kazeta.pl55
31.08.10, 08:25
Witam!
Z zapisem głosek przez wiele stuleci było tak różnie, że do dziś trudno się w
tym połapać. Wymienię tylko kilka:
C --> K
PH -> F
TH -> T itd. itp.
Rozwijając przykład pierwszy mamy:
* C + M + B, co niby znaczyć ma: "Casper Melchior Baltasar", albo "Christus
Mansionem Benedicat", abo: "Christus Multorum Benefactor"
* Carolus, Carl, Karl, Karol,
* Coca Cola -> Koka Kola (no może jeszcze nie), ale Polokokta.
* Cowboy -> Kowboy (Jedzie Cowboy na cobyle.)
* Chor -> Kor (tak, tak, mówią!)
Jakie przyczyny Waszym zdaniem powodują, że w zapisie (nie w wygłosie) "C"
zastępuje się "K". Ktoś mi uzasadniał to tym, że dzieje się tak, gdyż dla
dźwięku "K" nie powinien służyć w zapisie znak "C", bo on ma inną rolę do
spełniania.
Na koniec jeszcze kościelny przykład. Nasz były proboszcz miał w zwyczaju
powiadać: rodzice krzestni, krzest, krzcielnica. Mnie to
nie dziwiło, bo już od dawna wiem jak Christine przeszła w
Kristine, a później w Krystynę.
Pozdrawiam.