Marek zdrobniale ........

19.12.13, 17:33
Czy prawdą jest jakoby imię MAREK jest zarówno pełną wersją imienia, jak i jego zdrobnieniem?
MAREK brzmi b. podobnie jak DAREK, więc są zdrobnieniami, ale jak się to stało, że od MARCUS powstał MAREK (MARKUSZ nieładnie ....), a od DARIUS już tylko DARIUSZ? Zresztą z VERGILIUS jest podobnie.
Kto to umie wytłumaczyć?
    • stefan4 Re: Marek zdrobniale ........ 19.12.13, 17:59
      kazeta.pl55:
      > MAREK brzmi b. podobnie jak DAREK, więc są zdrobnieniami, ale jak się to stało,
      > że od MARCUS powstał MAREK (MARKUSZ nieładnie ....), a od DARIUS już tylko
      > DARIUSZ? Zresztą z VERGILIUS jest podobnie. Kto to umie wytłumaczyć?

      Dariusz jest chyba z perskiego przez grecki (Darejos, czy jakoś tak). Marek jest z łaciny. Łacinę polonizowano na ogół przez obcięcie łacińskiej końcówki:
      • Iulianus --> Julian
      • Gregorius --> Gregor --> Grzegorz
      • Marcus --> Mark --> Marek

      Perski polonizowano licho wie jak. A i z łaciną bywało różnie, bo czasem końcówka -us nie wylatywała tylko zmieniała się na -usz.

      Habent sua fata nomina...

      - Stefan
    • zbyfauch Mareczek egzystuje sobie, 19.12.13, 19:38
      pieszczotliwie, zdrobniale.
      Czasami złośliwie.
      Maruś może też.
    • zbyfauch Pitolemeusz mi przyszedł 19.12.13, 19:41
      do głowy.
      Patron skrzypków niezdolnych.
    • radymir zdrobnienia i spieszczenia 19.12.13, 21:09
      kazeta.pl55 napisała:

      > Czy prawdą jest jakoby imię MAREK jest zarówno pełną wersją imienia, jak i jego
      > zdrobnieniem?
      > MAREK brzmi b. podobnie jak DAREK, więc są zdrobnieniami, ale jak się to stało,
      > że od MARCUS powstał MAREK (MARKUSZ nieładnie ....), a od DARIUS już tylko DA
      > RIUSZ? Zresztą z VERGILIUS jest podobnie.
      > Kto to umie wytłumaczyć?

      Widziałem tu wątek obok na ten temat. Sa rożne rodzaje zdrobnien. W przypadku imion można chyba mówić o formie oficjalnej (Dariusz, Anna), poufalej, używanej wobec dobrych znajomych czy w rodzinie (Darek, Anka), i o formie spieszczonej, używanej wobec dzieci (Daruś/Dareczek, Ania). Niektóre imiona nie maja wszystkich tych form. W internecie znajdziesz wiecej nt. temat.
      forum.gazeta.pl/forum/w,10102,129806175,129806175,Zdrobnienia_spieszczenia_imion.html
      pl.wikipedia.org/wiki/Zdrobnienie
    • horatio_valor Re: Marek zdrobniale ........ 23.12.13, 10:37
      Nie może być zarówno zdrobnieniem, jak i niezdrobnieniem. Zdrobnienie z natury rzeczy jest formą nacechowaną - po coś w końcu nadaje się taką końcówkę, czemuś ona służy. Skoro tutaj jest zerowa, to znaczy, że jej po prostu nie ma.

      Marka można przecież zdrabniać dalej (polszczyzna ma tu dość szerokie możliwości), jak choćby Mareczek, Maruś, Marenio czy Marula.

      To takie imię, które przypadkiem ma końcówkę identyczną jak polskie zdrobnienie, czyli -ek. Po rzymsku było Marcus, co po regularnym obcięciu łacińskiego -us dałoby Mark, ale z jakichś dziwnych powodów dawni Polacy nie lubili takiej zbitki spółgłosek na końcu i wtrynili tam ruchome -e-.

      Podobnie z polskim wyrazem spelunka, który jest żywcem z łaciny, gdzie brzmiał spelunca. Wygląda jak zdrobnienie z sufiksem -ka, stąd pojawiło się w polszczyźnie wtórne zgrubienie speluna. A tymczasem to czysty przypadek, a nie polska końcówka.
      • kazeta.pl55 Re: Marek zdrobniale ........ 25.12.13, 17:28
        horatio_valor napisał:

        > Nie może być zarówno zdrobnieniem, jak i niezdrobnieniem. Zdrobnienie z
        > natury rzeczy jest formą nacechowaną - po coś w końcu nadaje się taką końcówkę
        > , czemuś ona służy. Skoro tutaj jest zerowa, to znaczy, że jej po prostu nie ma
        > .
        >
        > Marka można przecież zdrabniać dalej (polszczyzna ma tu dość szerokie możliwośc
        > i), jak choćby Mareczek, Maruś, Marenio czy Marula.

        1. Jesteś pierwszym co odniósł się do meritum.

        2. Czyli mam rozumieć, że końcówka ek robi zdrobnienie, za wyjątkiem imienia MAREK.
        A może jest jeszcze jakieś inne imię męskie, które ek nie zdrabnia?

        > Podobnie z polskim wyrazem spelunka, który jest żywcem z łaciny, gdzie b
        > rzmiał spelunca. Wygląda jak zdrobnienie z sufiksem -ka, stąd poj
        > awiło się w polszczyźnie wtórne zgrubienie speluna. A tymczasem to czyst
        > y przypadek, a nie polska końcówka.

        Fajna historia z tą spelunką, ale przecież sufiks ka nawet w j. polskim nie zawsze musi być produkującym zdrobnienie. Jest skrzynka, piastunka, branka, etc.
        • randybvain Re: Marek zdrobniale ........ 26.12.13, 01:34
          Jacek i Derek.

          Jedna ciekawostka. Kiedyś dawno spotkałem taką starszą panią, która twierdziła, że ma na imię Hanka albo Ganka, ale jej urzędnicy "poprawili" na Hanna. Ona niby pochodziła z Litwy.
        • horatio_valor Re: Marek zdrobniale ........ 29.12.13, 02:42
          > 2. Czyli mam rozumieć, że końcówka ek robi zdrobnienie

          Nie tylko zdrobnienie, ale zasadniczo to bodaj jej główna funkcja.

          > , za wyjątkiem imienia MAREK.

          No mniej więcej tak, bo tu -ek nie jest końcówką, a po prostu tematem.

          Sporo jest takich słów, jak choćby, ja wiem, piasek. Tutaj też to ...ek nie jest końcówką, chociaż z zewnątrz może tak wyglądać.

          W obu przypadkach możemy doczepić do tematu faktyczną końcówkę -ek, przy okazji palatalizując finalne -k do -cz, co daje Mareczek i piaseczek.

          Mało tego: polszczyzna jest tak miła, że pozwala nam konkatenować identyczne sufiksy zdrabniające, co daje np. ciąg:

          pas -> pas-ek -> pas-ecz-ek (<- pas-ek-ek)

          > sufiks ka nawet w j. p
          > olskim nie zawsze musi być produkującym zdrobnienie. Jest skrzynka, p
          > iastunka
          , branka, etc.

          Tak, pewnie. Zdrobnienie to, jak napisałem, pewnie główna jego funkcja, ale nie jedyna - on działa też jako końcówka słowotwórcza o innych znaczeniach.
Pełna wersja