roni863 11.06.10, 10:26 Kiedy dziecko powinno rozpocząć naukę języka obcego ?Specjaliści twierdzą że kiedy skończy 4 lata !"SENS" www.facebook.com/magazynsens Co sądzicie na ten temat. Rozwińcie wątek ! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 11.06.10, 16:25 Sadze, ze takiej nauki jak jest obecnie wcale nie powinno byc Odpowiedz Link
chinwag Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 12.06.10, 08:07 Gadasz jak Lepper. Co złego widzisz? Co miałoby tę obecna naukę zastąpić? Odpowiedz Link
bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 12.06.10, 12:53 Na polskim ma byc nauka czytania i pisania. Teraz jest historia, wylapywanie dziwactw z poezji, wymyslanie dla nich nazw i inne bzdety... Trzeba to czyms zastepowac? Wywalic to w cholere... Dzieciaki nia musza calymi dniami wkuwac bzdur... Ew zrobic cos w rodzaju kolka zainteresowan. A nauka czytania niech sobie bedzie jak jest. Po co znow kombinowac ?? Zreszta nie wiem... Jesli zmiany mialy by pomoc tym majacym trudnosci... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 12.06.10, 19:54 i tak maja sie uczyc czytac od podstawowki do matury? a co jak ktos sie juz nauczy czytac w gimnazjum? to juz na poslki nie chodzi? i tak z ciekawosci, na jakim przedmiocie maja sie nauczyc literatury polskiej? Odpowiedz Link
randybvain Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 13.06.10, 15:47 Może na jakimś osobnym? Bo obecnie na języku polskim uczy się literatury, a z ortografią to już ciężej - wystarczy wejść na forum Ortografia, by się o tym przekonać. Odpowiedz Link
bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 13.06.10, 16:06 Literatury nie trzeba sie "uczyc", jak ktos bedzie mial ochote to wystarczy, ze ja przeczyta. Dla innych mozna rozszerzyc np W-F. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 13.06.10, 19:32 jasne ze nie trzeba! tak ogolnie to ja bym nie uczyl tez np. biologii - jaki kon jest, kazdy widzi. wlasciwie to nie trzeba by uczyc tez psychologii - starczy ze czlowiek sie zastanowi nad soba. bimota: ty mozesz miec recepte na radykalne uzdrowienie polksiej nauki. zlikwidowac ja! bimota napisał: > Literatury nie trzeba sie "uczyc", jak ktos bedzie mial ochote to wystarczy, ze > ja przeczyta. Dla innych mozna rozszerzyc np W-F. Odpowiedz Link
randybvain Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 14.06.10, 19:38 Przejaskrawiasz. Liczba godzin poświęconych na polskim literaturze jest nieadekwatna do potrzeb większości uczniów oraz do zapotrzebowania na jej znajomość wśród absolwentów szkół. Uczniowie muszą się tego uczyć tylko po to, by otrzymać ocenę w szkole, w świecie poza szkołą jest ta nauka zupełnie bezcelowa i bezsensowna. Równie dobrze możnaby zacząć wymagać od uczniów znajomości esperanto. Literatura powinna służyć raczej jako przykład dobrego, poprawnego języka, formowania sensownych, treściwych wypowiedzi, wzór ortografii itp. Przerzucenie ciężaru na analizy literackie, pseudopsychologię postaci literackich oraz znajomość szczegółów wybranych książek doprowadziło do drastycznego zubożenia słownictwa oraz jego użytkowania wśród współczesnych Polaków. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 14.06.10, 22:48 nie sadze, zeby to co pwoeidziales odnosilo sie do nauki literatury. uczniowie w szkolach zazwyczaj ucza sie po to, zeby zdac. i to jest kwestia systemu nauczania, a nie nauczania literatury. co do drugiego, nie mam zdania, choc raczej watpie, ze jest taki zwiazek przyczynowo-skutkowy. Odpowiedz Link
bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 15.06.10, 00:27 A psychologia to w ktorej klasie byla ? Chyba mnie cos szczesliwie ominelo... Coz... kazdy ma swoje priorytety... Jedni wola bujac w oblokach inni robic cos praktyczniejszego (np z biologii)... Odpowiedz Link
bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 12.06.10, 12:55 Hi hi... pomylilem z polskim... Przedszkolanki znaja jezyki obce ? Odpowiedz Link
imponeross Jeden jezyk obcy to za malo 12.06.10, 14:36 roni863 napisał: > Kiedy dziecko powinno rozpocząć naukę języka obcego ?Specjaliści twierdzą że > kiedy skończy 4 lata !"SENS" > www.facebook.com/magazynsens Co sądzicie na ten temat. Rozwińcie wątek ! Lepiej jeszcze wczesniej niz 4 lata, dziecko jest wtedy prawdziwie dwujezyczne. Nie jest glupio uczyc dwoch lub trzech jezykow obcych jednoczesnie zreszta, jeden to obecnie za malo. Obowiazkowo nalezy uczyc dziecka angielskiego, poza tym dobrze tez innego jezyka obcego poza angielskim - np. hiszpanskiego, francuskiego, chinskiego czy arabskiego, ew. jakiegos jezyka 'niszowego' - np. finskiego, litewskiego, czeskiego itp. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 12.06.10, 23:55 a prawdziwe dziecko dwujezyczyne tak po prostu w domu sie uczy nie? i nagle staje sie 4-jezyczne, bo angielksi, hiszpanski i koniecznie chinski....jasna sprawa. a potem przyjedzie telewizja i jeszcze zrobi film dokumentalny o tym. Odpowiedz Link
imponeross Re: Jeden jezyk obcy to za malo 13.06.10, 13:32 dala.tata napisał: > a prawdziwe dziecko dwujezyczyne tak po prostu w domu sie uczy nie? i nagle > staje sie 4-jezyczne, bo angielksi, hiszpanski i koniecznie chinski....jasna > sprawa. a potem przyjedzie telewizja i jeszcze zrobi film dokumentalny o tym. To zadna znowu taka sensacja. Ludzi wielojezycznych jest sporo, moze akurat nie w Polsce, ale gdzie indziej w Europie to i owszem. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 13.06.10, 15:46 to, ze wielojezycznosc jest raczej standardem a nie wyjatkiem nie ma nic wspolnego z uczeniem dziecka wielojezycznosci. mozna nauczyc jezyka, bardzo watpie, ze mozna nauczyc wielojezycznosci w kontekscie jednojezycznym. Odpowiedz Link
imponeross Wielojezycznosc 14.06.10, 00:17 dala.tata napisał: > to, ze wielojezycznosc jest raczej standardem a nie wyjatkiem nie ma nic > wspolnego z uczeniem dziecka wielojezycznosci. mozna nauczyc jezyka, bardzo > watpie, ze mozna nauczyc wielojezycznosci w kontekscie jednojezycznym. Ok. Co rozumiesz przez termin wielojezycznosc? A wielojezycznosc w kontekscie jednojezycznym? Jesli dziecko zaczyna sie uczyc drugiego jezyka odpowiednio wczesnie, to w badaniu funkcjonalnym mozgu stymulacja osrodkow mowy bedzie wygladala inaczej niz w przypadku, kiedy drugiego jezyka zaczeto sie uczyc duzo pozniej (np. w wieku 15 lat). Poza znaczeniem w neurochirurgii nie ma to jednak praktycznie zadnego innego wiekszego znaczenia - drugim jezykiem mozna sie poslugiwac absolutnie biegle nawet jesli zaczeto sie go uczyc w wieku 15 lat. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Wielojezycznosc 14.06.10, 00:25 wielojezycznosc to dla mnie mowienie kilkoma jezykami jako native speaker. nie znam sie na ty, tak naprawde, jednak jakos nie wierze w tego typu wielojezycznosc w Polsce. a zatem przez naczuanie np. angielskiego jako jezyka obcego.ale chetnie sie czegos dowiem. Odpowiedz Link
imponeross A kto to jest native speaker? 14.06.10, 23:02 dala.tata napisał: > wielojezycznosc to dla mnie mowienie kilkoma jezykami jako native speaker. Ok. A kto to jest dla ciebie native speaker? Od ktorego roku zycia trzeba sie zetknac z jezykiem, zeby byc native speakerem? Od 2-go? 5- go? 10-go? A moze 12-go? A moze przed okresem dojrzewania plciowego? Czy jak? > nie znam sie na ty, tak naprawde, jednak jakos nie wierze w tego typu > wielojezycznosc w Polsce. a zatem przez naczuanie np. angielskiego jako jezyka > obcego.ale chetnie sie czegos dowiem. Jest troche par mieszanych w Polsce wychowujacych dzieci sila rzeczy w srodowisku wielojezycznym. Odpowiedz Link
dala.tata Re: A kto to jest native speaker? 14.06.10, 23:58 przede wszystkim pojecia native speakera jest polityczne. ale, native speaker jezyka X, to taki ktos, kto wychowuje sie w srodowisku jezykwoym X. i powiedzmy dalatata ktory mowi po polsku wychowuje dzieci ktore chodza do szkoly mowiac po angielsku. i sa przez to native'ami 2 jezykow, oczywiscie z jednym dominujacym. i tak, pary mieszane to jest kontekst wielojezyczny, co jednak nie zmienia faktu, ze Polska jest przede wszytskim krajem jednozycznym. Odpowiedz Link
zuq1 znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 15.06.10, 16:46 ..., którzy musieli się po 1945 wynieść do Niemiec. Ku mojemu zaskoczeniu jeszcze 40 lat później biegle mówili po polsku - na poziomie "nativowym", bez "akcentu". Wychowywali się po prostu w środowisku dwujęzycznym II RP. Na mój gust można ich nazwać zarówno nativami niemieckiego jak i polskiego. Zresztą najwybitniejszy niemiecki tłumacz polskiej literatury - Karl Dedecius - też pochodził z Łodzi. Odpowiedz Link
imponeross Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 15.06.10, 19:24 zuq1 napisał: > ..., którzy musieli się po 1945 wynieść do Niemiec. Ku mojemu > zaskoczeniu jeszcze 40 lat później biegle mówili po polsku - na > poziomie "nativowym", bez "akcentu". Wychowywali się po prostu w > środowisku dwujęzycznym II RP. Na mój gust można ich nazwać zarówno > nativami niemieckiego jak i polskiego. Zresztą najwybitniejszy > niemiecki tłumacz polskiej literatury - Karl Dedecius - też > pochodził z Łodzi. Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to takiego jezyka sie nie zapomina. Odpowiedz Link
dala.tata Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 15.06.10, 23:46 bardzo watpie w taka regule. i choc nie watpie w to, co mowil zuq, bardzo watpie, ze mowili zywym rozwijajacym sie jezykiem. dla przyklad, ja w pewnym momencie uslyszlaem slowo 'sciemniac'. i nagle sie okazalo ze moj polski zawiodl. nie dosc ze nie rozumialem tego slowa (w kontekscie moglo znaczyc klamac, wyolbrzymiac, przesadzac, ale nie wiedzialem ktore). przy czym ja mowie biegle po polsku i bez zadnego akcentu. bardzo mozlwie ze nie jestem juz native speakerem zadnego jezyka. imponeross napisał: > Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to takiego > jezyka sie nie zapomina. Odpowiedz Link
imponeross Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 18.06.10, 23:56 dala.tata napisał: > bardzo watpie w taka regule. i choc nie watpie w to, co mowil zuq, bardzo > watpie, ze mowili zywym rozwijajacym sie jezykiem. Ja nie watpie. > dla przyklad, ja w pewnym momencie uslyszlaem slowo 'sciemniac'. i nagle sie > okazalo ze moj polski zawiodl. nie dosc ze nie rozumialem tego slowa (w > kontekscie moglo znaczyc klamac, wyolbrzymiac, przesadzac, ale nie wiedzialem > ktore). przy czym ja mowie biegle po polsku i bez zadnego akcentu. > > bardzo mozlwie ze nie jestem juz native speakerem zadnego jezyka. Przesadzasz. Wszyscy co jakis czas spotykamy sie z nowymi slowami, uzywanymi glownie przez mlodziez, ktorych znaczenia domyslamy sie z kontekstu. > > imponeross napisał: > > > Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to takiego > > jezyka sie nie zapomina. > > Odpowiedz Link
dala.tata Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 19.06.10, 10:03 jednak bardzo rzadko sa to slowa w praktycznie uniwersalnym obiegu w spoleczesntwie. imponeross napisał: > Przesadzasz. Wszyscy co jakis czas spotykamy sie z nowymi slowami, > uzywanymi glownie przez mlodziez, ktorych znaczenia domyslamy sie z > kontekstu. > > > > > imponeross napisał: > > > > > Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to takiego > > > jezyka sie nie zapomina. > > > > Odpowiedz Link
imponeross Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 19.06.10, 20:19 dala.tata napisał: > jednak bardzo rzadko sa to slowa w praktycznie uniwersalnym obiegu w spoleczesn > twie. 'Sciemniac' nie jest w uniwersalnym obiegu w spoleczesntwie. > imponeross napisał: > > > Przesadzasz. Wszyscy co jakis czas spotykamy sie z nowymi slowami, > > uzywanymi glownie przez mlodziez, ktorych znaczenia domyslamy sie z > > kontekstu. > > > > > > > > imponeross napisał: > > > > > > > Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to taki > ego > > > > jezyka sie nie zapomina. > > > > > > > > Odpowiedz Link
imponeross Re: A kto to jest native speaker? 15.06.10, 19:23 dala.tata napisał: > przede wszystkim pojecia native speakera jest polityczne. > > ale, native speaker jezyka X, to taki ktos, kto wychowuje sie w srodowisku > jezykwoym X. A np. Wietnamczyk, ktory przyjechal do Szwecji w wieku 2 lat z rodzicami - bedzie native speakerem szwedzkiego czy nie? A gdyby mial 12 lat w momencie przyjazdu do Szwecji? > i powiedzmy dalatata ktory mowi po polsku wychowuje dzieci ktore > chodza do szkoly mowiac po angielsku. i sa przez to native'ami 2 jezykow, > oczywiscie z jednym dominujacym. A gdyby te dzieci mialy 16 i 17 lat to tez bedza native speakerami w takim przypadku? > i tak, pary mieszane to jest kontekst wielojezyczny, co jednak nie zmienia > faktu, ze Polska jest przede wszytskim krajem jednozycznym. > To nieistotne. Odpowiedz Link
dala.tata Re: A kto to jest native speaker? 15.06.10, 23:43 i z cala pewnoscia mozemy sie jeszcze zastanawiac co by bylo, gdyby przyjechal w wieku 3, 4, 5, 6 itd lat. tylko po co? nie mam pojecia, czy 18-latek wrzucony do nowego srodowiska stanie sie native'em. wiem, ze 28-latek, ja, nigdy nie stal sie native'm. choc z pewnoscia mowie lepiej po angieslku niz wiekszosc moich studentow. jednak oni mowia wlasnie jak nativi. a ja nie. Odpowiedz Link
randybvain Re: A kto to jest native speaker? 16.06.10, 22:58 To znaczy jak? Chodzi ci o wymowę, słownictwo czy styl? Odpowiedz Link
dala.tata Re: A kto to jest native speaker? 19.06.10, 10:02 to znaczy mam duzo wiekszy zasob slownictwa, mowie znacznie lepiej gramatycznie, wymowa zalezy od poziomu alkoholu . natomiast, najprosciej mozna by poweidziec, ze moj jeszyk jest formalniejszy. ja mowi, by tak rzec, jak lektor BBC, a nie jak zwykly czlowiek. Odpowiedz Link
imponeross Roznice biologiczne 19.06.10, 20:34 randybvain napisał: > To znaczy jak? Chodzi ci o wymowę, słownictwo czy styl? Prawdopodobnie wszystko to razem wziete. A jesli by mu zroboc badanie funkcjonalne mozgu w czasie jak mowi po polsku i jak mowi po angielsku, uaktywnia sie zupelnie inne osrodki mowy w korze. Dlatego takich ludzi nie wolno badac funkcjonalnie przed operacjami neurochirurgicznymi w jezyku wyuczonym, badanie musi byc przeprowadzone w jezyku ojczystym! Operacje w niektorych regionach mozgu moga byc grozne dla jezyka ojczystego, nie sa natomiast takie grozne dla jezyka wyuczonego pozniej. Odpowiedz Link
imponeross Re: A kto to jest native speaker? 19.06.10, 20:22 dala.tata napisał: > i z cala pewnoscia mozemy sie jeszcze zastanawiac co by bylo, gdyby przyjechal > w > wieku 3, 4, 5, 6 itd lat. tylko po co? Jak to po co? Zeby wiedziec, gdzie jest granica. > nie mam pojecia, czy 18-latek wrzucony do nowego srodowiska stanie sie > native'em. wiem, ze 28-latek, ja, nigdy nie stal sie native'm. choc z pewnoscia > mowie lepiej po angieslku niz wiekszosc moich studentow. jednak oni mowia > wlasnie jak nativi. a ja nie. 28-latek jest zdecydowanie za stary by stac sie native speakerem. Odpowiedz Link
dala.tata Re: A kto to jest native speaker? 19.06.10, 20:25 no to trzeba by zrobic badania, ktore, jak podejrzewam, zrobiono juz wielokrtonie. po prsotu nie widze sesnu teraz rozwazac wszystkich poszczeoglnych przedzialow wiekowych. Odpowiedz Link
imponeross Re: A kto to jest native speaker? 24.06.10, 01:51 dala.tata napisał: > no to trzeba by zrobic badania, ktore, jak podejrzewam, zrobiono juz > wielokrtonie. po prsotu nie widze sesnu teraz rozwazac wszystkich poszczeoglnyc > h > przedzialow wiekowych. Prawdopodobnie okres dojrzewania jest ta granica. Odpowiedz Link
randybvain Re: Jeden jezyk obcy to za malo 13.06.10, 15:49 Dzieci z Indii w domu mówią lokalnym dialektem, oprócz tego muszą znać hindi, w szkole uczą się angielskiego, a jeśli są w multikulturalnym środowisku, to mogą się nauczyć więcej języków. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 13.06.10, 19:10 to pojedz sobie do Indii i zobacz ze angielski nie jest czescia wielojezycznosci. jest wyraznie jezykiem obcym. chyba ze dla ciebie wielojezycznosc to to, ze ludzie ucza sie kilku jezykow obcych. jes tto oryginalna definicja wielojezycznosci, ale jelsi ci z nia dobrze, nie przejmuj sie mna. randybvain napisał: > Dzieci z Indii w domu mówią lokalnym dialektem, oprócz tego muszą znać hindi, w > szkole uczą się angielskiego, a jeśli są w multikulturalnym środowisku, to mogą > się nauczyć więcej języków. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Jeden jezyk obcy to za malo 14.06.10, 03:52 dala.tata napisał: > chyba ze dla ciebie > wielojezycznosc to to, ze ludzie ucza sie kilku jezykow obcych. jes tto > oryginalna definicja wielojezycznosci Tak jest standardowo definiowana wielojezycznosc w Europie. W badaniach psycholingwistycznych zreszta tez. Co do tego, czy jezyk jest ojczysty czy obcy, to wypadaloby chyba tych ludzi zapytac, co? Zapytaj imigranta z Mauritiusa, jaki jest jego jezyk ojczysty. Ci ludzie z Indii, Singapuru czy Mauritiusa sa rodzimymi uzytkownikami jezyka angielskiego. A ze jest troche inny niz angielski z UK czy US, to niefart. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 14.06.10, 22:46 chario, masz racje, nalezaloby to rozroznic. rzeczywiscie w Europie wlasnie tak jest to widziane, bo Europa jest glownie jednojezyczna. co do problemow, co jest jezykiem ojczystym, to znow: masz w pelni racje. starczy o to zapytac moje dwujezyczne dzieci. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Jeden jezyk obcy to za malo 16.06.10, 14:34 dala.tata napisał: > chario, masz racje, nalezaloby to rozroznic. rzeczywiscie w Europie wlasnie tak > jest to widziane, bo Europa jest glownie jednojezyczna. To jest jeden z powodow, ale nie najwazniejszy. Badania nad wielojezycznoscia w Europie prowadzi sie glownie na Baskach, Katalonczykach i takich tam, czyli na ludziach, ktorzy sa dwujezyczni od dziecka, a troche pozniej nauczyli sie trzeciego, a nawet czwartego jezyka. Odpowiedz Link
randybvain Re: Jeden jezyk obcy to za malo 14.06.10, 19:46 Nie tyle uczą, co posługują się różnymi językami. Akurat mam dobry przykład z Gujarati. Mimo, że gujarati jest ich pierwszym językiem, dziękują sobie hinduskim słowem! Często też używają angielskich wyrazów wetkniętych w zdania w swym języku. Inny przykład, to moja koleżanka z walijskiego, której pierwszym językiem był malajski, drugim mandaryński, a obecnie posługuje się angielskim, jednak w określonych sytuacjach preferuje słownictwo i struktury gramatyczne jednego z tych języków. Np. gdy uderzy się w palec, klnie po angielsku... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 14.06.10, 22:50 ale code-switching to jest jeszcze insza inszosc i nie ma wiele wspolnego z wielojezycznoscia. ja na przyklad licze zawsze po polskiu, choc o pracy wole mowic po angieslku. Odpowiedz Link
zuq1 test języka głównego 15.06.10, 16:50 "ja na przyklad licze zawsze po polskiu, choc o pracy wole mowic po angieslku." - to ponoć jest probierz, który jest językiem ojczystym: po jakiemu się liczy i odmawia "Ojcze nasz..." Odpowiedz Link
charioteer1 Re: test języka głównego 16.06.10, 14:42 zuq1 napisał: > "ja na przyklad licze zawsze po polskiu, choc o pracy wole > mowic po angieslku." - to ponoć jest probierz, który jest językiem > ojczystym: po jakiemu się liczy i odmawia "Ojcze nasz..." Podobno, choc raczej chyba bedzie jednak wskazywac na dominacje. Mnie sie juz zdarzalo liczyc po angielsku. Odpowiedz Link
randybvain Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 13.06.10, 15:52 To zależy od dziecka i jego zdolności językowych. Czytałem, że jeden sławny poliglota myślał, że każdy z członków jego rodziny ma osobny język, gdyż matka mówiła jednym, ojciec drugim, dziadkowie innym. Dla niego było to normalne. Dzieci moich znajomych potwierdzają jednak tendencję do szybkiego przyswajania słów obcego języka (dwu- i trzylatki w angielskim przedszkolu). Jednak na forum pisuje się o przypadkach równie szybkiego zapominania, gdy to środowisko innojęzyczne się zmieni, np. przez powrót do Polski. Odpowiedz Link