Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego nie.

12.09.10, 16:12
j.w.

Ja nie lubię w mojej rodzimej- kujawskiej fonetycznych efektów: pochylenia: 'a' w 'o' (czarny/czorny), zamiany 'ę' w i/y (ręka- rynka) lub 'ą' w 'u' (sprzątać/sprzuntać) cy też labializację (okno/łokno). I gramatyki, głównie skracanie końcówek (poszliśmy/poszlim) czy końcówki "ta" w II os. lm. (idzcie/idźta). Jako dziecko się tego wstydziłam. Obecnie lubię "grać" tym w rozmowie- traktuję to jak dowcip językowy. Ale generalnie czuję zmieszanie estetyczne.

Lubię zaś jej ..brak specyficznego akcentu i specyficznej melodyjności. To znaczy nie słyszę żadnych odchyleń w tej materii od regularnej polszczyzny (wybrzmiewanie fraz typowe, itd). Czego z kolei bardzo nie lubię w gwarze wielkopolskiej, którą obecnie wysłuchuję- nagminnego podniesienia frazowego u końca zdania .
    • rudavve Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 17:44
      Moją natomiast rodzimą gwarą jest gwara krakowska..chodzimy na 'pole' big_grin
      i słychać zwłaszcza w wymowie starszego pokolenia taki charakterystyczny zaspiew...
      młodzi natomiast posługują się już czystą polszczyzną, bez żadnych naleciałości smile)
    • aaricia_szalona Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 18:31
      Uwielbiam ślůnskom godke, bez wyjątkusmile
      Nie lubię tylko tego stereotypu, spotykanego często nawet na Górnym Śląsku, według którego osoby mówiące "po noszymu" są postrzegane jako niekulturalne, gorzej wykształcone a nawet wulgarne.

      A nagminne podniesienie frazowe u końca zdania przejęłam w genach po wronieckiej babce wink
      • ewa9717 Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 19:50
        aaricia_szalona napisała:

        > Uwielbiam ślůnskom godke, bez wyjątkusmile
        O tak! Jest to dla mnie rodzaj wehikułu czasu przenoszącego sznelzugiem (!) w krainę dzieciństwa wink I zawsze zagaduję do Ślązaków, których spotykam tu, gdzie teraz mieszkam wink
      • wei.wu.wei Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 20:11
        Owszem, niekulturalne jest gadanie po śląsku w ogólnym towarzystwie. Bo śląski to nie tylko akcent czy zmieniona wymowa. To inne słowa. Czyli to tak jak szprechać z kimś po niemiecku, W ogólnym towarzystwie.
        • aaricia_szalona Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 20:17
          Weju, są na Śląsku ludzie, którzy nie potrafią inaczej mówić. Mają się nie odzywać w ogóle???
          • wei.wu.wei Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 20:18
            Nie potrafią? To chyba podpada pod niewykształcenie tongue_out
            • thorgal_aegirsson Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 21:58
              wei.wu.wei napisał:

              > Nie potrafią? To chyba podpada pod niewykształcenie tongue_out

              Acha, a Twój post pod brak wyobraźni. :]
              • wei.wu.wei Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 22:05
                To mię podpowiedz, co mam sobie wyobrazić? No chyba nie programową nienawiść do języka ogólnopolskiego? suspicious
                • ewa9717 Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 12.09.10, 22:22
                  Chyba przeginasz z tą nienawiścią, co?
                  • aaricia_szalona Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 13.09.10, 00:17
                    O rany, spróbuję przeredagować swój pierwszy post.
                    "Język śląski jest często postrzegany jako język ludzi gorszej kategorii, mówiąc brzydko język plebsu, nizin społecznych. A to często się kojarzy z brakiem wychowania, czy wykształcenia. I to mi się nie podoba".

                    W Polsce jest wiele dialektów, etnolektów dużo trudniejszych do zrozumienia np. język kaszubski, czy wilamowicki i hałcnowski z sinymi wpływami niderlandzkiego. I nie przyszłoby mi do głowy, że jak ktoś się w swojej gwarze/dialekcie/języku w towarzystwie odezwie to prezentuje brak kultury.

                    Tak na marginesie próbka wilamowickiego:
                    Oły łaojt zajn gybün yr frajchajt głajch myta aondyn łaojta. Dy zajn bysienkt mytum gydechnys an myt ar zejł an dy zuła zich myt aondyn bygejn wi bridyn.
                    (Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych w duchu braterstwa).
                    • wei.wu.wei Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 14.09.10, 09:31
                      O tak, mam wujka z Kaszub. Pamiętam jak dziecięciem będąc udawało się czasem Go namówić na puszczenie tekstu po kaszubsku. Po prostu ściana, zero zrozumienia. Ale normalnie wujek mówił po polsku.

                      >I nie przyszłoby mi do głowy, że jak ktoś się w swojej gwarze/dialekcie/języ
                      > ku w towarzystwie odezwie to prezentuje brak kultury.

                      To wyobraź sobie, że zaproszono Cię na Kaszuby i w czasie obiadu "miejscowi" nawijają sobie po kaszubsku. Albo, tego nawet nie trzeba sobie wyobrażać - do zobaczenia na forum świat - ktoś odpowiada Ci po rosyjsku i to cyrylicą (Polak, żeby nie było wątpliwości). Ba, nawet ja mogę się podszkolić i dać warszawiakom przepis na wspaniały obiad tak:

                      Narychtuj piyrw tytke na obiyrki i nastrugej pyrów na obółke. Ino akuratnie. Nie jak jaki papudrok, zaś je uworz i porżni łodpowiednim knypym wew ćwiortki. itd.

                      Co to jest, jak nie "brak kultury" czyli "brak wychowania"?

                      Dalej, padł argument, że ktoś nie zna innego języka, jak lokalna gwara. To co to jest, jak nie "brak wykształcenia" i to na podstawowym poziomie?


                      To się może nie podobać, można to nawet nazwać nienawiścią - ale taka jest prawda: w ogólnopolskim towarzystwie kulturalny i choćby minimalnie wykształcony Polak posługuje się językiem ogólnopolskim. Na gwarę jest miejsce w lokalnych środowiskach, na lokalnych portalach, czy na specjalnym forum jak to.

                      Językiem nienawiści jest dopiero fraza "język ludzi gorszej kategorii, mówiąc brzydko język plebsu, nizin społecznych" i tu rodzi się pytanie - kim jest ta elyta, która tak uważa? Czyli - jaka polityka za tym stoi? Ktoś ma interes w zgnębieniu śląskiego czy też raczej ktoś ma interes w stawianiu się na pozycji ofiary? Z pewnością nie "prości ludzie" posługujący się śląskim na co dzień.
                      To są dopiero ciekawe pytania, zwłaszcza dla mnie, mieszkańca regionu gdzie nikt nie kodyfikuje gwary, nikt nie dostrzega problemu plebsu a niektórzy się nią bawią.




                      • jarkoni Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 14.09.10, 15:51
                        Wei, dobrze godosz..
                        Ja też słuchając kaszubskiego nie rozumiałem NIC, ze śląskim też mam problemy duże(przypominam, że wiem co to "gorzoła", to czasami podstawa porozumienia smile),
                        ale nigdy nie posądzałbym mówiących gwarą, że prezentują brak kultury czy też brak wykształcenia..
                        • wei.wu.wei Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 14.09.10, 22:58
                          Cóż, nie będę się powtarzał. Za to z przyjemnością przeczytam jakieś argumenty za tym, że rozmawianie w towarzystwie w nieznanym języku jest objawem wychowania a nieznajomość języka polskiego - przejawem wykształcenia.
                          No chyba, że mamy sobie tak po próżnicy gadać.
                  • wei.wu.wei Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 14.09.10, 08:34
                    Hmm...
      • krezzzz100 Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 13.09.10, 07:57
        Ślunskiej ( u nas na Kuajwach powiedzieli 'ślunskij') gwary mogę słuchać a słuchać..Pinkno jest!
    • dar61 Nasz mowa z kraja 02.11.10, 20:46
      Ufff...
      Aleście mi przypomnieli mojej rodzinki językowe zwady.
      Ojczulek mój jest mało wygadany, ma naleciałości z przymusowego pobytu w Kazachstanie, ale jak się nie umiał z Matulą mą językowo porozumieć, to najczęściej milczał wink
      Matula z drugiej strony Bugu rodzona, ale wychowana w okołowielkopolskich etnolektach [tfu, co za "modne" słowo].
      Z co ciekawszych sporów rodzinnych to warto przytoczyć małżeńską minikłótnię o "zazulkę".
      Dla Ojca, i jego ojca, to była zawsze 'biedronka'. Dla Mamy zaś to tylko i wyłącznie 'kukułka'.
      Niezły był też spór o "kropek", Mama wyrwała to słowo z korzeniami, zastąpiła "koprem" i basta.
      A dziś "kropek" znajduję w staropolszczyźnie i chętnie bym Mamie tę nowinę-nie nowinę opowiedział, gdybym tylko mógł...

      Prawdę mówiąc to, co nie lubię w swej gwarze, to jej BRAK.
      Wyrosłem bowiem na Lubuszczyźnie, która właściwie wyprana jest z gwar, stąd mój przytyk do siebie o skundleniu.
      Jak mych sąsiadów z Dąbrówki Wielkopolskiej czy z podbabimojskich Podmokli podsłuchuję w gwarze, to ona właściwie zanikła.

      Stąd i moja zazdrość do Waszych tu tradycji, bo moje rodzinne się starły i w ogniu rodzinnych językowych potyczek stopniały.

      Nie zapomnę jak ma babcia uruchamiała w rozmowie z krajankami zza Buga swój CHACHŁACKI - klękajcie narody!
      Dziś może i bym co w nim złapał, ale jako dzieciak czułem się jak za ścianą językową.

      P.S. Profesor Miodek w lokalnej prasie pochwalił Lubuskie za najczystszą polszczyznę. Literacką.
      Nie wziąłem tego za pochwałę uncertain

      ---

      Śląskiemu językowi, za jego przechowanie staropolskości w języku, zawsze będę dzięki składał i nawet już nie krzywił się na importy z niemieckiego.
      Warto mieszkając na pograniczu [językowym] doceniać możność porozumienia się i z tym, i z tym.
      I z tą.
      smile
    • kazeta.pl55 Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 07.11.10, 19:20
      krezzzz100 napisała:

      > Ja nie lubię w mojej rodzimej- kujawskiej fonetycznych efektów: pochylenia: 'a'
      > w 'o' (czarny/czorny),

      Witam!
      Jeżeli wierzyć, że gwara była pierwej niż j. polski standaryzowany, to nie masz racji z tym pochyleniem A --> O, bo raczej w w/w przypadku powinno być odwrotnie.
      Pozdrawiam.
      • krezzzz100 Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 13.11.10, 09:31
        Tak nas uczą uczone ludzie- że w kujawskiej jest to jednak proces pochylenia, czyli wtórny. W innych gwarach- nie musi tak być. A ogólnopolski to zapewne jeszcze inne kolejności procesów.

        Może jednak być, że uczone ludzie się mylą. Mnie się to nie podoba, zawsze byłam na to uczulona. Ot, taki osobisty (może i spaczony) gust wink
        • krezzzz100 Re: Co lubicie w swojej rodzimej gwarze a czego n 13.11.10, 09:36
          Nie podoba mi się to pochylenie, a nie to, że ludzie uczone się mylą smile To ostatnie przyjmuję ze spokojem- taki los naukowca...
Pełna wersja