Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka różnica?

29.07.13, 06:54
- Zawiniątko schowała pod jabłoń.
- Zawiniątko schowała pod jabłonią.

Jaka jest różnica znaczeń tych zdań? Pytam, bo nie wiem.

Może inne czasowniki pomogą.

Kopać pod jabłonią znaczy kopać w jednym miejscu.
Kopać pod jabłoń znaczy kopać rów aż do jabłoni.

Patrzy pod jabłoń, ale szuka pod jabłonią.


    • arana Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 29.07.13, 08:39
      Rzecz chyba w przyimku pod, który łączy się z biernikiem i narzędnikiem.

      doroszewski.pwn.pl/haslo/pod/
      Laura przychodziła pod jawor i stała pod jaworem.

      Chociaż trzeba przyznać, że zdychać można tylko w narzędniku (zdychać pod płotem, bo żeby połączyć płot z biernikiem trzeba iść pod płot i dopiero zdechnąć pod nim.
    • randybvain Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 29.07.13, 13:32
      Przyimki, które łączą się z biernikiem wskazują na koniec drogi:
      Woda sięga po kolana. Gość w dom. Założ czapkę na głowę. Podjechał pod garaż. Wyszedł przed chatę. Oparł się o ścianę.
      Przyimki, które łączą się z miejscownikiem wskazują na lokalizację:
      Gość w domu. Czapka na głowie.
      Podobnie te, które łączą się z narzędnikiem:
      Nad głową, pod ścianą, przed chatą, za domem.

      Widać się trochę kiedyś tam pomieszało i się przyzwyczailiśmy do tego, więc nie widzimy w tym nic złego.
      • aiwom Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 29.07.13, 15:57
        randybvain napisał:

        > Przyimki, które łączą się z biernikiem wskazują na koniec drogi:
        > Woda sięga po kolana. Gość w dom. Założ czapkę na głowę. Podjechał pod garaż
        > . Wyszedł przed chatę. Oparł się o ścianę.

        > Przyimki, które łączą się z miejscownikiem wskazują na lokalizację:
        > Gość w domu. Czapka na głowie.
        > Podobnie te, które łączą się z narzędnikiem:
        > Nad głową, pod ścianą, przed chatą, za domem.

        Otoz to.

        > Widać się trochę kiedyś tam pomieszało i się przyzwyczailiśmy do tego, więc nie
        > widzimy w tym nic złego.

        Tak, w polskim sie troche pomieszalo. W angielskim jeszcze bardziej, bo tam nie ma przypadkow i nie wiadomo czy przyimek laczy sie z biernikiem, narzednikiem czy miejscownikiem.
        • randybvain Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 29.07.13, 19:23
          We francuskim à mnie totalnie dobija. Rozumiem, że jadę à Paris, albo, że jestem à Paris, ale przy innych użyciach to się zupełnie gubię.
          • aiwom Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 30.07.13, 01:22
            randybvain napisał:

            > We francuskim à mnie totalnie dobija. Rozumiem, że jadę à P
            > aris
            , albo, że jestem à Paris, ale przy innych użyciach to się
            > zupełnie gubię.

            Ja to traktuje jak zwykla wieloznacznosc wyrazu. Nie jest to glupie zreszta, po polsku "jestem do domu" jest bez sensu, ale dlaczego wlasciwie musi byc bez sensu? Po francusku nie jest bez sensu - "je vais a la maison" i "je suis a la maison" - jedno i drugie ma sens. We wloskim jest podobnie - "abito a Cracovia".
        • chief-denunciator Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 29.07.13, 20:00

          Internet ma tę zaletę, że i kompletni laicy mogą swe trzy grosze wtrącić do dyskusji i o dziwo czasami mają nawet rację.

          aiwom napisała:

          >>W angielskim jeszcze bardziej, bo tam niema przypadkow<<

          Przypadki są, tylko nie wyrażamy je końcówkami a pozycją w zdaniu...

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Modern English has largely abandoned the inflectional case system of Indo-European in favor of analytic constructions. The personal pronouns of Modern English retain morphological case more strongly than any other word class (a remnant of the more extensive case system of Old English). For other pronouns, and all nouns, adjectives, and articles, grammatical function is indicated only by word order, by prepositions, and by the genitive clitic -'s.
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

          Albo wyrażenia przyimkowe wyrażają tę samą myśl, jaką wyrażają przypadki z końcówkami.

          Niemiecki ma 4 przypadki.

          Ale ze swoimi wyrażeniami przyimkowymi może wyrazić te same myśli jak Gruzini ze swoimi 45 przypadkami...

          Ot, co...
          • aiwom Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 30.07.13, 01:28
            chief-denunciator napisała:

            > Przypadki są, tylko nie wyrażamy je końcówkami a pozycją w zdaniu...

            To zalezy od definicji przypadkow, dla mnie przypadek musi wyrozniac sie koncowkami, jesli ich nie ma, to nie jest to przypadek, lecz inna funkcja wyrazu w zdaniu (np. dopelnienie). W angielskim zachowal sie tylko dopelniacz.

            > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            > Modern English has largely abandoned the inflectional case system of Indo-Europ
            > ean in favor of analytic constructions. The personal pronouns of Modern English
            > retain morphological case more strongly than any other word class (a remnant o
            > f the more extensive case system of Old English). For other pronouns, and all n
            > ouns, adjectives, and articles, grammatical function is indicated only by word
            > order, by prepositions, and by the genitive clitic -'s.
            > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            >
            > Albo wyrażenia przyimkowe wyrażają tę samą myśl, jaką wyrażają przypadki z końc
            > ówkami.

            Ale wyrazenia przyimkowe to gramatycznie nie sa przypadki, mimo ze moga wyrazac te sama mysl jak piszesz.

            • chief-denunciator Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 30.07.13, 08:26
              aiwom napisała:
              To zalezy od definicji przypadkow, dla mnie przypadek musi wyrozniac sie koncowkami, jesli ich nie ma, to nie jest to przypadek, lecz inna funkcja wyrazu w zdaniu (np. dopelnienie). W angielskim zachowal sie tylko dopelniacz.
              ========================================

              Zgadza się: W Wiki można wyczytać: Ilość przypadków w gruzińskim wynosi, zależnie od sposobu liczenia, od 0 do 45....

              Ot, co...

              Postscriptum

              Mnie interesuje jak amerykańscy kosmonauci uczą się 6 ruskich padieży. Przecie w kosmosie mieszkają po 6 miesięcy razem na kilku metrach kwadratowych...

              Nie tylko przypadki, także jednostki wielkości fizycznych są różne....

              Czasami spotyka się suwmiarki z noniuszem calowym... Oglądałem to i oglądałem ale nie wiedziałem, co z tym zrobić...

              Może przez ten dziwaczny, nie metryczny system, ich gospodarka się wali? Szczegóły patrz Detroit...
              • aiwom W angielskim moze tez jest kilkadziesiat przypadko 01.08.13, 21:20
                chief-denunciator napisała:

                > aiwom napisała:
                > To zalezy od definicji przypadkow, dla mnie przypadek musi wyrozniac sie koncow
                > kami, jesli ich nie ma, to nie jest to przypadek, lecz inna funkcja wyrazu w zd
                > aniu (np. dopelnienie). W angielskim zachowal sie tylko dopelniacz.
                > ========================================
                >
                > Zgadza się: W Wiki można wyczytać: Ilość przypadków w gruzińskim wynosi, zależn
                > ie od sposobu liczenia, od 0 do 45....

                A ile jest ich naprawde?

                W angielskim moze tez jest kilkadziesiat przypadkow? Np.:
                under the tree - underdziacz
                by the tree - bydziewnik
                over the tree - overnik
                itp. itd.
            • chief-denunciator Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 30.07.13, 09:29
              aiwom napisała:
              To zalezy od definicji przypadkow, dla mnie przypadek musi wyrozniac sie koncowkami, jesli ich nie ma, to nie jest to przypadek, lecz inna funkcja wyrazu w zdaniu (np. dopelnienie). W angielskim zachowal sie tylko dopelniacz.
              ===============================================

              a. The hunter pursues the bear.

              b. The bear pursues the hunter.

              W powyższych dwóch zdaniach wszystkie wyrazy są identyczne.

              Niemniej łatwo poznać, że chodzi o dwa różne podmioty i dwa różne bierniki.

              Nu, dobra, można się upierać, że to nie bierniki, lecz dopełnienia... (biernik w funkcji dopełnienia)

              Ale co powiesz o podmiocie?

              Są dwa różne podmioty i żadna definicja tu nic innego nie wymyśli... (zgodnie z klasyczną gramatyką)

              Ot, co...
              • aiwom to nie jest zaden biernik 01.08.13, 21:29
                chief-denunciator napisała:

                > aiwom napisała:
                > To zalezy od definicji przypadkow, dla mnie przypadek musi wyrozniac sie koncow
                > kami, jesli ich nie ma, to nie jest to przypadek, lecz inna funkcja wyrazu w zd
                > aniu (np. dopelnienie). W angielskim zachowal sie tylko dopelniacz.
                > ===============================================
                >
                > a. The hunter pursues the bear.
                >
                > b. The bear pursues the hunter.
                >
                > W powyższych dwóch zdaniach wszystkie wyrazy są identyczne.
                >
                > Niemniej łatwo poznać, że chodzi o dwa różne podmioty i dwa różne bierniki.

                To nie jest zaden biernik! Mylisz czesci mowy z przypadkami. Tu chodzi podmiot i DOPELNIENIE (dalsze zreszta), a nie biernik. W jezyku angielskim dopelnienie nie wymaga zmiany formy gramatycznej rzeczownika na biernik. W polskim prawie zawsze tak (sa wyjatki - dzieci lubia misie, jak misie lubia dzieci).

                > Ale co powiesz o podmiocie?
                >
                > Są dwa różne podmioty i żadna definicja tu nic innego nie wymyśli... (zgodnie z
                > klasyczną gramatyką)

                Jak to dwa rozne podmioty? Jakie? Podmiot to podmiot.

                > Ot, co...
            • stefan4 Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 30.07.13, 11:25
              aiwom:
              > To zalezy od definicji przypadkow, dla mnie przypadek musi wyrozniac sie
              > koncowkami

              A gdyby fleksji ulegały nie zakończenia słów tylko ich początki
              • chief-denunciator Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 30.07.13, 13:39
                stefan4 napisał:
                A gdyby fleksji ulegały nie zakończenia słów tylko ich początki
              • aiwom Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 01.08.13, 21:37
                stefan4 napisał:

                > aiwom:
                > > To zalezy od definicji przypadkow, dla mnie przypadek musi wyrozniac sie
                > > koncowkami
                >
                > A gdyby fleksji ulegały nie zakończenia słów tylko ich początki
    • dar61 zawiniątko pod jabłoń czy w Okno życia... 29.07.13, 15:20
      Polemizowałbym, że Kopać pod jabłoń znaczy kopać rów aż do jabłoni

      Kopać pod jabłoń = sadzić jabłoń w jamę. Lub jamkę.

      Czy komuś przeszkadza wielotorowość i bogactwo polszczyzny?
      • aiwom Re: zawiniątko pod jabłoń czy w Okno życia... 01.08.13, 22:10
        dar61 napisał:

        > Polemizowałbym, że Kopać pod jabłoń znaczy kopać rów aż do jabłoni
        >
        > Kopać pod jabłoń = sadzić jabłoń w jamę. Lub jamkę.

        Tak, "kopac pod jablon" tez mi sie kojarzy z sadzeniem jabloni, czyba dlatego, ze dol mozna kopac pod cos, tzn. w celu wsadzenia don czegos. Ale rownie dobrze z kopaniem rowu az do samej jabloni.

        > Czy komuś przeszkadza wielotorowość i bogactwo polszczyzny?
    • aiwom Roznica jest subtelna po polsku 29.07.13, 15:55
      kotulina napisała:

      > - Zawiniątko schowała pod jabłoń.
      > - Zawiniątko schowała pod jabłonią.
      >
      > Jaka jest różnica znaczeń tych zdań? Pytam, bo nie wiem.
      >
      > Może inne czasowniki pomogą.
      >
      > Kopać pod jabłonią znaczy kopać w jednym miejscu.
      > Kopać pod jabłoń znaczy kopać rów aż do jabłoni.
      >
      > Patrzy pod jabłoń, ale szuka pod jabłonią.

      Roznica jest subtelna po polsku, w innych jezykach (np. niemieckim) o wiele bardziej wyrazna, w jeszcze innych (np. angielskim) nieistniejaca. Ogolnie przyimek+miejscownik=lokalizacja natomiast przyimek+biernik=kierunek, np.
      "na drzewo", "pod jablon" - wejsc, wrzucic
      "na drzewie", "pod jablonia" - siedziec, byc, odpoczywac
      Ale polski nie jest tu bardzo rygorystyczny, mozna powiedziec zarowno "powies to na drzewie", jak i "powies to na drzewo". Po niemiecku w pierwszym przypadku oznaczaloby to, ze mamy najpierw wejsc na drzewo i czynnosc zawieszania wykonywac bedac na tym drzewie (przy czym niekoniecznie to cos ma wisiec na drzewie, moze np. na naszej szyi - "powies to na drzewie na swojej szyi"), a w drugim przypadku Niemiec zrozumie, ze rzeczywiscie to cos ma zawisnac na drzewie, a my obojetne czy jestesmy na drzewie czy moze tylko stoimy przy nim kiedy wykonujemy te czynnosc zawieszania. Tak samo jest z "pod jablon" i "pod jablonia".
      • stefan4 Re: Roznica jest subtelna po polsku 29.07.13, 16:25
        aiwom:
        > Roznica jest subtelna po polsku, w innych jezykach (np. niemieckim) o wiele bardziej
        > wyrazna, w jeszcze innych (np. angielskim) nieistniejaca.

        No tak, języki naturalne są jedne takie, inne siakie.

        aiwom:
        > Ogolnie przyimek+miejscownik=lokalizacja natomiast przyimek+biernik=kierunek

        W Europie niesłowiańskiej mało który język współczesny ma w ogóle miejscownik lub narzędnik, więc pierwsza część tej zasady stosuje się tylko do słowiańszczyzny...

        Z celownikiem i biernikiem bywa lepiej. Więc przyimek + celownik to miejsce, czy kierunek?




        Np. niem. ,,nach Hause''...

        Jak widać, nie trzeba biernika, żeby chodziło o kierunek.

        We wszystkich językach naturalnych takie zasady mają znaczenie najwyżej pomocnicze, poglądowe, ale są od nich stada wyjątków. Po polsku mówi się ,,módl się za nami'' zamiast ,,módl się za nas'', chociaż to wcale nie oznacza miejsca, gdzie dany święty ma się modlić. Po rosyjsku facet żeni się ,,na'' kobiecie, a nie z kobietą, ani nawet nie na kobietę. Po francusku prosi się czego (dopełniacz) a nie o co (je vous en prie). Po niemiecku jest do komu-czemu (np. bis zum Ende), chociaż do dyspozycji stoi znacznie sensowniejszy biernik. Nawet w łacinie nacinałem się na podobne nieregularności, chociaż chwilowo wyleciały mi z głowy.

        - Stefan
        • aiwom rekcja 29.07.13, 19:15
          stefan4 napisał:

          > W Europie niesłowiańskiej mało który język współczesny ma w ogóle miejscownik l
          > ub narzędnik, więc pierwsza część tej zasady stosuje się tylko do słowiańszczyz
          > ny...
          >
          > Z celownikiem i biernikiem bywa lepiej. Więc przyimek + celownik to miejsce, c
          > zy kierunek?

          No tak, chodzilo mi o to, ze przyimek+biernik=kierunek, ten_sam_przyimek+niebiernikowe_przypadki=lokalizacja. Tak jest przynajmniej we wspolczesnych jezykach indoeuropejskich Europy. Sa wyjatki, w niektorych jezykach czeste, w niektorych rzadkie. Ktos moglby powiedziec, ze "do" jest takim wyjatkiem, bo w polskim wymaga dopelniacza, w lacinie biernika ("ad astram"), a w niemieckim celownika, ale "do" mozemy zostawic, bo zazwyczaj wyraza tylko kierunek i rzadzi tylko jednym przypadkiem (tak w polskim, jak w niemieckim czy lacinie), nie mamy wiec wyboru w przypadku "do".

          > Np. niem. ,,nach Hause''...
          > Jak widać, nie trzeba biernika, żeby chodziło o kierunek.

          Nikt nie twierdzil, ze trzeba.

          > We wszystkich językach naturalnych takie zasady mają znaczenie najwyżej
          > pomocnicze, poglądowe, ale są od nich stada wyjątków.

          W niektorych jezykach tych wyjatkow sa stada (polski), w niektorych sa one nieliczne (niemiecki). Angielski zmienia przyimek by uscislic znaczenie kierunku: "onto the table" zamiat "on the table".

          > Po polsku mówi się ,,mód
          > l się za nami'' zamiast ,,módl się za nas'', chociaż to wcale nie oznacza miejs
          > ca, gdzie dany święty ma się modlić. Po rosyjsku facet żeni się ,,na'' kobieci
          > e, a nie z kobietą, ani nawet nie na kobietę. Po francusku prosi się czego (do
          > pełniacz) a nie o co (je vous en prie).

          Poruszasz szerszy temat rekcji czasownikow, ale nie o tym tu przeciez rozmawialismy.

          > Po niemiecku jest do kom
          > u-czemu (np. bis zum Ende), chociaż do dyspozycji stoi znacznie sensowni
          > ejszy biernik.

          Dlaczego biernik ma byc tu sensowniejszy?

          > Nawet w łacinie nacinałem się na podobne nieregularności, choci
          > aż chwilowo wyleciały mi z głowy.

          Skoro to maja byc takie "nieregularnosci" jak to bis zum Ende to dobrze, ze ci wylecialy z glowy.


          > - Stefan
          >
          • stefan4 rola przypadków 29.07.13, 20:31
            aiwom:
            > No tak, chodzilo mi o to, ze przyimek+biernik=kierunek,
            > ten_sam_przyimek+niebiernikowe_przypadki=lokalizacja. Tak jest przynajmniej we
            > wspolczesnych jezykach indoeuropejskich Europy.

            Tak bywa we współczesnych językach indoeuropejskich Europy. A jest
            • aiwom Re: rola przypadków 30.07.13, 01:17
              stefan4 napisał:

              > aiwom:
              > > Dlaczego biernik ma byc tu sensowniejszy?
              >
              > No przecież sam powiedziałeś wcześniej, że ,,przyimek+biernik=kierunek''.
              > Nie
              > pamiętasz?

              Ale tylko w kontekscie przyimkow laczacych sie z wieksza liczba przypadkow niz 1 - nie czytales glownego watku? Nawet jego tytulu? Co sie czepiasz tego "do", to przeciez nie na temat.

              • stefan4 Re: rola przypadków 30.07.13, 11:34
                aiwom:
                > Co sie czepiasz tego "do", to przeciez nie na temat.

                No to na temat będzie niemieckie ,,auf jeden Fall''
                • aiwom Re: rola przypadków 01.08.13, 21:49
                  stefan4 napisał:

                  > aiwom:
                  > > Co sie czepiasz tego "do", to przeciez nie na temat.
                  >
                  > No to na temat będzie niemieckie ,,auf jeden Fall''
    • robak.rawback Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 29.07.13, 23:13
      kotulina napisała:

      > - Zawiniątko schowała pod jabłoń.
      > - Zawiniątko schowała pod jabłonią.
      >
      > Jaka jest różnica znaczeń tych zdań? Pytam, bo nie wiem.

      na pierwszy rtzut oka nie widzialam zadnej roznicy, potem jak zaczelam analizowac to mi wyszlo ze - schowala pod jablon w sensie fizyvznie moze wykopala dolek pod jablonia i tam to wsadzila.


      schowala pod jablonia - wychodzi mi ze mogla pobiec pod jablon tam stanac np sie przed kims chowajac i schowala w kieszen - stojac pod jablonia. ale wsumie mogloby tez oznaczac znaczenie z popszedzniego zdania - czyli miec dwie interpretacje



      Kopać pod jabłoń - ja bym tak nie powiedziala - brzmi mi niegramatycznie - jabym powiedziala kop do jabloni albo az do jabloni.

      Patrzy pod jabłoń - co to ma znaczyc? to mi nie brzmi gramatycznie - patrzec pod jablonia bym powiedziala.
      • aiwom Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 01.08.13, 21:53
        robak.rawback napisała:

        > Kopać pod jabłoń - ja bym tak nie powiedziala - brzmi mi niegramatycznie - j
        > abym powiedziala kop do jabloni albo az do jabloni.

        Kopac pod jablon - moze po to, zeby ja zasadzic?
    • arana Odpowiedź z Baker Street 221B 30.07.13, 15:14
      M-me,

      Pan Holmes jest w podróży, ale ja chętnie zajmę się Pani problemem.

      Myślę, że zacznę od sprowadzenia go do postaci kontekstu. Bo - jako to ktoś wcześniej rzekł - różnica między zwrotami jest, ale wymyka się skutecznie przykładom zbyt nieznacznym. Zechciej zatem, Pani, podać większy... kawałek świata przedstawionego, a ja zastosuję metodę mojego znakomitego Przyjaciela i spróbuję rozwikłać Pani problem.

      Pozostaję z najwyższym poważaniem,

      J.H Watson, M.D.


    • illmatar Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 30.07.13, 21:01
      Schowaj pod poduszkę.
      Schowaj pod poduszką.
      To pierwsze mówiła babcia wręczając mi garnek ugotowanej kaszy owinięty ręcznikiem. To drugie, gdy chodziło naprawdę o schowanie czegoś. Może to coś wyjaśnia?
      • robak.rawback Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 31.07.13, 00:16
        ale chodzilo w tych dwoch przypadkach o rzeczywistym schowaniu pod poduszke? czy to byl jakis idiom?

        illmatar napisała:

        > Schowaj pod poduszkę.
        > Schowaj pod poduszką.
        > To pierwsze mówiła babcia wręczając mi garnek ugotowanej kaszy owinięty ręcznik
        > iem. To drugie, gdy chodziło naprawdę o schowanie czegoś. Może to coś wyjaśnia?
        >
        • illmatar Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 31.07.13, 11:53
          Tak, chodziło o włożenie pod poduszkę, ale ten garnek nie dla ukrycia, tylko ochrony przed schłodzeniem. Przy okazji dodam, że nadal stosuję ten patent.
      • aiwom Poloz na stole / na stol, ale rzuc na stol 01.08.13, 22:05
        illmatar napisała:

        > Schowaj pod poduszkę.
        > Schowaj pod poduszką.
        > To pierwsze mówiła babcia wręczając mi garnek ugotowanej kaszy owinięty ręcznik
        > iem. To drugie, gdy chodziło naprawdę o schowanie czegoś. Może to coś wyjaśnia?

        Tak, sa drobne roznice znaczeniowe.
        Np. "poloz na stole" i "poloz na stol" znaczy wlasciwie to samo. Ale "rzuc na stole" juz jakos nie za bardzo pasuje, podczas gdy "rzuc na stol" brzmi dobrze.
        • illmatar Re: Poloz na stole / na stol, ale rzuc na stol 03.08.13, 17:54
          W obu przykładach biernik towarzyszy wersji, w której czasownik nie oznacza koniecznie tego co zwykle. W poleceniu mojej babci może być bez szkody dla sensu zmieniony na inny. Połóż, daj, wsadź pod poduszkę. A gdy chodzi o Twój przykład, widzę pewną analogię. Rzuć na stół - nie chodzi przecież o rzucanie, tylko o ujawnianie. Czasownik niedosłowny, ciekawe zjawisko.
    • arana Jeszcze dr Watson 31.07.13, 14:57
      Madame,

      aczkolwiek nie podała Pani kontekstu, pozwalam sobie na niejaką dedukcję co do inkryminowanej jabłoni.

      Pozwoli Pani, że przedstawię Jej swoje przesłanki.

      1. uwaga Randybwaina o bierniku, który razem z przyimkiem pod wskazuje na koniec drogi i odpowiada na pytanie dokąd, czyli wskazuje kierunek: pod jabłoń.

      A teraz przykład: Dagmara widziała, jak dziadek odchodził. schylił się pod jabłoń, podniósł dwa czerwone jabłka, które schował do kieszeni (...) i poszedł (...).

      books.google.pl/books?id=vU8RAQAAIAAJ&q=%22pod+jab%C5%82o%C5%84%22&dq=%22pod+jab%C5%82o%C5%84%22&hl=pl&sa=X&ei=a_X4UeeVOcmotAbzhIDoAQ&ved=0CDsQ6AEwAzg8
      2. przyimki z narzędnikiem odpowiadają na pytanie gdzie? i wskazują miejsce - w tym wypadku pod jabłonią

      Pójdź i stań pod jabłonią (...) - rzekł Szaman do Anhellego.

      books.google.pl/books?id=iH4AAAAAcAAJ&pg=PA37&dq=pod+jab%C5%82oni%C4%85&hl=pl&sa=X&ei=XAf5UYP9HcjLswbHtoHACQ&ved=0CEkQ6AEwAw#v=onepage&q=pod%20jab%C5%82oni%C4%85&f=false
      Mam nadzieję, że mój słynny Przyjaciel nie wykaże po powrocie luk w metodzie dedukcji - jak to zwykle bywało.

      Sincerely Yours

      J.H. Watson, MD
    • bunkum Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 04.08.13, 00:05
      > - Zawiniątko schowała pod jabłoń.
      ...oznacza lokalizacje, punkt orientacyjny
      > - Zawiniątko schowała pod jabłonią.
      ... oznacza miejsce pod galeziami, byc moze w cieniu

      >
      > Kopać pod jabłonią znaczy kopać w jednym miejscu.
      ...znaczy kopac pod galeziami jabloni nie naruszajac pnia.

      > Kopać pod jabłoń znaczy kopać rów aż do jabłoni.
      ...znaczyc mialo po jablon, do jabloni, ale prostak sprostaczyl.

    • jacklosi Re: Schować pod jabłoń czy pod jabłonią? Jaka róż 06.08.13, 11:58
      Tak samo:
      Schować do szuflady
      Schować w szufladzie
      Różnicy praktycznie nie ma oprócz tego, że do oznacza kierunek czynności chowania, a w miejsce schowania.
Pełna wersja