Skąd taka pejoratywność słowa NIEPRZYJACIEL?

23.11.10, 07:08
Witam!
Wydawać by się mogło, że prefix NIE to zwykłe zaprzeczenie. Ale czy ów robi to samo po wstawieniu go do słów ZNAJOMY i PRZYJACIEL?
NIEZNAJOMY, to taki sobie człowiek, taki którego pierwszy raz się widzi, albo niewiele o nim wie. W każdym bądź razie raczej mało kto ocenia takiego kogoś z góry negatywnie. Zgoła co innego jest ze słowem NIEPRZYJACIEL. Taki typ to w żadnym razie człek który tylko nie jest naszym przyjacielem (np. jeszcze), ale łotr, kanalia, halunke. W terminologii żołdackiej wymyślono dla niego skrót EMPEL! Nie dosyć, że takiego można bezkarnie zadręczyć, zabić, ale jest to nawet patriotycznym, świętym obowiązkiem! O dziwo, ten stan trwa do dziś dnia w RP mimo walki światowych pacyfistów od 1875 o humanitaryzację wojny, mimo wybudowania najwyższego posągu tego co powiedział: "Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. [Mk 9,38-43.45.47-48]" www.youtube.com/watch?v=J8HcBrXDvhI
Co o tym myślicie, - trzeba się wstydzić, albo nie?
Pozdrawiam.
    • stefan4 halunke, npel i niesprzyjaciel 23.11.10, 09:55
      kazeta.pl55:
      > NIEZNAJOMY, to taki sobie człowiek, taki którego pierwszy raz się widzi, albo
      > niewiele o nim wie. W każdym bądź razie raczej mało kto ocenia takiego
      > kogoś z góry negatywnie.

      Nieprawda, że z góry negatywnie!

      kazeta.pl55:
      > Zgoła co innego jest ze słowem NIEPRZYJACIEL. Taki typ to w żadnym razie
      > człek który tylko nie jest naszym przyjacielem (np. jeszcze), ale łotr, kanalia,
      > halunke.

      Halunke? Tylko niemiecka Wikipedia zna to słowo i wyprowadza je z nałożenia się czeskiego holý (= goły) na śląskie holomken wywodzące się ze ze staroczeskiego holomek oznaczające pachołka; a w powstały bałagan łapy włożyły jeszcze języki łużyckie. Mam wrażenie, że ten produkt jest w języku polskim nieznany. Czy może występuje gdzieś regionalnie?

      kazeta.pl55:
      > W terminologii żołdackiej wymyślono dla niego skrót EMPEL! Nie dosyć, że
      > takiego można bezkarnie zadręczyć, zabić, ale jest to nawet patriotycznym,
      > świętym obowiązkiem!

      Npla się nie zadręcza, npla się uprzedmiotawia. Npel składa się z
      • siły żywej npla, którą trzeba wyeliminować, oraz
      • sprzętu npla, który trzeba wyeliminować lub przejąć.
      Nikogo się nie zabija, tak jak nie zabija się stołu, ani płyty chodnikowej (już łatwiej jest zabić samochód lub komputer). Npla się tylko eliminuje. Najlepiej zdalnym pociskiem, żeby mu przy tym nie patrzeć w oczy.

      O ile się dezorientuję, dawniej słowem ,,nieprzyjaciel'' określano również diabła; chociaż Wikipedia nie wymienia takiego tytułu (jest za to niedobrzyciel).

      Czy nieprzyjaciel to dawniej był niesprzyjaciel, czyli taki ktoś, kto nam nie sprzyja?

      - Stefan
      • kazeta.pl55 Re: halunke, npel i niesprzyjaciel 23.11.10, 18:45
        stefan4 napisał:

        > Czy nieprzyjaciel to dawniej był niesprzyjaciel, czyli taki ktoś,
        > kto nam nie sprzyja?
        >
        Witam!
        - Jeżeli by tak było, to może nawet słowo PRZYJACIEL pierwotnie brzmiało SPRZYJACIEL (ten co sprzyja = jest przychylny). Ten fakt jednak niewiele zmienia w zakresie semantyki słowa NIEPRZYJACIEL = WRÓG (w rozumieniu wielu), a o to mi głównie chodzi.

        - Nas na przysposobieniu wojskowym emerytowany major uczył poprawnej wymowy wielu ichnich terminów i był pośród nich ów osławiony ENPEL. Dopiero dobrych parę lat później dowiedzieliśmy się, że to ze skrótu npl.

        - Co zaś do słowa HALUNKE , to gdzieś pisali iż faktycznie ma rodowód morawsko-śląski. Ale czy to powód do jego lekceważenia. Owo słowo zna gdzieś ca. 100 ml. ludzi w Europie, podczas gdy słowo ŁOTR zaledwie połowa z tego.

        > Npla się nie zadręcza, npla się uprzedmiotawia. Npel składa się z
        > [list]
        > siły żywej npla, którą trzeba wyeliminować, oraz
        > [*] sprzętu npla, który trzeba wyeliminować lub przejąć.

        We współczesnej armii z siły żywej pozostały już tylko marne resztki, bo gros stanowi sprzęt!
        Kiedyś to były wojny, kiedy starły się z sobą niezliczone zastępy wielbłądów, słoni, rydwanów i jeźdźców. Siły żywej wtedy było a było!

        A i jeszcze jedno, bo Tyś też specjalista z branży. Jak myślisz, czy do siły żywej zaliczasz też ludność cywilną? Bo ja nie, bo oni przecie nie pobierają soldu.
        Pozdrawiam.
        • kotulina Re: halunke, npel i niesprzyjaciel 23.11.10, 22:16
          A czy jeśli kogoś nie lubisz, to czy od razu musi to znaczyć, że go nie lubisz?

          A z tym stefanowym diabłem to dobre. Czesi na wrogów mówią "nieprzyjaciel", a vrah dla nich to morderca, dla takich np. Chorwatów vrag to diabeł właśnie.
        • stefan4 Re: halunke, npel i niesprzyjaciel 24.11.10, 10:39
          kazeta.pl55:
          > Ten fakt jednak niewiele zmienia w zakresie semantyki słowa
          > NIEPRZYJACIEL = WRÓG (w rozumieniu wielu), a o to mi głównie chodzi.

          No, ale przedrostek ,,nie-'' nie jest (i chyba nigdy nie był) logiczną negacją, więc nie ma się czemu dziwić. Raczej wskazuje na opozycję, przeciwny biegun, czy jak tam chcesz to nazwać. Podobnie dzieje się w innych takich zrostach, np.:
          • niechęć to gorzej niż brak chęci,
          • niezły już da się zaakceptować, a nie tylko nie wykluczać,
          • niemoc to objaw choroby, a nie zwykły brak mocy.


          kazeta.pl55 (o halunkem):
          > Owo słowo zna gdzieś ca. 100 ml. ludzi w Europie, podczas gdy słowo ŁOTR
          > zaledwie połowa z tego.

          Ja przypuszczam, że słowo ,,中国'' dobrze zna ok. półtora miliarda ludzi na świecie. Ale to jeszcze nie jest powód, żeby go używać wewnątrz polskiego tekstu. Więc przepraszam, że użyłem.

          kazeta.pl55:
          > We współczesnej armii z siły żywej pozostały już tylko marne resztki, bo gros
          > stanowi sprzęt!

          Racja. Te wszystkie postacie, wyglądające na żywych żołnierzy, chodzą sztywno i rytmicznie, mają identyczne zainteresowanie (wódka i dziwki), mówią ustandaryzowanym językiem koszarowym, i bezmyślnie wykonują polecenia, nie przyjmując za nie odpowiedzialności
          • kazeta.pl55 Re: halunke, npel i niesprzyjaciel 24.11.10, 21:00
            stefan4 napisał:

            > No, ale przedrostek ,,nie-'' nie jest (i chyba nigdy nie był) logiczną negacją,
            > więc nie ma się czemu dziwić. Raczej wskazuje na opozycję, przeciwny biegun,
            > czy jak tam chcesz to nazwać. Podobnie dzieje się w innych takich zrostach, np
            > .:
            >
            • niechęć to gorzej niż brak chęci,
              >
            • niezły już da się zaakceptować, a nie tylko nie wykluczać,
              >
            • niemoc to objaw choroby, a nie zwykły brak mocy.
              >


            Witam!
            Oczywiście, że NIE jest raz słabą, raz silną negacja, albo jeszcze czymś innym. Ale kiedy bierzemy konkretny wyraz pod lupę, obecnie np. NIEPRZYJACIEL, to moc przeczenia NIE, ma w nim konkretną stałą wartość. A więc do zbioru NIEPRZYJACIEL zaliczyć trzeba całe szerokie spektrum ludzi, od tych najbardziej nam wrogich do tych zachowujących się wobec nas z tzw. sympatyczną obojętnością. Mnie się tylko nie podoba, że dla sporo luda NIEPRZYJACIEL jest tylko i wyłącznie tożsamy z WROGIEM!

            > Zawsze mnie dziwiło, dlaczego upieramy się, że nasze wojsko ma eliminować miast
            > a npla, a wojsko npla ma eliminować nasze miasta, na krzyż. Gdyby nasze wojsko
            > eliminowało nasze miasta, a wojsko npla eliminowało miasta npla, to skutek dla
            > miast (i ich siły żywej) byłby ten sam, a koszty transportu materiałów niszcz.
            > .. tfu! eliminujących na duże odległości byłyby znacznie zredukowane.

            Ależ fajna groteska ala Ephraim Kishon!

            > Ale to jeszcze nie jest powód, żeby go używać wewnątrz polsk
            > iego tekstu. Więc przepraszam, że użyłem.

            A istnieje aby coś takiego jak POLSKI TEKST? Mnie się wydaje w realu możemy mieć tylko do czynienia z teksem napisanym bardziej lub mniej po: polsku, chińsku, angielsku, rosyjsku, etc.
            Po drugie, dzięki temu, że ludzie eksperymentują w swych tekstach z rożnymi wyrazami pochodzącymi z wielu stron świata dochodzi do pozytywnej wymiany genów miedzy językami. Naturalnie, nietrafione próby w sposób naturalny są odrzucane i już. Więc tak się robi i będzie robić nie zważając na malkontencje rożnych purystów językowych. A więc, dzięki temu SOLD już dawno spolonizowano do ,,żołd''.

            > Istotnie, w dzisiejszych czasach siła żywa nie dostaje żołdu, tylko płaci bardz
            > o wysoki żołd sprzętowi wojennemu. Budżet polskiego MONu w 2010 wyniósł prawie 26 mld zło
            > tych. Dla porównania: to jest dwukrotnie więcej niż koszt budowanego przez ost
            > atnie 15 lat siłami całej UE Large Hadron Collider
          • dar61 Podziwu godna 26.11.10, 14:20
            Tak na marginesie spytałbym {Stefana}, jak się czuje trzy razy pod rząd przywitany przez gospodynię tego wątku?
Pełna wersja