Troch, czy trocha?

13.07.12, 03:08
Męczy mnie to od kilku dni.
Kiedy używam czegoś po trochu... po troszku... po troszeczku, to jawi mi się on – troch, troszek, troszeczek. Chłopiec.

Kiedy proszę o trochę czegoś, o troszkę... troszeczkę, to rozumiem, że jest to ona – trocha, troszka, troszeczka, nawet czasem, przy błagalnym "no, choćby troszenieńkę" – całkiem maciupeńka, ale zawsze dziewczynka.

Jak to możliwe, że przy różnych zastosowaniach tego samego wyrazu zmieniamy mu płeć... no dobrze, niech będzie - rodzaj.
I jak to się zaczęło? Czy na początku był troch, czy trocha? A może to zawsze był taki językowy obojniak?
Kto mi to wyjaśni?
Trochę zaplątana,
e.
    • bimota Re: Troch, czy trocha? 13.07.12, 12:13
      TO 2 WYRAZY
    • stefan4 Re: Troch, czy trocha? 13.07.12, 14:22
      efedra:
      > Kiedy używam czegoś po trochu... po troszku... po troszeczku, to jawi mi się on
      > – troch, troszek, troszeczek. Chłopiec.

      Po mojemu jest tak:
      ,,Po mojemu'' pochodzi od ,,moje''.
      ,,Pomału'' pochodzi od ,,małe''.
      To nie są wcale rzeczowniki, tylko raczej przymiotniki (lub zaimki przymiotnikowe) w staroświeckim celowniku rodz. nijakiego.

      ,,Po trochu'' byłoby od ,,troche''
    • kotulina Re: Troch, czy trocha? 13.07.12, 20:37
      efedra napisała:

      > Męczy mnie to od kilku dni.
      > Kiedy używam czegoś po trochu... po troszku... po troszeczku, to jawi mi się on
      > – troch, troszek, troszeczek. Chłopiec.
      >
      > Kiedy proszę o trochę czegoś, o troszkę... troszeczkę, to rozumiem, że jest to
      > ona – trocha, troszka, troszeczka, nawet czasem, przy błagalnym "no, choć
      > by troszenieńkę" – całkiem maciupeńka, ale zawsze dziewczynka.
      >
      > Jak to możliwe, że przy różnych zastosowaniach tego samego wyrazu zmieniamy mu
      > płeć... no dobrze, niech będzie - rodzaj.
      > I jak to się zaczęło? Czy na początku był troch, czy trocha? A może to zawsze b
      > ył taki językowy obojniak?
      > Kto mi to wyjaśni?
      > Trochę zaplątana,
      > e.


      Ciekawe.

      Stawiam, że jest "trocha".
    • randybvain Re: Troch, czy trocha? 13.07.12, 21:37
      Po trochu to chyba rusycyzm. Tak jak w Tamaru a u nas Tamarę. Trocha to szczypta czegoś i ja normalnie używam tego wyrazu. Dodaj trochę/szczyptę soli, trocha soli, trocha pieprzu, itd.
      • kotulina Re: Troch, czy trocha? 13.07.12, 21:47
        randybvain napisał:

        > Po trochu to chyba rusycyzm. Tak jak w Tamaru a u nas Tamarę. Trocha to
        > szczypta czegoś i ja normalnie używam tego wyrazu. Dodaj trochę/szczyptę soli,
        > trocha soli, trocha pieprzu, itd.

        No dobrze, ale co z "po mału"? A "po polsku" to też rusycyzm?

        Po rusku jest "po ruskij", czyli byłoby po troszyj albo trochyj.

        Trocha to po śląsku trochę - czyli regularne przejście ę na a
        • stefan4 Re: Troch, czy trocha? 14.07.12, 07:49
          kotulina:
          > Po rusku jest "po ruskij"

          NIe, po rusku jest ,,po-russki'', bez ,,j''. To nie jest przymiotnik w mianowniku, to jest jakiś dziwaczny przysłówek.

          Tak bywa nie tylko z nazwami języków. ,,On vieł siebia po-sołdacki'' znaczy, że pił, polował na dziwki i rzucał bliadiami...

          - Stefan
      • efedra Re: Troch, czy trocha? 14.07.12, 19:23
        randybvain napisał:

        > Po trochu to chyba rusycyzm. Tak jak w Tamaru a u nas Tamarę.

        Wrzuxiłam to właśnie do sjp.pwn.pl
        Przeczytałam:

        po trochu
        1. «w małej ilości»
        2. «niewielkimi porcjami, co jakiś czas»
        3. «w pewnym stopniu»
         po troszku, po troszeczku.

        • kazeta.pl55 Re: Troch, czy trocha? 14.07.12, 20:08
          efedra napisała:

          > Po trochu to chyba rusycyzm. Tak jak w Tamaru a u nas Tamarę.

          E tam zaraz rusycyzm! Przy tym słowie każdy może trochę pokombinować i swoje mundrości prezentować.
          Ja na przykład znam ludzi o nazwiskach TROCH i TROCHA, TREK i TREKA. Powiedziano mi, że obydwie pary są wzajemnie przeciwstawne typu męsko - żeńskie (TROCH - mężczyzna, TROCHA - KOBIETA).
          Ci z pierwszej pary upierali się, że ich nazwiska pochodzą z łaciny TROCHUS = obręcz. Natomiast ci z drugiej pary, że z angielskiego TREK = wielodniowa wędrówka.
          Wygląda to tylko na spekulacje, ale o tyle ciekawe, że coś tam prawdy mogą zawierać.
          Pozdr.
          • stefan4 Re: Troch, czy trocha? 14.07.12, 20:35
            kazeta.pl55:
            > E tam zaraz rusycyzm!

            Randybvain miał na myśli chyba to, że konstrukcja ,,po''+celownik jest z rosyjskiego, a nie samo słowo ,,trochę''. Istotnie, we współczesnym polskim przyimek ,,po'' rządzi raczej biernikiem (,,po kolana'') albo miejscownikiem (,,po herbacie''); a w rosyjskim rządzi celownikiem.

            kazeta.pl55:
            > Ja na przykład znam ludzi o nazwiskach TROCH i TROCHA, TREK i TREKA.
            [...]
            > Ci z pierwszej pary upierali się, że ich nazwiska pochodzą z łaciny TROCHUS =
            > obręcz.

            Wątpię, czy to ma jakiś związek z polskim ,,trochę''...

            kazeta.pl55:
            > Natomiast ci z drugiej pary, że z angielskiego TREK = wielodniowa wędrówka.

            To słowo to raczej z holenderskiego, albo afrykanerskiego. W angielskim jest takim samym gościem jak w polskim.

            - Stefan
            • stefan4 skrócone celowniki przymiotników bez rzeczowników 15.07.12, 08:11
              stefan4:
              > Randybvain miał na myśli chyba to, że konstrukcja ,,po''+celownik jest z
              > rosyjskiego, a nie samo słowo ,,trochę''. Istotnie, we współczesnym polskim
              > przyimek ,,po'' rządzi raczej biernikiem (,,po kolana'') albo miejscownikiem (,,po
              > herbacie''); a w rosyjskim rządzi celownikiem.

              Właściwie to i w języku polskim spotyka się ,,po''+celownik, ale chyba tylko w jednym znaczeniu:
              • ,,ubrana była po domowemu'',
              • ,,każdy krzyczał po swojemu''.
              To są celowniki od przymiotników ,,domowe'' i ,,swoje'' (rodz. nijaki), awansowanych jakby do rzeczowników, bo po nich nie może już iść żaden rzeczownik.

              I jest jeszcze dziwactwo ,,po polsku'', ,,po żołniersku''
              • stefan4 Re: skrócone celowniki przymiotników bez rzeczown 15.07.12, 09:10
                stefan4:
                > oni tak mogą zrobić jeszcze z innymi przymiotnikami pozbawionymi
                > rzeczowników, a my wtedy już przechodzimy na celownik: ,,po-domaszni''
              • deerzet skrócone dzieje skamielin 15.07.12, 17:44
                {Stefan4}:

                ... jest jeszcze dziwactwo ,,po polsku'', ,,po żołniersku'' ...

                Po polsku to skamielina języka polskiego, nieusuwalna jak na koń!.
                Mało kto ją rozpoznaje - a szkoda.
                Jej częsta językowa „frekwencja" zmienić jej nie pozwala - i dobrze.
              • kazeta.pl55 Re: skrócone celowniki przymiotników bez rzeczown 16.07.12, 08:17
                stefan4 napisał:

                > stefan4:
                > > Randybvain miał na myśli chyba to, że konstrukcja ,,po''+celownik jest z
                > > rosyjskiego, a nie samo słowo ,,trochę''. Istotnie, we współczesnym pols
                > kimprzyimek ,,po'' rządzi raczej biernikiem (,,po kolana'') albo miejscownik
                > iem (,,po herbacie'');

                Powiedz mi czy mam rozumieć, że w zdaniu:
                "Wszystko poszło nam po myśli."
                rzeczownik MYŚL jest w bierniku albo miejscowniku? Mnie bardziej pasuje na dopełniacz albo celownik, ale pewności nie mam.
                Pozdr.
                • stefan4 Re: skrócone celowniki przymiotników bez rzeczown 16.07.12, 14:11
                  kazeta.pl55:
                  > Powiedz mi czy mam rozumieć, że w zdaniu:
                  > "Wszystko poszło nam po myśli."
                  > rzeczownik MYŚL jest w bierniku albo miejscowniku?

                  Rzeczownik ,,myśl'' jest trudny, bo ma taki sam dopełniacz, celownik, miejscownik i wołacz. Żeby rozstrzygnąć, który przypadek występuje w tym wyrażeniu, trzeba go zastąpić jakimś innym rzeczownikiem, bardziej wybrednym. Np.
                  ,,Wszystko poszło jak po nitce''.
                  To już wyklucza dopełniacz (,,nitki'') i wołacz (,,nitko''), ale ciągle nie roztrzyga, czy celownik czy miejscownik. No to jedźmy dalej, pilnując form gramatycznych a nie bacząc na sens:
                  ,,Wszystko poszło jak po drucie''.
                  No, teraz nie może już być wątpliwości, że miejscownik. Rosjanie użyliby tu celownika.

                  kazeta.pl55:
                  > Mnie bardziej pasuje na dopełniacz albo celownik, ale pewności nie mam.

                  Dopełniacz na pewno nie. Przyimek ,,po'' nigdzie nie zbliża się do dopełniacza bardziej niż w wyrażansie ,,po kiego grzyba''. Ale ja i tak sądzę, że to nie jest dopełniacz, tylko biernik z jednoczesnym nadaniem ,,grzybowi'' atrybutu żywotności. Ci, którzy uważąją nieżywotność grzybów za ich cechę niezbywalną, powinni mówić ,,po ki grzyb''.

                  - Stefan
          • efedra Re: Troch, czy trocha? 14.07.12, 22:10
            kazeta.pl55 napisała:

            > efedra napisała:
            >
            > > Po trochu to chyba rusycyzm. Tak jak w Tamaru a u nas Tamarę.

            Ale to nie ja napisałam. Zacytowałam Randybvaina i odpowiedziałam mu słownikiem, który traktuje wyrażenie "po trochu" bez żadnych zastrzeżeń, nawet dodaje "po troszku" i "po troszeczku".
            • hans.schmid GRAMATYKA HISTORYCZNA Re: Troch, czy trocha? 16.07.12, 12:17
              Po trochu, po malu itd. - rzeczownikowa odmiana przymiotnika. Bylo na pewno na lekcjach z gramatyki historycznej jezyka polskiego wink

              gacek33online.republika.pl/10teoria/15zmiany.html
              • stefan4 GRAMATYKA HISTORYCZNA Re: Troch, czy trocha? 16.07.12, 14:32
                hans.schmid:
                > Po trochu, po malu itd. - rzeczownikowa odmiana przymiotnika. Bylo na
                > pewno na lekcjach z gramatyki historycznej jezyka polskiego wink

                Tu chyba mało jest takich, którzy przez takie lekcje przechodzili. W mojej szkole ich nie dawali...

                hans.schmid:
                > gacek33online.republika.pl/10teoria/15zmiany.html

                Link zwięzły a pouczający. Dzięki.

                A czy wiesz, jak to było w innych językach słowiańskich? My możemy twierdzić, że kiedyś było jakieś ,,angielsko'' w celowniku dające ,,angielsku'' i stąd ,,mówimy po angielsku''. Ale gdyby Rosjanie mieli jakieś ,,anglijsko'', to celownik brzmiałby tak jak po polsku ,,anglijsku'' i mówiliby ,,po anglijsku''
        • randybvain Re: Troch, czy trocha? 16.07.12, 19:13
          Nie możecie porównywać po trochu z po mału, bo mał-y to przymiotnik, a trocha to rzeczownik. Jakby to był ten troch, to by było po trochu jak po jabłku czy grochu. Ale regularne po trosze istnieje: obcyjezykpolski.strefa.pl/?md=archive&id=219
Inne wątki na temat:
Pełna wersja