Plac czy rynek?

01.03.12, 23:16
Jak mówi się u Was na targowisko?
Część mojej rodziny z podkarpackiego cały czas śmieje się z krakowskiego "placu",bo u nich chodzi się na "rynek".Mnie z kolei bawi cotygodniowe wyjście na "rynek" po kiszoną(kwaszoną?)kapustę i ziemniaki..
    • tymon99 Re: Plac czy rynek? 02.03.12, 06:09
      w warszawie - bazarek.
      w krakowie chodzi się pod halę albo na kleparz.
      • balamuk Re: Plac czy rynek? 10.07.12, 23:46
        tymon99 napisał:

        > w warszawie - bazarek.
        > w krakowie chodzi się pod halę albo na kleparz.

        Za daleko, ja z Huty i na plac chodzę. A bazarek kojarzy mi się z taką małą Tandetą. smile
        Gdzieś kiedyś targowica też mi w ucho wpadła, ale nie pamiętam, kto tego używał, więc regionu nie kojarzę. Gdzie ona?
        • salsadura Re: Plac czy rynek? 11.07.12, 19:16
          Na wsi małopolskiej,ok.60km od Krakowa w kierunku północno-wschodnim,"targowica"mówi się na plac targowy w pobliskim miasteczku.
          Można użyć wymiennie:Idę na targ/targowicę/plac targowy.

          W Krakowie może chodzi o Plac Imbramowski?
          • balamuk Re: Plac czy rynek? 11.07.12, 19:47
            Plac Imbramowski też plac, nie słyszałam innego określenia.
            Muszę popytać, bo mnie skleroza denerwuje.
      • rico-chorzow Re: Plac czy rynek? 23.07.12, 12:31
        tymon99 napisał:

        > w warszawie - bazarek.
        > w krakowie chodzi się pod halę albo na kleparz.

        U nos na toorg.
      • rico-chorzow Re: Plac czy rynek? 03.08.12, 00:27
        Jednego proszę nie zapomnieć,Kraków jest starym miastem hanseatyckim,czym Warszawa nigdy nie była,chodź dzisaj polskie,jednak spora różnica kultury a w tym i mowy,pozostałej.
    • dar61 Platz, Ring, targowica, giełda, kaczy rynek 02.03.12, 13:53
      A dlaczego {Salsadurowych} tak śmieszy ten 'rynek'?
      Mam kopie poniemieckich widokówek ze swego postniemieckiego rodzinnego miasta na ziemiach zachodnich, na których właśnie targowiska były urządzane pod nosem władzy - na rynkach koło ratusza, na innych podrzędnych ryneczkach [już nie okrągłych] dalej od centrum staromiejskiego, a w Zielonej Górze, a dokładniej w Gruenbergu, było długo takie targowisko na mini ryneczku też koło kościoła, Kirchy ewangelickiej.

      Dziś w samej Zielonej Górze coniedzielne targowiska zwą 'giełda', śladem handlu automobilami, ale ten dzisiaj tam zanika, a handluje się wszystkim.

      Ci, którzy pamiętają tu u nas prawdziwe kmiece i chłopskie targi - z przyjeżdżającymi do nas do miasta furmankami z sąsiednich wiosek - zwą taki handelek 'targowiskiem', inni 'bazarem' - kiedy tam nie żywność i prosię a świecidełka odpustowe i odzież zachwalają. Jeden zabłąkany Arab kiedyś mnie o 'suk' w Polsce wypytywał i o 'bazar'. Kolega z pracy, co 2 lata w wojsku na misji ONZ gdzieś chyba w Libanie spędził, też 'suk' mawiał.
      Kilka lat temu, kiedy handlarze chcieli wyprzeć handlowców i samowolnie weszli tuż przy rynku staromiejskim na kwartalik pustego placu, to przyjęła się u nas okresowa nazwa 'kaczy rynek' na takie sprzedawania pod chmurką.
      Jak jakiś przyjezdny kiedyś podpytywał się przy mnie o 'targowicę', to najpierw mnie zamurowało, a potem olśniło.

      Znalazłem na starych mapach poniemieckich też wiele miejsc targowiskowych w mym niedużym miasteczku. Zwano je różnie - jak choćby w Krakowie - w zależności od tego, o co się tam targowano. Chyba najstarszy wytropiłem na rozstajach dróg tuż przy zamku starosty - tam był zawiązek miasta na b. starym podgrodziu - tylko tam pozwalano handlować bydłem - stąd nazwa Plac Bydlęcy na mapie z 1722 roku.
      Miał prawo starosta nakazywać miejsce handlu u siebie pod zamkiem, zdzierać placowe zapewne - to i nazwa przetrwała, ponoć mająca 600-700 lat.

      Tak więc u mnie na Ziemiach Zachodnich i nazwa polska przetrwała - ów Bydlęcy - są i nowomodne. Wiadomo, melanż wędrówek ludów.
      • ewa9717 Re: Platz, Ring, targowica, giełda, kaczy rynek 02.03.12, 19:45
        W pipidówku na Ziemiach Odzyskanych (?) od zawsze chodziło się na rynek, rynki odbywały się i odbywają we wtorki i piątki, nadal są rynkami, choć lokalizacja się zmieniła. Moje śląskie babki na torg chodziły, a trzecia babka, warszawska - na bazar wink
        • tymon99 Re: Platz, Ring, targowica, giełda, kaczy rynek 02.03.12, 19:53
          a wiesz, że w szwecji torg to prostokątny plac w mieście?
          • artjomka Re: Platz, Ring, targowica, giełda, kaczy rynek 06.03.12, 13:11
            tymon99 napisał:

            > a wiesz, że w szwecji torg to prostokątny plac w mieście?
            >

            A to dlatego, ze jeden Slonzok przez pomylke dotarl do Szwecji i zapytal...var kan jak hitta här a TORG?
            I tak zostalo smile)))
            Pozdrowienia
        • dialektolog Re: Platz, Ring, targowica, giełda, kaczy rynek 23.07.12, 17:09
          Ja chodziłem na sanki koło targowicy.
          W Kielcach podobno na jeden targ / rynek mówi się w liczbie mnogiej: bazary.

          Ad ewa9717 - PIPIDÓWEK w rodzaju męskim byłżeby regionalizmem?; znałem tylko PIPIDÓWKĘ; "rynki odbywały się" - ciekawe, więc notuję.

          Wędrówki słów są ciekawe.
          Prof. Bańkowski w ESJP I 37 podaje, że słowo BAZAR 'targowisko tureckie' do polszczyzny przyszło z Turcji przez Ukrainę, ale za to do jęz. francuskiego "w nowszym użyciu" jakoby z perskiego przez portugalski.
          • rico-chorzow Re: Platz, Ring, targowica, giełda, kaczy rynek 03.08.12, 00:17
            dialektolog napisał:

            > Ja chodziłem na sanki koło targowicy.

            ()


            Pan zna też inne języki,np.trade center,po śląsku to je -torg-,po polsku - jarmark -,ciekawe,po niemiecku - Jahrmarkt -wink

            Gdzie będzie pan teraz sankował?,nawet w ostatnim słowie jest zawarta odpowiedź i pytaniewink
            www.youtube.com/watch?v=5-GGTA4XlTI

            bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif
    • man_sapiens Re: Plac czy rynek? 22.03.12, 20:38
      Ekonomiści mówią o rynkach finansowych, nie o placach finansowych.
      • artjomka Re: Plac czy rynek? 23.03.12, 05:23
        man_sapiens napisał:

        > Ekonomiści mówią o rynkach finansowych, nie o placach finansowych.

        To tak jak ci sami pseudoeksperci mowia o punktach procentowych - a pani na lekcji rachunkow mowila o procentach. Niby to smao, a brzmi inaczej
        Pozdrowienia!
        • artjomka Re: Plac czy rynek? 23.03.12, 05:26
          Ja my za bajtli w bala grali, to my to na placu robjyli. A na rynku bou ros na tydziyn torg.
          Pozdrowienia!
          PS: Dla ulatwienia dodam, ze "plac" to bylo miejsce,...kaj stouy hasioki i klopfsztanga.
          • ewa9717 Re: Plac czy rynek? 23.03.12, 16:23
            A u nos sie loli: nasz plac na wasz plac wink
          • tymon99 Re: Plac czy rynek? 24.03.12, 09:25
            na ńjykierych placach bouy tyż hajźle i chlywiki.
            a plac, kaj my grali we fusbal, mioł miano "kówka", żodyn nie wiedzioł, po czymu..
        • tymon99 Re: Plac czy rynek? 24.03.12, 09:28
          artjomka napisał:

          > To tak jak ci sami pseudoeksperci mowia o punktach procentowych - a pani na lek
          > cji rachunkow mowila o procentach.

          bo jeśli np. wzrośnie podatek, np. z 22% na 23%, to wzrasta tylko o jeden punkt procentowy, ale aż o 4,5 procent.
        • dialektolog Re: Plac czy rynek? 23.07.12, 18:56
          Coś mi się zdaje, że procenty i punkty procentowe to nie jest to samo.
          Gdy np. podatek wynosił 10% i wzrósł o 10%, to wynosi 11%, a gdyby go podnieśli o 10 punktów procentowych, toby wynosił 20%. Tak mi to ktoś gdzieś kiedyś tłumaczył.
    • tymon99 Re: Plac czy rynek? 24.03.12, 09:29
      był jeszcze tak zwany "szaberplac".
    • krezzzz100 Re: Plac czy rynek? 08.04.12, 18:42
      Targ lub targowisko. Place maja nazwy lub są czyjegoś imienia, a rynek to reprezentacyjny plac z ratuszem (m.w.)
      • dialektolog Re: Plac czy rynek? 23.07.12, 18:59
        Nie dyskutowalibyśmy, gdyby to było takie oczywiste.
    • asiakusy Re: Plac czy rynek? 09.04.12, 08:21
      U mnie w rodzinie (Lublin) chodzi się na targ albo - jak na coś większego i nie tylko "żywnościowego", to na bazar.
      Plac to jest plac smile
    • kusama Re: Plac czy rynek? 11.04.12, 01:58
      Ja chodzę na bazar / bazarek. Koleżanka z pracy mówi" na handel". Brzmi nieźle, trochę hm... po żydowsku.
      pzdr
      • tymon99 Re: Plac czy rynek? 11.04.12, 10:16
        w dość wczesnych latach 70. słyszałem określenie 'wolny handel'.
    • rico-chorzow Re: Plac czy rynek? 23.07.12, 12:33
      Słowa plac tak i rynek są germanizmami,targ też nie jest słowianizmem.
      • rico-chorzow Bazar 23.07.12, 16:03
        też nie jest słowianizmem,więc gdzie wy Słowianie robiliście zakupy ( ostatnie słowo to też żaden słowianizm,panie doktorze Czeszak,boi się pan,z pańską polską,wiedzą Hanysow ? )
    • ogloszeniomat.pl Re: Plac czy rynek? 24.07.12, 22:22
      A gdzie wychodzicie na dwór czy na pole ?.
Pełna wersja