żeńskie od męskich i odwrotnie

29.01.13, 19:38
Na innym forum ktoś (być moze żartem) poklasyfikował mieszkańców Warszawy na rodowitych
    • efedra zdrobnienia też nie zawsze pasują 29.01.13, 23:23
      Przykład: liść i list.
      Powinno być: liść i mały liścik, list i mały listek. Całkiem odwrotnie. I kto to wymyślił?
      • kornel-1 Re: zdrobnienia też nie zawsze pasują 30.01.13, 12:48
        W XVI wieku listki się pisało...

        Kornel
        • kornel-1 Re: zdrobnienia też nie zawsze pasują 30.01.13, 12:52
          Ha ha... nie popatrzyłem dość dokładnie: chyba błędna data wydania w Google Books. Ale dramat staropolski, więc może się nie pomyliłem...

          k.
      • randybvain Re: zdrobnienia też nie zawsze pasują 30.01.13, 21:54
        Od liść może być tylko listek, tak jak gostek od gościa albo łokietek od łokcia. Jednak to, czy zdrobnienie ma być na -ek czy na -ik można ustalić tylko na podstawie przedsłowiańskiej postaci wyrazu. Jeśli dawniej kończył się on na -is, to zdrobnienie będzie na -ek, a jeśli na jos, to na -ik. Jednak niestety w większości przypadków te stare zakończenia dały te same nowe zakończenia w polskim. Tylko dla samogłosek zębowych t, d, s, z mamy różne zakończenia: ć lub c, dź lub dz, ś lub sz, ź lub ż. Więc żołądź - żołądek, ale rydz - rydzyk.
        A skoro obecnie niezbyt wiadomo, kiedy zdrobnić przez -ek, a kiedy przez -ik, to można dodawać jak się chce i często istnieją obie wersje, usankcjonowane już to literaturą już to uzusem. Np. Józek/Józik, Pawełek/Pawlik, Kazek/Kazik.
        A co do listu, to zapożyczony jest, więc zdrobniono go tak, bo lokalnie zdrabniano wtedy przez -ik.
    • randybvain Re: żeńskie od męskich i odwrotnie 30.01.13, 22:02
      Wydaje mi się, że jeśli chodzi o parę -anin/-anka to chyba kiedyś istniało tam brakujące ogniwo w postaci -an, gdyż ostało się ono w liczbie mnogiej: Słowianin, ale Słowianie. -in jest przyrostkiem o znaczeniu 'pochodzący od/z' jak Rusin, który w liczbie mnogiej ma Rusini.

      Podobnie kaczor nie jest od kaczki, ale od kaki.

      Od Polaka jest i Polaczka, ale słychać to bardzo rzadko.

      W kwestii formalnej: w języku nigdy się nic nie zgadza, bo nie jest już narzucany siłą. Ktoś coś wymyśli, coś przekręci i nim się obejrzysz, już się przyjęło, chociaż nie ma sensu albo jest zbudowane niezgodnie z dotychczas obowiązującymi regułami.
      • efedra Re: żeńskie od męskich i odwrotnie 31.01.13, 05:15
        randybvain napisał:

        > W kwestii formalnej: w języku nigdy się nic nie zgadza, bo nie jest już narzuca
        > ny siłą. Ktoś coś wymyśli, coś przekręci i nim się obejrzysz, już się przyjęło,
        > chociaż nie ma sensu albo jest zbudowane niezgodnie z dotychczas obowiązującym
        > i regułami.

        I dlatego właśnie takie ciekawe są dyskusje na tym forum smile
        • dar61 W-skie od niew-skich i odwrotnie 31.01.13, 12:08
          {Efedra}:

          ... I dlatego właśnie takie ciekawe są dyskusje ...

          Ale nadal nie padła recepta, czy odróżnia się nazwami rdzenność stoliczną i napływowość.
          Może to pytanie socjologiczne, nie językowe?
          Może zahaczamy o rasizm vel blokersów...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja