Zdrobnienia imion..

29.04.11, 19:31
Skąd to się bierze? Szczególnie u znanych osób, żeby się przypodobać? Że niby jestem normalny i bliżej pospólstwa?
Czemu to ma służyć?
Te wszystkie celebrytki i celebryci: Kasia, Magda, Gosia, Iza, Kuba..
U innych też to jest: BILL Gates, BILL Clinton(nie William), albo dziś na topie KATE Middleton, ale mąż William, a nie BILL, może jemu nie wypadało zdrabniać. Ale ożenił się z Kaśką, a nie z Katarzyną..
    • dar61 Moda, maniera, artystowskie ciągotki itp. 29.04.11, 22:49
      Niezłe pytanko, o Dostojny Panie {J.}!

      Żużlowiec [Duńczyk] 'Nicki' Pedersen, aktor 'Wojtek' Pszoniak, piłkarz 'Kuba' Błaszczykowski - maniera stosowania zdrobnień dotarła też i do nas...

      Wydaje się, że prócz kłopotów z wymową imion słowiańskich w wersji pełnej, odpowiedzialna jest za tę manierę zdrabniania i wola pominięcia kilku szczebli społecznej drabinki kontaktów.

      Może też właśnie Polacy są na to czulsi, bo mamy tych szczebli z pół tuzina.
      Najpierw jestesmy na etapie nazwiska, potem imienia w wersji pełnej, wreszcie imię zdrobnione, następnie spieszczone, jest i spieszczenie spieszczenia [dziwnie rzadkie w innych językach], wreszcie ostatnie - „ty".
      Jak włączymy i szczeble pluralis majestaticus i zwracanie się w liczbie mnogiej lub w 3. osobie - nawet [ongi] do małżonki czy do rodzicieli - to czasem tęsknić można by i do zachodniej prostoty i ubóstwa stopniowania...
      Ale ile w tym możliwości!

      Warto też uwzględnić i tęsknoty części naszej nacji - po tysiącu latach dotowania arystokracji swymi daninami - by wykorzystać okazję bycia panem choć tylko z nazwy smile

      Warto też się zasmucić, że już nie wszyscy dostrzegają np. w polskiej nazwie Pieskowa Skała staropolskiego zdrobnienia imienia Potrowego...

      P.S. Dziwne, ale mego Dziadka zwali Anglicy 'Bill' a on przecie był 'Wojciech'...
      • dar61 Szukając niemalowanego drewna - erratka mała 29.04.11, 22:56
        Dołaczę jeszcze szczebelek z patronimicum, nieco zapomniany w Polszcze ostatnio, a przy okazji dodam połknięte „i" do „Piotrowej" Skały pod Ojcowem.

        Zachodnie ciągotki do zdrobnień zbywam brakiem komentarza, skupiając się na polskich - bo oni tam za miedzą pozwalają sobie wpisywać zdrobnienia w oficjalne metryki i dokumenty, czego u nas - odpukać - jeszcze [PUK-PUK-PUK] się nie czyni.
    • tymon99 Re: Zdrobnienia imion.. 30.04.11, 01:09
      jeśli o zdrobnieniach, to - jako ślązak z pochodzenia i przekonania - muszę swoje trzy grosze. specyfiką śląskiego paradygmatu deminutywnego i hipokorystycznego jest tworzenie zdrobnień nie od imienia w jego brzmieniu zasadniczym, tylko od jego germańskiego odpowiednika. a zatem mój pradziadek, choć miał na imię paweł, znany był powszechnie jako paulek. każda małgorzata była zdrobniale nazywana gryjtlą, a szombierski przygłup imieniem henryk na zawołanie "henio" nie reagował wcale, bo przecież był hajnel smile
      • baas1 Re: Zdrobnienia imion.. 17.05.11, 22:37
        To mi się skojarzyło z taki skoczkiem narciarskim czeskim Janem Mazochem,który kilka lat temu miał straszny wypadek na skoczni w Zakopanem. Po kilku latach zobili o nim reportaż, gdzie opowiadał, że polscy lekarze mysleli, że nie odzyskał przytomności, bo nie odpowiadał, kiedy mówili do niego Janku. Przyjechała do niego rodzina z Czech i zaczęli do niego mówić: Honzo, Honzo i okazało się, że chłopak jest świadomy. Po prostu jak słyszał: Janku, myslał, że to nie do niego, bo nie rozumiał takiego zdrobnienia i nie odpowiadał.
        • tymon99 Re: Zdrobnienia imion.. 19.05.11, 09:52
          honzo, albo nawet honziku smile
    • krzywelustro Spytko 19.05.11, 16:10
      Naczytali się moi przyjaciele książek przybliżających czasy naszych przodków, zachwycili się staropolskim imieniem Spytko i postanowili tak właśnie ochrzcić swojego potomnego. Kiedy dumny tata poszedł zarejestrować zstępnego do Urzędu Stanu Cywilnego, dowiedział się od urzędasa, że "Spytko" to zdrobnienie od "Spycimir". Kolega wrócił z urzędu jako dumny ojciec... Edwarda. Żona go mało ze schodów nie spuściła, kiedy się o tym dowiedziała (jakoś nie przyszło mu do głowy, aby w razie wątpliwości czy problemów zadzwonić do żony).
Pełna wersja