dala.tata
29.09.10, 00:18
tak mi przyszlo do glowy po przeczytaniu sasiedniego watku. p. Dlugosz-Kurczabowa dba o koncowke nazwiska po mezu, ktory sie nazywa Kurczab, ona Kurczabowa. jako panna pewnie sie pisala: Dlugoszowna. i tu pytanie: czy ona powinna byc Dlugoszowna-Kurczabowa, czy Dlugosz-Kurczabowa.
musze powiedziec ze mnie zal jest tych wszystkich Zawieruszanek (corka Zawieruchy; Zawieruszanka zreszta brzmi uroczo, Zawierucha srednio) czy Skarzanek (corka Skargi), czy wreszcie nazwisk jak Puzynina (zona Puzyny) czy Zarembina (zona Zaremby). dzisiaj do zanika i pewnie ludzie mowiliby Zarembowa czy Religowa.... Zona Religi to oczywisicie Reliżyna, a corka to Reliżanka.
Jako anegdote dodam, ze prof. Tadeusz Ulewicz, od liteatury staroposlkiej na UJ (postrach pierwszego roku polonistyki krakowskiej), wyrzucal z egzaminu dziewczeta, ktore w indeksach nie mialy dopisanej stosownej koncowki. i w ten sposob adeptki polonistyki zmienialy swoj podpis pod zdjeciem, zeby profesora zadowolic. Profesorowi nie przeszkadzalo to, ze nazwiska byly pisane roznymi dlugopismi, byleby koncowka -owna czy -anka sie w nich znajdowaly. co gorliwsze studenki z nazwiskamii obcymi, prezentujac indeks z nazwiskami typu Schmidtowna (Szmidowne by zaakceptowal), Nitschowna, czy Neumannowna, narazaly sie na profesorowe szyderstwa.