Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ?

11.06.10, 10:26
Kiedy dziecko powinno rozpocząć naukę języka obcego ?Specjaliści twierdzą że
kiedy skończy 4 lata !"SENS"
www.facebook.com/magazynsens Co sądzicie na ten temat. Rozwińcie wątek !
    • bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 11.06.10, 16:25
      Sadze, ze takiej nauki jak jest obecnie wcale nie powinno byc
      • chinwag Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 12.06.10, 08:07
        Gadasz jak Lepper.

        Co złego widzisz?

        Co miałoby tę obecna naukę zastąpić?
        • bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 12.06.10, 12:53
          Na polskim ma byc nauka czytania i pisania. Teraz jest historia, wylapywanie
          dziwactw z poezji, wymyslanie dla nich nazw i inne bzdety...

          Trzeba to czyms zastepowac? Wywalic to w cholere... Dzieciaki nia musza calymi
          dniami wkuwac bzdur... Ew zrobic cos w rodzaju kolka zainteresowan.

          A nauka czytania niech sobie bedzie jak jest. Po co znow kombinowac ?? Zreszta
          nie wiem... Jesli zmiany mialy by pomoc tym majacym trudnosci...
          • dala.tata Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 12.06.10, 19:54
            i tak maja sie uczyc czytac od podstawowki do matury? a co jak ktos sie juz
            nauczy czytac w gimnazjum? to juz na poslki nie chodzi?

            i tak z ciekawosci, na jakim przedmiocie maja sie nauczyc literatury polskiej?
            • randybvain Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 13.06.10, 15:47
              Może na jakimś osobnym? Bo obecnie na języku polskim uczy się literatury, a z
              ortografią to już ciężej - wystarczy wejść na forum Ortografia, by się o tym
              przekonać.
            • bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 13.06.10, 16:06
              Literatury nie trzeba sie "uczyc", jak ktos bedzie mial ochote to wystarczy, ze
              ja przeczyta. Dla innych mozna rozszerzyc np W-F. tongue_out
              • dala.tata Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 13.06.10, 19:32
                jasne ze nie trzeba! tak ogolnie to ja bym nie uczyl tez np. biologii - jaki kon
                jest, kazdy widzi. wlasciwie to nie trzeba by uczyc tez psychologii - starczy ze
                czlowiek sie zastanowi nad soba.

                bimota: ty mozesz miec recepte na radykalne uzdrowienie polksiej nauki.
                zlikwidowac ja!

                bimota napisał:

                > Literatury nie trzeba sie "uczyc", jak ktos bedzie mial ochote to wystarczy, ze
                > ja przeczyta. Dla innych mozna rozszerzyc np W-F. tongue_out
                • randybvain Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 14.06.10, 19:38
                  Przejaskrawiasz. Liczba godzin poświęconych na polskim literaturze
                  jest nieadekwatna do potrzeb większości uczniów oraz do
                  zapotrzebowania na jej znajomość wśród absolwentów szkół. Uczniowie
                  muszą się tego uczyć tylko po to, by otrzymać ocenę w szkole, w
                  świecie poza szkołą jest ta nauka zupełnie bezcelowa i bezsensowna.
                  Równie dobrze możnaby zacząć wymagać od uczniów znajomości esperanto.

                  Literatura powinna służyć raczej jako przykład dobrego, poprawnego
                  języka, formowania sensownych, treściwych wypowiedzi, wzór
                  ortografii itp. Przerzucenie ciężaru na analizy literackie,
                  pseudopsychologię postaci literackich oraz znajomość szczegółów
                  wybranych książek doprowadziło do drastycznego zubożenia słownictwa
                  oraz jego użytkowania wśród współczesnych Polaków.
                  • dala.tata Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 14.06.10, 22:48
                    nie sadze, zeby to co pwoeidziales odnosilo sie do nauki literatury. uczniowie w
                    szkolach zazwyczaj ucza sie po to, zeby zdac. i to jest kwestia systemu
                    nauczania, a nie nauczania literatury.

                    co do drugiego, nie mam zdania, choc raczej watpie, ze jest taki zwiazek
                    przyczynowo-skutkowy.
                • bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 15.06.10, 00:27
                  A psychologia to w ktorej klasie byla ? Chyba mnie cos szczesliwie ominelo... smile

                  Coz... kazdy ma swoje priorytety... Jedni wola bujac w oblokach inni robic cos
                  praktyczniejszego (np z biologii)...
    • bimota Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 12.06.10, 12:55
      Hi hi... pomylilem z polskim... smile

      Przedszkolanki znaja jezyki obce ?
    • imponeross Jeden jezyk obcy to za malo 12.06.10, 14:36
      roni863 napisał:

      > Kiedy dziecko powinno rozpocząć naukę języka obcego ?Specjaliści
      twierdzą że
      > kiedy skończy 4 lata !"SENS"
      > www.facebook.com/magazynsens Co sądzicie na ten
      temat. Rozwińcie wątek !

      Lepiej jeszcze wczesniej niz 4 lata, dziecko jest wtedy prawdziwie
      dwujezyczne. Nie jest glupio uczyc dwoch lub trzech jezykow obcych
      jednoczesnie zreszta, jeden to obecnie za malo. Obowiazkowo nalezy
      uczyc dziecka angielskiego, poza tym dobrze tez innego jezyka obcego
      poza angielskim - np. hiszpanskiego, francuskiego, chinskiego czy
      arabskiego, ew. jakiegos jezyka 'niszowego' - np. finskiego,
      litewskiego, czeskiego itp.
      • dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 12.06.10, 23:55
        a prawdziwe dziecko dwujezyczyne tak po prostu w domu sie uczy nie? i nagle
        staje sie 4-jezyczne, bo angielksi, hiszpanski i koniecznie chinski....jasna
        sprawa. a potem przyjedzie telewizja i jeszcze zrobi film dokumentalny o tym.
        • imponeross Re: Jeden jezyk obcy to za malo 13.06.10, 13:32
          dala.tata napisał:

          > a prawdziwe dziecko dwujezyczyne tak po prostu w domu sie uczy
          nie? i nagle
          > staje sie 4-jezyczne, bo angielksi, hiszpanski i koniecznie
          chinski....jasna
          > sprawa. a potem przyjedzie telewizja i jeszcze zrobi film
          dokumentalny o tym.

          To zadna znowu taka sensacja. Ludzi wielojezycznych jest sporo, moze
          akurat nie w Polsce, ale gdzie indziej w Europie to i owszem.
          • dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 13.06.10, 15:46
            to, ze wielojezycznosc jest raczej standardem a nie wyjatkiem nie ma nic
            wspolnego z uczeniem dziecka wielojezycznosci. mozna nauczyc jezyka, bardzo
            watpie, ze mozna nauczyc wielojezycznosci w kontekscie jednojezycznym.
            • imponeross Wielojezycznosc 14.06.10, 00:17
              dala.tata napisał:

              > to, ze wielojezycznosc jest raczej standardem a nie wyjatkiem nie
              ma nic
              > wspolnego z uczeniem dziecka wielojezycznosci. mozna nauczyc
              jezyka, bardzo
              > watpie, ze mozna nauczyc wielojezycznosci w kontekscie
              jednojezycznym.

              Ok. Co rozumiesz przez termin wielojezycznosc? A wielojezycznosc w
              kontekscie jednojezycznym? Jesli dziecko zaczyna sie uczyc drugiego
              jezyka odpowiednio wczesnie, to w badaniu funkcjonalnym mozgu
              stymulacja osrodkow mowy bedzie wygladala inaczej niz w przypadku,
              kiedy drugiego jezyka zaczeto sie uczyc duzo pozniej (np. w wieku 15
              lat). Poza znaczeniem w neurochirurgii nie ma to jednak praktycznie
              zadnego innego wiekszego znaczenia - drugim jezykiem mozna sie
              poslugiwac absolutnie biegle nawet jesli zaczeto sie go uczyc w
              wieku 15 lat.
              • dala.tata Re: Wielojezycznosc 14.06.10, 00:25
                wielojezycznosc to dla mnie mowienie kilkoma jezykami jako native speaker.

                nie znam sie na ty, tak naprawde, jednak jakos nie wierze w tego typu
                wielojezycznosc w Polsce. a zatem przez naczuanie np. angielskiego jako jezyka
                obcego.ale chetnie sie czegos dowiem.
                • imponeross A kto to jest native speaker? 14.06.10, 23:02
                  dala.tata napisał:

                  > wielojezycznosc to dla mnie mowienie kilkoma jezykami jako native
                  speaker.

                  Ok. A kto to jest dla ciebie native speaker? Od ktorego roku zycia
                  trzeba sie zetknac z jezykiem, zeby byc native speakerem? Od 2-go? 5-
                  go? 10-go? A moze 12-go? A moze przed okresem dojrzewania plciowego?
                  Czy jak?

                  > nie znam sie na ty, tak naprawde, jednak jakos nie wierze w tego
                  typu
                  > wielojezycznosc w Polsce. a zatem przez naczuanie np. angielskiego
                  jako jezyka
                  > obcego.ale chetnie sie czegos dowiem.

                  Jest troche par mieszanych w Polsce wychowujacych dzieci sila rzeczy
                  w srodowisku wielojezycznym.
                  • dala.tata Re: A kto to jest native speaker? 14.06.10, 23:58
                    przede wszystkim pojecia native speakera jest polityczne.

                    ale, native speaker jezyka X, to taki ktos, kto wychowuje sie w srodowisku
                    jezykwoym X. i powiedzmy dalatata ktory mowi po polsku wychowuje dzieci ktore
                    chodza do szkoly mowiac po angielsku. i sa przez to native'ami 2 jezykow,
                    oczywiscie z jednym dominujacym.

                    i tak, pary mieszane to jest kontekst wielojezyczny, co jednak nie zmienia
                    faktu, ze Polska jest przede wszytskim krajem jednozycznym.
                    • zuq1 znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 15.06.10, 16:46
                      ..., którzy musieli się po 1945 wynieść do Niemiec. Ku mojemu
                      zaskoczeniu jeszcze 40 lat później biegle mówili po polsku - na
                      poziomie "nativowym", bez "akcentu". Wychowywali się po prostu w
                      środowisku dwujęzycznym II RP. Na mój gust można ich nazwać zarówno
                      nativami niemieckiego jak i polskiego. Zresztą najwybitniejszy
                      niemiecki tłumacz polskiej literatury - Karl Dedecius - też
                      pochodził z Łodzi.
                      • imponeross Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 15.06.10, 19:24
                        zuq1 napisał:

                        > ..., którzy musieli się po 1945 wynieść do Niemiec. Ku mojemu
                        > zaskoczeniu jeszcze 40 lat później biegle mówili po polsku - na
                        > poziomie "nativowym", bez "akcentu". Wychowywali się po prostu w
                        > środowisku dwujęzycznym II RP. Na mój gust można ich nazwać
                        zarówno
                        > nativami niemieckiego jak i polskiego. Zresztą najwybitniejszy
                        > niemiecki tłumacz polskiej literatury - Karl Dedecius - też
                        > pochodził z Łodzi.

                        Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to takiego
                        jezyka sie nie zapomina.
                        • dala.tata Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 15.06.10, 23:46
                          bardzo watpie w taka regule. i choc nie watpie w to, co mowil zuq, bardzo
                          watpie, ze mowili zywym rozwijajacym sie jezykiem.

                          dla przyklad, ja w pewnym momencie uslyszlaem slowo 'sciemniac'. i nagle sie
                          okazalo ze moj polski zawiodl. nie dosc ze nie rozumialem tego slowa (w
                          kontekscie moglo znaczyc klamac, wyolbrzymiac, przesadzac, ale nie wiedzialem
                          ktore). przy czym ja mowie biegle po polsku i bez zadnego akcentu.

                          bardzo mozlwie ze nie jestem juz native speakerem zadnego jezyka.


                          imponeross napisał:

                          > Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to takiego
                          > jezyka sie nie zapomina.
                          • imponeross Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 18.06.10, 23:56
                            dala.tata napisał:

                            > bardzo watpie w taka regule. i choc nie watpie w to, co mowil zuq,
                            bardzo
                            > watpie, ze mowili zywym rozwijajacym sie jezykiem.

                            Ja nie watpie.

                            > dla przyklad, ja w pewnym momencie uslyszlaem slowo 'sciemniac'. i
                            nagle sie
                            > okazalo ze moj polski zawiodl. nie dosc ze nie rozumialem tego
                            slowa (w
                            > kontekscie moglo znaczyc klamac, wyolbrzymiac, przesadzac, ale nie
                            wiedzialem
                            > ktore). przy czym ja mowie biegle po polsku i bez zadnego akcentu.
                            >
                            > bardzo mozlwie ze nie jestem juz native speakerem zadnego jezyka.

                            Przesadzasz. Wszyscy co jakis czas spotykamy sie z nowymi slowami,
                            uzywanymi glownie przez mlodziez, ktorych znaczenia domyslamy sie z
                            kontekstu.

                            >
                            > imponeross napisał:
                            >
                            > > Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to takiego
                            > > jezyka sie nie zapomina.
                            >
                            >
                            • dala.tata Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 19.06.10, 10:03
                              jednak bardzo rzadko sa to slowa w praktycznie uniwersalnym obiegu w spoleczesntwie.

                              imponeross napisał:

                              > Przesadzasz. Wszyscy co jakis czas spotykamy sie z nowymi slowami,
                              > uzywanymi glownie przez mlodziez, ktorych znaczenia domyslamy sie z
                              > kontekstu.
                              >
                              > >
                              > > imponeross napisał:
                              > >
                              > > > Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to takiego
                              > > > jezyka sie nie zapomina.
                              > >
                              > >
                              • imponeross Re: znałem dwoje starych Niemców z Łodzi... 19.06.10, 20:19
                                dala.tata napisał:

                                > jednak bardzo rzadko sa to slowa w praktycznie uniwersalnym obiegu
                                w spoleczesn
                                > twie.

                                'Sciemniac' nie jest w uniwersalnym obiegu w spoleczesntwie.

                                > imponeross napisał:
                                >
                                > > Przesadzasz. Wszyscy co jakis czas spotykamy sie z nowymi
                                slowami,
                                > > uzywanymi glownie przez mlodziez, ktorych znaczenia domyslamy
                                sie z
                                > > kontekstu.
                                > >
                                > > >
                                > > > imponeross napisał:
                                > > >
                                > > > > Oczywiscie, jesli poslkim poslugiwali sie 'od zawsze' to taki
                                > ego
                                > > > > jezyka sie nie zapomina.
                                > > >
                                > > >
                                >
                                >
                    • imponeross Re: A kto to jest native speaker? 15.06.10, 19:23
                      dala.tata napisał:

                      > przede wszystkim pojecia native speakera jest polityczne.
                      >
                      > ale, native speaker jezyka X, to taki ktos, kto wychowuje sie w
                      srodowisku
                      > jezykwoym X.

                      A np. Wietnamczyk, ktory przyjechal do Szwecji w wieku 2 lat z
                      rodzicami - bedzie native speakerem szwedzkiego czy nie? A gdyby
                      mial 12 lat w momencie przyjazdu do Szwecji?

                      > i powiedzmy dalatata ktory mowi po polsku wychowuje dzieci ktore
                      > chodza do szkoly mowiac po angielsku. i sa przez to native'ami 2
                      jezykow,
                      > oczywiscie z jednym dominujacym.

                      A gdyby te dzieci mialy 16 i 17 lat to tez bedza native speakerami w
                      takim przypadku?

                      > i tak, pary mieszane to jest kontekst wielojezyczny, co jednak nie
                      zmienia
                      > faktu, ze Polska jest przede wszytskim krajem jednozycznym.
                      >

                      To nieistotne.
                      • dala.tata Re: A kto to jest native speaker? 15.06.10, 23:43
                        i z cala pewnoscia mozemy sie jeszcze zastanawiac co by bylo, gdyby przyjechal w
                        wieku 3, 4, 5, 6 itd lat. tylko po co?

                        nie mam pojecia, czy 18-latek wrzucony do nowego srodowiska stanie sie
                        native'em. wiem, ze 28-latek, ja, nigdy nie stal sie native'm. choc z pewnoscia
                        mowie lepiej po angieslku niz wiekszosc moich studentow. jednak oni mowia
                        wlasnie jak nativi. a ja nie.
                        • randybvain Re: A kto to jest native speaker? 16.06.10, 22:58
                          To znaczy jak? Chodzi ci o wymowę, słownictwo czy styl?
                          • dala.tata Re: A kto to jest native speaker? 19.06.10, 10:02
                            to znaczy mam duzo wiekszy zasob slownictwa, mowie znacznie lepiej gramatycznie,
                            wymowa zalezy od poziomu alkoholu smile. natomiast, najprosciej mozna by
                            poweidziec, ze moj jeszyk jest formalniejszy. ja mowi, by tak rzec, jak lektor
                            BBC, a nie jak zwykly czlowiek.
                          • imponeross Roznice biologiczne 19.06.10, 20:34
                            randybvain napisał:

                            > To znaczy jak? Chodzi ci o wymowę, słownictwo czy styl?

                            Prawdopodobnie wszystko to razem wziete. A jesli by mu zroboc
                            badanie funkcjonalne mozgu w czasie jak mowi po polsku i jak mowi po
                            angielsku, uaktywnia sie zupelnie inne osrodki mowy w korze. Dlatego
                            takich ludzi nie wolno badac funkcjonalnie przed operacjami
                            neurochirurgicznymi w jezyku wyuczonym, badanie musi byc
                            przeprowadzone w jezyku ojczystym! Operacje w niektorych regionach
                            mozgu moga byc grozne dla jezyka ojczystego, nie sa natomiast takie
                            grozne dla jezyka wyuczonego pozniej.

                        • imponeross Re: A kto to jest native speaker? 19.06.10, 20:22
                          dala.tata napisał:

                          > i z cala pewnoscia mozemy sie jeszcze zastanawiac co by bylo,
                          gdyby przyjechal
                          > w
                          > wieku 3, 4, 5, 6 itd lat. tylko po co?

                          Jak to po co? Zeby wiedziec, gdzie jest granica.

                          > nie mam pojecia, czy 18-latek wrzucony do nowego srodowiska stanie
                          sie
                          > native'em. wiem, ze 28-latek, ja, nigdy nie stal sie native'm.
                          choc z pewnoscia
                          > mowie lepiej po angieslku niz wiekszosc moich studentow. jednak
                          oni mowia
                          > wlasnie jak nativi. a ja nie.

                          28-latek jest zdecydowanie za stary by stac sie native speakerem.
                          • dala.tata Re: A kto to jest native speaker? 19.06.10, 20:25
                            no to trzeba by zrobic badania, ktore, jak podejrzewam, zrobiono juz
                            wielokrtonie. po prsotu nie widze sesnu teraz rozwazac wszystkich poszczeoglnych
                            przedzialow wiekowych.
                            • imponeross Re: A kto to jest native speaker? 24.06.10, 01:51
                              dala.tata napisał:

                              > no to trzeba by zrobic badania, ktore, jak podejrzewam, zrobiono
                              juz
                              > wielokrtonie. po prsotu nie widze sesnu teraz rozwazac wszystkich
                              poszczeoglnyc
                              > h
                              > przedzialow wiekowych.

                              Prawdopodobnie okres dojrzewania jest ta granica.
        • randybvain Re: Jeden jezyk obcy to za malo 13.06.10, 15:49
          Dzieci z Indii w domu mówią lokalnym dialektem, oprócz tego muszą znać hindi, w
          szkole uczą się angielskiego, a jeśli są w multikulturalnym środowisku, to mogą
          się nauczyć więcej języków.
          • dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 13.06.10, 19:10
            to pojedz sobie do Indii i zobacz ze angielski nie jest czescia
            wielojezycznosci. jest wyraznie jezykiem obcym. chyba ze dla ciebie
            wielojezycznosc to to, ze ludzie ucza sie kilku jezykow obcych. jes tto
            oryginalna definicja wielojezycznosci, ale jelsi ci z nia dobrze, nie przejmuj
            sie mna.



            randybvain napisał:

            > Dzieci z Indii w domu mówią lokalnym dialektem, oprócz tego muszą znać hindi, w
            > szkole uczą się angielskiego, a jeśli są w multikulturalnym środowisku, to mogą
            > się nauczyć więcej języków.
            • charioteer1 Re: Jeden jezyk obcy to za malo 14.06.10, 03:52
              dala.tata napisał:

              > chyba ze dla ciebie
              > wielojezycznosc to to, ze ludzie ucza sie kilku jezykow obcych. jes tto
              > oryginalna definicja wielojezycznosci


              Tak jest standardowo definiowana wielojezycznosc w Europie. W badaniach
              psycholingwistycznych zreszta tez.

              Co do tego, czy jezyk jest ojczysty czy obcy, to wypadaloby chyba tych ludzi
              zapytac, co? Zapytaj imigranta z Mauritiusa, jaki jest jego jezyk ojczysty. Ci
              ludzie z Indii, Singapuru czy Mauritiusa sa rodzimymi uzytkownikami jezyka
              angielskiego. A ze jest troche inny niz angielski z UK czy US, to niefart.
              • dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 14.06.10, 22:46
                chario, masz racje, nalezaloby to rozroznic. rzeczywiscie w Europie wlasnie tak
                jest to widziane, bo Europa jest glownie jednojezyczna.

                co do problemow, co jest jezykiem ojczystym, to znow: masz w pelni racje.
                starczy o to zapytac moje dwujezyczne dzieci.
                • charioteer1 Re: Jeden jezyk obcy to za malo 16.06.10, 14:34
                  dala.tata napisał:

                  > chario, masz racje, nalezaloby to rozroznic. rzeczywiscie w Europie wlasnie tak
                  > jest to widziane, bo Europa jest glownie jednojezyczna.

                  To jest jeden z powodow, ale nie najwazniejszy. Badania nad wielojezycznoscia w
                  Europie prowadzi sie glownie na Baskach, Katalonczykach i takich tam, czyli na
                  ludziach, ktorzy sa dwujezyczni od dziecka, a troche pozniej nauczyli sie
                  trzeciego, a nawet czwartego jezyka.
            • randybvain Re: Jeden jezyk obcy to za malo 14.06.10, 19:46
              Nie tyle uczą, co posługują się różnymi językami. Akurat mam dobry
              przykład z Gujarati. Mimo, że gujarati jest ich pierwszym językiem,
              dziękują sobie hinduskim słowem! Często też używają angielskich
              wyrazów wetkniętych w zdania w swym języku.
              Inny przykład, to moja koleżanka z walijskiego, której pierwszym
              językiem był malajski, drugim mandaryński, a obecnie posługuje się
              angielskim, jednak w określonych sytuacjach preferuje słownictwo i
              struktury gramatyczne jednego z tych języków. Np. gdy uderzy się w
              palec, klnie po angielsku...
              • dala.tata Re: Jeden jezyk obcy to za malo 14.06.10, 22:50
                ale code-switching to jest jeszcze insza inszosc i nie ma wiele wspolnego z
                wielojezycznoscia. ja na przyklad licze zawsze po polskiu, choc o pracy wole
                mowic po angieslku.
                • zuq1 test języka głównego 15.06.10, 16:50
                  "ja na przyklad licze zawsze po polskiu, choc o pracy wole
                  mowic po angieslku." - to ponoć jest probierz, który jest językiem
                  ojczystym: po jakiemu się liczy i odmawia "Ojcze nasz..."
                  • charioteer1 Re: test języka głównego 16.06.10, 14:42
                    zuq1 napisał:

                    > "ja na przyklad licze zawsze po polskiu, choc o pracy wole
                    > mowic po angieslku." - to ponoć jest probierz, który jest językiem
                    > ojczystym: po jakiemu się liczy i odmawia "Ojcze nasz..."

                    Podobno, choc raczej chyba bedzie jednak wskazywac na dominacje. Mnie sie juz
                    zdarzalo liczyc po angielsku.
    • randybvain Re: Kiedy dziecko powinno rozpocząć ... ? 13.06.10, 15:52
      To zależy od dziecka i jego zdolności językowych. Czytałem, że jeden sławny
      poliglota myślał, że każdy z członków jego rodziny ma osobny język, gdyż matka
      mówiła jednym, ojciec drugim, dziadkowie innym. Dla niego było to normalne.
      Dzieci moich znajomych potwierdzają jednak tendencję do szybkiego przyswajania
      słów obcego języka (dwu- i trzylatki w angielskim przedszkolu). Jednak na forum
      pisuje się o przypadkach równie szybkiego zapominania, gdy to środowisko
      innojęzyczne się zmieni, np. przez powrót do Polski.
Pełna wersja