nadążyć za językiem

08.05.13, 07:58
Ja nie zawsze nadążam.

W radiu powiedziało, że w obliczu pewnego nadciągającego wydarzenia sportowego postanowiono nie zamykać ,,żylety'', ale nie dopuścić do ,,sektorówki''. Proszę, wyjaśnijcie mi, czego nie zamkną i do czego nie dopuszczą.

- Stefan
Zwalczaj biurokrację!
    • kotulina Re: nadążyć za językiem 08.05.13, 09:06
      Żyleta to określenie którejś z trybun stadionu Legii Warszawa.
      Sektorówka:
      pl.wikipedia.org/wiki/Sektor%C3%B3wka
      Potoczny język i warszawski temat, a także Twoje wspomnienia z innych postów sugerują, że radio nazywa się TOK FM.
      • kotulina Re: nadążyć za językiem 08.05.13, 09:08
        >Twoje wspomnienia z innych postów su
        > gerują, że radio nazywa się TOK FM

        Lepiej: "wspomnienia Twoich innych postów"
      • stefan4 Re: nadążyć za językiem 08.05.13, 10:33
        kotulina:
        > Żyleta to określenie którejś z trybun stadionu Legii Warszawa.

        Aha, dzięki. Więc to jest nazwa własna i powinienem pisać ,,Żyleta'', od dużej, prawda?

        A czy inne trybuny też mają swoje nazwy własne?

        kotulina:
        > Sektorówka:
        > pl.wikipedia.org/wiki/Sektor%C3%B3wka

        Też dziękuję. Dzięki Tobie znacznie zwiększyłem moją znajomość języka polskiego.

        kotulina:
        > Potoczny język i warszawski temat, a także Twoje wspomnienia z innych postów su
        > gerują, że radio nazywa się TOK FM.

        Tak, zgadza się. Ale TOK FM pewnie nie zgodziłoby się z twierdzeniem, jakoby zajmowało się tylko tematami warszawskimi. Raczej wolałoby wbrew faktom twierdzić, że trybuny warszawskie, flagi warszawskich kibiców, warszawski rząd i sejm oraz warszawska opozycja są tematami ogólnopolskimi.

        - Stefan
        Zwalczaj biurokrację!
        • illmatar Re: nadążyć za językiem 08.05.13, 14:03
          stefan4 napisał:
          > TOK FM pewnie nie zgodziłoby się z twierdzeniem, jakoby zajmowało
          > się tylko tematami warszawskimi. Raczej wolałoby wbrew faktom twierdzić,
          > że trybuny warszawskie, flagi warszawskich kibiców, warszawski rząd i sejm
          > oraz warszawska opozycja są tematami ogólnopolskimi.

          Podobnie jak TVP, która twierdzi, że te same rzeczy opatrzone przymiotnikiem polski, -a itd są tematami ogólnoświatowymi.
        • hrabia_piotr Re: nadążyć za językiem 16.05.13, 20:03
          Na początek przepraszam, że odkopuję wątek sprzed aż 8 dniu. Czasem tu na forum zaglądam, (dużo) rzadziej coś piszę.

          Zauważyłem Stefanie4, że wszędzie wietrzysz jakiś językowy (i może nie tylko językowy) warszawocentryzm. A może to po prostu w audycji mówili na temat, który Cię nie interesuje i zwyczajnie nie znasz żargonowego słownictwa z danego tematu? Bo naprawdę nie dotyczy to tylko i wyłącznie Warszawy. Ponieważ niezbyt się interesuję piłką nożną, to też przez długi czas nie wiedziałem (często i dziś nie wiem), o którą drużynę chodzi, gdy dziennikarz mówi o np. "białych pasach/żółtych gwiazdkach/zielonych trójkątach" czy o "drużynie z Bułgarskiej" (dopiero od niedawna wiem, że chodzi o adres stadionu Lecha Poznań) albo o "podopiecznych Iksińskiego". Jestem przekonany, że miłośnicy polskiej piłki, czy to mieszkający w Warszawie, czy też gdzie indziej, zrozumieli użyte słowo "Żyleta" w znaczeniu "trybuna na stadionie Legii", a osoby niezainteresowane piłką nożną po prostu tej rozmowy nie słuchały.

          Ciekawie się Ciebie czyta, ale mam wrażenie, że jesteś nieco przewrażliwiony na punkcie Warszawy.
    • chief-denunciator Re: nadążyć za językiem 08.05.13, 18:14
      stefan4 napisał:

      > Ja nie zawsze nadążam.
      ---------------------------------------------->

      Spróbuj metodą matematyczno-statystyczną...

      Ty się przecie na całkach i różniczkach znasz...

      Ot, co...
    • randybvain A majówka? 08.05.13, 19:34
      Dopiero w zeszłym roku po raz pierwszy dowiedziałem się, że majówka to jest ten długi week-end na początku maja. Do tego czasu majówkę znałem jako wycieczkę w maju. Zresztą, jak teraz sprawdziłem, słownik podaje takie samo znaczenie, oraz jeszcze jedno, to znaczy, nabożeństwo majowe.
      • hrabia_piotr Re: A majówka? 16.05.13, 20:08
        Niedawno się dowiedziałem, że niektórzy (niektóre?) używają tego słowa w znaczeniu "ciężarna, która ma termin porodu wyznaczony na maj".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja