"Lugzwera"

01.03.12, 23:09
Piszę się "luksfera", ale wymawia po polsku "lugzwera". Sąsiadujące spółgłoski w zapisie są konsekwentnie bezdźwięczne, nie męczą się w dyzharmonii, skąd więc to wspólne głosowanie?

Przypuszczam, że przez "r". Po niemiecku nie ma problemu z bezdźwięczną wymową wspomnianych sąsiadujących spółgłosek, bo i samo "r" może być bezdźwięczne.

Jeśli tak jest, to też ciekawe, czy mogła ta różna wymowa "r" i przyczynić się do znaczących przekształceń języków.
    • randybvain Re: "Lugzwera" 02.03.12, 01:14
      A gdzież to, któż to? Jak żyję, na żadnej budowie, na której pracowałem, nikt tak nie mówił!
    • beata_ Re: "Lugzwera" 02.03.12, 02:24
      Piszę i mówię "luksfera" i nie widzę w tym najmniejszego problemu... moje otoczenie też (Mazowsze)
      Pamiętam jednak, ale nie do końca niestety, że regionalnie dochodzi do udźwięczniania głosek... Ni czorta nie pamiętam, jaki to był region - po głowie mi chodzi Śląsk albo Małopolska (?) - i czy na pewno udźwięczni się to aż do "lugzwera", jeśli w ogóle...

      Coś tak mam wrażenie, że to kolejny "wydumany" problem... smile
      Ale oczywiście mogę się mylić.
      • kotulina Re: "Lugzwera" 02.03.12, 19:55
        Ba! Ale dzięki tłu z moich tematów Twoje problemy nabierają poważnej powagi! wink
        • beata_ Re: "Lugzwera" 03.03.12, 04:56
          Wiesz... problemy same mnie szukają i dopadają od czasu do czasu, zatem nie upieram się wyszukiwać ich na siłę smile Wolę też umniejszać ich wagę i powagę, żeby "odczarować"...

          Tło niektórych Twoich tematów ma się nijak do problemów - jakichkolwiek i czyichkolwiek wink
    • dar61 ♀ & ♂ 02.03.12, 12:56
      Może {Randy} kręcił sie w kręgach preferujących ♂ luksfer, bo jak zwykle tu między znaczeniem ♀ i ♂ [luksfera] jest nadal rywalizacja językowa - jak między porem a porą, selerem a selerą?

      Poszukiwania {Kotulinowe} kierować można np. w okolice skażania wymowy łacińskiej przez niemczyznę, czy ogólniej przez germanizmy - np. dla róży zamiast rosa dające 'roZa'?
      Dla mnie zawsze zamiast 'dyZharmonii' jest 'dySharmonia', nie ma 'defenZywy', jest 'defenSywa'.

      Wymowa wystawiana nam na żer może wynikła z pośpiechu, niedbalstwa podniebieniowo-wargowego? Może miała w tym swój udział Budeswer[h]a?
      Ja często tego typu kalanie wymowy słyszę w języku sprawozdawców sportu i u polityków, w znaczącym odsetku mających ucho przydepnięte i wpadających mimo to w językową „rutynę", a nawet w zaśpiew i popisywactwo.

      Ciekawe, że Święto pradawne Światła ma tak długi od grudnia poblask ...
      • randybvain Re: & 02.03.12, 15:08
        Nie, znam je jako rodzaj żeński luksfera.
        Jeśli chodzi o udźwięcznianie, to taki proces zaszedł na przykład w zbitkach k woli > gwoli oraz k rzeczy > grzeczny. Nagłosowe ot- też powszechnie się udźwięczniło w od- poza otchłanią i otwieraniem. Kilka wyrazów zostało udźwięcznionych ekspresyjnie, Wikipedia podaje, że w dialekcie małopolskim: jezdem, glizda, huźdać.

        W językach, które znam istnieje podobny proces, ale polega na czym innym. W walijskim dawne silne i bezdźwięczne p, t, k przeszły w słabe, bezdźwięczne b, d, g w pozycji interwokalicznej, zwie się to lenicją. Lenicja w różnej postaci obejmuje jeszcze irlandzki, łacinę i francuski.
        • dar61 Zasad brak - urok, przekleństwo? Nie, polski. 02.03.12, 20:30
          Nigdy nie kłóciłbym sie o to, czy jest 'rodzynek', czy 'rodzynka'. 'Seler' jednak bronię przed 'selerą'.
          Luksfer jest stosunkowo nowym importem i tu też nie zabraniałbym niewieścienia tej nazwy, choć ja sam preferuję 'luksfer'.

          To udźwięcznianie próbuję jednak brać jako obraz większej całości.
          W polszczyźnie najdawniejsze obce, niesłowiańskie, importy wyrazów są dawno kształtowane na polski sposób wymowy. Ale np. 'dedektyw', mimo długiego swego bytu się nie przyjął. 'Centimetr' podobnie. 'Aktinidia' nadal walczy z 'aktynidią', bo ta druga przedstawia polską ścieżkę, za łaciną, przyswajania trudnych zbitek zgłosek.

          Wydawać się by mogło, że proces spolszczania wymowy zakłóca moda na anglosaską oryginalną, pisowniana postać importów z obcej mowy - te różne 'iventy', 'weekendy'. Sądzę jednak, że im dłuższe obcowanie z różnymi 'gentlemanami', to rodzą się jednak różne 'pineski/ [rzadziej, mimo nacisków jajogłowych 'pinezki'], 'pidżamy' - stąd wróżę 'iventom' krótki żywot i iwencenie ich, kapciowanie 'papuci'.
          Gwary i slang nieczęsto wchodzą do polszczyzny literackiej.
          Powstają przecież właśnie 'egzodermy', 'glista' ma się świetnie, w odróżnieniu od swej dźwięcznej krewniaczki z ludu, mówimy 'biologia', nie 'bijologia' - wygoda polszczyzny zwycięża. A 'ditlenki wysmiali wszyscy, prócz komisji naukowej, co naiwnie próbowała je polskiemu rarodowi nauczycielskiemu narzucić.
          Co rzadsze łamańce językowe typu 'architektka' są odrzucane, a zbyt pachnące obcością, może nawet za bardzo slangowe, typu 'dysharmonia' mają się dobrze w swej postaci najbardziej zbliżonej do oryginału, choć 'defenZywa' na ten rejon napiera i język kołkowaci.

          Nasz język jest dziwny - rafy wymowy albo przeskakuje, albo - jeśli są ciekawe, zostawia.
          Anglosaska moda na importowy snobizm przeminie. Może na korzyść ... chińszczyzny?

          ---

          Bundeswer[h]a zwyciężyła Budeswer[h]ę w krótkim, blickrigowym boju.
          • kotulina Re: Zasad brak - urok, przekleństwo? Nie, polski. 02.03.12, 20:34
            A "deduktyw"?
            • dar61 Zasad szukanie 02.03.12, 21:25
              Deduktyw?

              Ciekawy!
              Nowo wytworzony [czyżby kotulinizm?] - czy może rodzinny slang?
              Podobny do deduktora ...
              .
              .
              .
              .
              uncertain

              {Kotulino}, poważnie - zioła, płyny, czy interwencja inwencji?
            • kotulina Re: Zasad brak - urok, przekleństwo? Nie, polski. 02.03.12, 21:38
              OK, rozumiem. Przesadzam. wink
      • kotulina Re: ♀ & ♂ 02.03.12, 19:44
        Dziękuję za odpowiedź. smile

        Ciekawe, że po polsku piszemy, mówimy Egzotyczny a nie eksotyczny.
        • aka10 Re: ♀ & ♂ 02.03.12, 20:13
          Dlaczego luksfera?
          pl.wikipedia.org/wiki/Luksfer
          • kotulina Re: ♀ & ♂ 02.03.12, 20:18
            O tym pisał dar61, ale Ty jesteś dobitniejsza! smile
Pełna wersja