Co w końcu robi prefix PRA?

21.10.10, 08:05
Witam!
Wydawać by się mogło, że prefix PRA robi z wyrazu jego stan wcześniejszy niż wyraz miał bez prefixu. Przykłady: dziadek --> pradziadek, dawna historia --> pradawna historia, przodek --> praprzodek, etc.
Jeżeli tak jest, to musiało by być: ja, albo syn/ córka = prawnuk. Czy się mylę?
Pozdrawiam.
    • stefan4 Re: Co w końcu robi prefix PRA? 21.10.10, 09:36
      kazeta.pl55:
      > Wydawać by się mogło, że prefix PRA robi z wyrazu jego stan wcześniejszy niż
      > wyraz miał bez prefixu.

      Nie. Raczej bardziej oddalony w czasie od momentu odniesienia, w tą samą stronę, co wyraz bez prefiksu:
      • w przyszłość: ja, mój wnuk, mój prawnuk;
      • w przeszłość: ja, mój dziadek, mój pradziadek.
      W obu przykładach punktem odniesienia jestem ja a pierwszy wyraz ciągu (wnuk, dziadek) określa kierunek w czasie.

      Ale faktycznie mamy takie humanistyczne zboczenie, że koncentrujemy się bardziej na historii niż na futurystyce. Dlatego przedrostek pra- jest bardziej produktywny dla określeń dotyczących przeszłości. Np. praprzodek jest zwykłym słowem, a prapotomek jest dziwny i rzadki...

      - Stefan
      • kotulina Re: Co w końcu robi prefix PRA? 21.10.10, 09:55
        Czyli może istnieć słowo "praprzyszłość". Brzmi bardzo ekscytująco! :]

        Opowiadam Czechowi że jeszcze mój pradziadek nie wiedział co to jest kolor niebieski, znał natomiast kolor modry. Jak powiedzieć pradziadek po czesku? Pradzied? Poważnie. Pradziedeczek? Śmiesznie.

        Śmiesznie brzmi słowo "pradziadziuś". Mój pradziadziuś.
        • dar61 Ad pradziad 21.10.10, 12:14
          www.slovnyk.org/fcgi-bin/dic.fcgi?hn=sel&iw=pradziad&il=pl-pl&ol=cs-cz&ul=pl-pl
      • bimota Re: Co w końcu robi prefix PRA? 21.10.10, 13:13
        O ile wnuka uznac za cos przyszlego... Tak rozumujac pradziadkiem jest rowniez ojciec, wnuk - prapradziadkiem, prawnuk - praprapradziadkiem. Cos mi sie jednak zdaje, ze ten prawnuk powstal poprostu jako odnosnik do pradziadka, a pradziadek bo starszy od dziadka...
      • kazeta.pl55 Re: Co w końcu robi prefix PRA? 22.10.10, 19:12
        stefan4 napisał:

        > Nie. Raczej bardziej oddalony w czasie od momentu odniesienia, w tą samą stron
        > ę, co wyraz bez prefiksu:
        >
        • w przyszłość: ja, mój wnuk, mój prawnuk;
          >
        • w przeszłość: ja, mój dziadek, mój pradziadek.
          >
        W obu przykładach punktem odniesienia jestem ja a pierwszy wyraz
        > ciągu (wnuk, dziadek) określa kierunek w czasie.
        >
        > Ale faktycznie mamy takie humanistyczne zboczenie, że koncentrujemy się bardzie
        > j na historii niż na futurystyce. Dlatego przedrostek pra- jest bardzie
        > j produktywny dla określeń dotyczących przeszłości. Np. praprzodek jest
        > zwykłym słowem, a prapotomek jest dziwny i rzadki...
        >
        > - Stefan

        Witam!
        Załóżmy, że masz rację dla wyrazów gdzie JA stoi na osi czasu w punkcie zero. Ale jak określić kierunek dla wyrazów, gdzie JA nie występuje? Mam na myśli wyrazy np. takie jak PRAJASZCZUR, PRARYBA, etc.
        Mój prywatny test na 10 znajomych osobach wykazał w 100%, że każda z nich przedrostek PRA odnosiła zawsze do przeszłości, a kiedy otrzymała przykład PRAWNUKa, wielce się dziwiła i zaliczyła go do wybryku natury.
        Pozdrawiam.
    • nomen-omen-pl Pra- 23.10.10, 22:16
      ma 3 znaczenia:
      1) określa przodka odległego o co najmniej 3 pokolenia, np. pradziad, prawnuk,
      2) oznacza coś/kogoś, co/kto pochodzi z bardzo dawnych czasów, np. praojczyzna, praczłowiek,
      3) znaczy tyle, co 'pierwszy', np. prapremiera.
      • kazeta.pl55 Re: Pra- 24.10.10, 11:36
        nomen-omen-pl napisał:

        > ma 3 znaczenia:
        > 1) określa przodka odległego o co najmniej 3 pokolenia, np. pradziad, prawnuk,

        Witam!
        Jakim cudem PRAWNUK dla Ciebie jest przodkiem? No, chyba, że przodkiem dla jego (prawnuka) następników.

        > 3) znaczy tyle, co 'pierwszy', np. prapremiera.

        Raczej nie tak. PRAPREMIERA, czy też PRAWYBORY, to raczej TEST, PRÓBA GENERALNA.
        W samym słowie PREMIERA jest zawarte słowo 'pierwszy'.
        Może jeszcze napiszesz nam, co w imieniu PRAKSEDA ma za znaczenie prefiix PRA.
        Pozdrawiam.
        • stefan4 Re: Pra- 24.10.10, 11:47
          kazeta.pl55:
          > Może jeszcze napiszesz nam, co w imieniu PRAKSEDA ma za znaczenie prefiix PRA.

          A pranie to zaprzeczenie odległe o trzy pokolenia...

          - Stefan
          • efedra Re: Pra- 24.10.10, 13:35
            stefan4 napisał:

            > A pranie to zaprzeczenie odległe o trzy pokolenia...
            Tak, a prażyć to żyć trzy pokolenia wstecz smile

            I do wpisu Kazety: Prapremiera nie jest niczym podobnym do próby generalnej. Jest to odpowiednik światowej premiery, a więc czymś od premiery jeszcze ważniejszym.
            • efedra I jeszcze do Kazety 24.10.10, 13:37
              Prefiks po polsku pisze się właśnie tak, a nie z iksem na końcu.
              • dar61 Re: I ciągle do Kazety 24.10.10, 19:38
                {Efedra} napisała do Witającej {Kazety} o przedrostku zwanym prefiksem:

                ... po polsku pisze się ...

                No właśnie:
                forum.gazeta.pl/forum/w,374,112219932,112219932,przecinek.html

                "Pra-" miało pradziadka w postaci "pro-", jaki ostał się np. w
                "prorok".
                Do XV wieku równoważne temu przedrostkowi były i "przed-", i "nad-" - 'przeddziad', 'naddziad'.
                Ponoć prawników zasługą jest terminologiczna ekspansja tych "pra-", bo w przeszłości mieliśmy i "zawnuków"...

                Żegnam.
              • kazeta.pl55 Re: I jeszcze do Efedra 25.10.10, 19:25
                efedra napisała:

                > Prefiks po polsku pisze się właśnie tak, a nie z iksem na końcu.

                Witam!
                Ale ja piszę po swojemu, tzn. raz tak raz tak, na chybił trafił, takie nasze dobre prawo. Poza tym, już raz ktoś tu zwracał uwagę, - tu nie forum poprawnej polszczyzny.
                Pozdrawiam.
            • efedra Ups! 24.10.10, 17:02
              efedra napisała:

              > Jest to odpowiednik światowej premiery, a więc czymś od premiery jeszcze ważniejszym.

              Kończąc zdanie nie pamiętałam, jak je zaczęłam.
              Powinno być "a więc coś od premiery jeszcze ważniejszego".
              e.
        • bimota Re: Pra- 24.10.10, 16:32
          Prapremiera to pewnie przed-premiera, tylko jakis geniusz chcial blysnac elokwencja...

          No i mamy wyjasnienie "pra"...
        • nomen-omen-pl Re: Pra- 25.10.10, 10:36
          > PRAPREMIERA [...] to raczej TEST, PRÓBA GENERALNA

          Do teatru nie chodzisz, słownika nie masz, więc wypisujesz bzdury.
          "Prapremiera" to jest to samo co "premiera".
          To, że "pra-" powtarza treść rdzenia, to nie jest nic nadzwyczajnego, tautologie są w języku pospolite.

          > prefix

          Słownika ortograficznego też nie masz, pisze się "prefiks".
          • efedra Dyskusji nie czytasz... 25.10.10, 14:46
            Napisałabym tak, gdybym naśladowala Twój nieprzyjemny i w tym towarzystwie raczej nieużywany styl wypowiedzi.

            nomen-omen-pl napisał:
            > Do teatru nie chodzisz, słownika nie masz, więc wypisujesz bzdury.

            Natomiast zwrócę Ci uwagę, że merytorycznie to samo (o prapremierze i prefiksie) napisałam wczoraj. A więc zawrzałeś gniewem o cały dzień i kilka postów za późno.



            • nomen-omen-pl A czytam, czytam, wyobraź sobie 25.10.10, 17:33
              więc Twoje posty o prapremierze i prefiksie przeczytałem, zanim użyłem swojego nieprzyjemnego stylu.

              Chodzi jednak o to, że to mnie tu wywołano do tablicy (w sposób, powiedzmy, nieelegancki, choć podobno takiego się tu nie używa), więc musiałem odpowiedzieć.

              Powinnaś to odczytać tak, że podzielam Twoje opinie na ten temat.
          • kazeta.pl55 Re: Pra- 25.10.10, 19:31
            nomen-omen-pl napisał:

            > "Prapremiera" to jest to samo co "premiera".

            Witam!
            U Ciebie może i to samo. Nie zdziwię się jak PRAWYBORY uznasz za to samo co WYBORY.
            Pozdrawiam.
      • migni PRAgnącym PRAwdy... 24.10.10, 21:01
        nomen-omen-pl napisał:
        > [pra-] ma 3 znaczenia:
        > 1) określa przodka odległego o co najmniej 3 pokolenia, np. pradziad, prawnuk,
        > 2) oznacza coś/kogoś, co/kto pochodzi z bardzo dawnych czasów, np. praojczyzna,
        > praczłowiek,
        > 3) znaczy tyle, co 'pierwszy', np. prapremiera.

        4) dodany do rzeczownika oznacza coś kompletnie bez związku z tymże, np. linka -> pralinka, łat -> prałat, ser -> praser,
        5) dodany do czasownika w 3 os. lp. oznacza tyle co jw., np. czka -> praczka, wda -> prawda, wie -> prawie,
        6) dodany do zaimka osobowego oznacza tyle co jw., np. ja -> Praja, go -> Prago!, wy -> prawy.
        • kazeta.pl55 Re: PRAgnącym PRAwdy... 25.10.10, 06:51
          migni napisał:

          > 5) dodany do czasownika w 3 os. lp. oznacza tyle co jw., np. czka -> praczk
          > a, wda -> prawda,

          Witam!
          Drogi/Droga MIGNI. Jak widzę podobnie jak poprzednik (NOMEN-OMEN) wpisujesz swoje przemyślenia wnoszące coś nowego, ale i kompletne bzdury. Właśnie owe bzdury są powodem istniejącego już w materii PRA takiego zamieszania w głowach internautów, że PRZODKA mylą z POTOMKIEM, a PRZESZŁOŚĆ z PRZYSZŁOŚCIĄ.
          Ale my i to strawimy, pod warunkiem, ze wytłumaczysz jak to jest z tą WDA i dlaczego u Ciebie ona czasownik?
          Tu masz coś na ten temat tej rzeki:
          pl.wikipedia.org/wiki/Wda_%28rzeka%29
          Pewien historyk z Kaszub mówił mi, że PRAWDA miała inne koryto niż dzisiejsza. W zasadzie nie wiem czy to prawda, ale mu wierzę.
          Pozdrawiam.
          • stefan4 Re: PRAgnącym PRAwdy... 25.10.10, 08:01
            kazeta.pl55:
            > Pewien historyk z Kaszub mówił mi, że PRAWDA miała inne koryto niż
            > dzisiejsza.

            Ona i dzisiaj ma inne koryto... To znaczy, nie płynie swoim korytem; w każdym razie poniżej Borska większa część wody jest kierowana do sztucznego kanału idącego wyżej niż koryto rzeki. Od tego kanału odchodzi siatka kanalików w stronę koryta, nawadniających łąki. Kanał stopniowo ma coraz mniej wody, a ta woda wraca do koryta Wdy. W końcu kanał zanika. Ile wody pójdzie rzeką a ile kanałem, to zależy od decyzji tego, kto trzyma łapę na zastawce.

            - Stefan
            • kazeta.pl55 Re: PRAgnącym PRAwdy... 25.10.10, 19:38
              stefan4 napisał:

              > Ona i dzisiaj ma inne koryto...

              Witam!
              A jakie KORYTO ma coponiektóry polityk! Ale wracając do ad rem, co z tym Twoim kierunkiem dla słów typu PRASZCZUR, gdzie nie da się wstawić JA na osi czasu w punkcie zero. Przyznaj się, wymyśliłeś sobie takie coś li tylko na potrzeby słowa PRAWNUK. Jeżeli jest inaczej, to wytłumacz nam.
              Pozdrawiam.
          • migni Re: PRAgnącym PRAwdy... 25.10.10, 10:50
            Oj, nie poznał / nie poznała się drogi/droga {kazeta.pl55} na językowym przymrużeniu oka, nie poznał / nie poznała! W "bzdury" uderza, o niestrawności zahacza, podział wznosi na: {migni} vs. pozostali ("Ale my i to strawimy")...

            Co innego Wda, co innego wda (różnica pisowni nieprzypadkowa): wda to forma czasu przyszłego od wdać, czyli: 'szyjąc, przymarszczyć nieco jedną część tkaniny tak, aby zszyć ją równo z drugą, krótszą częścią' - Wdać rękaw w wykrój ramienia (USJP).
            • bimota Re: PRAgnącym PRAwdy... 25.10.10, 14:27
              A w dyskusje wdac sie nie mozna ?
              • stefan4 Re: PRAgnącym PRAwdy... 25.10.10, 16:23
                bimota:
                > A w dyskusje wdac sie nie mozna ?

                Można, tylko jak ona się przemieni w bijatykę, to może w to wdać się policja.

                Migniemu chyba zależało na wdaniu a nie na wdaniu się. Stąd ten powszechnie nieznany rękaw z zawodowego żargonu krawców i babć z drutami, zamiast różnych powszechnie znanych postaci wdawania się.

                - Stefan
                • bimota Re: PRAgnącym PRAwdy... 25.10.10, 16:39
                  No domyslam sie, ze w rekaw sam nie wdaje sie tylko z pomoca krawca...
      • nomen-omen-pl Re: Pra- 25.10.10, 10:37
        ERRATA
        Jest "1) określa przodka", powinno być "1) określa przodka lub potomka".
    • kotulina Pre-historia 25.10.10, 14:33
      A co z prefiksem "pre"? Ma coś on wspólnego z tematowym "pra"? Wygląda jakby miał.

      Kiedyś randybvain wyprowadził nad od na, pod od po, może pr(z)ed dałoby się wyprowadzić od pre?
      • randybvain Re: Pre-historia 25.10.10, 19:52
        Naturalnie. To jest z łaciny. Prae- znaczy przed w znaczeniu czasowym i miejscowym. Ciekawe, nie? To co się zdarzyło przedwczoraj, uważamy, że jest za nami, a co jest przed nami, zdarzy się pojutrze...
        Część tego typu przyimków i przysłówków dotyczy miejsca w pobliżu, przy. Dokładne znaczenie zmienia się w zależności od tego, czy coś jest przy czymś/przed czymś, czy coś jest kładzione/idzie na miejsce przy/przed, czy pochodzi stamtąd, czy też dotyczy miejsca pomiędzy (przez).
        • kotulina Re: Pre-historia 28.10.10, 06:51
          znaczy przed w znaczeniu czasowym i
          > miejscowym. Ciekawe, nie? To co się zdarzyło przedwczoraj, uważamy, że j
          > est za nami, a co jest przed nami, zdarzy się pojutrze...

          No tak. Myślę zsobie, że rzeczy za są miejscowe, a rzeczy po są czasowe:

          Konsulat Republiki Kwiatowej jest za Stacją Dializ - kolejność miejscowa
          Konsulat Republiki Kwiatowej będzie po Stacji Dializ - kolejność czasowa

          Zakładając, że zmierzamy z prawej do lewej, oznaki czasu jak "wczoraj", "godzina" przód będą miały, miały i mają z lewej strony, tył zaś z prawej. Natomiast nasz przód jest z prawej a tył z lewej. Pewnie dlatego "przedwczoraj" jest za nami a "pojutrze" przed.

          Nie pasuje mi jednak (skoro po jest czasowe, a za miejscowe), że coś odbędzie się za godzinę, za dwa dni, a nie po godzinie, po dwóch dniach.

          • stefan4 Re: Pre-historia 28.10.10, 09:49
            kotulina:
            > Nie pasuje mi jednak (skoro po jest czasowe, a za miejscowe), że
            > coś odbędzie się za godzinę, za dwa dni, a nie po godzinie
            > , po dwóch dniach.

            Za rządzące narzędnikiem jest miejscowe, po rządzące miejscownikiem jest czasowe. Tak samo wyglądające przyimki, rządzące innymi przypadkami, to już inne przyimki, z innym znaczeniem.

            Za + biernik nie odróżnia już, czy czas czy miejsce: za godzinę i za dom. Również po + biernik raczej nie dotyczy czasu: po kolana w wodzie.

            - Stefan
          • bimota Re: Pre-historia 28.10.10, 14:10
            Pewnie dlatego "przedwczoraj" jest za na
            > mi a "pojutrze" przed.


            Teoria wzglednosci sie klania ?

            JAk rozmiescisz punkty odpowiadajace tym zdarzeniom na osi czasu to "przedwczoraj" bedzie przed nami, "pojutrze" za.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja