kotulina
01.03.12, 23:09
Piszę się "luksfera", ale wymawia po polsku "lugzwera". Sąsiadujące spółgłoski w zapisie są konsekwentnie bezdźwięczne, nie męczą się w dyzharmonii, skąd więc to wspólne głosowanie?
Przypuszczam, że przez "r". Po niemiecku nie ma problemu z bezdźwięczną wymową wspomnianych sąsiadujących spółgłosek, bo i samo "r" może być bezdźwięczne.
Jeśli tak jest, to też ciekawe, czy mogła ta różna wymowa "r" i przyczynić się do znaczących przekształceń języków.