Norma

25.10.10, 22:43
Coz to jest ? Nie chodzi mi o normy urzedowe tylko o nazwanie kogos normalnym lub nie.

Np:

Czy normalny jest czlowiek o wzroscie 50 cm (dorosly) albo 250 cm ? Wazacy 30 kg albo 600 kg ?

Wg mnie jesli sredni wzrost czlowieka wynosi 165 cm to ustalamy jakies dopuszczalne odchylenie np przez polowkowanie - dolna granica=(165-50)/2+50, gorna=(250-165)/2+165 i kto sie miesci w tych granicach jest normalny, kto nie to nie...
    • stefan4 Re: Norma 26.10.10, 07:25
      bimota:
      > Wg mnie jesli sredni wzrost czlowieka wynosi 165 cm to ustalamy jakies
      > dopuszczalne odchylenie np przez polowkowanie - dolna granica=
      > (165-50)/2+50, gorna=(250-165)/2+165 i kto sie miesci w tych granicach jest
      > normalny, kto nie to nie...

      A po co chcesz dyskretyzować zjawisko ciągłe?

      Jeśli chcesz użyć przymiotnika nienormalny jako obraźliwego epitetu, to żadne pomiary i tak nie są Ci potrzebne. A jeśli masz cele poznawcze, to dychotomia normalny/nienormalny jest zbyt gruba.

      Odchylenie od normy wyraża się na ogół w centylach; np.
      Jasio ma 5 centyli wzrostu
      oznacza, że 5% dzieci w tym samym wieku, płci itp. jest od Jasia niższych, a 95% wyższych.

      - Stefan
      • mika_p Re: Norma 26.10.10, 11:30
        Jasio jest na 5. centylu.
        Właściwie powinno się mówić "w 5. centylu", bo to grupa, ale najczęściej centyle interpretuje się jako linie na siatce centylowej, więc dlatego "na".

        W przypadku dzieci szeroka norma jest między 3. a 97. centylem, najmniejsze i największe dzieci powinny być pod obserwacją lekarską.
      • bimota Re: Norma 26.10.10, 13:12
        Chce wiedziec co oznacza to slowo. Nie ja je wymyslilem...

        To moze tak:

        5% ludzi woli chodzic na rekach, pozostali na nogach. Czy te 5% jest normalnych (dziwna skladnia...) ?
    • dala.tata Re: Norma 26.10.10, 12:33
      nie ma jednej definicji normy, nie ma jednej definicji slowa 'normalny', wiec pytanie musialoby byc duzo bardziej ukontekstowione.
      • efedra Re: Norma 27.10.10, 01:49
        dala.tata napisał:

        > ... nie ma jednej definicji slowa 'normalny',

        Wydaje mi się, że o ile słowo "normalny" brzmi dość neutralnie, to "nienormalny" ma zabarwienie negatywne. Wobec tego - wracając do pytania - lepiej chyba nie mówić o człowieku 50-centymetrowym lub dwuipółmetrowym "nienormalny", tylko "człowiek o nienormalnym wzroście". Albo - jeszcze łagodniej - "człowiek o wzroście odbiegającym od normy".
        • dala.tata Re: Norma 27.10.10, 10:11
          wydaje mi sie ze tak nie jest. mysle ze slowo 'normalny' jest pozytywne. wlasnie dlatego, ze jest przeciwienstwem 'nienormalny'(ktore jest negatywne). co do reszty, pelna zgoda. mowiac o czlowieku nienormalnym mowimy o calosci czlowieka, nie tylko o jego wzroscie..

          dokladnie dlatego, nawiasem mowiac, dzisiejsza psychiatria odradza mowienia o schizofrenikach i zaleca mowienie o ludziach z diagnoza schizofrenii
    • bimota Re: Norma 28.10.10, 14:24
      Znow mnie olaliscie, a ja tylko chce zrozumiec dlaczego np homoseksualizm jest uznawany za norme, a pedofila za zboczenie...
      • dala.tata Re: Norma 29.10.10, 23:57
        nie, po prostu nikt nie wie o co ci chodzi. o znaczenie slow, czy o ustalenie norm.

        to ze masz problemy z homofobia, jest zauwazalne. natomiast odpowiedz na twoje pytanie jest banalne: homoseksualizm nkomu nie szkodzi (poza, oczywiscie, tymi, ktorzy chca zagladac innym do lozka), z kolei pedofilia jest wykorzystywaniem dzieci dla zaspokojenia potrzeb pedofila. widzisz roznice? jesli nie widzisz, to twoj jednak problem.
        • bimota Re: Norma 30.10.10, 00:06
          Ciekwe gdzie ty to zauwazyles..

          No ale dzieki, ze mi uswiadomiles... Teraz juz wiem, ze wysysajacy mi krew komar jest nienormalny, a jak spotkam rozpylajacego pylki kwiatowe to wiadomo - norma... wink
          • dala.tata Re: Norma 30.10.10, 23:13
            najwazniejsze, ze dla ciebie ta logika dziala.
        • bimota Re: Norma 30.10.10, 00:08
          No i jeszcze sie dowiedzialem, ze kazdy pedofil to wykorzystywacz... Wydawalo mi sie, ze wystarczy sam pociag seksualny, niekoniecznie zaspakajany... Cale szczescie, ze homosie nigdy i nikogo nie wykorzystuja...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja