kotulina
09.11.12, 22:27
Pamiętacie, jak kiedyś modne było X w nazwach? Kojarzyło się z nieznaną, ale zaawansowaną technologicznie przyszłością.
U nas mogłoby się kojarzyć z czymś zachodnio-świetnym, z niepolską zacofaną, która X praktycznie nie zna. Ale zdaje się, że X ogólnie w świecie nosiło znamiona nowoczesności.
Jak myślicie, skąd to się wzięło?
Jest film futurystyczny "Mad Max" z 1979
W 1974 Sean Connery grał Zardoza, brak "x", ale nazwa technicznie podobna, może to nawiązania to starożytnych bohaterów? To X jest całkiem łacińskie.