Nazwiska kobiet: panie i panny

29.09.10, 00:18
tak mi przyszlo do glowy po przeczytaniu sasiedniego watku. p. Dlugosz-Kurczabowa dba o koncowke nazwiska po mezu, ktory sie nazywa Kurczab, ona Kurczabowa. jako panna pewnie sie pisala: Dlugoszowna. i tu pytanie: czy ona powinna byc Dlugoszowna-Kurczabowa, czy Dlugosz-Kurczabowa.

musze powiedziec ze mnie zal jest tych wszystkich Zawieruszanek (corka Zawieruchy; Zawieruszanka zreszta brzmi uroczo, Zawierucha srednio) czy Skarzanek (corka Skargi), czy wreszcie nazwisk jak Puzynina (zona Puzyny) czy Zarembina (zona Zaremby). dzisiaj do zanika i pewnie ludzie mowiliby Zarembowa czy Religowa.... Zona Religi to oczywisicie Reliżyna, a corka to Reliżanka.

Jako anegdote dodam, ze prof. Tadeusz Ulewicz, od liteatury staroposlkiej na UJ (postrach pierwszego roku polonistyki krakowskiej), wyrzucal z egzaminu dziewczeta, ktore w indeksach nie mialy dopisanej stosownej koncowki. i w ten sposob adeptki polonistyki zmienialy swoj podpis pod zdjeciem, zeby profesora zadowolic. Profesorowi nie przeszkadzalo to, ze nazwiska byly pisane roznymi dlugopismi, byleby koncowka -owna czy -anka sie w nich znajdowaly. co gorliwsze studenki z nazwiskamii obcymi, prezentujac indeks z nazwiskami typu Schmidtowna (Szmidowne by zaakceptowal), Nitschowna, czy Neumannowna, narazaly sie na profesorowe szyderstwa.
    • dar61 Panien, pann i rozwódek miana 29.09.10, 00:49
      Problem ma kilka den. Wiedzą o nim najlepiej rozwódki czy tradycjonalistki wielomężatkowdowy wink

      Od dawna mnie ciekawi, czy Nowina-Konopczyna taki zapis ma w dowodzie tożsamości, bo pisana jest różnie, oraz czy to żona Nowiny-Konopki, tego ministra u prez. Kwaśniewskiego.

      Nasz[-a] ortograficzny[-a] guru może wspomoże w rozterce {Dalatatę}:

      forum.gazeta.pl/forum/w,374,110575613,114082266,Re_Tradycyjny_klopot_Nowomodny_.html

      A ów Ulewicz to jednak niekonsekwenty jakiś, albo narodowiec i szowinista.

      Z Długoszów Kurczabowa.
      I kwita.
      • zbigniew_ Re: Panien, pann i rozwódek miana 29.09.10, 12:10
        Nowina-Konopczyna nie jest żoną Piotra Nowiny-Konopki, jest żoną jego starszego brata.
    • zuq1 angedota! 29.09.10, 13:00
      Ja od pewnego kolegi słyszałem następującą anegdotę:
      W szkole była nauczycielka, która do wszystkich dziewcząt zwrcała się per "...ówna" (rzecz jasna nie do jakichś Kowalskich czy Łęckich) - czyli Nowakówna, Wójcikówna itede. Ale nadszedł dzień, kiedy użyła tej formy względem dziewczynki nazwiskiem Kupaga... I od tej pory mówiła już tylko Ania Nowak, Natalia Wójcik...
      • kornel-1 Re: angedota! 29.09.10, 13:33
        A nie mogła mówić: Kupażanka?
        wink
        Kornel
        • zuq1 Re: angedota! 29.09.10, 13:34
          Otóż mogła, a nawet - powinna. Problem w tym, że użyła formy z "-ówna" i pewnie zatruła dziewczynce życie do końca szkoły. Więc wolała już skończyć z tym raz na zawsze.
          • polskirozlamacz Re: angedota! 24.04.19, 02:37
            Niczego nikomu nie zatruła, bo nazwisko Kupaga nie istnieje, a anegdotka jest zmyślona.
            • horpyna4 Re: angedota! 24.04.19, 08:43
              Nazwisko Kupaga istnieje, ale jest bardzo rzadkie. Anegdotka może i jest zmyślona, ale niekoniecznie.

              Z nazwisk dających podobne efekty znacznie częściej występuje w Polsce nazwisko Papuga. Tyz piknie, skoro może wywoływać skojarzenie papu z ekskrementami...
    • kazeta.pl55 Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 29.09.10, 19:58
      dala.tata napisał:

      > co gorliwsze studenki z nazwiskamii obcymi, prezentujac indeks z nazwiskami typu
      > Schmidtowna ....

      Witam!
      Że co, że w Krakowie, że Schmidt, Nitsche, Neuman, etc. są obce? Waść androny piszesz.
      W tym grodzie inteligencja zaraz po j. polski niemiecki miała za swój. Kultura słowiańska i germańska w Kraków/Krakau stworzyła wyjątkowy konglomerat. Nawet na UJ swego czasu wykłady prowadzono też po niemiecku, (chodzi mi o lata przed 1939).
      Fragment Twego postu zatruwa całą resztę nieprzyjemnym nazi zapachem.
      Pozdrawiam.
      • dala.tata Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 29.09.10, 23:53
        niespecjalnie rozumiem tego postu. tak, nazwisko Schmidt nie jest nazwiskiem polskim, podobnie ja Nitsch (nie: Nitsche), nazwisko wybitneog polskiego lingwisty. to, ze to sa nazwisko w Polsce spotykane, nie ma najmniejszego znaczenia.

        nie mam pojecia, co zatruwa czym. ale mysle, ze to glownie jednak twoj problem.
        • kazeta.pl55 Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 08:03
          dala.tata napisał:

          > niespecjalnie rozumiem tego postu. tak, nazwisko Schmidt nie jest nazwiskiem polskim,

          Witam!
          Dobrze, że mam w zwyczaju przywoływać w swych postach wypowiedź przedmówcy. Tu jeszcze raz ten cytat: "z nazwiskamii obcymi". Jak "obcymi (naturalnie przez jedno i)", - to dla kogo? W pierwszej linii w grę wchodził mi Kraków, w drugiej Tadeusz Ulewicz. Wydawało mi się, że dla jednego i drugiego przedmiotowe nazwiska były znane, więc nie obce!

          > tak, nazwisko Schmidt nie jest nazwiskiem polskim, podobnie ja Nitsch

          Ale Nitszyński już tak, - hmm?
          Pozdrawiam.
          • zuq1 Kazeto, daj spokój... 30.09.10, 09:20
            Ja też nie wiem o co Ci chodzi. Schmidt jest nazwiskiem obcym - tj. pochodzącym z języka obcego. To, czy ten sławetny profesor akceptował formę Schmidtówna czy nie, jest jego problemem. Skąd wpadłaś na pomysł, że jego post roztacza jakiś "nazi zapach"?
          • dala.tata Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 14:03
            tak jak napisal zuq: obce, bo pochodza z jezyka obcego. jezyk angieslki jest jezykeim obcem, choc dla znacznej ilosci Polakow jest znany, a z dla zdecydowanej wielszosci jest znany przynajmniej odrobine.

            zawsze mozesz zaproponowac inna etykiete niz 'obce'. mozesz tez wystapic z memroialem i apelem do rady jezyka polskiego, zeby pietnowala slowo 'obcy' w odniseiniu do jezyka. dopoki nie zacznie pietnowac, ja sobie spokojnie bede uzywal tego slowa, a ty bedziesz musial z tym zyc. EOT
            • kazeta.pl55 Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 14:31
              dala.tata napisał:

              > tak jak napisal zuq: obce, bo pochodza z jezyka obcego.

              Witam!
              Powtórzę specjalnie dla Ciebie to, co już Efedra odemnie wie:
              Niniejsze forum ma szyld O języku, - co nie znaczy tylko o języku polskim! Z tego powodu mogą tu prezentować swoje punkty widzenia nie tylko Polacy, a na dodatek miłe jest jak poruszają problematykę różnych języków. Z tej perspektywy patrząc j. angielski, niemiecki, etc. tylko dla części forumowiczów może wydawać się obcym. Choć nie zawsze do końca obcym, gdyż jak go poznają, nawet gdyby wcześniej obcym był, to przestanie takim być.
              Przykład z życia: Mój ojciec wziął sobie za żonę całkiem obcą mu kobietę. 40 lat po ślubie stwierdził, że nie dosyć iż ona dla niego zupełnie nieobca, to na dodatek nawet za blisko spokrewniona.
              Pozdrawiam.
              • dala.tata Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 18:54
                niniejszym wzruszam ramionami.
    • randybvain Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 00:10
      A kiedyż to było?

      Wydaje mi się, że forma urzędowa imienia i nazwiska to jedno, a potoczność to drugie. Agnieszka Kruk może się przedstawiać jako Aga Krukówna, Hanna Skarga może być Hanką Skarżanką a Zofia Kuc - Kucówną.
      Jeszcze kiedyś ktoś używał nazwisk typu pani Tomaszowa Jodłowska.

      A jak byłoby z żoną pana o nazwisku Brychcy?
      • dala.tata Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 14:11
        do dzisiaj sie tych form uzywa, choc za zanikaja.

        Tomaszowa Jodlowska juz rzeczywscie nie funkcjonuje, choc w angielkim Mrs John Smith jest nadal aceptowalne, choc rzadkie. Jednak Mrs Tony Blair, czyli Cherie Booth, jest w uzyciu.

        Pani Brychcy bylaby Pania Brychcy.
        • randybvain Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 20:59
          Tak mi przyszło do głowy, że nasze szlacheckie nazwiska nie wymagają -ów i -ówien. Przychodzą mi na myśl jedynie dawne przydomki. Przecież w Rosji otczestwo tworzy się od imienia - Maria Pawłowna to córka Pawła, a Pugaczowa to żona Pugacza. Chyba w Czechach jest podobnie?
          Swoją drogą banki UK traktowały nazwiska typu Kowalski - Kowalska tak samo, jak Walliams - Williams, czyli jako zupełnie różne.
          • ewa9717 Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 23:41
            randybvain napisał:

            > Tak mi przyszło do głowy, że nasze szlacheckie nazwiska nie wymagają -ów i -ówi
            > en.
            Naprawdę? A dlaczego?
            • randybvain Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 01.10.10, 01:27
              Lubomirszczyna? A fe.
              • ewa9717 Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 01.10.10, 09:18
                randybvain napisał:

                > Lubomirszczyna? A fe.

                A dlaczego uważasz, że nazwiska szlacheckie to tylko te na -ski? Taki Kmita, Kmicic czy Zagłoba i fura innych za burtą? A z drugiej strony: co to za szlachta ci wszyscy Kowalscy, Kucharscy czy inni Kwiatkowscy?
                • randybvain Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 01.10.10, 23:14
                  Rzeczywiście, niefortunnie połączyłem -"skość" ze szlachectwem.
        • dar61 Re: Nazwiska kobiet: panie i panny 30.09.10, 21:04
          {Randy} podpuszcza, boć wie, że Brychcyna i Brychczanka to zakorzenione w naszym języku formy nazwisk - mimo wszystkie naziortograficzne tu wpisy wink

          I mimo wszystkie kłopoty urzędników kancelistów i programistów.

          Zapis nazwisk w formie tradycyjnej wyszedł w Polsce ze zwyczaju [dzięki/ przez] z przyczyny postępującej chęci maskowania stanu cywilnego płci krąglejszej.
          Z czasem przyjmuje się zwyczaj przyjmowania przez mężów panieńskich nazwisk ich żon, potem wybór przez pełnoletnie ich dziecko tego rodzicielskiego nazwiska, jakie mu się spodoba.
          Lub trop hiszpański.

          ***

          Redaktor Naczelny nam wzorcem.
    • imponeross to pretensjonalny idiotyzm 30.09.10, 19:24
      dala.tata napisał:

      > tak mi przyszlo do glowy po przeczytaniu sasiedniego watku. p. Dlugosz-Kurczabo
      > wa dba o koncowke nazwiska po mezu, ktory sie nazywa Kurczab, ona Kurczabowa. j
      > ako panna pewnie sie pisala: Dlugoszowna. i tu pytanie: czy ona powinna byc Dlu
      > goszowna-Kurczabowa, czy Dlugosz-Kurczabowa.
      ...

      Zmiana form nazwisk kobiet to wedlug mnie pretensjonalny idiotyzm. Powinno byc to prawnie zabronione. Tym bardziej, ze jest to nie tylko sztuczne ale tez niejednoznaczne. Nie wiadomo przeciez, czy maz kobiety uzywajacej nazwiska Kurczowa to Kurcz, Kurczow czy moze tez Kurczowa. Jedyny wyjatek, jaki bym dopuscil to nazwiska typu Kowalski / Kowalska, poza tym forma nazwiska osoby przyjmujacej nazwisko malzonka / malzonki powinna byc identyczna. A formy typu Kurczowna dla panienek powinny byc absolutnie zabronione w oficjalnych dokumentach. Polska powinna byc nowoczesnym krajem, a nie jakims sredniowieczem jezykowym.
      • dala.tata Re: to pretensjonalny idiotyzm 30.09.10, 22:18
        pretensjonalne? moze. zabraniac - a dlaczego zabraniac, jesli ludzie czegos chca. ambiwalencji w rzeczywistosci nie ma. jesli mamy

        Kurcz - zona Kurczowa.
        Kurczow - Kurczowowa
        Kurczowa - Kurczowina

        zupelnie nie widze co w tym nowoczesnego czy nienowoczesnego. rozumiem, ze ONZ powinien zabornic Brytyjczykom nadawania tytulu lorda, bo to przestarzale.

        rozumiem, dlaczego nie nalezy zmuszac kobiet do przymowania tych form nazwisk. ale zabraniac? niedorzeczne.
        • ewa9717 Re: to pretensjonalny idiotyzm 01.10.10, 09:21
          Ale nie zawsze z formy żeńskiej da się jednoznacznie powiedzieć, jak tatko się nazywał, np. Śnieżanka może być równie dobrze córką pana o nazwisku Śnieg, jak i Śniega.
          • dala.tata Re: to pretensjonalny idiotyzm 01.10.10, 12:43
            obawiam sie ze nie masz racji. Sniezanka jest jedynie od Sniegi. Pan Snieg ma corke Sniegowne (choc to niestety nie najlpeszy pomysl uzywac Sniegowna - jednak tego chce system).

            systemowo jest to tak, ze nazwiska ojca konczace sie na spolgsloski przybieraja koncowki -owa, -owna, a te na samogloski przybieraja -y/ina, --anka.

            nie ma zadnej ambiwalencji.

            ewa9717 napisała:

            > Ale nie zawsze z formy żeńskiej da się jednoznacznie powiedzieć, jak tatko się
            > nazywał, np. Śnieżanka może być równie dobrze córką pana o nazwisku Śnieg, jak
            > i Śniega.
            • ewa9717 Re: to pretensjonalny idiotyzm 01.10.10, 12:48
              Chyba jednak mam rację, te z "g" nie mają -ówien wink
              • dala.tata Re: to pretensjonalny idiotyzm 03.10.10, 17:35
                to jest mozliwe z powodow oczywistych, choc nie systemowych smile

                ewa9717 napisała:

                > Chyba jednak mam rację, te z "g" nie mają -ówien wink
        • imponeross Re: to pretensjonalny idiotyzm 02.10.10, 21:02
          dala.tata napisał:

          > pretensjonalne? moze. zabraniac - a dlaczego zabraniac, jesli ludzie czegos chc
          > a. ambiwalencji w rzeczywistosci nie ma. jesli mamy
          >
          > Kurcz - zona Kurczowa.
          > Kurczow - Kurczowowa
          > Kurczowa - Kurczowina

          Kurcz - zona Kurczowa, ok, ale tylko w jezyku potocznym, nie w dokumentach
          Kurczow - Kurczowowa - pretensjonalne i niemal groteskowe, raczej nalezy sie do niej zwrocic per 'pani Kurczow', a nie 'pani Kurczowowa'
          Kurczowa - Kurczowina - dostalbys chyba w twarz jakbys tak do niej powiedzial.

          > zupelnie nie widze co w tym nowoczesnego czy nienowoczesnego. rozumiem, ze ONZ
          > powinien zabornic Brytyjczykom nadawania tytulu lorda, bo to przestarzale.
          >
          > rozumiem, dlaczego nie nalezy zmuszac kobiet do przymowania tych form nazwisk.
          > ale zabraniac? niedorzeczne.

          Uzywanie takich form w dokumentach powinno byc zabronione bo wprowadza niejednoznacznosci i balagan.
          • dar61 Są i na takich biurikratów sposoby 02.10.10, 21:45
            {Imponeross}:

            ...UŻywanie takich form w dokumentach powinno byĆ zabronione[,] bo wprowadza niejednoznacznoŚci i baŁagan...

            Może i bym współczuł tym biurokratom, ale już na nich wymyślono sposób - umieszczanie w dokumentach w pierwszym akapicie zapisu typu:

            "...Umowa pomiędzy stronami:
            1. Zofia Kurczow z domu Ćwierciakiewicz;
            2. Ferdynand Iwaszkiewic, syn Iwaszki..."

            A w tekście dowolną tradycyjną Kurczowową czy Ćwierciakiewiczównę.

            I tyle, a może nawet aż tyle.

            ---

            Użycie diakrytyków bałaganu nie wprowadza.

            ***

            A miałem tylko, ale nie zdzierżyłem tych dżierżynskianów...
            • dar61 Są jednak na takich biurokratów paragrafy 02.10.10, 21:48
              Z offu perfekcjoniści mnie pogonili, bym zabrał "i", a dodał "o".

              C.n.z.u.
            • imponeross Re: Są i na takich biurikratów sposoby 02.10.10, 22:35
              dar61 napisał:

              > Może i bym współczuł tym biurokratom, ale już na nich wymyślono sposób - umiesz
              > czanie w dokumentach w pierwszym akapicie zapisu typu:
              >
              > "...Umowa pomiędzy stronami:
              > 1. Zofia Kurczow z domu Ćwierciakiewicz;
              > 2. Ferdynand Iwaszkiewic, syn Iwaszki..."
              >
              > A w tekście dowolną tradycyjną Kurczowową czy Ćwierciakiewiczównę
              > .
              ...

              Tak, w porzadku. Ale i w dowodzie osobistym nie powinno byc zadnej Kurczowowej czy Ćwierciakiewiczówny, tylko Kurczow i Ćwierciakiewicz.
              • dala.tata Re: Są i na takich biurikratów sposoby 03.10.10, 17:39
                a tak ogolnie to dlaczego? skoro takie nazyisko chce przyjac kobieta, to takie bedzie nosic. i dlaczego ktokowliek mailby decydowac, czy moze czy nie. rzecz jasna to tego nazwiska musi uzywac, ale jakiz to wielki plan boski zostanie nawerezony, gdy zona Kurza, bedzie chciala byc Kurzowa, a nie Kurz?

                imponeross napisał:

                > Tak, w porzadku. Ale i w dowodzie osobistym nie powinno byc zadnej Kurczowowej
                > czy Ćwierciakiewiczówny, tylko Kurczow i Ćwierciakiewicz.
                • imponeross Re: Są i na takich biurikratów sposoby 04.10.10, 00:14
                  dala.tata napisał:

                  > a tak ogolnie to dlaczego? skoro takie nazyisko chce przyjac kobieta,

                  Kobieta przyjmuje nazwisko Cwierciakiewicz, a nie Cwierciakiewiczowa. Podobnie nie powinno sie wpisywac w dowodzie form dla corek typu Cwierciakiewiczowna. Malo to balaganu w Polsce, trzeba jeszcze robic balagan w nazwiskach? No i nie zawsze kobieta przyjmuje nazwisko po mezu, czasem przyjmuje maz po kobiecie (mam nawet taki przypadek w rodzinie).

                  > to takie
                  > bedzie nosic. i dlaczego ktokowliek mailby decydowac, czy moze czy nie. rzecz j
                  > asna to tego nazwiska musi uzywac, ale jakiz to wielki plan boski zostanie nawe
                  > rezony, gdy zona Kurza, bedzie chciala byc Kurzowa, a nie Kurz?

                  Oczywiscie, mozna probowac zmienic nazwisko na dowolne, tylko trzeba to jakos uzasadnic. Wlasne widzimisie w przypadku nazwisk wydaje mi sie ze nie wystarcza.

                  >
                  > imponeross napisał:
                  >
                  > > Tak, w porzadku. Ale i w dowodzie osobistym nie powinno byc zadnej Kurczo
                  > wowej
                  > > czy Ćwierciakiewiczówny, tylko Kurczow i Ćwierciakiewicz.
                  >
                  >
              • dar61 Są i na takich mizoginów sposoby 03.10.10, 22:37
                {Imponeross}, nie tak buńczucznie:

                ...w dowodzie osobistym nie powinno by[ć] ...

                strefy, gdzie nie ma takich ortograficznych kłopotów.

                Są państwa, gdzie nie wymaga[-ło] się dowodów osobistych ni żadnych ID - prawda, {Dalatato}?

                Są rejony, gdzie ludzie nie ścigają za nazwisko, za niemanie czadoru czy nienoszenie czepka przez mężatkę i nienoszenie zarostu przez mężczyznę w sile wieku, {Imponerosie}.

                Są okolice, gdzie są szczęśliwe, wielomężne kobiety.

                A tradycja w nich kwitnie.
                • dala.tata Re: Są i na takich mizoginów sposoby 03.10.10, 23:44
                  dokladnie tak! bardzo mi sie podoba ten post. ja dodam tylko, ze dobrze jest zostawic ludziom wybor.

                  i pani Zawieruszanka byla duzo atrakcyjniejsza kobieta, wedle mnie, wlasnie jako Zawieruszanka, a nie Zawierucha. Irenie Dziedzic wlasnie taka forma lepiej pasowala (nie zadna Dziedzicowna czy Dziedzicowa). i niech sobie kazdy (wlasciwie kazda) decyduje jak jej pasuje, byle by sie potem tego trzymala.

                  nie widze zadnych powodow, by komukolwiek cos zakazywac.
                • imponeross Re: Są i na takich mizoginów sposoby 04.10.10, 00:15
                  dar61 napisał:

                  > {Imponeross}, nie tak buńczucznie:
                  >
                  > ...w dowodzie osobistym nie powinno by[ć] ...
                  >
                  > Są strefy, gdzie
                  > nie ma takich ortograficznych kłopotów.
                  >
                  > Są państwa, gdzie nie wymaga[-ło] się dowodów osobistych ni żadnych ID -
                  ...

                  A tak wlasciwie to o co ci chodzi? Moze cos na temat?
                  • dar61 Były i na takich mizoginów sposoby 04.10.10, 11:42
                    {Imponeross}, nie tak buńczucznie...

                    = "nikt nie jest mentorem wśród mentorów" smile

                    ...nie ma takich ortograficznych kłopotów...

                    = są kraje z przewagą ludzi niepiśmiennych.
                    Georges Jean w L'ecriture memoire des hommes ocenia, że dziś co drugi człowiek powyżej 20 lat nie zna pisma, albo zna bardzo słabo.

                    ...Są państwa, gdzie nie wymaga[-ło] się dowodów osobistych ni żadnych ID...

                    = patrz: niektóre kraje anglosaskie, gdzie na sam dokument typu prawo jazdy można zakupić posesję i zagłosować w wyborach.
                    I można zniknąć w domku w głuszy, śląc paczki z bombami [ortograficznymi].

                    ...A tak w[ł]a[ś]ciwie to o co ci chodzi? Mo[ż]e co[ś] na temat?
                    ...


                    Nie chce mi się przepisywać znów mych powyższych wpisów. Napisałbym coś o czytaniu ze zrozumieniem, ale mi w internecie, a nawet w Internecie nie wypada urażać nikogo - taką mam koncepcję.

                    ***

                    Ale za nieużywanie polskich diakrytyków w polskojęzycznym forum, to ja bym najchętniej od razu [...] a potem jeszcze [...] i na koniec [...] i to wszystko.
                    wink
          • dala.tata Re: to pretensjonalny idiotyzm 03.10.10, 17:36
            niespecjalnie rozumiem, dlaczego 'nalezy' sie zworcic. bo co? bo imponeross tak mowi? jesli sobie ludzie chca tak mowic, to niech sobie mowia.

            a zabronione powinno byc pod kara grzywny, wiezienia, ciezkich robot?
            • imponeross Re: to pretensjonalny idiotyzm 04.10.10, 00:21
              dala.tata napisał:

              > niespecjalnie rozumiem, dlaczego 'nalezy' sie zworcic. bo co? bo imponeross tak
              > mowi? jesli sobie ludzie chca tak mowic, to niech sobie mowia.
              >
              > a zabronione powinno byc pod kara grzywny, wiezienia, ciezkich robot?

              Nie chodzi mi o to jak sie mowi, tylko o to co sie pisze w dokumentach.
              A ty jak chcesz wlasciwie mowic do zony mezczyzny o nazwisku Kurczowa - powiesz do niej pani Kurczowina? smile A do zony faceta o nazwisku Kurczow powiesz pani Kurczowowa? smile I tak samo przedstawisz je?: 'Prosze Panstwa, to jest pani Kurczowowa a to pani Kurczowina.' Super! I jak kulturalnie... Nic tylko pogratulowac.
              • stefan4 Re: to pretensjonalny idiotyzm 04.10.10, 07:30
                imponeross:
                > A ty jak chcesz wlasciwie mowic do zony mezczyzny o nazwisku Kurczowa -
                > powiesz do niej pani Kurczowina? smile

                Jeśli się nazywa ,,Kurczowina'', to będę do niej mówił ,,Kurczowina''; a jeśli się nazywa ,,Kurczanka'', to bedę mówił ,,Kurczanka''
              • dala.tata Re: to pretensjonalny idiotyzm 04.10.10, 15:31
                powiem do niej tak, jak ona sobie tego zazyczy. ja wiem, ze to radykalna teza, jednak ja mysle, ze ludzie maja prawo do tego, zeby okreslac to, jak sie ich nazywa czy do nich zwraca.
                • dar61 Nietradycyjny ten 'głodzizm' 04.10.10, 16:01
                  {Dala.tata}:

                  ...myślę, ze ludzie mają prawo do tego, żeby określać to, jak się ich nazywa, czy do nich zwraca...

                  Czy zgodziłby się {Dala.t}, by Sławoja Głodzia zwać GłÓdziem, jak on się domaga?

                  ---

                  - Wuja, mów mi wuju!
                  • dala.tata Re: Nietradycyjny ten 'głodzizm' 04.10.10, 16:10
                    ja akurat nie mam z tym wiekszych problemow. podobnie jak nie mialem trudnosci (nawet gdybym mial wybor) do prof. Kurzowej mowic /kurcowa/. Nie widze powodu tez, by Ewe Szelburg-Zarembine zmuszac do bycia zwykla Zaremba, czy na jej ksiazkach czy w dowodzie osobistym.
                  • stefan4 Re: Nietradycyjny ten 'głodzizm' 04.10.10, 16:30
                    dar61:
                    > Czy zgodziłby się {Dala.t}, by Sławoja Głodzia zwać GłÓdziem, jak
                    > on się domaga?

                    Myślałem, że on domaga się, by go zwać generałem...

                    Nazwiska i imiona są coraz bardziej kwestią grzeczności, konwencji i wygody życia. Do celów identyfikacyjnych służy numer PESEL, numer NIP, numer dowodu osobistego i jeszcze kilka numerów. Te numery każdy musi zaakceptować i już. Ale imię i nazwisko może mieć takie, jak chce. Czy coś złego wynika z tego, że nazywam Cię Dar61 zamiast upierać się przy zapisie z Twojego dowodu osobistego?

                    Jak ktoś chce, żeby na niego mówić Kopernik, to ja tak będę na niego mówił; tylko nie zgadzam się, żeby jutro kazał się nazywać Newtonem a pojutrze Einsteinem. Niech się, do diabła, zdecyduje.

                    Jeśli ktoś chce być Zarembową zamiast Zarembiny, to jej sprawa, dlaczego miałbym protestować?

                    - Stefan
                    • dar61 Nietradycyjny ten 'głodzizm' 04.10.10, 17:21
                      Jeśli się nie zrozumieliśmy - wyjaśnię.

                      Ów S.L.Głódź każe, by jego nazwisko brzmiało w dowolnym przypadku właśnie zachowując owe "ó", by nie zmieniało się w "o", jak wieloletnia tradycja fleksji polskiej nakazuje.

                      Mnie to na razie bawi, przypomina wieloletnie spory o to, czy "protokołować", czy "protokółować".

                      Jeśli ten eksoberkapelan ma kaprys, by zwać go na przykład "Wujek", to nikt mu tego prawa nie odbierze.
                      Jednak jego żądanie łamania zasad polszczyzny w fleksji już nieco poza to wykracza.

                      Nawet niektórzy językoznawcy się godzą, że pozostawienie takiego "ó" w niemianownikowym przypadku dla podobnych nazwisk było niezłą metodą odróżniania takich nazwisk od innych, homofonicznych nienazwiskowych rzeczowników pospolitych.
                      Głódź żąda, by był niepospolity, co smuci.

                      Mnie jednak nieco w tym jakaś fałszywa nuta pobrzmiewa.
                      • dala.tata Re: Nietradycyjny ten 'głodzizm' 04.10.10, 18:18
                        tyle ze przeszedles z problemu nazwisk, na problem ego - zgadzam sie, jak czesto z toba, jednak to problem ego kisedza biskupa to zupelnie insza inszosc.
    • imponeross Jemg, Jemgowa i .... 04.10.10, 00:23
      dala.tata napisał:

      > tak mi przyszlo do glowy po przeczytaniu sasiedniego watku. p. Dlugosz-Kurczabo
      > wa dba o koncowke nazwiska po mezu, ktory sie nazywa Kurczab, ona Kurczabowa. j
      ...

      Przypomnial mi sie kawal z podstawowki:
      Ojciec Jemg (Jemgow), matka Jemgowa, a corka?:
      ...
      Smacznego!!!
      • mankencja Jemżanka! n/t 04.10.10, 07:21


        • imponeross Jemż(a), Jemżyna, Jemżanka 04.10.10, 20:16
          mankencja napisała:

          >

          Jemg(a) nie pasuje niestety...
      • dar61 Ad przypominania 04.10.10, 12:03
        {Imponeross}:

        ...Przypomnia[ł] mi si[ę]...

        Żeby się nasz {Imponeros} na mnie tak nie gniewał, to mu jeszcze dodam kilka uwag natury rodzinnej.

        Właśnie kończę klecić genealogię dwóch rodów, pochodzącą z opowieści mej śp. babci po mieczu, rodów jakie ona spamiętała [bez zapisywania] - rodów jej [ośmiorga rodzeństwa], i jej męża [jedenaściorga].
        Pamiętała ona wszystkich na trzy pokolenia wstecz i cztery wprzód, kto gdzie mieszka w Polsce i za granicą, ile ma dzieci i jak one się zwą. Zapisałem z jednej, jedynej jej opowieści płachtę papieru pakowego gęstymi zapiskami.
        Potem na naszym cmentarzu zauważyłem, że połowa jednej ćwierci cmentarza w moim mieście to jest moja rodzina...

        Dziś wszystko, prawie wszystko z tej opowieści łatwo mi spamiętać i nazwet nazwać sposób pokrewieństwa.
        Najmniej ciekawe w tym nazywaniu są właśnie nazwiska kończące się na -ski, -cki. Bo nie są "informujące".

        I wstyd mi dziś, że całe swe poprzednie życie nie odróżniałem, że mój stryj to nie jest żaden wujek, że nazwiskiem, sposobem jego zapisu mam od razu opis koligacji.

        Oby tak się nie wstydził sam {Imponeros}.

        Bo dokument to rzecz mikra w porównaniu do ludzkiej pamięci.

        ***

        Zdaje się, ze dziś wymarł następny ludzki jezyk.
        • imponeross Chow wsobny 04.10.10, 20:20
          dar61 napisał:

          ...
          > Potem na naszym cmentarzu zauważyłem, że połowa jednej ćwierci cmentarza w moim
          > mieście to jest moja rodzina...

          To sie nazywa chow wsobny ( pl.wikipedia.org/wiki/Ch%C3%B3w_wsobny ), niezdrowe i malo etyczne...

          > Dziś wszystko, prawie wszystko z tej opowieści łatwo mi spamiętać i nazwet nazw
          > ać sposób pokrewieństwa.
          > Najmniej ciekawe w tym nazywaniu są właśnie nazwiska kończące się na -ski, -cki
          > . Bo nie są "informujące".
          >
          > I wstyd mi dziś, że całe swe poprzednie życie nie odróżniałem, że mój stryj to
          > nie jest żaden wujek, że nazwiskiem, sposobem jego zapisu mam od razu op
          > is koligacji.
          >
          > Oby tak się nie wstydził sam {Imponeros}.
          ...

          Ales wasc pretensjonalny... Zabawne smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja