kazeta.pl55
24.03.11, 18:24
Witam!
Przed dwoma dniami sąsiadka zrobiła nam wielką awanturę, bo nazwaliśmy partnera jej siostry szwagrem. Zresztą owa siostra (mieszkająca w bloku obok) mówiła nam zawsze iż jej aktualny towarzysz jest jej mężem. Więc zgodnie z dobrą wolą powiadomiliśmy trzy dni temu naszą sąsiadkę, że pukał do niej jej szwagier, podczas gdy ona była na zakupach w markecie. Na słowo SZWAGIER zareagowała sąsiadka histerycznie nerwowo mówiąc: "To żaden szwagier, tylko leser i fagas przyskakujący z kwiatka na kwiatek! Proszę mi o nim w ogóle nie wspominać, bo obrażacie moją rodzinę. Moja siostra nie wiedzieć czemu ostatnio zgłupiała (rozwódka) i na drugi raz nawet ją nie wpuszczę do domu."
Na takie dictum położyliśmy potulnie uszy po sobie, ale przy okazji wyszedł nam problem znaczenia słowa SZWAGIER. Wydaje się, że mamy tu do czynienia z kwestią powinowactwa. Czy jednak aby na pewno powinowactwo występuje w przypadku związków nieformalnych? Encyklopedie niby wykluczają takie przypadki, ale czy słusznie? Słowo SZWAGIER ma dosyć starą etymologię, na pewno sprzed czasów kiedy zaczęto rejestrować związki małżeńskie. Czyli SZWAGIER robi się z każdego partnera naszej siostry, bo jak inaczej!
Jest tu ktoś silny w tej branży, by coś więcej wytłumaczyć?
Pozdrawiam.