kazeta.pl55
05.04.11, 08:50
Witam!
Gdzieś ok. 1905 r. powstał jeden z hymnów klasy robotniczej WARSZAWIANKA, w którym na początku wybito:
"Śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę,
Choć burza wrogich żywiołów wyje,
Choć nas gnębią siły ponure,
Chociaż niepewne jutro niczyje."
Rozumiem, że onym się nie podobało, że zastali: "niepewne jutro niczyje" Jeżeli tak, to oni walczyli właściwie o co? Nasuwają mi się tylko dwie możliwości, ale do żadnej nie mam przekonania:
a) "pewne jutro niczyje"
c) "pewne jutro czyje"
Może ktoś pomoże, - proszę!
Naturalnie, jest to rozważanie w pewnym sensie zarówno językowe, co polityczne. Najlepiej więc by było, gdyby zabrała tu głos osoba najbardziej kompetentna, np. ktoś z SLD albo jego otoczenia.
Oczywiście nie będziemy gardzić opiniami innych spoza.
Pozdrawiam.