Mówić do nijakiego

12.08.13, 07:19


Czy w języku polskim jest wołacz dla rodzaju nijakiego?



Kuble zapełnij się! Kubełku zapełnij się!

Wisło wylewaj! Wisełko wylewaj!

Krzesło złóż się! Krzesełko złóż się!


Wołacz w nijakim jest jak mianownik czy po prostu wołacza brak?

Może brak, bo ponoć praktycznie brak jest drugiej osoby liczby pojedynczej czasu przeszłego w pasujących czasownikach:

Zgodnie z urokiem:

Kuble zapełniłeś się! Kubełku zapełniłeś się!

Wisło wylałaś! Wisełko wylałaś!

Krzesło złożyłoś się! Krzesełko złożyłoś się!



Dziecko, wyspałoś się? I co widziałoś?

Złożyłoś, wyspałoś - takich form ponoć nie ma w języku polskim.

Word podkreśla, Google odradza - twierdzi, że błędne. Internetowy Słownik Języka Polskiego za każdym razem informuje, że: „słowo nie występuje w słowniku”.

Dziecko dzieckiem,

- ale ciekawe, że w rodzaju nijakim nazywa się też osoby o oczywistej płci. Chociaż wprost nie stosuje się takich nijakich określeń jak „babsko”, „chłopisko”,

- bo mówi się: babsko stało, chłopisko leżało, ale nie babsko stań!, chłopisko leż!,

- co może świadczyć o tym, że tak nazywa się ludzi tylko za ich plecami.

- Do dziewcząt się jednak zwraca, również indywidualnie – przynajmniej poetycko i chyba częściej w dawniejszej przeszłości:

„Przyjdź do mnie dziewczę”. „Czyś dziewczę przyszło?” – może być, ale forma „Czy dziewczę przyszłoś?” jest przez programy komputerowe uznawana za niepoprawną.

Word podkreśla, Google odradza - twierdzi, że błędne. Internetowy Słownik Języka Polskiego informuje, że: „słowo nie występuje w słowniku”.

Książę.

Forma tego słowa, liczba mnoga w mianowniku kończąca się na „a” świadczy moim zdaniem o jego nijakiej przeszłości. Książę był dzieckiem – tak samo jak chłopię czy cielę. Ciekawe, że tak poważne stanowisko ma tak błahą nazwę.

Zwracamy się jednak do księcia, a nie do książęcia. Ciekawe czemu.

Księżna - przymiotnik rodzaju żeńskiego od księcia. Rodzaju męskiego byłby: „księżny”.

Skoro nazwa „książę” była w rodzaju nijakim, to równie dobrze mogła pasować dziewczęciu.
    • dar61 księżyc księdza krzesłem 12.08.13, 08:34
      Odwykł człek od metody luźnych skojarzeń - ale może coś tu uda się poukładać:

      {Kotulina} [doprzecinkowana, by wołacz wywołać]:

      ... Kuble, zapełnij się! Kubełku, zapełnij się!
      Wisło, wylewaj! Wisełko, wylewaj!
      Krzesło, złóż się! Krzesełko, złóż się!
      Wołacz w nijakim jest jak mianownik czy po prostu wołacza brak? ...


      Wołacz jak wół, wyraźnie widoczny, jeśli się go podprzecinkuje.

      ... Może brak, bo ponoć praktycznie brak jest drugiej osoby liczby pojedynczej czasu przeszłego w pasujących czasownikach:
      [...]
      Kuble, zapełniłeś się! Kubełku, zapełniłeś się!
      Wisło, wylałaś! Wisełko, wylałaś!
      Krzesło, złożyłoś się! Krzesełko, złożyłoś się!
      ...

      Wołacz jak krowa na rowie, z wołem u boku!
      Tylko po co gubić że, ścinając je do ś?
      Toż:
      „... Krzesło, złożyłożeś się! Krzesełko, złożyłożeś się! ..."
      Lepiej, by to było pytanie, lepiej w nim podkręcanie tym że zadziała:
      „... Krzesło, złożyłożeś się? Krzesełko, złożyłożeś się? ..."


      Dziecko, wyspałoś się? I co widziałoś?

      ... Złożyłoś, wyspałoś - takich form ponoć nie ma w języku polskim ..

      Ano nie ma, bo karczunek że tym istotom istnienie, zaiste, uniemozliwia.

      ... Word podkreśla, Google odradza - twierdzi, że ...

      Skażenie anglicziną nie odebrało jednak tym automatom rozumu.

      ... Dziecko dzieckiem,
      - ale ciekawe, że w rodzaju nijakim nazywa się też osoby o oczywistej płci. Chociaż wprost nie stosuje się takich nijakich określeń jak „babsko”, „chłopisko”,
      - bo mówi[łoby] się: babsko stało, chłopisko leżało, ale nie[:] babsko[,] stań!, chłopisko[,] leż!,
      - co może świadczyć o tym, że tak nazywa się ludzi tylko za ich plecami ...


      A bo co? Ma niby zanikać rodzaj nijaki? I przecinek w rozdziale wołacza od reszty wyrażenia?
      Nie zanikają, nawet w liczbie mnogiej. Oczywistość nie jest oczywista.

      ... Do dziewcząt się jednak zwraca [bez przecinka] również indywidualnie – przynajmniej poetycko i chyba częściej w dawniejszej przeszłości:
      „Przyjdź do mnie

      [tu koma jak wół, jeśli to nie cytat z wiersza Wieszcza, wieszczę]
      dziewczę”. „Czyś dziewczę przyszło?” – może być, ale forma „Czy dziewczę przyszłoś?” jest przez programy komputerowe uznawana za niepoprawną ...

      Mądre te automaciki, jeśli fachowo kodem rozpoznawczym - ludzką ręką - podparte. Może tam być to dziewczę, byle podprzecinkowane było.

      ... Książę.
      Forma tego słowa, liczba mnoga w mianowniku kończąca się na „a” świadczy moim zdaniem o jego nijakiej przeszłości. Książę był dzieckiem – tak samo jak chłopię czy cielę. Ciekawe, że tak poważne stanowisko ma tak błahą nazwę ...


      Nie jest błahe poszukać w korzeniu księdza vel księcia kuninga, byle się tylko chciało sięgnąć do słownika etymologicznego.
      W zamierzchłych dziejach, u Germanoskandynawów, nie była chyba nigdy kobieta, więc i dziecko takoż, kuningasem.
      Import słowa do słowiańszczyzny nie karczował w nim pierwiastka!

      ... Zwracamy się jednak do księcia, a nie do książęcia. Ciekawe, czemu ...

      Może temu, że książęciątko jakieś by to było. Ale wymieszanie form po drodze od księdza ku księciu rzeczywiście myli tropy. Jak to zwykle w skamielinach języka.
      A dokładniej mówiąc - niechże {Kotulina} odnajdzie rdzeń wyrazu w książę - ksią/-żę - i będzie wiedzieć reszt/-ę.

      ... Księżna - przymiotnik rodzaju żeńskiego od księcia. Rodzaju męskiego byłby: „księżny” ...

      Typowa dzierżawczość, podrzędność, przyporządkowanie - ot, faza patriarchatu.

      ... Skoro nazwa „książę” była w rodzaju nijakim, to równie dobrze mogła pasować dziewczęciu ...

      Kuningasie, Odynie, Thorze - et consortes - nie doczekałeś się porządku w luźnym skojarzaniu, oj, nie doczekałeś.

      Luźno rozkojarzał
      Dar61
      • kotulina Re: księżyc księdza krzesłem 12.08.13, 09:36
        dar61 napisał:

        > Odwykł człek od metody luźnych skojarzeń - ale może coś tu uda się poukładać:
        >
        > {Kotulina} [doprzecinkowana, by wołacz wywołać]:
        >
        > ... Kuble, zapełnij się! Kubełku, zapełnij się!
        > Wisło, wylewaj! Wisełko, wylewaj!
        > Krzesło, złóż się! Krzesełko, złóż się!
        > Wołacz w nijakim jest jak mianownik czy po prostu wołacza brak? ...

        >
        > Wołacz jak wół, wyraźnie widoczny, jeśli się go podprzecinkuje.

        Dobrze, z przecinkiem.

        Co do wołacza, to tak rozumiany wołacz jest również w każdym innym języku.

        > Krzesło, złożyłoś się! Krzesełko, złożyłoś się![/i] ...
        >
        > Wołacz jak krowa na rowie, z wołem u boku!
        > Tylko po co gubić że, ścinając je do ś?
        > Toż:
        > „... Krzesło, złożyłożeś się! Krzesełko, złożyłożeś się! ..."

        "złożyłeś się" to druga osoba czasu przeszłego dla rodzaju nijakiego?
        Czyli jest taka sama jak męskiego(?).

        Do dziecka powie się "pobrudziłeś się", "zasnąłeś wtedy" ?
        Dziewczęcia spyta się "widziałeś to, dziewczę?"?

        Dziwne mi się to wydaje.

        > ... Do dziewcząt się jednak zwraca [bez przecinka] również indywidualnie 
        > 211; przynajmniej poetycko i chyba częściej w dawniejszej przeszłości:
        > „Przyjdź do mnie


        Ale tam ma być przecinek, bo to dwa zdania (może być również w nawiasie):

        "Do dziewcząt się jednak zwraca (również indywidualnie) – przynajmniej poetycko i chyba częściej w dawniejszej przeszłości".

        > Nie jest błahe poszukać w korzeniu księdza vel księcia kuninga, b
        > yle się tylko chciało sięgnąć do słownika etymologicznego.
        > W zamierzchłych dziejach, u Germanoskandynawów, nie była chyba nigdy kobieta, w
        > ięc i dziecko takoż, kuningasem.
        > Import słowa do słowiańszczyzny nie karczował w nim pierwiastka!

        Książę jest importem? A nie jest może odmianą słowa już zaimportowanego?
        Skoro to takie oczywiste, że na zachowanie męskości księcia wpłynął jego męski przodek, to czemu u chłopięcia męskość nie zachowała się?


        > Może temu, że książęciątko jakieś by to było. Ale wymieszanie form po dr
        > odze od księdza ku księciu rzeczywiście myli tropy. Jak to zwykle
        > w skamielinach języka.
        > A dokładniej mówiąc - niechże {Kotulina} odnajdzie rdzeń wyrazu w książę
        > - ksią/-żę - i będzie wiedzieć reszt/-ę.

        Tak, dziękuję. Szukam etymologii zamku Książ, ale nie widzę jej w internecie.

        Dziękuję za odpowiedzi.

        • dar61 konung kniędza księciem 12.08.13, 11:04
          {Kotulina}:

          ... tak rozumiany wołacz jest również w każdym innym języku ...

          Uff...
          Jak rozumiany?
          Nie każdy język ma wołacz!

          ... „złożyłeś się" to druga osoba czasu przeszłego dla rodzaju nijakiego?
          Czyli jest taka sama jak męskiego(?) ...


          Nie, inna. Warto nie mieszać czasu przeszłego i wołacza, bo wyjdą może etymohorrory.

          ... [dziewczę] (...) Dziwne mi się to wydaje ...

          Rzeczywiście, odwykliśmy od widzenia w chłopięciu/ dziewczęciu/ źrebięciu pierwiastka nijakiego. Nie dziwota, ze niektóre języki mają zanik tego rodzaju gramatycznego. I wczesne małżeństwa.
          U nas komplikacja taka - gramatyczna - potwornieje w nieodróżnianie <ci> chłopcy od <te> chłopaki i mieszanie ich wzajemne.

          „Widziałeś to, dziewczę?" - „Widziałeś, to dziewczę?" - „Widziałeś, dziewczę?" - „Widziałeś dziewczę?" - „Widziałeś to dziewczę?"
          Polska języka to niełatwa języka. Dość łatwo ewoluowała w: „Widziałaś to, dziewczyno?"
          Ale dziewczę to nadal rodzaj nijaki.

          ... Ale tam ma być przecinek ...

          A, to przepraszam. Dałbym myślnik.

          ... Książę jest importem? A nie jest może odmianą słowa już zaimportowanego?
          Skoro to takie oczywiste, że na zachowanie męskości księcia wpłynął jego męski
          przodek, to czemu u chłopięcia męskość nie zachowała się? ...


          Nie zawodzi naszej {K.} wyczucie języka.
          Jednak nie obejdzie się bez dokładnego cytatu ze źródeł językoznawczych.
          Otóż, wg. np. W.Borysia [Sł.Etym.JP], książę to skrót od dawniejszych form l.pj. książęcia, książęciu, w l.mn. zachowane są pierwotne formy książęta, książąt.
          W.Boryś wyszukał, że jeszcze w XIV wieku był to już wyjątkowo 'syn księcia' i mówi w SEJP:
          „... Zmiana znaczenia 'syn księcia' 'książę' związana jest z ze starą zmianą znaczenia wyrazu podstawowego ksiądz na 'osoba duchowna, kapłan'. Nowe znaczenie wyrazu powodowało wczesną tendencję do zamiany pierwotnego rodzaju nijakiego na rodzaj męski ..."

          Ponoć dopiero w XIII wieku pierwotna polska postać wyrazu kniądz zmieniła się na ksiądz. A jest to też właśnie zachodniosłowiański wynalazek, by tytułować tak kapłana.
          W.B.: „... Forma l.mn księża to z pochodzenia pierwotny rzecz. zbiorowy ...".

          I tą drogą możemy wrócić do źródła. Samo kniądz odkrywa, że zeslawizowało nam importowane konung
          Oto A.Bańkowski [Etym.Sł.JP] podaje, że ... kuning (najpierw o naczelniku rodu, por. goc[ki]. kuni 'ród') (...) ang. king 'król', fiń. kuningas 'ts.' lit. kunigas 'ksiądz' ...
          Potem A.Bańkowski wspomina o analizie najstarszych toponimów, też o palatalizacji k- przed -ń-, wcześniejszego w dialektach [polskich] płn. niż płd., o powstaniu epentetycznego -ś- w kśń- zamiast k'ń-, dalej o dysymilacyjnym zaniku -ń- przed np. -ę- - ale to może nie interesuje {Kotuliny}...
          Z ciekawszych jego dywagacji - ponoć dlatego właśnie w Czechach nazwa księcia zeszła na kapłanów, bo tam zezwolono na ten książęcy tytuł tylko biskupom, głównie z rodów królewskich i lennych królowi. Z czasem tytułomania spłynęła na kler zakonny wyższy sprałacony, dalej na pośledniejszy.
          Ponoć późniejsze - niż czeskie - w XIV-wiecznej polszczyźnie z[a]stąpienie tego miana w kapłany A.B. interpretuje jako tłumaczenie ukraińskiego kniaź

          {Kotulina}:
          ... Szukam etymologii zamku Książ, ale nie widzę ...

          Maria Malec, Słownik etymologiczny nazw geograficznych Polski, s. 135:
          Książ Wielki (..) pierwotnie Knięże, następnie Księże (..) od ksiądz (wcześniej kniądz) (...) Już w średniowieczu nazwa ta zmieniła rodzaj gramatyczny z nijakiego Księże na męski Książ ..."

          Powodzenia w wertowaniu źródeł!

          Dar61
          • kotulina Re: konung kniędza księciem 14.08.13, 07:59
            dar61 napisał:

            > {Kotulina}:
            >
            > ... tak rozumiany wołacz jest również w każdym innym języku ...
            >
            > Uff...
            > Jak rozumiany?
            > Nie każdy język ma wołacz!

            "Be by me, baby".

            Wołacz jest tu taki sam jak mianownik czy go w ogóle nie ma?

            A wiesz może w jakich i których językach nie ma wołacza?

            > Nie, inna. Warto nie mieszać czasu przeszłego i wołacza, bo wyjdą może etymohor
            > rory.

            Nic takiego nie jest tu mieszane - to jest konsekwencja. Tylko wołacz można odnieść tylko do drugiej osoby czasownika a w czasowniku tylko czas przeszły liczby pojedynczej pozwala odróżnić rodzaj nijaki.

            Jeśli wołacz rodzaju nijakiego brzmi tak samo jak mianownik, np. "krzesło"

            a w odpowiednim czasowniku pojawia się problem z wyrażeniem nijakości, to zastanawiało mnie, czy w ogóle istnieje tam wołacz i jego czasownikowa konsekwencja.


            Jak w językach bez wołacza woła się, zwraca się? Pewnie stosując formę, którą u nas uznano by za mianownik. W rodzaju nijakim rzeczownika wołacz jest jak mianownik, dlatego zastanawiało mnie, czy w ogóle istnieje, czy używa się go tylko tak, jak w tych językach bez wołacza.

            --------------

            > „Widziałeś to, dziewczę?" - „Widziałeś, to dziewczę?" - „Widz
            > iałeś, dziewczę?" - „Widziałeś dziewczę?" - „Widziałeś to dziewczę?

            Czyli liczba pojedyncza czasu przeszłego dla rodzaju nijakiego jest taka sama jak dla rodzaju męskiego. Czyli istnieje. OK

            > ... Książę jest importem? A nie jest może odmianą słowa już zaimportowanego?
            > Skoro to takie oczywiste, że na zachowanie męskości księcia wpłynął jego męski
            > przodek, to czemu u chłopięcia męskość nie zachowała się? ...

            >
            > Nie zawodzi naszej {K.} wyczucie języka.
            > Jednak nie obejdzie się bez dokładnego cytatu ze źródeł językoznawczych.
            > Otóż, wg. np. W.Borysia [Sł.Etym.JP], książę to skrót od dawniejszych fo
            > rm l.pj. książęcia, książęciu, w l.mn. zachowane są pierwotne formy k
            > siążęta, książąt
            .
            > W.Boryś wyszukał, że jeszcze w XIV wieku był to już wyjątkowo 'syn księcia' i m
            > ówi w SEJP:
            > „... Zmiana znaczenia 'syn księcia' 'książę' związana jest z ze starą zm
            > ianą znaczenia wyrazu podstawowego ksiądz na 'osoba duchowna, kapłan'. N
            > owe znaczenie wyrazu powodowało wczesną tendencję do zamiany pierwotnego rod
            > zaju nijakiego na rodzaj męski
            ..."
            >
            > Ponoć dopiero w XIII wieku pierwotna polska postać wyrazu kniądz zmienił
            > a się na ksiądz. A jest to też właśnie zachodniosłowiański wynalazek, by
            > tytułować tak kapłana.
            > W.B.: „... Forma l.mn księża to z pochodzenia pierwotny rzecz.
            > zbiorowy
            ...".
            >
            > I tą drogą możemy wrócić do źródła. Samo kniądz odkrywa, że zeslawizował
            > o nam importowane konung
            > Oto A.Bańkowski [Etym.Sł.JP] podaje, że ... kuning (najpierw o nacze
            > lniku rodu, por. goc[ki]. kuni 'ród') (...) ang. king 'król', fiń
            > . kuningas 'ts.' lit. kunigas 'ksiądz' ...

            > Potem A.Bańkowski wspomina o analizie najstarszych toponimów, też o palatalizac
            > ji k- przed -ń-, wcześniejszego w dialektach [polskich] płn. niż
            > płd., o powstaniu epentetycznego -ś- w kśń- zamiast k'ń-,
            > dalej o dysymilacyjnym zaniku -ń- przed np. -ę- - ale to może nie
            > interesuje {Kotuliny}...
            > Z ciekawszych jego dywagacji - ponoć dlatego właśnie w Czechach nazwa księcia z
            > eszła na kapłanów, bo tam zezwolono na ten książęcy tytuł tylko biskupom, główn
            > ie z rodów królewskich i lennych królowi. Z czasem tytułomania spłynęła na kler
            > zakonny wyższy sprałacony, dalej na pośledniejszy.
            > Ponoć późniejsze - niż czeskie - w XIV-wiecznej polszczyźnie z[a]stąpienie tego
            > miana w kapłany A.B. interpretuje jako tłumaczenie ukraińskiego kniaź


            Dziękuję.


            > {Kotulina}:
            > ... Szukam etymologii zamku Książ, ale nie widzę ...
            >
            > Maria Malec, Słownik etymologiczny nazw geograficznych Polski, s. 135:
            > „Książ Wielki (..) pierwotnie Knięże, następnie [i]Księże[/
            > i] (..) od ksiądz (wcześniej kniądz) (...) Już w średniowieczu na
            > zwa ta zmieniła rodzaj gramatyczny z nijakiego Księże na męski [i]Książ[
            > /i] ..."
            >
            > Powodzenia w wertowaniu źródeł!
            >
            > Dar61

            Dziękuję za odpowiedź

            - Kocię
    • efedra Re: Mówić do nijakiego 12.08.13, 13:35
      kotulina napisała:

      > Czy w języku polskim jest wołacz dla rodzaju nijakiego?

      > Krzesło złożyłoś się! Krzesełko złożyłoś się![/i]

      > Dziecko, wyspałoś się? I co widziałoś?

      Wprawdzie krzesło nie odpowie, bo nie potrafi, ale dziecko może na pytanie "Wyspałoś się?" – odpowiedzieć, przeciągając się z lubością: "Oj, wyspałom się, mamo, wyspałom".
      • arana Re: Mówić do nijakiego 12.08.13, 15:43
        Wujek też zrozumie:

        Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków, i kamienujesz tych, którzy są do
        ciebie posyłani, ilekroć chciałem zebrać dzieci twoje, jak ptak swe gniazdo pod
        skrzydłaa, a nie CHCIAŁOŚ?
        • kotulina Re: Mówić do nijakiego 14.08.13, 08:07
          arana napisała:

          > Wujek też zrozumie:
          >
          > Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków, i kamienujesz tych, którzy są
          > do
          > ciebie posyłani, ilekroć chciałem zebrać dzieci twoje, jak ptak swe gniazdo pod
          >
          > skrzydłaa, a nie CHCIAŁOŚ?
          >


          No pięknie!

          Czyli rzeczownikowi rodzaju nijakiego odpowiada odrębna forma czasownika czasu przeszłego liczby pojedynczej rodzaju nijakiego? Czy może jest taka sama jak rodzaj męski?

          dar61 napisał:
          > „Widziałeś to, dziewczę?" - „Widziałeś, to dziewczę?" - „Widz
          > iałeś, dziewczę?" - „Widziałeś dziewczę?" - „Widziałeś to dziewczę?

          • arana Efedra... 14.08.13, 08:22
            ... wskazała Ci drogę. Ale jeśli wolisz dojść okrężnie, przez manowce (co ma swój urok, zatem polecam!), to przyznam się, że Wujkowy cytat wzięłam z wątku:

            forum.gazeta.pl/forum/w,374,31610759,31610759,Mowilos_.html
            Tam wszystko znajdziesz.
    • arana Re: Mówić do nijakiego 12.08.13, 15:39
      kotulina napisała:


      > Wołacz w nijakim jest jak mianownik czy po prostu wołacza brak?

      Myślisz, że Szymonowic używał go nielegalnie?

      Słoneczko, śliczne oko, dnia oko pięknego!

      Kotulina:

      > Wisło wylałaś! Wisełko wylałaś!


      O, i Kochanowski też!

      Nieubłagana Wisło! - napisał.


    • jacklosi Re: Mówić do nijakiego 14.08.13, 09:39
      Stanisława Lema Maska. O ile dobrze pamiętam: Spałom, potem się obudziłom. 1 os. l. poj. rodz. n.
    • jacklosi Re: Mówić do nijakiego 14.08.13, 09:43
      " Ta wędrówka moja na wznak trwała czas niewiadomy, a w miarę jej postępów powiększałom się i rozpoznawałom siebie, doświadczając własnych granic i nie potrafię wyjawić, kiedym mogło już dokładnie ogarnąć własny kształt, rozpoznać każde miejsce, gdziem ustawało. Tam się świat zaczynał, huczący, płomienny, ciemny, a potem ustał ruch i cienkie trzpienie stawonogie, co podawały mię sobie, unosiły lekko w górę, oddawały cęgowym garściom, podsuwały płaskim ustom w otoku iskier, znikły, i leżałom jeszcze bezwładne, choć zdolne już do własnego ruchu, lecz w pełni wiadomości, że jeszcze nie czas i w tym zmartwiałym przechyle — bom spoczywało wtedy na skośnej równi — ostatni prąd, wiatyk bez tchu, pocałunek rozedrgany sprężył mnie i to był znak, żeby zerwać się i wpełznąć w okrągły otwór bezświetlny i już bez wszelkiego przynaglania dotknęłom zimnych, gładkich, wklęsłych płyt, aby spocząć na nich z kamienną ulgą. Lecz może był to sen."

      Lem, Maska
      • hans.schmid Re: Mówić do nijakiego 14.08.13, 11:17
        Myślę, że nie ma potrzeby mówić do nijakiego na -o, ani żeby przedstawiciele tego gramatycznego rodzaju same tak mówiły, z prostej przyczyny. Rodzaj naturalny, czyli płeć decyduje w języku polskim, jaką końcówkę wybrać. Nawet dziecko, rodzaj gramatyczny nijaki, a jakże, przynależy przecież do jednej z dwóch płci, trzeciej możliwości nie ma. Nic dziwnego zatem, że powie widziałem lub widziałam, a nie widziałom.
    • aiwom Dziecko! Cos ty zrobilo? 16.08.13, 18:48
      kotulina napisała:

      > Krzesło złożyłoś się! Krzesełko złożyłoś się![/i]

      Dziecko! Cos ty zrobilo?
Pełna wersja