andrzej256
14.06.12, 23:24
Moim zdaniem niektore spolgloski i grupy spolglosek polskich zapisujemy niefortunnie. Chodzi mi o pokrewne i wymieniajace sie spolgloski: s-c-z-dz, ś-ć-ź-dź, sz-cz-ż-dż i grupy zd-źdź-żdż i st-ść-szcz. Zapisujemy je logicznie i jasno tylko w wariancie dzwiecznym:
z-dz, ź-dź, ż-dż i zd-źdź-żdż
Wtedy widac ladnie pokrewienstwo wymieniajacych sie spolglosek:
jazda-jeździ-ujeżdżony, zagwozdka-gwóźdź-zagwożdżenie.
Zapis analogicznych glosek bezdzwiecznych jest jednak inny, nieanalogiczny, mniej czytelny i nie najszczesliwszy:
s-c, ś-ć, sz-cz i st-ść-szcz, podczas gdy bardziej logicznie byloby:
s-ts, ś-tś, š-tš i st-śtś-štš (gdzie przez "š" zapisuję tu nieistniejace "s" z kropka u gory, analogicznie do "ż".
Wtedy zamiast:
pomsta-pomścić-pomszczony, postny-pościć-poszczenie
byloby:
pomsta-pomśtsitś-pomštšony, postny-pośtsitś-poštšenie