Sens dzielenia na poprawne i niepoprawne (deptam)

15.11.13, 13:57
W Poradni językowej PWN-u jest interesująca odpowiedź dotycząca takich form jak "płukam" czy "deptam". Szczególnie chcę się zająć fragmentem:

Tymczasem normę języka skodyfikowano i odtąd pewne formy z -am są poprawne, a inne nie.

Skoro skodyfikowano, to gdzieś to powinno być do znalezienia. Ma ktoś pomysł, gdzie tego szukać?

Po drugie - w sjp.pl, które powołuje się na różne, ale wiarygodnie wyglądające źródła, można znaleźć nieobecne w słownikach PWN-u gęgotam, trajkotam, szamotam, rzegotam, pochichotam (choć chichotam już nie), szczebiotam, cykotam. A zatem poprawne czy nie? Skodyfikowano czy nie?

Takie np. "trajkotam" nie może być równocześnie poprawne i niepoprawne. A okazuje się, że jest, bo Karpowicz uznaje, Polański nie uznaje. Jaki więc jest sens takiej poprawności, co do której nie potrafią się porozumieć nawet autorzy słowników, a przeciętny użytkownik polszczyzny jest już zupełnie bez szans?
    • dar61 Sens pozycjonowania 15.11.13, 21:15
      Kiedyś tu nasz, zza Kanału, forumianin próbował drążyć podobny temat, zagadując u źródła, tj. źródłotwórcę.
      Podobnie powinien chyba postąpić i {Reptar}. Zagadnąć jakiś Wysoki Urząd czy inną komisję, co ma być wyrocznią, kodeksem.

      Mnie się zdaje jednak, że z czasem twórcy polskich źródeł, wzorców językowych zamieniają swe słowniki z wyroczni na poradniki.
      Jedni z nas to cenią, inni drą szaty. Bo błądzą i tracą językowy grunt, chcą Wodza, jaki im poustawia słowniki wg kolejności wagi...
      A tu psikus - gwary ludu wybijają się na niepodległość, boczą się na słowniki. Do urzędów wkraczać chcą, Śląsk odzyskać, Kaszebą się wzorują...

      Podobnie z problemem {Reptarowym}.
      Dziś też nie tępi się różnych odmian i wariantów deptania, można wręcz dostrzec, że są coraz wyżej pozycjonowane te najmłodsze...
      Analizatorzy języka zastopowali nieco językowe wyrocznie - wskazali formy typu depcę jako starsze, ale wcale nie gorsze od zdobywających poklask i słownikotwórców, i gawiedzi form t. depczę.
      A wzorzec deptam?
      Zdybałem kiedyś opinię pewnej językowej wyroczni, iż pojawianie się wariantów typu deptam omija kłopoty wymowy, wariant taki jest prostszy, bliżej określa postać źródłową. Nie zaskakuje też cudzoziemców, gdy zgłębiają schematy, wzory polszczyzny. Taż wyrocznia wróżyła multiplikację takich form, ich pączkowanie, wnikanie w słowniki. Choć słownik wyżej nam wskazany nie był w awangardzie pozycjonowania, mimo usilnych pozycjonowania wysiłków.
      Żaden słownik nie zawrze wszystkiego, co język tworzy.

      Bardzo chętnie poznałbym statystyczne wyniki szamotaniny skrablistów o jakiś ciekawy, sporny, wyraz. Jaki to ma wpływ na ich specjalistyczne słowniki...
      Np.: Kliczę czy klikam?
    • stefan4 zgrabne i nieporadne 16.11.13, 14:36
      reptar:
      > Jaki więc jest sens takiej poprawności

      Nie mam pojęcia. Ale sam oczywiście dzielę wypowiedzi na takie, których forma mi się podoba, oraz takie dziennikarskie, w których nie da się ustalić, co jest czym czego.

      - Stefan
Pełna wersja