Polski język tonalny? 1 Kaczyński a kaczyński 2 No

23.11.10, 22:32
Wyobraźmy sobie, że gdzieś pod słońcem istnieje miejscowość Kaczyń. Wszystko tu jest kaczyńskie i kaczyńskie są ulice i ogrody za miastem i lasek kaczyński nieopodal. W lasku tym mieszka pewna rodzina, jest zima, w piecu pali się modrzewiowy chrust, sadza osadza się na strzesze, siny dym dymi z komina, że na pięć metrów w lasku nie widać.

W tej pewnej rodzinie na świat przychodzi pewien chłopczyk. W tym samym dniu w cudowny sposób topnieją śniegi, ptaki rośpiewywują się, przychodzi wiosna. Na cześć tego cudu chłopca mianuje się Jarosławem i nazywa kaczyńskim - jak wszystko w okolicy Kaczynia.

Inaczej wymawia się Jarosław Kaczyński, a inaczej Jarosław kaczyński.

Pierwszy to Jarosław KaczYński a drugi to JarOsław kaczyński.


---------


Inny przykład: "no".

"No" niby znaczy tyle co "tak". Ale inaczej się je tonuje.

"No" w znaczeniu "tak" wykańcza się podwyższając głos (jak w zdaniach pytających), "No" wykańczane głosek obniżanym (jak w zdaniach twierdzących) oznacza: "i tak ma być".

Znacie jeszcze jakieś przykłady na tonalność języka polskiego?
    • ewa9717 Re: Polski język tonalny? 1 Kaczyński a kaczyński 23.11.10, 22:38
      Ten pierwszy to herbu Absmak? Z krzyżykiem? wink
    • stefan4 Re: Polski język tonalny? 1 Kaczyński a kaczyński 24.11.10, 09:40
      kotulina:
      > Inaczej wymawia się Jarosław Kaczyński, a inaczej Jarosław kaczyński.
      >
      > Pierwszy to Jarosław KaczYński a drugi to JarOsław kaczyński.

      Tak. Ale to jest akcent przyciskowy, tonalności tu nie słyszę.

      A historyjka ładnie skonstruowana...

      kotulina:
      > Inny przykład: "no".
      >
      > "No" niby znaczy tyle co "tak". Ale inaczej się je tonuje.
      >
      > "No" w znaczeniu "tak" wykańcza się podwyższając głos (jak w zdaniach
      > pytających)

      Bo ono nie oznacza ,,tak.'' tylko ,,tak?''.

      - Stefan
      • kotulina Re: Polski język tonalny? 1 Kaczyński a kaczyński 30.11.10, 20:00
        > > "No" w znaczeniu "tak" wykańcza się podwyższając głos (jak w zdaniach
        > > pytających)
        >
        > Bo ono nie oznacza ,,tak.'' tylko ,,tak?''.
        >
        > - Stefan


        "Tak" w sensie "w ten sposób"?

        K: Połóż karti jednką na drugą
        M: Tak? Dobrze?

        K: Połóż karti jednką na drugą
        M: No

        Nie, nie pasuje.

        A może chodzi o "Tak?" w znaczeniu "na prawdę?"?

        K: Jednak zgodził się!
        M: Tak? To dobrze, Janka się ucieszy.

        K: Jednak zgodził się!
        M: No. To dobrze, Janka się ucieszy.

        Też nie pasuje. Jeszcze to "No" kończone na twierdząco uszłoby, choć w innym znaczeniu, ale "No" z pytajnym zakończeniem zupełnie mi tu nie pasuje, no chyba że wyobrażę sobie Stefanowe znaczenie i je przyswoję... to coś w stylu: "no, no, no, fiu fiu".


        Cieszę się, że historyjka się spodobała.

        @ewa.

        Tak, gościnnie, po długich namowach zgodził się wystąpić w niej JK herbu absmak.
        • dala.tata Re: Polski język tonalny? 1 Kaczyński a kaczyński 30.11.10, 20:05
          chyba jednak mylisz intonacje z tonami. poodbne, ale jednak nie tozsame.
    • imponeross urocza historyjka, no nie? ;) 01.12.10, 18:19
      kotulina napisała:

      > Wyobraźmy sobie, że gdzieś pod słońcem istnieje miejscowość Kaczyń. Wszystko tu
      > jest kaczyńskie i kaczyńskie są ulice i ogrody za miastem i lasek kaczyński ni
      > eopodal. W lasku tym mieszka pewna rodzina, jest zima, w piecu pali się modrzew
      > iowy chrust, sadza osadza się na strzesze, siny dym dymi z komina, że na pięć m
      > etrów w lasku nie widać.
      >
      > W tej pewnej rodzinie na świat przychodzi pewien chłopczyk. W tym samym dniu w
      > cudowny sposób topnieją śniegi, ptaki rośpiewywują się, przychodzi wiosna. Na c
      ...

      Urocza historyjka smile

      >
      >
      > Inny przykład: "no".
      >
      > "No" niby znaczy tyle co "tak". Ale inaczej się je tonuje.
      >
      > "No" w znaczeniu "tak" wykańcza się podwyższając głos (jak w zdaniach pytającyc
      > h), "No" wykańczane głosek obniżanym (jak w zdaniach twierdzących) oznacza: "i
      > tak ma być".
      >
      > Znacie jeszcze jakieś przykłady na tonalność języka polskiego?

      'No' to chyba tak jak po czesku 'ano', przynajmniej z brzmienia. No nie? wink
      • jacklosi Re: urocza historyjka, no nie? ;) 02.12.10, 12:49
        To z Kaczyńskim naciągane. To nie jest kwestia tonalności, tylko raczej akcentu zdaniowego. JarOsławkaczyński bym powiedział tylko wtedy, kiedy bym go zestawiał z Lechem. A gdyby był z Kaczynia, to byłby normalny Jarosław kaczyński albo kaczyński Jarosław. Tak jak Jan Łaski z Łaska czy Zawisza Garbowski.
        A no się intonuje inaczej niż tak, bo to nie do końca to samo. Jeżeli na pytanie: czy byłeś w szkole? odpowiesz - no, to niekoniecznie będzie to mocne potwierdzenie. Ja zresztą rzadko kiedy używam tego słowa, chyba że w odpowiedzi na siedemdziesiąte ósme pytanie mojej żony na ten sam temat.
Pełna wersja