salsadura
01.03.12, 23:16
Jak mówi się u Was na targowisko?
Część mojej rodziny z podkarpackiego cały czas śmieje się z krakowskiego "placu",bo u nich chodzi się na "rynek".Mnie z kolei bawi cotygodniowe wyjście na "rynek" po kiszoną(kwaszoną?)kapustę i ziemniaki..