Daleko odbiegające zdrobnienia imion ...

12.04.13, 12:09
Jakie znacie daleko odbiegające zdrobnienia imion od ich wersji podstawowej?
Takie pytanie chodzi mi po głowie w kontekście niedawnego wątku "Rewolucja w imionach" (dala.tata), oraz zapisanej tam opinii, jakoby istniały imiona niezdrabnialne (dar61). Właśnie Dar61, boleje, że pośród masy napływowych imion, znajdą się też imiona niezdrabnialne. Czy aby można mówić o niezdrabnialności imion w języku, gdzie pomysłowość ludzi jest wręcz nieograniczona?
Mnie się wydaje, że skoro udało się wymyślić dla pewnych imion zdrobnienia bardzo "odstające" od ich formy nominalnej, to uda się zrobić podobnie dla imion świeżo przepflancowywanych.

A oto moje przykłady:

Ziutek <
    • efedra Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 12.04.13, 13:25
      Ola, Olek - Aleksandra, Aleksander
    • brezly Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 12.04.13, 13:36
      Dychu <-----
      • kazeta.pl55 Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 12.04.13, 16:23
        brezly napisał:

        > Ecik <--------
    • kazeta.pl55 Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 12.04.13, 16:26
      Rysiu <
    • stefan4 Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 12.04.13, 16:40
      kazeta.pl55:
      > Zachęcam innych do wypisywania podobnych przykładów.

      Bardzo daleko odbiegają zdrobnienia w języku rosyjskim:
      • Liosza <
    • randybvain Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 12.04.13, 18:38
      Dziunia - Jadwiga
      Ika - Monika
      Lodzia - Leokadia
      Todzia - Teodozja
      Gutek - August
      Gienek - Eugeniusz
      Cypis - Cyprian
      Serek - Ksawery
      Ciszek - Franciszek
      Cinek - Marcin
      Radek - Konrad
      • reptar Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 12.04.13, 23:14
        randybvain napisał:

        > Dziunia - Jadwiga

        Zob. sjpd.pwn.pl/haslo/dziunia/
        Ja znałem Dziunię, która była Władziunią.

        Podobnież Niusia od Maria poprzez Maniusia.

        Nie bardzo rozumiem wyrażaną tu przez niektórych opinię, że Rysiu "daleko odbiega" od Ryszard (Rudi od Rudolf itp.).
        • kazeta.pl55 Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 13.04.13, 08:04
          reptar napisał:

          > Nie bardzo rozumiem wyrażaną tu przez niektórych opinię, że Rysiu "daleko odbie
          > ga" od Ryszard (Rudi od Rudolf itp.).

          Zrozumiesz to kiedy policzysz ile liter z oryginału ostało się w zdrobnieniu. I tak od:

          Rysiu <
          • stefan4 Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 13.04.13, 08:50
            kazeta.pl55:
            > Zrozumiesz to kiedy policzysz ile liter z oryginału ostało się w zdrobnieniu.

            Eeee, liczysz tendencyjnie.

            kazeta.pl55:
            > Rysiu <
          • reptar Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 13.04.13, 08:51
            A więc to kwestia zdefiniowania pojęcia "daleko odbiegające". Na mnie bardziej działa rozpoznawalność, nie statystyka politerowa, więc nie zgłoszę tu Kazka (3 z 9), Stacha (3 z 9) ani Eli (2 z 8), które w zaproponowanym kryterium do pięt nie dorastają zdrobnieniom Kazimierzyk czy Elżbietka. Aha, Rudi ma jednak więcej niż policzyłaś   wink
            • kazeta.pl55 Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 14.04.13, 10:36
              reptar napisał:

              > Aha, Rudi ma jednak więc
              > ej niż policzyłaś wink

              Odpowiem Ci tak. Nasz syn niekiedy zagląda mi przez ramię, na moje wypociny na forum "O języku" i ma wiele powodów do śmiechu. Pewnego czasu widząc moją irytację, że nikt nie chciał się ustosunkować do jakiejś mojej opinii, mówi: "Kiedy bardzo zależy ci na ustosunkowaniu się do twej opinii, musisz wcześniej zrobić w niej trywialny błąd, wtedy zobaczysz, zaraz się ktoś przyczepi i przy okazji skomentuje merytorycznie pozostałą treść."
              Do tej pory tego knifu nie trzeba było mi stosować i tym razem też tak nie było. Przyznaję się szczerze do tego, mimo że w tej sytuacji można mnie zaliczyć do ludzi nie umiejących do trzech policzyć.

              W sumie nie wiem jak się to stało, być może chwilowe zaćmienie, albo było w mojej głowie tak, że Ru = 1, natomiast d =2, czyli raz liczę sylabę, drugi raz literę (pomieszanie z poplątaniem). Co zrobić, tak mój mózg niestety działa.

              Pocieszam się, że innym pomyłki też się zdarzają. Kilka dni temu we Wiadomościach TVN pani prokurator (ca. 50 lat) opisując słownie przypadek dzieci w zamrażarce, mówi do mikrofonu:

              Policjanci zajrzeli do zamrażarki i widzą trzy , (tu zawiesiła na chwilę głos, zastanawiając się co dalej powiedzieć) , by końcu machnąć ręką i dodać: zwłoki w lodówce.

              Kobiecina wiedziała, że słowo trzy już wypowiedziała i czuła, że ono nie za bardzo pasuje do rzeczownika zwłoki (pl). Miała zatem do wyboru, albo zmienić już wypowiedziany liczebnik trzy na np. troje, albo znaleźć inny rzeczownik niż zwłoki. Jednak presja mikrofonu i zapewne ograniczony czas nie dały jej szans i biedaczka strzeliła: trzy zwłoki. A może było trochę inaczej, może rzeczona po pierwsze:

              a) nie wiedziała jaka forma liczebnika jest odpowiednia do rzeczownika typu (pl)

              b) była osobą nie potrafiącą zdobyć się na odwagę, by wrócić do słowa już wypowiedzianego i poprawić go na bardziej odpowiednie, bo to niby ujma i wybrała zasadę: "Com powiedziała, - powiedziałam!" Są przecież tacy ludzie, - no nie!
          • randybvain Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 13.04.13, 21:19
            Jurek to od Jurij, od Jerzy jest Jerzyk. Razem z Kubą i Olą został przywleczony ze wschodu i wyparł rdzennie polskie zdrobnienia.
            • dar61 Daleko migrujące zdrobnienia imion ... 14.04.13, 17:40
              Dość kategorycznie to ocenia nasz {R.}. Mnie cieszy jednak, że z dawien dawna mieliśmy pewne językowe strefy przejściowe, że dawno temu każdy Sławianin mógł praktycznie co do słowa zrozumieć krewnianka z sąsiedniej [dziś] nacji. Że granic wtedy właściwie ogólnych nie było, bo cnawet podatki miały lokalną postać.

              Teraźniejsze nietłumaczenie wypowiedzi pewnej masywnie zbudowanej tenisistki Czeszki - w rozmowach ze sprawozdawcami polskimi dla polskiej tv-sat, jej zrozumienie polskiego każdego słowa, pomijanie typowej do niedawna dla tych polsko-czeskich, słowiańskich konwersacji pośrednictw pewnego popularnego języka germańskiego mnie niesamowicie cieszy.
              Oby tak zostało. Choć tej Czeszki chwilowo wynik teraźniejszy potyczki w finale - z pewną żylastą Italijką - grozi, że taka polsko-česká konverzace była w tym turnieju poslední...
      • bazibaz Re: Daleko odbiegające zdrobnienia imion ... 20.08.20, 10:59
        A Dziunia to nie jest tez Magda ( Madziunia), Lidia ( Lidziunia)?
    • dar61 Daleko odpływające zdrobnienia imion 12.04.13, 19:17
      Najdalej - jak dla mnie - uciekają od swego wzorca podstawowego imiona anglosaskich zdrobnień. O nich niech się bywalcy tamtych stref wypowiedzą, ja w tym nadal ginę i nadal mnie to [in minus] zachwyca.

      Niestety, co polska, słowiańska rodzina, to są różne wzorce deformowania ku zdrabnianiu.
      Mnie 1. z brzegu, jakie się tu jako przykład patoczy, to:
      Mirek [ale - od Sławomir]. Bo on nie tylko Sławek, Sławuś, Sławuniek, Sławunieczek.
      Miłek = Przemek = Sławek
      > Przemysław.*

      Ze świeżo w tradycję wszechpolską jedna pieszczotliwość spode Krakowa:
      Isia [Agnisia, Agnieszka].
      A dla niej dość zapomniane i zepsute bajką: Jaga.
      Chyba spełnia kryterium dalekości?

      Z dawna polskie, ale już nierozpoznawane jako deminutivum:
      Piech [potem, pieszczotliwiej: Pieś] - od Piotr. Takich z -ech, -och, czy z -sz/-isz kiedyś było u nas mnóstwo. Dziś dziwią i mylą, choć to nadal zdrobnienia.
      Bo jaki warszawiak dziś w 'Warsz' zobaczy Warcisława.
      Wrocisława zdrobnić nawet wrocławianin ma kłopot. A to łatwe: Wrosz/ Wroch/ Wroś.
      Czech, jaki chyba wymyślił imię pra-Wrocławiowi, jawi mi się też jako zdrobnienie. Czcisława? Czesława?
      Bacha=Basia - Barbara
      Może i nawet taki Kalisz [=Kalich/Kaliś?] to od ... pre-Kaliksta?

      Częstochowianie sami nie wiedzą, czy ich Częstoch to od Częstobora, Częstogoja, Częstomira, czy od Częstowoja.

      Hmmm, ciekawa jest ta maniera - chyba kresowa rodem - zdrabniania Ryszarda jako Rysiu, a zapominania tutejszego klasycyzmu: Rysio.
      Językoznawcy rozpoznają w tym ponoć lenistwo podniebienia, bo szybciej jest tak z tym -u wymawiać. Tak i zleniwiamy już prawie każdego Lecha, Grzecha i Krzycha uncertain

      Nie rozpoznajemy starych prapolskich zdrobnień imion, Dorcie (Doroty) z Górnego Zamku zginęły, Piotra tam nikt nie widzi w Piechu...
      Nadal jednak, jeśli klasyka naszych imion zna co najmniej *3 stopnie zdrabniania, to niektóre imiona nam tu w słowiańskość wtryniane, a nie spełniające takich zdrabnialnych kryteriów, od razu dają się poznać jako obce. A co najmniej - nieprzyswojone.
      Kumpelka nasza ze studiów, z wpisem w dokumentach Betty, to miała chyba „od piaskownicy" przerąbane, nie umieliśmy jej imienia zdrobnić ...
      Może pomoże nasz {Dalatata}?
      wink

      ***

      Koledze imię raz próbowałem w jego obecności zdrobnić [Damian], to o mało się nie zakrztusił, taki przyzwyczajony. Jak mu je zdrabniali w jego dzieciństwie - powiedzieć nie chciał. Smutne chyba miał dzieciństwo pod tym względem smile
      • mika_p Re: Daleko odpływające zdrobnienia imion 12.04.13, 23:06
        Piech jest od Piotra? Dziękuję smile Mam ten kawałek w nazwisku.

        Mika jest odimienna. Takie domowe zdrobnienie, którego do 19. roku zycia nie użyłabym publicznie za skarby świata, aż przypadkiem chłopak usłyszał, jak mnie w domu wołają, zachwycił się i wyszlo w świat big_grin To jest od Dominiki.

        Z literackich podoba mi się Okrętka: Alina -> Linka - > Linka Okrętowa -> Okrętka

        Byłam zdziwiona, kiedy się okazało, że Pola Negri miała na imię Apolonia. Albo że Tosia to zdrobnienie od Antoniny. Inia od Kingi też nieoczywista. A że Sasza to Aleksander - to do dziś mnie dziwi.

        Wrocisława zdrobniłabym na Wrotka.

        Ciekawym zjawiskiem jest też funkcjonowanie dziwnych domowych imion w oderwaniu od imienia głównego i jego zdrobnień. Moja córka Karolina funkcjonuje także jako Franka i Franczeska (od niemowlęctwa), a jak usiłuję jednocześnie zwrócic się do niej bardzo na luzie i w stanie irytacji, to mówię "Magdaleno" (Dziunia -> Madziunia -> Magdalena)
        • stefan4 Re: Daleko odpływające zdrobnienia imion 13.04.13, 08:53
          mika_p:
          > Z literackich podoba mi się Okrętka: Alina -> Linka - > Linka Okrętowa -> Okrętka

          Zawsze myślałem, że okrętka to dziewczyna, która ukończyła Instytut Okrętowy Politechniki Gdańskiej. Mam koleżankę, która tak zawsze odpowiada na pytanie o zawód.

          - Stefan
          Zwalczaj biurokrację!
      • milamala Re: Daleko odpływające zdrobnienia imion 13.04.13, 20:57
        "Ze świeżo w tradycję wszechpolską jedna pieszczotliwość spode Krakowa:
        Isia [Agnisia, Agnieszka]. "

        Jam spode Krakowa, a nawet samego jego srodeczka i o takim zdrobnieniu uslyszalam pierwszy raz przy okazji sukcesow p. Radwanskiej.
        A co do innych przykladow, to poza wiecznie niezrozumialym dla mnie Olkiem(Aleksander) mam jeszcze jednego kandydata zcyklu"niezrozumiale zdrobnienia"a mianowicie
        Lolek (Karol vel jak sadze Karolek).
        • randybvain Re: Daleko odpływające zdrobnienia imion 13.04.13, 21:24
          Олександр, z ukraińskiego.
          • milamala Re: Daleko odpływające zdrobnienia imion 13.04.13, 23:46
            randybvain napisał:

            > Олександр, z ukraińskiego

            Ha, no prosze, warto czytac to forum. Nigdy by mi do glowy nie przyszlo. A nie raz sie nad tym zastanawialam, bo Olkow i Olus w rodzinie pod dostatkiem.
            • horpyna4 Re: Daleko odpływające zdrobnienia imion 23.08.20, 21:18
              Ukraińskie zdrobnienia bywają fajne. Np. nasz Grzegorz to po ichniemu Hryhoryj, a zdrobniale - Hryć.
              • suender Re: Daleko odpływające zdrobnienia imion 24.08.20, 19:34
                horpyna4:

                > nasz Grzegorz to

                Grzegorz to na pewno nie WASZ!
                Ot co, .....

                Pozdr.
        • mika_p Re: Daleko odpływające zdrobnienia imion 13.04.13, 22:19
          > "Ze świeżo w tradycję wszechpolską jedna pieszczotliwość spode Krakowa:
          > Isia [Agnisia, Agnieszka]. "

          Isię znałam na Mazowszu w latach 80-tych.
          Isia i Dusia - Agnieszka i Daria
    • kornel-1 Fantazja ludzka... 15.04.13, 00:06
      ...nie zna granic smile
      Tu - przykładowo - zdrobnienia dla Iwony i Pawła.

      Koralik (tak mówiła na mnie siostra osobistej koleżanki)
      wink
      • horpyna4 Re: Fantazja ludzka... 04.09.20, 21:17
        Inwencja rodziców, którzy tworzą pieszczotliwe zdrobnienia imion własnych pociech, jest nieograniczona. Helena Modrzejewska nazywała synka "Dolcio" i było to zdrobnienie od Rudolfa.
        • zbyfauch Re: Fantazja ludzka... 05.09.20, 10:20
          Ewentualnie inwencja wymyślania zdrobnień niejako eufemizujących imiona mające drugie życie, jak Alfons. Znam dwa, Alosza (?!) oraz Fonek.
Pełna wersja