al.1
14.11.13, 20:57
Nie ma tygodnia, żeby mi ktoś nie złożył oferty obdarzenia mnie milionowymi kwotami amerykańskich dutków (dawniej z Nigerii, ostatnio lawinowo z Burkina Faso, ale i z innych krajów też). Ostatnio nawet bardzo się starają pisać - jak im się wydaje - po polsku. Oto przykład jak ślepe tłumaczenie może brzmieć w naszym języku. Nawet z przeliczeniem jednostek miar są problemy. Tak pisze do mnie kobieta o wzroście żyrafy, 5 m 11 cm, z czego sobie nawet nie zdała sprawy:
“Witam drodzy,
Uzupełnienie z dnia na was, proszę mi wybaczyć, jeśli i ingerować w swoją prywatność, nazywam się Pani Evelyn Wilfried, Wiek 23, wysokość 5 m 11 cm, waga 61, i jestem tylko córką późnego pana Oliviera wilfried z Abidżan, Wybrzeże Kości Słoniowej w Afryce Zachodniej, mój ojciec był potentat biznes i polityka. Zauważyłem jesteś ważny osobowości przed i podjąłem decyzję, aby skontaktować się z ciebie. Proszę będzie jak dowiedzieć się więcej o ciebie, bo mam ze sobą kilka funduszy, które będzie jak zainwestować w dobry biznes tam w swoim kraju. Szkoda, że nie można być uczciwym do mnie tak, że mogę wejść do tej inwestycji z Tobą przez mojego ja i ja też potrzebuję twoich dobrych rad.
Przede wszystkim będzie chciałbym wiedzieć, co robisz dla życia, pamiętaj, że przykuł moją uwagę, że dlatego i skontaktujemy się w pierwszej kolejności. Poznamy się bardziej jak komunikować się ze sobą.
Dziękujemy za zrozumienie, mając nadzieję usłyszeć od ciebie szybko.
Z mojego serca,
Pani Evelyn Wilfried”