Turcy czy Turkowie??

14.09.10, 21:12
Dziecko 2 klasa podst. wypełniło w ćwiczeniach rybryki
Śląsk - Ślązacy
Polska-Polacy
...
itp...
...
Norwegia-Norwedzy
Turcja-Turkowie

Moje pytanie dotyczy poprawności:
Czy nie powinno być Turcy i Norwegowie?????????????

Proszę o pomoc.

Acha i jeszcze jest
Azja-Azjatycy, ale mam nadzieje ze tutaj moje dziecko sie po prostu pomyliło............
    • kagrami Re: Turcy czy Turkowie?? 14.09.10, 21:14
      zapomniałam napisać że ćwiczenie robione było w szkole w czasie lekcji j.polskiego. Podobno pani dyktowała.. Polonistka.. uncertain
      • ewa9717 Re: Turcy czy Turkowie?? 14.09.10, 21:43
        Turcy, Azjaci, aha, ach.
        • bimota Re: Turcy czy Turkowie?? 15.09.10, 00:04
          A mnie zawsze poprawiali jak pisalem "a ha"...

          Zapomnialas o Norwegach tongue_out
    • reptar Re: Turcy czy Turkowie?? 14.09.10, 21:45
      kagrami napisała:

      > Norwegia-Norwedzy
      > Turcja-Turkowie
      >
      > Moje pytanie dotyczy poprawności:
      > Czy nie powinno być Turcy i Norwegowie?????????????

      Akurat do niedawna słowniki podawały wyłącznie formę Norwegowie. Norwedzy jako oboczność to nowość (o czym piszą tutaj). A Turcy to zazwyczaj Turcy. W słownikach, bo w literaturze da się formę Turkowie potwierdzić, i to zarówno w pięknej, jak i w brzydkiej.

      Z kolei Beldzy i Holendrowie to standardowy bon mot we wszystkich tekstach o wpadkach komentatorów sportowych.
      • ewa9717 Re: Turcy czy Turkowie?? 14.09.10, 21:50
        Ale dziś Turkowie są równie archaiczni jak wielorybowie wink
        • reptar Re: Turcy czy Turkowie?? 14.09.10, 22:09
          Pewnie tak, ale kto wie, czy to się nie wróci. Ten tekst nie wygląda na archaiczny wink
          Albo to. A skąd się biorą normy? Z tego, jak ludzie używają.
          • efedra Re: Turcy czy Turkowie?? 14.09.10, 23:24
            reptar napisał:

            > Ten tekst</a> nie wygląda na archaiczny wink

            No nie! Tekst pisany przez specjalistów od sportu podajesz jako miarę poprawności językowej????
            • reptar Re: Turcy czy Turkowie?? 15.09.10, 10:42
              A właściwie czemu nie?

              Czytuję dość regularnie porady PWN-owskiej Poradni językowej i pełno tam sformułowań typu:
              ● w tzw. normie użytkowej
              ● tolerować
              ● z pragmatycznego punktu widzenia
              ● szybka kwerenda w Internecie
              ● forma kolokwialna
              ● okazać wyrozumiałość
              itd. (tysiąc sposobów na ratowanie twarzy słownikom).

              Wyroków typu "to jest poprawne, a to błędne" jest coraz mniej. Nierzadko znajdziesz takie odpowiedzi jak ta, która mówi, że do wyboru są dwie formy: Ulo! i Ula! (...) Nie znaczy to wcale, że forma Ulu musi być uznana za niepoprawną. W innej pojawia się problem, którego bez miodu się nie rozgryzie, więc piszą, że może warto dokonać analizy; może warto zliberalizować.

              Nie jestem zwolennikiem liberalizowania wszystkiego i wszędzie, ale tam, gdzie są niekonsekwencje, zdecydowanie warto. Wszędzie tam, gdzie konkurencyjne słowniki dają sprzeczne wykładnie. Gdzie jedynym argumentem przeciw formie jest "bo tak". Przecież jeśli szpiedzy i chirurdzy, to czemu nie Beldzy? jeśli Belgowie i chirurgowie, to czemu nie szpiegowie? Jeśli mamy do wyboru zamilkłem i zamilknąłem, to czemu analogiczna zamilkłam jest poprawna, a równie analogiczna zamilknęłam już nie? W końcu język to nie pole minowe. I nie scrabble, żeby się uczyć na pamięć kruczków i triumfować, kiedy "rywal" się pomyli.

              Jeden tekst sportowy nie byłby argumentem, ale Google znajdują tę formę na 20 tysiącach stron (Ms. od nazw "Turków" i "Turkowo" oszacowałem i już odjąłem). Inne nacje takiego wyniku nie dają: Portugalczykowie i Hiszpanowie dają w sumie mniej niż 100 trafień, a Niemcowie - co widać na pierwszy rzut oka, gdy się popatrzy na listę wyników - są głównie M. l.mn. popularnego nazwiska Niemiec, Ms. l.poj. od nazwiska Niemcow albo od nazw miejscowości. Do tego dochodzi fakt, że nazwy nacji z natury swojej zachowują się chimerycznie, a związane z nimi schematy kuleją (por. D. l.mn. Jugosłowian, Azerbejdżan, Ormian i Indian, ale już Meksykanów czy Amerykanów). No i użycie dawniejsze (znalazłem u Sienkiewicza, Moraczewskiego, Brücknera, Syrokomli, a nie ma zakazu używania form dawnych). Jak to wszystko poskładać do kupy, to wyjdzie, że może warto dokonać analizy; może warto zliberalizować. Norwedzy też pewnie wzięli się z tego, że tak mówili komentatorzy sportowi, a mówili to na tyle skutecznie, że skończyło się słownikowym ustępstwem.
              • bimota Re: Turcy czy Turkowie?? 15.09.10, 14:54
                W końcu język to nie pole minowe. I nie scrabble, żeby się uczyć na pami
                > ęć kruczków i triumfować, kiedy "rywal" się pomyli.

                MI sie wydaje, ze tym wlasnie jest...
    • kazeta.pl55 KUR góra!!! 15.09.10, 08:55
      kagrami napisała:

      > Czy nie powinno ...?

      Witam!
      - Jest tak, gdyż język polski ma z l. mnogą problem znacznie poważniejszej natury.
      Popatrz, jakimś cudem w szkole dają m.in. takie przykłady robienia z l.p. --> l.m.:

      kura --> kury
      krowa --> krowy
      ryba --> ryby

      Jak wiadomo l.m. określa zbiorowość. I tu wyjaśniam, że l.m. KURY kompatybilna jest tylko z niewielką ilością zbiorów. Mianowicie:
      2 --> dwie KURY
      3 --> trzy KURY
      4 --> cztery KURY
      Dalej jest:
      5 --> pięć KUR
      6 --> sześć KUR
      7 --> siedem KUR
      .
      .
      21 --> dwadzieścia jeden KUR
      Później znowu tylko kilka razy:
      22 --> dwadzieścia dwie KURY
      23 --> dwadzieścia trzy KURY
      24 --> dwadzieścia cztery KURY

      I tak dalej do nieskończoności wg. w/w wzoru.
      Czyli statystyka dowodzi, że więcej niż w 70% przypadków nie KURY lecz KUR jest mianownikiem liczby mnogiej rzeczownika KURA!!!! Jaka tu sprawiedliwość, dlaczego KUR jest dyskryminowany? Co by było gdyby w wyborach wygrywał ten co dostaje 30% głosów, a przegrywał jego konkurent z 70% głosów?

      - Tym, którzy zaraz pospieszą ze sprostowaniem, że z niektórymi liczebnikami rzeczownik łączy się z dopełniaczem, wyjaśniam iż to nieprawda.

      " Na grzędzie siedzi pięć KUR" --> tu jest liczebnik i rzeczownik w mianowniku
      " Na grzędzie nie widzę pięciu KUR" --> tu jest liczebnik i rzeczownik w dopełniaczu

      Powyższy przykład pokazuje tylko, że KUR to forma zarówno mianownikowa jak i dopełniaczowa i to od kontekstu zależy z którą w danej chwili mamy do czynienia.
      cbdo.
      Pozdrawiam.
      • stefan4 Re: KUR góra!!! 15.09.10, 09:08
        kazeta.pl55:
        > - Tym, którzy zaraz pospieszą ze sprostowaniem, że z niektórymi liczebnikami
        > rzeczownik łączy się z dopełniaczem, wyjaśniam iż to nieprawda.

        Jednak prawda. Od pięciu w górę to już tak jak mnóstwo:
         pięć kur, wiele kur, stado kur, itp.
        

        kazeta.pl55:
        > " Na grzędzie siedzi pięć KUR" --> tu jest liczebnik i rzeczownik w mianowniku

        Nie. Mianownik brzmi kury.

        - Stefan
        • kazeta.pl55 Re: KUR góra!!! 15.09.10, 18:28
          stefan4 napisał:

          > Jednak prawda. Od pięciu w górę to już tak jak mnóstwo:
          >
          > pięć kur, wiele kur, stado kur, itp.
          > 


          Witam!
          Od pięciu w górę to tak jak mnóstwo, - hmm?
          A 52, 53, 54, to gips! Jest pięćdziesiąt trzy KURY, albo nie! Zauważ iż ten cykl się powtarza bez końca. Żadne mnóstwo tu nic nie tłumaczy. Bo czy 193, to nie mnóstwo, a mimo to jest 193 KURY. Ale dałeś się złapać na lep!

          > Nie. Mianownik brzmi kury.

          Tak KURY, ale tylko gdzieś w 30%, bo cała reszta to KUR.
          Nie chcesz wierzyć to se popatrz na odmianę złożenia PIĘĆ KUR:

          M. PIĘĆ KUR
          D. PIĘCIU KUR
          C. PIĘCIU KUROM
          B. N. M. W. etc.
          Po prostu dla piątki M pokrywa się z D.
          Przemyśl to.
          Pozdrawiam.
          • jacklosi Re: KUR góra!!! 16.09.10, 14:19
            Stefan i ja co nieco uprościliśmy, ale zjawisko jest proste, jasne, i wydawałoby się, powszechnie znane: do 4 jest mianownik, dalej dopełniacz aż do 21, potem (z wyjątkiem -nastek) każda liczba kończąca się cyframi od 2 do czterech mianownik, reszta dopełniacze. Być może nie jest to pełen opis reguły, ale jeśli umiesz mówić po polsku, a chyba umiesz, to ją uzupełnij, bo mnie sie nie chce.
            Coś analogicznego i pokręconego jest w rosyjskim, uczyłem się, ale zapomniałem. Nie, jakby sie po naszemu wydawało, trioch malczikow, tylko trioch malczika. Chyba że pokręciłem. Tak czy owak w polskim, i nie tylko, rzeczownik się odmienia przez przypadki zależnie od ilości.
            • kazeta.pl55 Re: KUR góra!!! 16.09.10, 19:59
              jacklosi napisał:

              > Stefan i ja co nieco uprościliśmy, ale zjawisko jest proste, jasne, i wydawałob
              > y się, powszechnie znane: do 4 jest mianownik, dalej dopełniacz aż do 21, potem
              > (z wyjątkiem -nastek) każda liczba kończąca się cyframi od 2 do czterech miano
              > wnik, reszta dopełniacze.

              Witam!
              W tym rzecz, że twierdzę iż nie dopełniacz a też mianownik, tylko w innej formie. Twierdzę, że mianowniki są dwa jeden KURY a drugi KUR. Pierwszy jest od 2-4 (oraz wszystkich pozostałych wielocyfrowych powyżej dwadzieścia zakończonych na 2-4. Drugi jest dla wszystkich innych liczb oprócz zera i jedynki. Chodzi mi o to by Wam ten porąbany język trochę okiełznać.
              Z tym macie po prostu tak jak z przypadkiem kiedy mianownik jest taki sam jak biernik. Czy wtedy też się upieracie, że biernikowi mianownik skradł formę biernikową wyrazu? Oczywiście, że nie, bo każdy przypadek ma swoją formę sam z siebie, a że się pokrywa graficznie i brzmieniowo, to co z tego?
              Poza tym nie masz się o co kłócić, bo wszystko jest tu kwestią definicji. Ktoś mi nawet kiedyś powiedział, że w j. polskim się wszystkie rzeczowniki odmieniają, tylko że niektóre z nich mają taką samą formę od góry do dołu.
              Pozdrawiam.
              • jacklosi Re: KUR góra!!! 17.09.10, 12:52
                Masz rację, wszystko jest kwestią definicji. Tyle że ogólnie przyjęta definicja mianownika liczby mnogiej od kury jest kury, a nie kur, od ludzi jest ludzie, a nie ludzi, od zwierząt jest zwierzęta, a nie zwierząt. I prawdopodobnie tak jest prościej.
                • kazeta.pl55 Re: KUR góra!!! 17.09.10, 17:48
                  jacklosi napisał:

                  > I prawdopodobnie tak jest prościej.

                  Witam!
                  Dla Was pewnie prościej, boście ten język wyssali z mlekiem matki. A co ja mam zrobić, jak ja mam to zrozumieć? Zawsze mi się wydawało, że w parze liczebnik + rzeczownik musi zawsze występować związek zgody, znaczy się taki sam przypadek liczebnika co rzeczownika. Tak rzeczywiście jest, jak już wielokrotnie zauważyliśmy, tylko dla mniejszościowej grupy liczebników. Dla pozostałych liczebników Waszym zdaniem tak nie jest. To może mamy tu do czynienia z wyjątkiem. Napisz więc to wyraźnie i nie rób uników, wtedy będziemy o krok dalej. W przeciwnym razie drepczemy w miejscu.
                  Pozdrawiam.
                  • stefan4 Nie ma zgody 18.09.10, 13:15
                    kazeta.pl55:
                    > Zawsze mi się wydawało, że w parze liczebnik + rzeczownik musi zawsze występować
                    > związek zgody, znaczy się taki sam przypadek liczebnika co rzeczownika.

                    Związek zgody zachodzi między przymiotnikiem a rzeczownikiem, z liczebnikami nie ma to niczego wspólnego.

                    W językach słowiańskich zgoda miedzy liczebnikiem a rzeczownikiem nie istnieje
                    • kazeta.pl55 Re: Nie ma zgody 19.09.10, 11:04
                      stefan4 napisał:

                      > Związek zgody zachodzi między przymiotnikiem a rzeczownikiem, z liczebnikami ni
                      > e ma to niczego wspólnego.

                      Witam!
                      Masz rację, że miedzy przymiotnikiem a rzeczownikiem, ale w moim odczuciu liczebnik to też coś na kształt przymiotnika (bo określa jak wielki/liczny jest rzeczownik) i z tego co wiem to są ludzie co go odmieniają. Przykład:

                      M. cztery kury
                      D. czterech kur
                      C. czterem kurom
                      B. cztery kury
                      N. czterema kurami
                      Msc. czterech kurach
                      W. cztery kury

                      Teraz przykład dla piątki:

                      M. pięć kur
                      D. pięciu kur
                      C. pięciu kurom
                      B. pięć kur
                      N. pięcioma kurami
                      Msc. pięciu kurach
                      W. pięć kur

                      - Czy nadal twierdzisz, że związek zgody pomiędzy rzeczownikiem a liczebnikiem nie ma nic wspólnego z odmianą pary liczebnik = rzeczownik. Że mogę sobie dowolnie przestawiać poszczególne człony pary i napisać np. dla celownika (komu/czemu) --> pięciu kurach? Obawiam się iż wzdrygniesz się przy czymś takim!

                      - Po drugie. Przypatrz się odmianie w drugim słupku. Forma KUR występuje tam aż w 4 przypadkach (M, D, B, W,). Więc jakim prawem tą formę ma zawłaszcza sobie tylko, jak twierdzisz, dopełniacz? Sprawiedliwość wymaga, by każdy przypadek traktować na równych prawach i co cesarskie oddać cesarzowi!

                      > W niemieckim te zgody też są raczej szemrane ...

                      O!, - tam jest zdecydowanie bardziej logicznie. W niemieckim zaś absurdalny wydają mi się np. rodzajniki neutrum dla Maedchen, skoro z natury jest to osoba płci żeńskie.

                      - I na koniec wyjaśnię Ci, co miał znaczyć mój okrzyk" Logika rodem z Marsa". On dotyczył nie całego Twego postu, a tylko dziwolągowatego tłumaczenia, że od pięciu począwszy mówi się KUR, gdyż ta liczba należy do zbioru określanego MNÓSTWO. A dano Ci przykład, że rzeczownik KUR w zdaniu "Jakoś mało tu kur widzę" może dotyczyć także kur poniżej pięciu. Więc choćbyś się nie wiem jak wykręcał, to musisz się przyznać do lapsusu.
                      Pozdrawiam.
                      • stefan4 Re: Nie ma zgody 19.09.10, 20:33
                        kazeta.pl55:
                        > w moim odczuciu liczebnik to też coś na kształt przymiotnika (bo określa jak wielki/liczny jest
                        > rzeczownik)

                        Nie jak wielki jest rzeczownik, tylko jak wielki jest zbiór rzeczy określanych tym rzeczownikiem. Zbiór kogo? czego?
                        • kazeta.pl55 Re: Nie ma zgody 21.09.10, 17:24
                          stefan4 napisał:

                          > Nie jak wielki jest rzeczownik, tylko jak wielki jest zbiór rzeczy okreś
                          > lanych tym rzeczownikiem. Zbiór kogo? czego?
          • bimota Re: KUR góra!!! 16.09.10, 15:37
            > M. PIĘĆ KUR

            Ale to odmiana wyrazu czy pary wyrazow (o ile mozna odmieniac pare wyrazow) ? Bo osobno to moze "piec, czego ? - kur", czyli dopelniacz. Tak jak "malo, duzo, mnóstwo kur".

            "malo kur tu widze" - mianownik czy dopelniacz ?

            Wiedzialem, ze polski jest porabany, nie wiedzialem, ze az tak...
            • kazeta.pl55 Re: KUR góra!!! 17.09.10, 07:28
              bimota napisał:

              > "malo kur tu widze" - mianownik czy dopelniacz ?

              Witam!

              Szczerze mówiąc ja też nie rozumiem co miał znaczyć argument od Stefan4, jako że: "Od pięciu w górę to już tak jak mnóstwo". Że niby co, kiedy czegoś jest mnóstwo to dopełniacz wchodzi na scenę i mówi dzień dobry! Tym tłumaczeniem trafił jak kulą w płot. Twój Bimota przykład jest wybornym zobrazowaniem jego absurdalności. Pozwolę sobie go nieco rozwinąć, by On zrozumiał w czym rzecz.

              "Zerka gaździna do kurnika i powiada: Jakoś mało kur tu widzę (były dwie), wczoraj naliczyłam ich cztery!"

              Ciekawe co na to rzecze Stefan4? Dla Niego chyba było tak: Jak gaździna widziała cztery kury to jeszcze nie było mnóstwo, ale jak widziała dwie to już mnóstwo było! Logika iście z Marsa.
              Pozdrawiam.
              • bimota Re: KUR góra!!! 17.09.10, 13:01
                Tyle, ze ja, pytajac ciebie, chcialem pokazac, ze on moze miec racje...

                Logika jak logika... Od kiedy polski jest logiczny ?
              • stefan4 Re: KUR góra!!! 18.09.10, 12:29
                kazeta.pl55:
                > Logika iście z Marsa.

                To może lepiej tak. Po polsku liczebniki, rzeczowniki, przysłówki i wszelkie inne wyrażenia wyrażające zbiorowość na ogół rządzą dopełniaczem liczby mnogiej:
                • wiele kur,
                • stado kur,
                • ile kur?
                • dwadzieścia kur,
                • kurnik pełen kur,
                • itd.

                Mianownik liczby mnogiej jest używany rzadko, chyba tylko w następujących wyjątkowych sytuacjach:
                • jeśli rzeczownik nie jest poprzedzony żadnym liczebnikiem, rzeczownikiem, przysłówkiem ani innym wyrażeniem wyrażającym zbiorowość, np. ,,po gumnie biegają przerażone kury'';
                • po wyjątkowych liczebnikach dwa, trzy i cztery, oraz po wyższych liczebnikach kończących się na któryś z tych wyjątkowych, np. ,,sto cztery kury''; ale dla męskoosobowych nawet w tych przypadkach często stosuje się zwyczajny dop. l.mn. zamiast wyjątkowego mian. l.mn.: ,,trzech facetów stało pod budką z piwem'' (tak jak ,,wielu facetów ...'') zamiast ,,trzej faceci stali pod budką z piwem''.

                W innych językach słowiańskich jest podobnie, chociaż z drobnymi różnicami. Np. ros.:
                • dwie diewuszki (mian.), ale
                • diesiać diewuszek (dop., tak jak mnogo diewuszek albo połnyj zał diewuszek);
                ale w męskoos.
                • mian. głupyje malcziki,
                • dop. piać głupych malczikow tak jak mnogo głupych malczikow, ale
                • ??? dwa głupych malczika.

                - Stefan
            • bimota Re: KUR góra!!! 21.09.10, 11:41
              > "malo kur tu widze"

              Kur... to w koncu dopelniacz czy mianownik ??
              • kazeta.pl55 Re: KUR góra!!! 21.09.10, 17:34
                bimota napisał:

                > > "malo kur tu widze"
                >
                > Kur... to w koncu dopelniacz czy mianownik ??

                Witam!
                Moim zdaniem bez wątpienia mianownik byłby, gdyby zadnie brzmiało: "Na placu jest stado kur". Odpowiada przecież na pytanie: kto/co jest na placu.
                W Twoim zdaniu wyczuwam jednak dopełniacz, - mylę się?
                Pozdrawiam.
                • bimota Re: KUR góra!!! 21.09.10, 22:43
                  Stado jest w mianowniku, ja pytam o kur. smile
                  • stefan4 Re: KUR góra!!! 22.09.10, 10:38
                    bimota:
                    > Stado jest w mianowniku, ja pytam o kur. smile

                    Stado kur to jeden z najbardziej typowych przykładów użycia dopełniacza l.mn. i jeden z kilku sensów jego istnienia. Słownik PWN podaje trzy różne specjalne zastosowania dopełniacza (naprawdę jest ich więcej, ale ich klasyfikacja nie jest jednoznaczna); interesujący Cię genetivus partitivus określa
                    Cytat
                    stosunek zachodzący między ilością (miarą) a masą (materiałem), np. kubek mleka
                  • bimota Re: KUR góra!!! 22.09.10, 12:16
                    Czyli "piec kur" tez dopelniacz ?
      • jacklosi Re: KUR góra!!! 15.09.10, 09:11
        Pięć kur to taki sam dopełniacz, jak kiedy tych kur nie ma. Pięć i więcej czegokolwiek po polsku jest z dopełniaczem po prostu. Pięciu ludzi, pięć zwierząt, siedemnaście mgnień wiosny to nie są mianowniki!
      • bimota Re: KUR góra!!! 15.09.10, 15:03
        Co by było gdyby w wyborach wygrywał ten co dosta
        > je 30% głosów, a przegrywał jego konkurent z 70% głosów?

        Bardzo mozliwe, ze bylo by lepiej, na pewno nie gorzej.

        ludz-ludzie wink
        2. dwoje (dwuch ?) ludzi
        3 ludzi
        4 ludzi
        .
        .
        .
        oo ludzi

        To dopiero niesprawiedliwosc...
        • jacklosi Re: KUR góra!!! 16.09.10, 14:28
          Dwóch stolarzy
          Dwaj stolarze
          I gdzie tu logika?
      • stefan4 Re: KUR góra!!! 18.09.10, 14:11
        kazeta.pl55:
        > Powyższy przykład pokazuje tylko, że KUR to forma zarówno mianownikowa jak i dopełniaczowa

        W takim razie jest to forma uniwersalna wszsytkoprzypadkowa, a nie tylko mianownikowa. Zobacz:
        • cel. tysiącowi wystraszonych kur,
        • brn. tysiąc wystraszonych kur,
        • nrz. tysiącem wystraszonych kur,
        • msc. tysiącu wystraszonych kur,
        • woł. tysiąc wystraszonych kur.

        Oczywiście możesz przyjąć sobie taką klasyfikację gramatyczną, w której wszystkie przypadki brzmią tak samo, ale wtedy nie jest jasne, po co w ogóle coś klasyfikować. Prościej jest powiedzieć, że niektóre liczebniki (a także inne wyrazy oznaczające zbiorowość) rządzą dopełniaczem liczby mnogiej. Tym bardziej, że ta zasada będzie działać nie tylko na wystraszone kury, ale na w ogóle wszystkie rzeczowniki i przymiotniki w języku polskim.

        - Stefan

    • kagrami Re: Turcy czy Turkowie?? 15.09.10, 11:28
      Dziękuję wam za pomoc. Faktycznie TURKOWIE istnieją w języku polskim, tak samo jak Norwedzy... Trzeba byc tolerancyjnym: nowe i archaiczne formy istnieją w języku bo ten "żyje" , ewoluuje itd.

      Ale..
      To chodzi o 10-latka i lekcje języka polskiego. On ma wierzyc tej pani, a poniewaz dobrze sie uczy i zapamiętuje - kiedys się w towarzystwie tak odezwie i będzie wstyd wink No szkoda.. Ja przywiązuję wagę do języka jakim się posługuje i choć nie jestem orłem to się jednak staram....
      • zbigniew_ Re: Turcy czy Turkowie?? 15.09.10, 15:24
        Mam wrażenie, że formy Turkowie używa się nie tyle jako archaizmu ale w wypowiedziach dotyczących czasów historycznych. Turcy to dla mnie obywatele Turcji, Turkowie zaś to członkowie przeróżnych ludów tureckich.
    • bimota Re: Turcy czy Turkowie?? 16.09.10, 01:09
      A nie turki... ? smile
      • kagrami Re: Turcy czy Turkowie?? 16.09.10, 22:23
        Turki to indyk smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja