Skąd się wzięło krakowskie "na pole"...

27.07.10, 18:22
I czemu mieszkańcy Warszawy wychodzą "na dwór"...
    • trzeci-konkwistador w Poznaniu też chodziłem na dwór. 27.07.10, 21:34
      Bo my to szlachta, a w Krakowie - parobki. smile
      • jarkoni Re: w Poznaniu też chodziłem na dwór. 28.07.10, 16:25
        W sumie Poznań to WIELKOpolska, a Kraków Małopolska, ale to chyba niczego nie
        tłumaczy...
        Sam jestem od zawsze ciekaw tego "pola" Krakowiaków..
        • monalajza Re: w Poznaniu też chodziłem na dwór. 28.07.10, 22:13
          bo małopolska musiała wyjść z dworu na pole a reszta odwrotnie...podobnosmile
    • tymon99 Re: Skąd się wzięło krakowskie "na pole"... 29.07.10, 02:12
      mieszkańcy warszawy wychodzą "na dworze". i potem na tym "dworzu"
      przebywają.
    • wei.wu.wei Re: Skąd się wzięło krakowskie "na pole"... 29.07.10, 02:40
      www.rdc.pl/index.php?/pol/artykuly/kulturalne_rdc/isc_na_dwor_czy_isc_na_pole
      • jarkoni Re: Skąd się wzięło krakowskie "na pole"... 29.07.10, 16:28
        Profesor Bralczyk: może Pani nadal mówić, że wychodzi Pani na dwór..
        Co sugeruje, że Profesorowi bliższe sercu i bliższe polszczyźnie jest
        wychodzenie "na pole"
        • wei.wu.wei Re: Skąd się wzięło krakowskie "na pole"... 29.07.10, 21:35
          To, co sercu bliższe danej osobie - nawet językoznawcy - raczej nie definiuje polszczyzny. Bo zawsze bliższe nam będzie to, czym skorupka za młodu.
          Bardziej istotne jest to, co - właśnie jako językoznawca - mówi na końcu:
          Niech Pani nadal mówi, że Pani wychodzi na dwór. Myślę, że w Polsce jest to forma bardziej JUŻ rozpowszechniona.

          Najważniejsze jest moim zdaniem tylko to, żebyśmy wiedzieli o tych różnicach. Dzięki temu wiedziałem, co ma na myśli Krakus mówiąc, żebyśmy lepiej wyszli na pole (z przejścia podziemnego).

          • wei.wu.wei PS 29.07.10, 21:42
            Ta sytuacja pokazuje zresztą subtelniejszą różnicę - ja bym znajdując się w
            przejściu podziemnym w życiu nie powiedział: chodźmy na dwór.
            "do góry", "na zewnątrz", ewentualnie "na powietrze" - to tak. Ale "na dwór"? Nigdy.
            • happymom Re: PS 29.07.10, 22:22
              Ja wychodzę na dwór smile
              Wychodzenie na pole mnie niezmiennie bawi. Pozytywnie oczywiściebig_grin Mam
              wrażenie,że osoba która to mówi zaraz chwyci cepa i pójdzie młócić.
              • wei.wu.wei Re: PS 29.07.10, 22:36
                A ja raczej zazdroszczę. Bo widzę panicza, co mówi: ta, ta i ta - wieczorem
                proszę przyjść posprzątać mi sypialnię.
            • witekjs Re: PS 29.07.10, 22:32
              Dziękuję Ci Wei.wu.wei za Bralczyka i Twoje komentarze.
              Jestem z Warszawy i też mówię na dwór i na zewnątrz.

              Pozdrawiam. Witek
              • wei.wu.wei Re: PS 29.07.10, 22:37
                Zawsze do usług smile
    • witekjs Re: Skąd się wzięło krakowskie "idze, idze" 31.07.10, 00:25
      Na studiach miałem kolegę, który oprócz "na pole" mówił również, "idze, idze".
      Czy możecie coś o tym napisać?

      Witek
      • tymon99 Re: Skąd się wzięło krakowskie "idze, idze" 01.08.10, 17:15
        czego nie rozumiesz w słowie "idźże"?
Pełna wersja