Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do..

16.03.12, 09:42
Mam pytanie.
Zwykło się mówić, że jedziemy na Słowację. Moja babcia mieszka we wsi Milonki. Czy podobnie można powiedzieć, że jadę na Milonki? Odkąd pamiętam tam zawsze wszyscy tak mówili i mówią do tej pory. Ale czy to poprawne?
Pozdrawiam
Ola
    • bimota Re: Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do. 16.03.12, 10:30
      Bylo juz o tym...

      Niby nie, ale... czemu nie...
    • dar61 jechać na/ do Słowację/ -i; na/ do Milonkę/ -i 16.03.12, 12:35
      Jeśli dotyczy to kierunku, to cała Polska tak gada.
      Jesli to jest odpowiednik [wyślę list] 'do Milonek', to jest to lokalny język, do którego wyrok językoznawców nie ma prawa się wtrącać, oni to przyjmują.
      Ale wtedy nie może taka lokalność zmieniać ogólnopolskiej językowej zasady/ zwyczaju.

      Z tą Słowacją to nie jest dobra analogia, bo ją traktowano kiedyś albo jako dziedzinę Jagiellonów, więc wewnętrzną krainę [mieliśmy kiedyś wspólnotę królów Węgier - więc i Słowacji, i Polski, podobnie krótką wspólnotę Czech i Polski], albo jako kraj tak nieodległy, że wyprawiano się tam właśnie jak 'na Słowację', 'na Węgry', na Litwę' itd.
      Dziś niektórzy rodacy [i tłumacze, nie tylko symultaniczni] próbują stosowac zwroty 'wyjazd do Słowacji/ do Litwy/ do Białorusi' itd. ze względów poprawności politycznej i wielkiego wyczulenia np. Litwinów na domniemane wielkomocarstwowe zabytki języka polskiego.
      • pierwszy-donosiciel Re: jechać na/ do Słowację/ -i; na/ do Milonkę/ - 16.03.12, 16:15
        dar61 napisał:
        Litwinów na domniemane wielkomocarstwowe zabytki języka polskiego.

        A teraz na polskich forach w Niemczech kolonizują Bawarię...

        Ot, co...
    • stefan4 Re: Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do. 16.03.12, 18:21
      daria05:
      > Czy podobnie można powiedzieć, że jadę na Milonki?

      Właśnie spróbowałem i okazało się, że można to powiedzieć bez żadnego trudu. Natomiast nie bardzo potrafiłbym powiedzieć np. rdrwgipstwuąkdt, może Ty spróbuj. Jak dobrze, że nawet ci, którzy jeżdżą na Milonki, nie muszą w codziennym życiu mówić rzeczy ambitniejszych, takich jak rdrwgipstwuąkdt.

      daria05:
      > Odkąd pamiętam tam zawsze wszyscy tak mówili i mówią do tej pory. Ale czy to
      > poprawne?

      Jakie?! Skoro cała wieś tak mówi, to o co Ci jeszcze chodzi? Czy zamierzasz ludzi nawracać na Jedyną Prawdziwą Mowę? Czy tylko na drogowskazach wywiesić ostrzeżenie ,,Uwaga, niepoprawna wieś, zamieszkana przez niepoprawnych ludzi''?

      Zasady używania ,,na'' oraz (z drugiej strony) ,,do''/,,w'' są nie do skumania i od każdej z nich jest pełno wyjątków. A i tak decyduje obyczaj lokalny.

      Jeździmy na Kaszuby, Mazowsze, Mazury, Podlasie, Pomorze itp., ponoć dlatego, że to są regiony a nie państwa. Ale do Wielkopolski i Małopolski, chociaż to też są regiony; i nigdy nie były bardziej państwami niż Słowacja, Węgry, Ukraina czy Litwa, w stosunku do których obowiazuje ,,na''.

      Jeździmy do Irlandii Północnej, chociaż to nie państwo, a tylko region Wielkiej Brytanii; oraz do Wielkiej Brytanii, chociaż to jest wyspa, bo jest niezależnym państwem. Ale na Madagaskar, chociaż to jest niezależne państwo, bo jest wyspą. Jeździmy do miasta Helu, położonego na Helu, półwyspie, bo ponoć jeździ się na półwyspy; ale do Skandynawii i do Azji Mniejszej, bo to nietypowe półwyspy.

      Jeśli przyjedziesz do Gdańska, to będziesz mile widzianym gościem, chociaż on nie jest niezależnym państwem, ani nawet regionem, a tylko miastem. Ale jeśli wyprawisz się na Gdańsk, to spodziewaj się zaciekłej obrony. A kiedy już przyjedziesz, to możesz udać się na Chełm lub na Przymorze, bo to są dzielnice; albo też udać się do Wrzeszcza lub do Oliwy... bo to są dzielnice.

      Daj sobie siana z ,,poprawnością''. Słuchaj jak ludzie mówią, a polszczyzna, pozbawiona okowów ,,poprawności'' wypięknieje.

      - Stefan
      • bimota Re: Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do. 17.03.12, 00:43
        Moze nie chce nawracac, tylko sama mowic "poprawnie"...

        > Zasady używania ,,na'' oraz (z drugiej strony) ,,do''/,,w'' są nie do skumania
        > i od każdej z nich jest pełno wyjątków.

        A co zlego by bylo w uporzadkowaniu tego ?

        Ciekawe jak owi mieszkancy sie wyrazaja w oficjalnych pismach...
      • efedra Re: Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do. 17.03.12, 01:31
        stefan4 napisał:

        > Jeśli przyjedziesz do Gdańska, to będziesz mile widzianym gościem, choci
        > aż on nie jest niezależnym państwem, ani nawet regionem, a tylko miastem. Ale
        > jeśli wyprawisz się na Gdańsk, to spodziewaj się zaciekłej obrony. A ki
        > edy już przyjedziesz, to możesz udać się na Chełm lub na Przymorz
        > e, bo to są dzielnice; albo też udać się do Wrzeszcza lub do Oli
        > wy... bo to są dzielnice.
        >
        > Daj sobie siana z ,,poprawnością''. Słuchaj jak ludzie mówią, a polszczyzna, p
        > ozbawiona okowów ,,poprawności'' wypięknieje.

        Stefanie, kłaniam się (choć-em baba) z pełnym uznaniem.
        e.
      • kotulina Re: Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do. 17.03.12, 08:27
        > Zasady używania ,,na'' oraz (z drugiej strony) ,,do''/,,w'' są nie do skumania
        > i od każdej z nich jest pełno wyjątków. A i tak decyduje obyczaj lokalny.

        E tam, są proste.

        Jedzie się do i mieszka się w samodzielnych jednostkach, jedzie się i mieszka na jednostkach niesamodzielnych, na wyspach.


        > Jeździmy na Kaszuby, Mazowsze, Mazury, Podlasie, Pomorze itp., ponoć dla
        > tego, że to są regiony a nie państwa

        Tak

        >Ale do Wielkopolski i Małopolski,
        > chociaż to też są regiony;

        Ale ich nazwa kończy się na "polska", czyli jak nazwa jednostki samodzielnej, więc może stąd to "do" i "w". Poza tym skądś się te nazwy nawiązujące do Polski wzięły. Może kiedyś Polskę W. i Polskę M. traktowano jako suwerenne jednostki.

        > nigdy nie były bardziej państwami niż Słowacja, W
        > ęgry, Ukraina czy Litwa, w stosunku do których obowiazuje ,,na''.

        A może były, tylko ostatnio nie są. Przypuszczam jednak, że tu chodzi o to, że kończą się tak jak nazwa kraju: "Polska" i to zdecydowało. Nazwa Ukrainy wygląda na nadaną z punktu widzenia zdecydowanie nieukraińskiego, podobnie jak nazwa "Kresowiacy"; Świadczy ona o niesuwerenności już w założeniu.


        > Jeździmy do Irlandii Północnej, chociaż to nie państwo, a tylko region W
        > ielkiej Brytanii; oraz do Wielkiej Brytanii, chociaż to jest wyspa, bo j
        > est niezależnym państwem.

        Tak, Irlandia to państwo, a o Islandii mówimy jak o wyspie. O Irl płn. mówimy tak, jak o innych jednostkach podziału Wielkiej Brytanii; Szkocji, Anglii czy Walii. Może też chodzi o to, że nazwa Irl. Płn. nawiązuje do państwa Irlandii i stąd ten podobny stosunek.


        >Ale na Madagaskar, chociaż to jest niezależne
        > państwo, bo jest wyspą. Jeździmy do miasta Helu, położonego na
        > Helu, półwyspie, bo ponoć jeździ się na półwyspy; ale do Skandyna
        > wii i do Azji Mniejszej, bo to nietypowe półwyspy.


        Madagaskar to wyspa. Nawet Beniowski nie traktował jej poważnie jako państwo. Żydzi mieli być osiedleni na wyspie, a niew państwie.

        To ciekawe, czemu mówi się "do Skandynawii". Widocznie granice jej są wyraźniejsze niż granice Bałkanów.

        Azja Mniejsza, to taka Azja, tylko że mniejsza. Jeździ się do konkretnych kontynentów (choć na kontynent ogólnie).

        > Jeśli przyjedziesz do Gdańska, to będziesz mile widzianym gościem, choci
        > aż on nie jest niezależnym państwem, ani nawet regionem, a tylko miastem. Ale
        > jeśli wyprawisz się na Gdańsk, to spodziewaj się zaciekłej obrony. A ki
        > edy już przyjedziesz, to możesz udać się na Chełm lub na Przymorz
        > e, bo to są dzielnice; albo też udać się do Wrzeszcza lub do Oli
        > wy... bo to są dzielnice.

        Oliwa jest dzielnicą od 1926 roku z tego co pamiętam nie zaglądając oczywiście nigdzie smile
        Wrzeszcz też był osobną osadą, widać ważną (docelową?).

















    • kotulina Re: Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do. 17.03.12, 07:36
      aria05 napisała:

      > Mam pytanie.
      > Zwykło się mówić, że jedziemy na Słowację. Moja babcia mieszka we wsi Milonki.
      > Czy podobnie można powiedzieć, że jadę na Milonki? Odkąd pamiętam tam zawsze ws
      > zyscy tak mówili i mówią do tej pory. Ale czy to poprawne?
      > Pozdrawiam
      > Ola

      Może Milonki są tylko przysiółkiem, nawet kościoła nie mają? Ot tylko kilka oddalonych domostw, które może administracyjnie stanowią wieś, ale tradycyjnie nie traktuje się ich jako samodzielną jednostkę.
      • stefan4 Re: Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do. 17.03.12, 13:30
        kotulina:
        > Może Milonki są tylko przysiółkiem, nawet kościoła nie mają?

        A może kiedyś używano ich tylko do pikników i jeździło się ,,na piknik na Milonki''? A może ktoś kiedyś żartował, że Milonki to takie góry? A może było jeszcze inaczej?

        I o ile takie potencjalne ,,wyjaśnienia'' są lepsze niż brak wyjaśnień?

        - Stefan
        • kotulina Re: Pytanie: jechać na Słowacje (Milonki) czy do. 17.03.12, 15:43
          Pytanie nie jest wyjaśnieniem
          Odpowiedź ma nim być.

          Nie znam Milonki (dlatego o nią pytam), ale znam inne przysiółki, dawne majątki ziemskie, na które się idzie i na których się bywa.

Pełna wersja