Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem?

10.06.13, 21:16
Chyba nie można ich dźwięków rozmową nazwać, choć jest to jakaś forma porozumiewania się. Zastanawiam się, czy robią to prozą czy wierszem. Sekwencje ich dźwięków powtarzają się lekko zmienione, chyba można mówić tu o wierszach.
    • efedra Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 11.06.13, 01:15
      Jeżeli wierszem, to częstochowskim.
      • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 11.06.13, 06:53
        Oj, chyba nie. Mają zestroje akcentowe godne niezłego poety.
        • robak.rawback Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 11.06.13, 22:06

          mnie kiedys kosmita zapytal jakiego jestem smaku - waniliowego czy truskawkowego - calkiem logicznie chcial wiedziec, bo u nich takie kategorie poznawcze wystepuja.
          • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 12.06.13, 05:21
            robak.rawback napisała:


            > mnie kiedys kosmita zapytal jakiego jestem smaku - waniliowego czy truskawkoweg
            > o - calkiem logicznie chcial wiedziec, bo u nich takie kategorie poznawcze wystepuja.

            - Jeszcze nie wiem - odpowiedziałam - to odkrycie ciągle przed nami.
            - Ileż można czekać - zamigotał energicznie - taki jeden z naszych - wiesz, ten, który dawno temu przybrał wasz kształt uprzejmości, rzekł był przecież, że są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło.
            • stefan4 Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 12.06.13, 13:33
              arana:
              > - Jeszcze nie wiem - odpowiedziałam - to odkrycie ciągle przed nami.
              > - Ileż można czekać - zamigotał energicznie - taki jeden z naszych - wiesz, ten,
              > który dawno temu przybrał wasz kształt uprzejmości, rzekł był przecież, że są
              > rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło.

              Zawsze w dzieciństwie używałem formy rozszerzonej ,,filozofom i socjologom''. Bo moja mama była socjologiem.

              Lem ,,Dzienniki gwiazdowe'' Podróż ósma:
              Cytat
              więc stało się. Byłem delegatem Ziemi w Organizacji Planet Zjednoczonych
              [...]
              to zaś, że ów wysoki dyplomata opluł mi buty, wziąłem za zły znak, fałszywie, gdyż była to tylko wonna wydzielina gruczołów powitalnych.
              [...]
              Podjechał mały toczak, przekonstruowany specjalnie do przewozu istot dwunogich, jak ja, towarzyszący mi Tarrakanin nie bez trudu wdławił się za mną do jego wnętrza i siadając zarazem po mej prawej i lewej stronie, rzekł



              - Stefan
              Zwalczaj biurokrację!
              • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 12.06.13, 18:45
                "Jeszcze bez gardeł połykamy
                długie światła zorzy."
                (Karpowicz)
              • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 12.06.13, 18:59
                Tyle się ziściło za mojego życia, choć nazw dzisiejszych nie miało. Znasz opowiadanie "Ostateczne zniknięcie"? Czy nie zwiastuje świata wirtualnego?
          • arana W "Labiryncie"... 12.06.13, 19:22
            ... Hensona wysytępuje bardzo sympatyczny robak, który mówi "ceść", ale nie wie o tym, że inni słyszą "cześć". Ale wspólna sympatia niweluje różnice.
        • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 12.06.13, 18:52
          Posłuchajcie sami, tu www.wykop.pl/link/1470691/ptaki-polski-i-ich-spiew/
          albo tu www.youtube.com/watch?v=rL4Z9d9oObY&list=PL906473F84A03FB0D.
          Albo jeszcze gdzie indziej.

          A potem najwcześniejszej polskiej poezji, Reja , Kochanowskiego i ... Słowackiego.
    • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 12.06.13, 20:42
      Kilkakrotnie czytałem, że naśladują melodie z telefonów komórkowych...

      Ot, co...
      • efedra Co powiedział Tarrakanin 12.06.13, 23:18
        ...towarzyszący mi Tarrakanin nie bez trudu wdławił się za mną do jego wnętrza i siadając zarazem po mej prawej i lewej stronie, rzekł - "Stefan Zwalczaj biurokrację!"
      • arana Nie czytaj, tylko 13.06.13, 08:19
        ... posłuchaj w parku albo w lesie. Ja wczoraj słuchałam wyjątkowo uważnie - i podtrzymuję swoje zdanie; ptaszki prezentują piękne i skomplikowane sekwencje dźwięków.
        • stefan4 Re: Nie czytaj, tylko 13.06.13, 09:13
          arana:
          > ptaszki prezentują piękne i skomplikowane sekwencje dźwięków.

          Jak które: niektóre uprawiają i zróżnicowaną linię melodyczną, i bogate akcentowanie, i fleksję, i bogate formy grzecznościowe; a inne upraszczają do bólu
          • chief-denunciator Ludzie uczeni w piśmie (zdaje się ornitolodzy)... 13.06.13, 09:58

            Ludzie uczeni w piśmie (zdaje się ornitolodzy), twierdzą, że ptaszki nie tylko śpiewają aby zaimponować pani ptaszkowej.

            Ptaszki także klną i wyzywają samców pragnących przejąć ich rewir.
            Tylko ludzie jednego od drugiego nie odróżniają..

            Ot, co...
            • arana To prawda, ale 13.06.13, 10:21
              ... niektóre dźwięki wyraźnie budzą określone emocje, potwierdzone przez zaobserwowane sytuacje. Mam dookoła siebie sporo ptaków i dźwięk jak z amfiteatru greckiego. Stąd wiem, kiedy kłócą się, bronią gniazda albo po prostu plotkują na jaśminowym krzaku.
            • stefan4 Re: Ludzie uczeni w piśmie (zdaje się ornitolodzy 13.06.13, 10:32
              chief-denunciator:
              > Ptaszki także klną i wyzywają samców pragnących przejąć ich rewir.

              No tak. Jest taka technika nagrywania ptasich tryli, że nagrywa się je z daleka i odtwarza ptaszkowi. On nie bardzo kuma, że to jest jego własny głos i zaczyna głośniej kląć i złorzeczyć, żeby odstraszyć konkurenta. Znowu mu się to odtwarza, więc on w końcu przylatuje blisko, żeby kolejna wiącha, puszczona konkurentowi, dobitniej zabrzmiała. Powtarzając ten manewr kilka razy, można uzyskać dobre techniczne i wzruszające artystycznie nagranie ptasich wulgaryzmów.

              My, ssaki, wolimy nasze rewiry obsikiwać. Albo przynajmniej obrzucać odpadkami. Lem proponował poszukiwać wysokich cywilizacji we wszechświecie nie przez nasłuchiwanie przekazów radiowych z braterskimi pozdrowieniami dla braci w rozumie, tylko przez detekcję kosmicznych śmieciowisk.

              - Stefan
              Zwalczaj biurokrację!
              • chief-denunciator Re: Ludzie uczeni w piśmie (zdaje się ornitolodzy 13.06.13, 11:14
                stefan4 napisał:
                No tak. Jest taka technika nagrywania ptasich tryli, że nagrywa się je z daleka i odtwarza ptaszkowi. On nie bardzo kuma, że to jest jego własny głos i zaczyna głośniej kląć i złorzeczyć, żeby odstraszyć konkurenta.
                ====================================

                Nu, ptaki i gady są podobno ze sobą spokrewnione. Więc nie oddalam się za bardzo od tematu.

                Aligatory we Florydzie (usa) przepędzają swych konkurentów w ten sposób, że wprowadzają za pomocą swego ciała otaczającą wodę w drgania. Na powierzchni wody wygląda to jakby woda kipiała. Kto ma większą amplitudę drgań, ten zwyciężył.

                Metoda ta działała niezawodnie kilka milionów lat. Silniejszy aligator mógł swe geny przekazywać dalszemu pokoleniu. I gatunek nie wymarł.

                Aż na Florydzie pojawił się Homo Sapiens i zaczął w sąsiedztwie aligatorów odpalać swe rakiety ...
                Drgania wody są tak wielkie, że wszystkie męskie aligatory w popłochu uciekają...
                Pozostały tylko samiczki w oczekiwaniu na supersamca, ale nie ma nikogo, kto by je zapładniał...

                Ot, co...
                • dar61 Ludzie czuli na dźwięki (nie tylko muzykolodzy) 13.06.13, 13:04
                  Niech spróbuje nasza {Chief-d.} kiedyś, jak spotka najlepszych ptasich śpiewaków typu drozdowate - np. w Polsce drozda śpiewaka, kosa - popojedynkować się z nimi na dźwięki.
                  Na pewno wtedy można zwątpić, że jesteśmy obrzucani stekiem wyzwisk ptasich i podjudzeń.
                  Szczególnie wtedy, kiedy ptak taki nas, jako źródło dźwięków, zlokalizuje i dostrzeże.

                  Drozdowate w wieczornych swych trylach [w czas toków, u nas wiosną] zajmują eksponowane wysoko miejsce i świetnie nas zobaczą - przylatują bliżej, jak ich nasz zaśpiew pseudoptasi zaskoczy [jakością].
                  Często pogwizduję sobie w takim pojedynku z kosem i drozdem śpiewakiem [ten jest bardziej leśny, niemiejski] - melodia jego na przemian z moją, często wygrywam [ptak milknie w osłupieniu]. Zaczynam go kopiować, jego tryl się melodią komplikuje, moje kopiowanie schodzi na psy i muszę sięgać po repertuar własny. Dla ptaka jest on zbyt mało melodyjny i skrzący.
                  Dać mu pardon? O, nie!
                  Dobijam go zwykle pogwizdywaniem klasyki, różnych operowych co pompatyczniejszych introdukcji - ot, pewniakiem jest slynne 'zabiłem byka, cóż to był za byk' Bizetowe, Carmenowe.
                  smile
                  • chief-denunciator Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 14.06.13, 09:08
                    dar61 napisał:
                    Niech spróbuje nasza {Chief-d.} kiedyś, jak spotka najlepszych ptasich śpiewaków typu drozdowate - np. w Polsce drozda śpiewaka, kosa - popojedynkować się z nimi na dźwięki.
                    =========================================

                    Nu, ja serdecznie dziękuję za dobrą poradę...

                    Ale, niestety nie da rady zrealizować...

                    Ja muszę być ciągle osiągalny, także gdy spaceruję przez las, przez pole, przez plener.
                    24 godziny na dobę!

                    Mam przy sobie przeróżne iphony i androidy i telefony komórkowe aby mnie każdy mógł komunikować... I ciągle zaglądam do internetu, czy na forum O języku jakiś nowy
                    wpis...

                    Przecie te kolorowe ekraniki są o niebo ciekawsze, aniżeli obserwowanie natury i słuchanie ćwierkania ptaszków.

                    Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie, że Ty nie dzisiejszy...
                    Ty wychodzisz na spacer bez elektronicznego oprzyrządowania?

                    Ot, co...
                    • arana Re: Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 14.06.13, 09:39
                      chief-denunciator napisała:

                      > Ja muszę być ciągle osiągalny, także gdy spaceruję przez las, przez pole, przez
                      > plener. 24 godziny na dobę!

                      Bond bez dziewczyny???


                      • chief-denunciator Re: Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 14.06.13, 09:57
                        arana napisała:

                        > chief-denunciator napisała:
                        >
                        > > Ja muszę być ciągle osiągalny, także gdy spaceruję przez las, przez pole,
                        > przez
                        > > plener. 24 godziny na dobę!
                        >
                        > Bond bez dziewczyny???
                        >
                        ----------------------------------------------->

                        Moglibyśmy szczegóły przy osobistym spotkaniu omówić?
                        Mnie się bardzo podoba Twój sposób pisania...
                        My, Ty i ja, myślimy na tej samej długości fal...

                        Ot, co...
                        • chief-denunciator Re: Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 14.06.13, 11:32
                          chief-denunciator napisała:

                          Moglibyśmy szczegóły przy osobistym spotkaniu omówić?
                          > Mnie się bardzo podoba Twój sposób pisania...
                          > My, Ty i ja, myślimy na tej samej długości fal...

                          ===================================

                          Nu, dobra. Nie to nie. Ja mam swój tablet!

                          Więcej mi do szczęścia nie trza!
                          Mój tablet to mój świat...

                          Ot. co
                          • chief-denunciator Re: Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 14.06.13, 11:37
                            chief-denunciator napisała:
                            >
                            > Nu, dobra.
                            > Nie to nie. Ja mam swój tablet!

                            >
                            > Więcej mi do szczęścia nie trza!
                            > Mój tablet to mój świat...
                            ============================

                            Zapomniałem zapodać:

                            Mój tablet jest wodoszczelny...

                            Także w wannie go używam...

                            Ot, co...
                          • arana Różnica... 14.06.13, 13:08
                            chief-denunciator napisała:


                            > Nie to nie. Ja mam swój tablet! [/url]

                            > Więcej mi do szczęścia nie trza!
                            > Mój tablet to mój świat...
                            >
                            > Ot. co


                            To Ty jesteś wielki świat, a ja mam tylko mały sznur korali.... Ach!
                        • arana Jeśli... 14.06.13, 13:03
                          Jeśli nie chcesz mojej zguby,
                          krokodyla kup mi, luby!
                          • chief-denunciator Re: Jeśli... 14.06.13, 14:46
                            arana napisała:

                            > Jeśli nie chcesz mojej zguby,
                            > krokodyla kup mi, luby!
                            >

                            ==============================

                            Rozumiem, Twoja mama zabrania tobie nawiązywania kontaktów via internet!
                            I słusznie, były już przypadki kanibalizmu...

                            Ot, co...
                    • dar61 Re: Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 14.06.13, 12:27
                      {C.}:

                      ... niestety, nie da rady zrealizować ...

                      Jest na to prosty sposób: zimą nadziać jabłko na gwoździk w deseczce, pod ławkę w śnieg wsadzić - kos się zadomowi, podtuczy, wiosną zostanie [ale już taki inny, ten z Węgier, bo smakosz jabłek umknie np. do Estonii].
                      Warto mieć po to swój ogród kole domiszcza, choć nasadzenie wokół np. bloków krzewów może ogród zastąpić. Trawniki tylko trzeba zamienić na coś ze ściółką, by kos miał w co dziób wrazić. U nas wraża.
                      Gadżetom { Chifa/ Chiefini}* wrazić słuchawki, by ich plimplanie kosa nie płoszyło.

                      Czy mną rządzą gadżety?
                      Najkrócej odpowiedzieć mi to tak, że smycz mną nie rządzi.
                      Czy spaceruję, fiukając?
                      Nie zawsze, bo najczęściej ów kos siedzi obok mego rodzinnego domu na drzewku lub na kominie, a ów drozd - na sośnie w lasku, co go mam za płotem.
                      Pierwszy łazi obok mnie, a drugi jest skryty, ostrożniejszy, bo dzikszy, mniej miejskim osiedlom zaasymilowany. Ale kos też niedawno taki był, ale się spoza miast zmył.

                      */ Przy okazji - nie wiem, czy mam przepraszać za nietrafne me rozpoznanie: do tej Szefini się zwracam, czy do tego Szefa - acz, przeć widzę na ekraniku to:
                      ... chief-denunciator napisała ...
                      ?

                      Podejrzewam, że dzisiejsze interseksowe algorytmy rejestracji do forum Agorowego psują szyki nie tylko mnie.
                      • chief-denunciator Re: Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 14.06.13, 14:50
                        dar61 napisał:
                        chief-denunciator napisała ...
                        ==========================

                        Spotkałeś już kiedy chłopa, który tak pisze jak ja?

                        Ot, co...
                        • dar61 [nagłówek ocenzurowany] 14.06.13, 23:09
                          chief-denunciator napisaŁA:

                          ... Spotkałeś już kiedy chłopa, który tak pisze jak ja? ...

                          Tak.
                          Egzemplum 1.:
                          ... Ja muszę być ciągle osiągaLNY, także gdy spaceruję przez las, przez pole, przez plener ...

                          Exemplum wtóre:
                          ... ZapomniaŁEM zapodać ...

                          ***

                          Matriarchacie, wróć.
                          Nazwiska im zwróć.
                          [rymy zapasowe: knuć, snuć, auć]
                          • arana Re: [nagłówek ocenzurowany] 15.06.13, 06:53
                            Hermafrodyta?
                            • chief-denunciator Re: [nagłówek ocenzurowany] 15.06.13, 09:44
                              arana napisała:

                              > Hermafrodyta?
                              ================================

                              Zdradziła mnie nadęta polska gramatyka z jej żeńskimi formami czasowników.

                              Angole żyją sobie bardzo dobrze bez nadętej gramatyki...

                              I dlatego język polski nigdy nie będzie lingua franca!

                              Ot, co...
                              • arana Re: [nagłówek ocenzurowany] 15.06.13, 10:20
                                chief-denunciator napisała:

                                > I dlatego język polski nigdy nie będzie lingua franca!

                                ... jak gdyby wyszedł z Trulrowej maszyny na "nie".


                                > Ot, co...

                                Ot!

                                • chief-denunciator Re: [nagłówek ocenzurowany] 15.06.13, 12:46
                                  arana napisała:

                                  > chief-denunciator napisała:
                                  >
                                  > > I dlatego język polski nigdy nie będzie lingua franca!
                                  >
                                  > ... jak gdyby wyszedł z Trulrowej maszyny na "nie".
                                  >
                                  >
                                  > > Ot, co...
                                  >
                                  > Ot!
                                  ---------------------------------------->

                                  Nu, mój IQ jest dokładnie 150!
                                  Ale tu trza kogoś z IQ 151 ?

                                  Studiowałem co prawda na MIT-cie, ale u nas takiej maszyny nie było...
                                  Wszechwiedzący Gógel także wysiada...

                                  Ot, co
                                  • arana Re: [nagłówek ocenzurowany] 15.06.13, 12:54
                                    chief-denunciator napisała:


                                    > Wszechwiedzący Gógel także wysiada...


                                    www.polonica.ru/node/280 Proszę bardzo!
                                    • chief-denunciator Re: [nagłówek ocenzurowany] 15.06.13, 13:04
                                      arana napisała: (...)


                                      serdeczne dzięki za ciekawą stronę. Wstawiłem między "zakładki"

                                      Literatura fantastyczna kończy się u mnie na kapitanie Nemo...

                                      Potem zajmowałem się światem realnym...

                                      Ot, co...
                                      • arana Wbrew pozorom 15.06.13, 13:09
                                        ... te światy nie sa rozłączne. Szczególnie u Lema.
                                        • chief-denunciator Re: Wbrew pozorom 15.06.13, 13:44
                                          arana napisała:

                                          > ... te światy nie sa rozłączne. Szczególnie u Lema.
                                          ===========================

                                          Nu, jako niewiasta po fachu jesteś zmuszona i Lema znać...

                                          Ot, co...
                                          • arana Jestem 15.06.13, 13:47
                                            ... zmuszona!? Wszak to czysta przyjemność - nie mówiąc o innych pożytkach.
                                            • chief-denunciator Re: Jestem 15.06.13, 18:55
                                              arana napisała:

                                              > ... zmuszona!? Wszak to czysta przyjemność - nie mówiąc o innych pożytkach.
                                              ====================================

                                              Błogosławieni i szczęśliwi są ci, którzy swój zawód uważają za powołanie...

                                              Ot, co...
                                              • chief-denunciator Re: Jestem 15.06.13, 19:16
                                                chief-denunciator napisała:

                                                > arana napisała:
                                                >
                                                > > ... zmuszona!? Wszak to czysta przyjemność - nie mówiąc o innych pożytka
                                                > ch.
                                                > ====================================
                                                >
                                                > Błogosławieni i szczęśliwi są ci, którzy swój zawód uważają za powołanie...
                                                >
                                                > Ot, co...
                                                > ====================================

                                                Intrinsic and extrinsic motivation

                                                Mądrej głowie dość po słowie...

                                                Ot, co...
                    • chief-denunciator Re: Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 15.06.13, 09:54
                      chief-denunciator napisał:

                      Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie...

                      ==========================================

                      A dlaczego jeszcze nikt nie zwrócił uwagi, że tytuł jest germanizmem?

                      Poprawnie po polsku powinno być:

                      Kochany darze61, ja podejrzewam...

                      Po 40 latach na wygnaniu za chlebem wszystko mi się miesza...

                      Ot, co...
                      • arana Re: Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie... 15.06.13, 10:26
                        chief-denunciator napisała:

                        > A dlaczego jeszcze nikt nie zwrócił uwagi, że tytuł jest germanizmem?


                        Wolnoć, Tomku, w swoim domku! No i wolimy, my Arana, różnić się pięknie.
                      • chief-denunciator I ciągle jest niepoprawnie! 15.06.13, 12:20
                        chief-denunciator napisała:

                        > chief-denunciator napisał:
                        >
                        > Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie...
                        >
                        > ==========================================
                        >
                        > A dlaczego jeszcze nikt nie zwrócił uwagi, że tytuł jest germanizmem?
                        >
                        > Poprawnie po polsku powinno być:
                        >
                        > Kochany darze61, ja podejrzewam...
                        >
                        > Po 40 latach na wygnaniu za chlebem wszystko mi się miesza...
                        >
                        > Ot, co...
                        -------------------------------------->

                        I ciągle jest niepoprawnie!

                        W języku polskim podmiot jest domyślny!

                        Ot, co...
                      • stefan4 słowianoromanougrogermanizm 15.06.13, 12:40
                        chief-denunciator:
                        > Kochany darze61, ja mam takie podejrzenie...
                        [...]
                        > A dlaczego jeszcze nikt nie zwrócił uwagi, że tytuł jest germanizmem?
                        >
                        > Poprawnie po polsku powinno być:
                        >
                        > Kochany darze61, ja podejrzewam...

                        No przecież to jest tak samo po polsku jak po niemiecku:

                           po polsku    || mam podejrzenie   |  podejrzewam
                        ----------------++-------------------+------------------
                           po niemiecku || ich habe Verdacht |  ich verdächtige
                        


                        Kiedyś z pomocą rosyjskiej listy językowej próbowałem ustalić, czy ,,póki co'' istotnie jest rusycyzmem. Jak się wydaje, równie dobrze można by utrzymywać, że rosyjskie ,,пока что'' jest polonizmem, bo Rosjanie, mówiący starannie, mówią tylko ,,пока''; np. ,,я пока не знаю'' = ,,póki co nie wiem''.

                        Sąsiedzi mają często podobne wyrażenia piękne, podobne wątpliwe, podobne niepiękne. Jeśli komuś coś się nie podoba w polszczyźnie, to zwalanie na Rosjan albo Niemców może mu wprawdzie przysporzyć głosów w wyborach, ale z poznawczego punktu widzenia to jest najczęściej droga na manowce.

                        - Stefan
                        Zwalczaj biurokrację!
                        • chief-denunciator Re: słowianoromanougrogermanizm 15.06.13, 12:55
                          stefan4 napisał:
                          No przecież to jest tak samo po polsku jak po niemiecku:
                          ===============================

                          Serdecznie dziękuję!

                          Okazuje się, że jestem mądrzejszy, aniżeli myślałem...

                          Mimo tułaczki za chlebem...

                          Już mi kilka osób płci obojga zwróciła uwagę, że jestem stanowczo za skromny!

                          Ot, co
                        • chief-denunciator Re: słowianoromanougrogermanizm 16.06.13, 09:36
                          stefan4 napisał:

                          No przecież to jest tak samo po polsku jak po niemiecku:
                          =======================================

                          Dobrze jest, gdy na forum działa profesjonalny informatyk.

                          Przy okazji dowiedziałem się, że i z prostym edytorem forumowym można kreować tabelki.

                          Kiedyś rozpaczliwie próbowałem mój wpis ująć w tabelkę, ale ni czorta nie funkcjonowało...

                          Serdeczne dzięki...

                          Ot, co...
          • arana Emigranci? 13.06.13, 10:30
            stefan4 napisał:

            > i też sobie w świecie radzą...


            I to jeszcze jak! Ptaki śpiewające tylko w gettach parków. I plotkujących wróbli coraz mniej...
    • randybvain Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 15.06.13, 13:29
      Mogłyby to robić w późniejszych godzinach, bo mnie budzą. Kosy wiosną. Ale teraz chyba siedzą na jajkach, więc jest cicho i tylko jak się sroka w okolicy pojawia, to zaczyna się hałas.
      • robak.rawback Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 16.06.13, 00:42
        od paru dni wrony na drzewie kolo mojego okna testuja haiku o 9 nad ranem. jest bardzo glosno i zwiezle i nie da sie spac, szczegolnie w weekend.
    • zaretpug to zalezy czy sa w okresie godowym czy nie 16.06.13, 02:16
      kotulina napisała:

      > Chyba nie można ich dźwięków rozmową nazwać, choć jest to jakaś forma porozumie
      > wania się. Zastanawiam się, czy robią to prozą czy wierszem. Sekwencje ich dźwi
      > ęków powtarzają się lekko zmienione, chyba można mówić tu o wierszach.

      To zalezy czy sa w okresie godowym czy nie.
    • jacklosi Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 17.06.13, 14:09
      Czy naprawdę nikt nie zauważył, że rozumawiają"?
      • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 17.06.13, 18:17
        A nasze dywagacje - choć żartobliwe - sprawiają inne wrażenie? Uff! - zdziwiłby się Winnetou, gdyby nie odszedł był do KWŁ.
        • jacklosi Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 09:53
          arana napisała:

          > A nasze dywagacje - choć żartobliwe - sprawiają inne wrażenie? Uff! - zdziwiłby
          > się Winnetou, gdyby nie odszedł był do KWŁ.

          Nic nie rozumiem: inne niż co? Że niby ktoś zauważył rozumawianie? Dywagacje sprawiają wrażenie moje subiektywne, że nie zauważył. Dokąd odszedł Winnetou?
          • efedra Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 12:48
            jacklosi napisał:

            > Dokąd odszedł Winnetou?

            Nigdy nie bywałeś w Krainie Wielkich Łowów?
            • jacklosi Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 10:49
              efedra napisała:

              > jacklosi napisał:
              >
              > > Dokąd odszedł Winnetou?
              >
              > Nigdy nie bywałeś w Krainie Wielkich Łowów?

              Faktycznie, bywałem, ale to było dawno, dawno temu. Dziękuję
              • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 11:06
                jacklosi napisał:

                > efedra napisała:
                >
                > > jacklosi napisał:
                > >
                > > > Dokąd odszedł Winnetou?
                > >
                > > Nigdy nie bywałeś w Krainie Wielkich Łowów?
                >
                > Faktycznie, bywałem, ale to było dawno, dawno temu. Dziękuję
                ===============================

                A można stamtąd powrócić ?

                Jak na razie to tylko Jezus stamtąd powrócił, i to tylko na trzy dni...

                Ot, co...
                • stefan4 Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 11:47
                  chief-denunciator:
                  > Jak na razie to tylko Jezus stamtąd powrócił, i to tylko na trzy dni...

                  Nie tylko. Persefona kursuje tu i tam w rytmie rocznym. Eurydyce też się prawie udało, tylko że ten cienias, Orfeusz, zwątpił. Herakles to nie tylko że wrócił stamtąd, ale jeszcze z pieskiem.

                  - Stefan
                  Zwalczaj biurokrację!
                  • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 12:01
                    stefan4 napisał:

                    Herakles to nie tylko że wró
                    > cił stamtąd, ale jeszcze z pieskiem.


                    A Dante opisał dokładnie w "Boskiej"
                    • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 13:19
                      arana napisała:

                      > A Dante opisał dokładnie w "Boskiej"
                      ===========================

                      Ja Cię z dnia na dzień bardziej podziwiam!

                      Jak Ty to robisz?

                      Moja doba ma 24 godziny i Twoja doba ma 24 godziny...

                      Ot, co...
                      • arana Sposób 19.06.13, 14:01
                        chief-denunciator napisała:

                        > Jak Ty to robisz?

                        Najpierw czytam "Boską" , a potem "Nie-Boską". W ten sposób osiągam zero - i mogę zaczynać od nowa, o!

                  • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 13:32
                    stefan4 napisał:

                    > chief-denunciator:
                    > > Jak na razie to tylko Jezus stamtąd powrócił, i to tylko na trzy dni...
                    >
                    > Nie tylko. Persefona kursuje tu i tam w rytmie rocznym. Eurydyce też się praw
                    > ie udało, tylko że ten cienias, Orfeusz, zwątpił. Herakles to nie tylko że wró
                    > cił stamtąd, ale jeszcze z pieskiem.
                    >
                    ------------------------------------------------
                    • stefan4 Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 14:39
                      stefan4:
                      > Persefona [...] Eurydyce [...] Herakles [...]

                      chief-denunciator :
                      > Nu, przykro mi, ale ja nie mogę nic konkretnego dorzucić do dyskusji...
                      > Ja pochodzę z domu robotniczo- chłopskiego...

                      Ach, przecież jeszcze Isztar!
                      Cytat
                      the gatekeeper tells Inanna she may enter the first gate of the underworld, but she must hand over her lapis lazuli measuring rod. She asks why, and is told 'It is just the ways of the Underworld'. She obliges and passes through. Inanna passes through a total of seven gates, at each one removing a piece of clothing or jewelry she had been wearing at the start of her journey, thus stripping her of her power.
                      When she arrives in front of her sister, she is naked.


                      Ishtar Inanna po piekle kroczy,
                      już przeszła przez cztery wrota.
                      Śledzą ją cieni wyblakłe oczy,
                      bo kogo bezruch śmierci omroczy,
                      ten łaknie piękna, nie złota.

                      Przy każdych wrotach coś z jej ubrania
                      odźwierny zdjąć się nie wzdraga
                      i Ishtar wdzięków swych nie osłania.
                      Przy siódmych wrotach nic nie zostanie --
                      by przejść je, musi być naga.

                      Gdy odda swego kochanka w zastaw
                      w krainę żalu i ciszy,
                      co pod Niniwą bólem wyrasta,
                      to będzie mogła wrócić do miasta
                      i piękny wiersz nam napisze.

                      Wtedy przed Ishtar w niemym pokłonie
                      kapłani czoła pochylą.
                      Wtedy wiosenne słońce zapłonie
                      i wielki Tammuz powróci do niej.
                      Płodny znów będzie Babilon.

                      - Stefan
                      Zwalczaj biurokrację!
                      • arana Isztar... 19.06.13, 18:50
                        stefan4 napisał:

                        > Gdy odda swego kochanka w zastaw
                        > w krainę żalu i ciszy,
                        > co pod Niniwą bólem wyrasta,
                        > to będzie mogła wrócić do miasta
                        > i ... piękny wiersz nam napisze.

                        Dałbyś te trzy kropki?

                      • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 18:52
                        stefan4 napisał:

                        > Ach, przecież jeszcze Isztar!
                        > [quote]


                        A gdzie Odys spotkał mamusię, wracając spod Troi, hę?
                • stefan4 Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 15:02
                  chief-denunciator:
                  > Jak na razie to tylko Jezus stamtąd powrócił, i to tylko na trzy dni...

                  Tutaj jest znacznie dłuższa lista tych, którzy dokonali tego samego. Ruch jest zdecydowanie dwustronny, chyba czas już wybudować jakąś drogę szybkiego ruchu.

                  - Stefan
                  Zwalczaj biurokrację!
                  • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 15:58
                    stefan4 napisał:

                    jest znacznie dłuższa lista tych, którzy dokonali tego samego.

                    ==============================================

                    Nu, w każdym razie o wiele ciekawiej, aniżeli u chrześcijan.. .

                    W dzisiejszej GW (19.06.13) jest artykuł o religiach "pogańsko-narodowych" ...

                    W Niemczech są z tym pewne problemy, bo wszystko, co jest "narodowe", jest automatycznie "faszystowskie"...

                    Ot, co...
                • jacklosi Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 24.06.13, 11:49
                  chief-denunciator napisała:

                  > A można stamtąd powrócić ?
                  >
                  > Jak na razie to tylko Jezus stamtąd powrócił, i to tylko na trzy dni...
                  >
                  > Ot, co...
                  >

                  Dwója z religii. Całe 40 dni to podobno było.
          • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 12:49
            O Lubiący Kropki nad I, już zeznaję! W "rozumiewają" zobaczyłam tyle przestrzeni dla językowych pojęć, ile jest ich w znanym obrazie "Kazanie do ptaków". www.magazynsztuki.pl/wp-content/uploads/2010/05/Giotto-Kazanie-do-ptak%C3%B3w.jpg

            Może to jednak wyobraźnia rozhulała się nad miarę? W każdym razie ograniczyłam się do żartobliwych uwag przyczynkarskich, bo nic więcej nie wiem, howgh!

            A Winnetou odszedł był do Krainy Wielkich Łowów.
            • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 16:27

              arana napisała:

              howgh!

              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

              W PRL Karl May był na indeksie..

              Ot, co...
              • stefan4 Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 17:07
                chief-denunciator:
                > W PRL Karl May był na indeksie..

                Co Ty mówisz?! Gdyby był na indeksie, to bym go nigdy nie poznał, bo przecież jak się jest dorosłym, to nie da się go już czytać.

                - Stefan
                Zwalczaj biurokrację!
                • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 17:49
                  stefan4 napisał:

                  > chief-denunciator:
                  > > W PRL Karl May był na indeksie..
                  >
                  > Co Ty mówisz?! Gdyby był na indeksie, to bym go nigdy nie poznał, bo przecież
                  > jak się jest dorosłym, to nie da się go już czytać.
                  >
                  > - Stefan
                  =============================

                  Wszystkie jego utwory objęte były w 1951 roku zapisem cenzury w Polsce, podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek

                  Ot, co...
                  • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 18:18
                    chief-denunciator napisała:

                    > Wszystkie jego utwory objęte były w
                    > 1951 roku zapisem cenzury w Polsce, podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek


                    Nie wiem, co myśleć o tej informacji, bo do dzisiejszego dnia pamiętam szczegóły słuchowiska o Winnetou w Polskim Radiu, a było to na pewno w PRL, choć nie pamiętam roku.
                    • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 18:26
                      arana napisała:

                      > Nie wiem, co myśleć o tej informacji, bo do dzisiejszego dnia pamiętam szczegół
                      > y słuchowiska o Winnetou w Polskim Radiu, a było to na pewno w PRL, choć nie pa
                      > miętam roku.
                      =======================================

                      Nu, dobra...

                      Przestrzeń historyczna PRL składała się z kilku period ...

                      Jugosłowiańsko-NRFowski film "Winnetou" także oglądałem w PRL...

                      Ot, co...
                  • stefan4 Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 18.06.13, 18:26
                    chief-denunciator:
                    > Wszystkie jego utwory objęte były w 1951 roku zapisem cenzury w Polsce,
                    > podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek

                    No to ten zapis albo nigdy nie wszedł w życie, albo został szybko odwołany. Może w 1956? W latach 1960-tych czytałem go bez przeszkód, w dodatku na pewno pożyczałem książki z biblioteki szkolnej, bo własnego Maya nigdy nie miałem.

                    Komuna była strrrrraszna, ale nie przesadzajmy w przypisywaniu jej własnych fobii.

                    - Stefan
                    Zwalczaj biurokrację!
                    • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 19.06.13, 08:46
                      stefan4 napisał:

                      Komuna była strrrrraszna

                      ============================

                      Gdyby niniejsze forum miało inny profil, to bym chętnie skomentował, ale ugryzłem się w język...

                      Ot, co...
                • chief-denunciator Albert Einstein was a great fan of Karl May's book 18.06.13, 18:18
                  stefan4 napisał:

                  bo przecież jak się jest dorosłym, to nie da się go już czytać.


                  Many well-known German-speaking people used May’s heroes as models in their childhood. Physicist Albert Einstein was a great fan of Karl Mays books and is quoted as having said >>My whole adolescence stood under his sign. Indeed, even today, he has been dear to me in many a desperate hour…<< Many others have given positive statements about their Karl May reading

                  By the way,

                  Ja go nie czytałem...

                  Ja byłem socjalizowany w PRL

                  https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT7q6dPwqfXEGaqkhd4rhuLaJr7mS9elsZlLttBdVBkPuxLrJDp


                  Moim skarbem była książka pod tytułem: Jak hartowała się stal

                  Chciałem koniecznie tak działać, jak Pawka Korczagin...

                  Ot, co...
                  • arana Re: Albert Einstein was a great fan of Karl May's 18.06.13, 18:22
                    A czy sam próbowałeś? Bo ja tak i wiem, że naprawdę nie da się czytać. Nie mogłam wyjść poza kilka stron, choć książkę darzę ogromnym sentymentem z dzieciństwa.
                    • chief-denunciator Re: Albert Einstein was a great fan of Karl May's 18.06.13, 18:38
                      arana napisała:

                      > A czy sam próbowałeś? Bo ja tak i wiem, że naprawdę nie da się czytać. Nie mogł
                      > am wyjść poza kilka stron, choć książkę darzę ogromnym sentymentem z dzieciństwa.

                      ----------------------------------------------------
                  • arana Re: Albert Einstein was a great fan of Karl May's 18.06.13, 18:32
                    chief-denunciator napisała:

                    > Ja go nie czytałem...

                    Zaraz... "Winnetou" na pewno był wydany w serii klasyki młodzieżowej przez Iskry w późnych chyba 70. latach.



                    • chief-denunciator Re: Albert Einstein was a great fan of Karl May's 18.06.13, 18:52
                      arana napisała:

                      > chief-denunciator napisała:
                      >
                      > > Ja go nie czytałem...
                      >
                      > Zaraz... "Winnetou" na pewno był wydany w serii klasyki młodzieżowej przez Isk
                      > ry w późnych chyba 70. latach.
                      -------------------------------------------------
        • chief-denunciator Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 24.06.13, 10:05
          arana napisała:

          > A nasze dywagacje - choć żartobliwe - sprawiają inne wrażenie? Uff! - zdziwiłby
          > się Winnetou, gdyby nie odszedł był do KWŁ.
          =========================================

          Winnetou żyje i ma się dobrze...

          Ot, co...
    • arana Re: Czy ptaki "rozumawiają" prozą czy wierszem? 12.07.13, 07:45
      fakty.interia.pl/new-york-times/news-co-ma-wspolnego-gaworzenie-niemowlaka-ze-spiewem-ptakow,nId,993925
    • the-great-inuk how human language evolved... 13.08.16, 12:49
      Uzupełnienie ważnego zagadnienia językowego...

      ===========================================
      These remarkable birds can help us understand how songbirds produce their amazing, intricate songs, and how their ability to sing first evolved. What's more, they could even offer insight into how human language evolved.
      ===========================================

      Załączony link nie zawiera żadnych aluzji politycznych...

      It's been my pleasure to bring this valuable information to you today.

      Ot, co...

      Postscriptum

      Both birdsong and human language are learned by listening to, and imitating, others

      Od przeszło 10 lat to tu powtarzam. Ale nikt mnie tu nie traktuje z należytą powagą.
      Wreszcie BBC adaptowało moje tezy!
      • kalllka Re: how human language evolved... 13.08.16, 17:27
        A jakoś nie chce mi się sprawdzać kiedy twitter zaczął ćwierkać ale i tak jestem przekonana, ze to ty- inuku, byłes jego prekursorem- autorem oryginalnego twittu.
Pełna wersja