Bezradność tysięcy wobec kilku

20.07.12, 11:38
Witam, nazywam się Tomek

Zajmuję się ostatnio problemem strachu, bezradności i bezsilności. Pamiętam że istniało jakieś opowiadanie, albo wiersz, które opisywało tragiczna a zarazem fascynującą sytuację, kiedy setki a może nawet tysiące ludzi wysiadało z wagonu, z transportu do obozu koncentracyjnego i te olbrzymie masy ludzi były pilnowane jedynie przez kilku ssmanów. Gdyby ci ludzie, którzy byli transportowani do obozu na sygnał rzucili się do ucieczki, albo zaatakowali oprawców to olbrzymia większość ocaliłaby życie. Ludzie byli jednak tak sparaliżowani strachem, że szli pokornie na rzeź. Czy ktoś mógłby mi pomóc i podpowiedzieć kto opisywał tę sytuacje?

dziękuję i pozdrawiam
Pełna wersja