Rej, Wergiliusz i gęsi

    • arana Gdy Rej miał 10 lat... 08.12.13, 10:20
      ... odbyła się sławna dysputa w Lipsku,
      pl.wikipedia.org/wiki/Dysputa_lipska
      w której padły słowa:

      - Idziesz za zdaniem Pikardów, Wieklefa i Hussa (...)
      Nie zaspokoił się Ekkiusz zapewnieniem Lutra, iż zdania czeskich Hussytów nie trzyma się i odszczepieństwo ich potępia.
      Ale później dodał: iż między założeniami Hussa, które sobór konstancyeński potępił, są i prawdziwe i zgodne z ewangelią.
      s. 44 tiny.pl/q9642

      Ale u nas Jeszcze przed Lutrem wyszły w Krakowie książki polskich autorów, którzy powiadali: iż ewangelii tylko, nie zaś ustaw ludzkich słuchać należy.
      str. 54 tiny.pl/q9642

      A potem wyszły "Figliki", swojać rzecz, jak napisał w ostatnim z nich pan Mikołaj po solidnym obśmianiu kleru kk i ich ceremonii.
      • arana Re: Gdy Rej miał 14 lat... 15.12.13, 10:34
        Muszę sprostować: Rej miał wtedy 14 lat.
    • arana Rej i czeskie słowo 08.12.13, 12:08
      Pierwej gdy co zacnego i w Polsce zmawiano / Tedy to czeskim słowem zdzierzeć obiecano.

      Mikołaj Rej "Marnotrawca a skępiec"

      str. 77 tiny.pl/q9vgx

      Cytat jest zresztą znany od dawna. Zerknijcie tu:
      tiny.pl/q9vgw
    • arana Polski - czeski 08.12.13, 12:26
      Cytat Rejowy z poprzedniej wypowiedzi, a także artykuł "Język polski w drugiej połowie XVI wieku", ze źródłami z Reja, Bielskiego i Górnickiego, pochodzą z str. 380 tiny.pl/q9642
    • arana Rej i tryby historii 13.12.13, 18:55
      Historia – a dotyczy to wszystkich lat – wybiera tylko najbardziej charakterystyczne prądy, te, które ukształtowały przyszłość. W ten sposób ujmuje losy społeczeństw, ale pomija jednostki, pomija losy ludzi. Dopiero gdy cofamy się w oglądzie lat i kierujemy spojrzenie na konkretne osoby, tak jak byśmy nakładali szkło powiększające na jakieś miejsca na osi czasu, na ludzi, na ich życiorysy – gdy więc zmieniamy perspektywę , ludzie od dawna martwi ożywają przed naszymi oczami i stają się tak bardzo do nas podobni w swym rozpięciu między rozumem i emocjami. Widzimy codzienną walkę o szczęście osobiste, zachowanie godności, świadomość własnej podmiotowości – i lawirowanie między możnymi tego świata, duchownymi i świeckimi.

      Jak nie dostać się w tryby historii? To tylko z naszej perspektywy szesnastowieczna rzeczywistość zamyka się w kilku kluczowych słowach… tagach: złoty wiek, konfederacja warszawska, Zygmuntowe „nie jestem panem waszych sumień”… Z listów, do których można dotrzeć w wielu dziewiętnastowiecznych opracowaniach, wyłania się istny tygiel, który pochłonął niejedno istnienie!

      Czy wiecie, że złotemu wiekowi nie było obce palenie książek i … ludzi! A sądy duchowne, oskarżenie o herezję, dostatek doczesny? Nie wszystkie wyroki wykonywano, ale niektóre tak. Wystarczy przeczytać list Krupki.
      tiny.pl/qw5rj (Od strony 33.)

      Za czasów Rejowych głośne były sprawy Walentego z Krzczonowa, Orzechowskiego i Krowickiego. Sam Rej był w nie zaangażowany.
      tiny.pl/qw5l9 (W połowie tekstu.)
      pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Orzechowski_(pisarz)
      pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_Krowicki

      W książce „Czasy Zygmunta Augusta…”
      tiny.pl/qw5rj
      od strony 6 można przeczytać listy dotyczące tych spraw. Jeśli się to zrobi, przestaje dziwić ostrożność Reja. Bo opieka magnacka czy interesy dworu królewskiego różnymi drogami chadzały, więc o wiele bezpieczniej było podpisywać swoje utwory pseudonimami czy wręcz nie robić tego wcale.

      Z pism Rejowych wyłania się obraz trzeźwego realisty, człowieka, który ma swój pomyślunek, ale hazardował się nie będzie – zbyt wiele radości czerpie z ziemskiego pobytu. A przecież za jego życia, w roku 1557, jak pisze Gołębiowski na stronie 43 – Za staraniem legata król wyrokiem warszawskim 14 stycznia 1557, zakazał wydawania i sprzedawania książek heretyckich – księgarzy i drukarzy oddał pod władzę sądową biskupów, według dawnego zwyczaju – wojewodom i starostom polecił wykonanie tego rozkazu.

      Oskarżenie o husytyzm było wyjątkowo ciężkie, bo ów godził w obyczaje kleru i porządek społeczny – a więc jak najbardziej ziemskie interesy kk, ściśle złączone z rządem dusz. Wspomniałam już, że gdy Rej miał dziesięć lat odbyła się słynna dysputa w Lipsku, na której oskarżano o husytyzm Lutra.

      tiny.pl/qw559

      Niemiecki mnich wówczas się wybronił, ale wyobrażam sobie, że kk w Posce musiał odtąd ów argument podnosić i stosować w silniejszych momentach swojej władzy – a były takie po każdym synodzie, gdy udało mu się (z racji politycznych, np. ślubu z Barbarą) wymóc na królu zarządzenia dogodne dla siebie.

      Pozostaje zatem tylko znaleźć w książkach odpowiednie sformułowanie, które (wraz z dominacją języka czeskiego, na co są dowody), mogło zainspirować Reja do dwuwiersza z Gęsim językiem.
      tiny.pl/qw515

      Tylko? Zaiste drobnostka!...
    • arana Rej i Otwinowski. 15.12.13, 10:32
      „Czasy Zygmunta Augusta”
      tiny.pl/qw5rj
      od strony 92
      Rzecz podana za książką „Historia…” Stanisława Lubienieckiego, Lejda 1681
      tiny.pl/qwn5x

      Podczas processi na Boże ciało w Lublinie 1564, Otwinowski zatrzymał księdza celebrującego (…wink wyrwał księdzu z rąk monstrancją, cisnął o ziemię i zdeptał nogami. (…wink
      Pozwanego przed sąd sejmowy bronił Rej z Nagłowic, utrzymując, że obżałowany dopuścił się występku przeciw Bogu i przeciw jego słudze. Boga można przebłagać, księdzu szkodę nagrodzić. Bóg od ludzi nie żąda zemsty – jeśli zechce, sam Otwinowskiego ukaże czy piorunem czy otworzeniem pod jego nogami przepaści, jak ukarał Kora, Datana i Abirona. Księdzu obżałowany stłukł szkiełko od monstrancji i zniszczył kawałek opłatka, a o takich krzywdach prawa krajowe milczą.

      Sąd (…wink postępek Otwinowskiego puścił bezkarnie, a na sejmie postanowiono prawo przeciw burzycielom nabożeństwa publicznego wszelkiego wyznania.


      Ale oskarżenie o husytyzm miało prawne podstawy, choćby Edykt wieluński.
      tiny.pl/qwn1j

      „Figliki” były zatem niezłym dowodem swojskich grzechów kleru. Swojać rzecz, coć by się nie zdało – woła Rej do Czytelnika. A na początku wiersza wyraża nadzieję – Rozumiem jednak, że cię co ruszyło, że nie na darmo opisałem tyle złych uczynków.

      Tylko gdzie to oskarżenie, hę?
      • arana Znów... 15.12.13, 10:49
        ... nawiasy i kropki zamieniły mi się w emotki. Jak tego uniknąć, kto wie?
        • stefan4 Re: Znów... 15.12.13, 14:14
          arana:
          > ... nawiasy i kropki zamieniły mi się w emotki. Jak tego uniknąć, kto wie?

          Nie nawiasy i kropki, tylko nawiasy i trzykropki.

          To jest trzykropek w nawiasie:   (…wink
          to są trzy kropki w nawiasie:   (...)
          to jest znak o nazwie ,,hellip'' (horizontal ellipsis) w nawiasie:   (&hellipwink

          Więc jak chcesz, żeby wychodziło zwyczajnie i niczego nie zamieniało, to sama pisz zwyczajnie: trzy kropki zamiast pojedynczego trzykropka.

          - Stefan
          • akimiri Re: Znów... 15.12.13, 16:52
            stefan4 napisał:

            > Więc jak chcesz, żeby wychodziło zwyczajnie i niczego nie zamieniało, to sama pisz zwyczajnie: trzy kropki zamiast pojedynczego trzykropka.

            Albo po prostu nie wklejaj z Łorda smile
            • arana Re: Znów... 16.12.13, 05:10
              Masz rację, Waszmość, to musi być sprawka Łorda. Swoją drogą, ciekawa ingerencja - czy to początek upodmiotowienia?
          • arana Re: Znów... 16.12.13, 05:26
            stefan4 napisał:


            > Więc jak chcesz, żeby wychodziło zwyczajnie i niczego nie zamieniało, to sama pisz zwyczajnie: trzy kropki zamiast pojedynczego trzykropka.

            Tak zrobię - a także nie będę wklejała z Łorda, choć trochę mi go żal, że zaknebluję go w ten sposób. Dzięki!
    • arana Hus, język czeski i legenda herbowa 15.12.13, 10:39
      Może do oskarżeń język Husowy dołożyła się również legenda o czeskich związkach herbowych?

      pl.wikipedia.org/wiki/Oksza_(herb_szlachecki)
    • arana Swojać rzecz... 19.12.13, 09:07
      Janusz Tazbir, "Państwo bez stosów", str. 24 www.publio.pl/files/samples/9a/e6/01/84552/Panstwo_bez_stosow_Szkice_z_dziejow_tolerancji_w_Polsce_XVI_i_XVII_wieku_demo.pdf

      Można chyba zaryzykować stwierdzenie, iż póki stały zarzut polemiki katolickiej, że nowinki religijne są czymś obcym i nowym, nie zaczął znajdować chętnych odbiorców, dopóty wyznawcy reformacji mogli liczyć na większą lub mniejszą tolerancję. Dlatego m.in. publicyści protestanccy starali się zawsze udowodnić, iż nie są nowatorami, ale jedynie wskrzeszają nieskażone tradycje pierwotnego chrześcijaństwa.

      A Rej napisał: Swojać rzecz, coć by się nie zdało… Iż Polacy nie Gęsi / Iż swój język mają.
      I zawsze podkreślał ową swojskość w utworach.

      Mamy ją również w biografii podpisanej przez Trzecieskiego. Badacze sądzą, że taki wizerunek Rej wykreował specjalnie, bo pozwalał mu trafić do panów braci. A ja dodaję: to była ostrożność realisty. Pisałam już o tym wcześniej, ale jedynie na podstawie wrażeń z twórczości pisarza. Teraz gdy jestem po lekturze licznych prac na temat praktycznego kształtu naszej szesnastowiecznej tolerancji, podtrzymuję tę hipotezę jak najbardziej.
    • arana Notatka na marginesie 20.12.13, 07:53
      Czytam ja sobie najróżniejsze książki, tropiąc interesującą mnie gęś/Gęś, i na obrzeżu moich poszukiwań notuję ciekawe zjawisko: te same sądy, czasem nawet te same słowa, ale bez cudzysłowu, bez przypisu ani innego wskazania na źródło. Czasem tylko w bibliografiach znajduję tytuły, z których mogą pochodzić. W ten sposób buduje się swój autorytet, na który później powołują się inni.

      Oczywiście nie generalizuję zjawiska, ale wspomniana wyżej praktyka jest dosyć powszechna i irytująca - przynajmniej mnie.

      Ale upowszechnienie mikrofilmów i coraz lepsze funkcje wyszukiwarek pozwalają dotrzeć do źródeł. A wtedy? O, niejeden kolos zatrwoży się o swoje nogi, howgh!
    • arana Plagiat przez wieki 15.01.14, 16:54
      Tak nawiasem i przy okazji.

      Odkryłam ostatnio plagiat Wyspiańskiego: wziął z Orzechowskiego (XVI w.) i wsadził do "Wesela".

      STANISŁAW ORZECHOWSKI (1513-1566)

      Byś serce moje rozkroił, nie znalazłbyś w nim nic innego, jedno to słowo: Zginiemy!

      ("Quincunx wtóry",1564)

      STAŃCZYK
      Byś serce moje rozkroił,
      nic w nim nie znajdziesz inszego,
      jako te niepokoje...


      ("Wesele", 1901)
      • akimiri No bez przesady... 15.01.14, 17:04
        ... jaki tam plagiat, trawestacja jeno... A może i nie to nawet. Słowa po prostu podobne.

        (Arana by pewnie chciała, iżby Wyspiański to dictum Stańczyka odpowiednim opatrzył przypisem źródłowym... smile.
        • arana A tak, 15.01.14, 18:07
          ... dałabym przypis: por. Orzechowski, Quincus wtóry - choćby po to, żeby te skrzydlate słowa przypomniały, co znaczyły w realiach szesnastego, a co dziewiętnastego wieku.

          No i może kogoś by zastanowiło, co znaczą dziś.
          • akimiri Re: A tak, 15.01.14, 18:26
            arana napisała:

            > ... dałabym przypis: por. Orzechowski, Quincus wtóry [...]

            I myślisz, że ktoś (prócz Ciebie oczywiście) sięgnąłby do tego porucznika Orzechowskiego, którego zresztą nie wiedzieć gdzie szukać?

            Lecz śmichy-chichy na bok! Twoja idea jest słuszna. W teatrach przybyłby nowy etat - przyptora (recytatora przypisów), który w odpowiednich momentach scenicznym szeptem recytowałby publice niezbędne przypisy zarówno do tekstu, jak i osób danego dramatu. A może i lepiej - przyptorów powinno być tylu, ile publiki na spektaklu. Każdy widz miałby przy sobie etatowego przyptora, który recytowałby mu do ucha. O ileż by to zmniejszyło bezrobocie wśród artystów słowa!

            • arana Re: A tak, 15.01.14, 19:00
              śmiej się, śmiej, ale wśród licznych tekstów komentujących "Wesele", przydałby się taki przypis, który zawróciłby dyskusje o kształcie patriotyzmu na tory względności historycznej.
    • arana Wielka litera u Reja 17.01.14, 09:45
      Zygmunt Helcel w Kwartalniku naukowym... z 1835 roku na s.163. pisze:

      Tym sposobem wikłała się pisownia polska od 14 do 16 wieku pomiędzy czeską a niemiecką, aż ją (1570) bracia Mikołaj i Stanisław Szarffenbergerowie, obadwaj uczeni i sławni drukarze krakowscy ustalili przez swoje druki.
      tiny.pl/q5fxq

      Czy zatem pisownia Lnu, Konopi i Gęsi może być niemieckim śladem? Wielkoliternictwo rzeczowników było już w XVI w. obecne w niemczyźnie?
      • akimiri Re: Wielka litera u Reja 17.01.14, 10:33
        arana napisała:

        > Wielkoliternictwo rzeczowników było już w XVI w. obecne w niemczyźnie?

        A pewnie. Pisanie wielkimi literami rzeczowników i innych słów urzeczownikowionych zadomowiło się w niemczyźnie ostatecznie wprawdzie dopiero w XVIII w., ale widać je już wyraźnie od XIV w., jakkolwiek bez jakiejś szczególnej konsekwencji. Podobnie jak u Reja smile
    • arana Re: Rej, Wergiliusz i gęsi 28.01.14, 06:58
      Oto sznurek - hm, konopny, skoro w pobliżu szukanych Gęsi stoją w tekście Konopie.

      Bo rzekł był poeta:

      A baby, gdy Lnu nie masz, niech Konopie przędą.

      Przędę sobie zatem te konopie, przędę dalej w wątku A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO, bo ten już nadto obszerny.

      forum.gazeta.pl/forum/w,10102,149043059,149043059,A_niechaj_narodowie_czyli_Hus_nie_UFO.html
Pełna wersja