mandaryna.1
04.09.12, 15:30
Jesteśmy z mężem zaproszeni do syna z synową .Jestem paląca.Miszkają w nowym apartamencie w Niemczech.Z góry warunek,że w mieszkaniu nie wolno mi palić,a i na balkonach właśnie wszedł zakaz.Palę ponad 50 lat i nie mogłam jak dotąd sie z tym uporać,tylko,że nie było takiej dyskryminacji palaczy.Jakiś kociokwik.Palę dużo,ponad 2 p.dziennie,tzn.raczej "pykam" ale często.Pamiętacie dawniej wszędzie prawie wszyscy palili,co widać na wszystkich filmach,zagranicznych tez.Życie towarzyskie kwitło,nikt sie nie krzywił i nie prychał.Czyzby tak nagle wszyscy przestali palić?,na pewno nie.Chodzi mi o to,że choc barfdzo chcę to chyba nie pojadę do syna,bo nie chcę cierpieć i miec ciągle fajki przed oczyma.Mąż nie pali,ale jak zapraszamy gości nie stawiamy takich warunków,bo to nie wypada.Co Wy na to drodzy państwo?