Było już chyba kilka razy...

29.01.12, 20:11
Ale jeszcze raz, tu >>telefon<<występuje chyba w roli czasownika...

W normalnym języku polskim to chyba rzeczownik?

Ot co...

################################################
Zaznaczył jednak, że jeżeli taki telefon miał miejsce, to jest to "karygodne".
################################################

A przy rozbiorze zdania, to "telefon" to jaka część zdania?
    • mika_p Re: Było już chyba kilka razy... 29.01.12, 20:31
      Odnosimy się do tego zdania między krzyżykami?
      Zamiast "telefon" mogłoby tam być dłuższe wyrażenie, "rozmowa telefoniczna". I tyle.
    • efedra Re: Było już chyba kilka razy... 29.01.12, 21:33
      pierwszy-donosiciel napisała:

      > Ale jeszcze raz, tu >
      > >telefon<<występuje chyba w roli czasownika...


      Czasownika???

      > W normalnym języku polskim to chyba rzeczownik?

      A to jest język nienormalny?

      > Zaznaczył jednak, że jeżeli taki telefon miał miejsce, to jest to "karygodne".
      > ################################################
      >
      > A przy rozbiorze zdania, to "telefon" to jaka część zdania?

      A gdyby zdanie brzmiało:

      Powiedziała jednak, że jeżeli taki człowiek dostał nagrodę, to jest to "karygodne".
      Czy też uważał(a)byś, że człowiek jest czasownikiem? A przecież to są zdania gramatycznie identyczne.


    • stefan4 Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 01:25
      pierwszy-donosiciel:
      > ################################################
      > Zaznaczył jednak, że jeżeli taki telefon miał miejsce, to jest to "karygodne".
      > ################################################
      >
      > A przy rozbiorze zdania, to "telefon" to jaka część zdania?

      Podmiot zdania podrzędnego. Rzeczownik.

      - Stefan
    • pierwszy-donosiciel Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 10:14
      Ja miałem bardzo ciężkie dzieciństwo.

      Chodziłem do szkoły za komunistów.

      Mój tata mówił, że dawniej, przed komunistami, było wszystko lepiej, także nauka w szkołach.

      Więc tak sobie pomyślałem, że gramatyka to tylko taka męczarnia małych dzieci przez komunistów. Każdy normalny człowiek przecie rozmawia i mówi bez gramatyki.

      I w Radiu Wolna Europa także mówili, że komunizm się długo nie utrzyma.

      A więc przestałem się zajmować rozbiorami zdań.

      Komuniści trzymali się jeszcze kilka dekad i torturowali dalej małe dzieci swą gramatyką.

      W końcu komuniści padli a gramatyka nadal pozostała.

      Ot co...
    • bimota Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 12:16
      Wg mnie czasownik, i jest to normalny jezyk.
      • bimota Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 12:17
        A moze jednak rzeczownik... smile
    • pierwszy-donosiciel Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 13:16
      https://www.london.citysam.de/fotos-london-i/calais-dover-9.jpg

      Gdy ktoś do mnie dzwoni, telefonuje ze mną, rozmawia ze mną, to jest w tym wszystkim jakaś >>action<< Niezbędny warunek bycia czasownikiem...

      Jeśli mi ktoś dziękuje >>za zadzwonienie<<, to gramatycznie jest to OK.

      Ale jeśli ktoś mi dziękuje >>za telefon<<, to wyobrażam sobie wielką przesyłką w drewnianej skrzyni...

      Gramatycznie nie OK!

      Ot co...
      • stefan4 Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 14:09
        pierwszy-donosiciel:
        > Gdy ktoś do mnie dzwoni, telefonuje ze mną, rozmawia ze mną, to jest w tym
        > wszystkim jakaś >>action<< Niezbędny warunek bycia czasownikiem...

        Fuj, co za barbaryzm! To coś jak ,,kara z zeskraszowanym łyndskrinem''.

        Nie, akcja nie jest warunkiem koniecznym bycia czasownikiem. Np.
        • jestem,
        • odpoczywam,
        • leżę,
        • śpię,
        • lenię się
        • dala.tata Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 17:05
          slusznie rzecze Steefan IV. wszak juz dzieci w szkole podstawowej uczy sie, ze czasownik to taka czesc mowy, ktora odpowiada na pytanie: co robi, w jakim stanie sie znajduje.

          tak jak, nawiasem mowiac, czasownik 'trzeba' wink

          stefan4 napisał:

          > Nie, akcja nie jest warunkiem koniecznym bycia czasownikiem. Np.
      • bimota Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 14:26
        No to moj sztandardowy wink przyklad: handel, handlowanie...
        • bimota Re: Było już chyba kilka razy... 30.01.12, 14:27
          Psowal by "zakaz telefonu" ? smile
          • illmatar Re: Było już chyba kilka razy... 31.01.12, 15:04
            Świat przyspiesza, język się upraszcza. "Używania" jest tu domyślne, jak się domyślam wink To się może upowszechnić, ten zakaz wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja