stefan4 Re: Czy mroz moze oslabnac ? 27.01.14, 11:29 bimota: > Bo wszedzie slysze, ze zelżał... Gorzej by było, gdyby kogoś zelżył... - Stefan Odpowiedz Link
arana Re: Czy mroz moze oslabnac ? 27.01.14, 12:28 stefan4 napisał: > Gorzej by było, gdyby kogoś zelżył... A Dziadek Mróz? Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Czy mroz moze oslabnac ? 27.01.14, 12:59 Dziadek Mróz może nawet słabować. Odpowiedz Link
arana Re: Czy mroz moze oslabnac ? 27.01.14, 13:14 Ale czy odpuści? Może będzie sypać? Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Czy mroz moze oslabnac ? 27.01.14, 13:53 arana napisała: > Ale czy odpuści? Może będzie sypać? Nie byłbym pewny, może zmrozić krew w żyłach i czekać na Zimną Zośkę. Odpowiedz Link
arana Re: Czy mroz moze oslabnac ? 27.01.14, 14:04 Grunt żeby trzymał gębę na kłódkę; a krew nie woda, zaś zośka do wygrania. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Czy mroz moze oslabnac ? 27.01.14, 13:35 arana: > A Dziadek Mróz? Ale to były jaja: Dziadek Mróz wygnał Świętego Mikołaja. Lecz przyszła koza do woza, gdy Mikołaj przepędził Dziadka Mroza. - Stefan Odpowiedz Link
arana Re: Czy mroz moze oslabnac ? 27.01.14, 13:58 stefan4 napisał: > Ale to były jaja: > Dziadek Mróz wygnał Świętego Mikołaja. > Lecz przyszła koza do woza, > gdy Mikołaj przepędził Dziadka Mroza. Ale gdy go już nie staje, wiele rzeczy jest za jaje!* *stp. za nic Odpowiedz Link
aiwom2 a może być silny? 28.01.14, 21:53 bimota napisał: > Bo wszędzie słyszę, ze zelżał... Skoro mróz może być silny, to może chyba osłabnąć... Odpowiedz Link
arana Re: a słabować? 29.01.14, 06:18 aiwom2 napisała: > Skoro mróz może być silny, to może chyba osłabnąć... A słabować? Mróz przeszłego roku słabował, więc muchy nie wyginęły. Odpowiedz Link
aiwom2 czy ocena w szkole może słabować? 29.01.14, 17:36 arana napisała: > aiwom2 napisała: > > > Skoro mróz może być silny, to może chyba osłabnąć... > > A słabować? > Mróz przeszłego roku słabował, więc muchy nie wyginęły. > Jest różnica, miedzy "słabować" a "być słabym". Słabować mogą w moim odczuciu tylko istoty żywe, np. człowiek lub krowa, a nawet rośliny czy wirusy, które nie namnażają się dobrze na pożywce. Natomiast "być słabe" może cokolwiek - np ocena w szkole. Czy ocena może słabować? Odpowiedz Link
arana Re: czy ocena w szkole może słabować? 29.01.14, 18:19 aiwom2 napisała: >Czy ocena może słabować? - Co dostałeś? - Słabą trójkę. Co robi trójka? Odpowiedz Link
aiwom2 Re: czy ocena w szkole może słabować? 29.01.14, 20:12 arana napisała: > aiwom2 napisała: > > >Czy ocena może słabować? > > - Co dostałeś? > - Słabą trójkę. > > Co robi trójka? > > "być słabym", a "słabować" to chyba jednak nie to samo... > Odpowiedz Link
arana Re: czy ocena w szkole może słabować? 29.01.14, 20:50 aiwom2 napisała: > "być słabym", a "słabować" to chyba jednak nie to samo... Wykorzystujemy te wyrazy inaczej, ale rdzeń mają wspólny. Przecież rozumiesz wszystkie, prawda? Żartuję sobie w tym wątku cały czas właśnie dla wykazania sytuacji nie stosowanych obecnie, ale możliwych. Odpowiedz Link
stefan4 Re: czy ocena w szkole może słabować? 29.01.14, 21:36 aiwom2: > Słabować mogą w moim odczuciu tylko istoty żywe, np. człowiek lub krowa, a nawet > rośliny czy wirusy, które nie namnażają się dobrze na pożywce. Język prawdziwy, w przeciwieństwie do szkolnego, ma różne swoje zakamarki i tajne przejścia. Np. nieżywe może w nim znienacka ożyć. Okulbaczyć można w zasadzie konia, ale na kilkudniowej wyprawie rowerowej okrzykiem wzywającym do przyspieszenia pakowania namiotów i ładowania ich na bagażniki było ,,Kulbaczymy!'' Odpowiedz Link
aiwom2 Re: czy ocena w szkole może słabować? 29.01.14, 22:49 stefan4 napisał: > Jeden z naszych psów, jak wychodzi na spacer, to zawsze wraca z bardzo brudnym > podwoziem. Czy masz kłopoty ze zrozumieniem tej przypadłości? Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o użycia przenośne, te mogą być przecież niemal dowolne. Odsyłam też do głównego wątku. Odpowiedz Link
stefan4 Re: czy ocena w szkole może słabować? 30.01.14, 02:10 aiwom2: > Nie chodziło mi o użycia przenośne, te mogą być przecież niemal dowolne. No właśnie. Zawsze, jak rozmawiamy, to używamy przenośni. Dosłowność stosujemy przy programowaniu komputerów. - Stefan Odpowiedz Link
aiwom2 przeniesione z czego? 31.01.14, 22:53 stefan4 napisał: > aiwom2: > > Nie chodziło mi o użycia przenośne, te mogą być przecież niemal dowolne. > > No właśnie. Zawsze, jak rozmawiamy, to używamy przenośni. Dosłowność stosujem > y przy programowaniu komputerów. Przy programowaniu komputerów przede wszystkim nie ma slow, są ciągi (łańcuchy) i liczby tłumaczone następnie na język maszynowy. Jedyny język, który rozumie komputer, to język maszynowy, czyli złożony z liczb, a nie słów. W języku żywym mamy do czynienia ze znaczeniami dosłownymi i przenośnymi. Granica miedzy nimi jest płynna, ale uważam, ze to niepoważna postawa, by każde znaczenie uważać za przenośne. A jeśli już - to przeniesione z czego? Bo wiesz chyba dlaczego przenośnia nazywa się przenośnią? > - Stefan > Odpowiedz Link
stefan4 Re: przeniesione z czego? 01.02.14, 10:21 aiwom2: > Przy programowaniu komputerów przede wszystkim nie ma slow, są ciągi (łańcuchy) > i liczby tłumaczone następnie na język maszynowy. Jedyny język, który rozumie > komputer, to język maszynowy, czyli złożony z liczb, a nie słów. Nie jesteś informatykiem, prawda? Język maszynowy nie składa się z żadnych liczb. Komputer przetwarza ciągi impulsów Odpowiedz Link
bimota Re: przeniesione z czego? 01.02.14, 11:18 UZYWASZ NIEJASNYCH "PRZENOSNI", CHYBA SAM NIE WIESZ O CZYM GADASZ... INFORMATYK NIE ZAJMUJE SIE IMPULSAMI TYLKO LICZBAMI. JEZYK MASZYNOWY OPERUJE LICZBAMI, NIE IMPULSAMI, PRZYNAJMNIEJ W SENSIE PROGRAMOWANIA KOMPUTEROW. Jeśli Ci się zdaje, że komputer wie ,,sam z siebie'' ile > to jest 2+2, to tylko dlatego, że operacja dodawania jest łatwiejsza do oprogr > amowania niż operacje na języku naturalnym, więc odpowiedni program wpisuje się > komputerom w elektronikę procesora. NIE WYDAJE TYLKO TAK JEST. A np. operacji potęgowania się nie wpisuj > e i komputer ,,nie wie'' ile to jest 2². CZASEM SIE WPISUJE, SA ROZNE UKLADY SPECJALISTYCZNE... O PRZENOSNIACH DYSKUTOWAC NIE BEDE, BO TO TRUDNE UZYWAJAC "PRZENOSNI"... > aiwom2: > > Przy programowaniu komputerów przede wszystkim nie ma slow SA, W SENSIE JEZYKOWYM I, DODATKOWO, INFORMATYCZNYM są ciągi (łań > cuchy) JAK ZWAL, TAK ZWAL, GENERALNIE OZNACZA TO CO INNEGO... > > i liczby tłumaczone następnie na język maszynowy. Jedyny język, który ro > zumie > > komputer, to język maszynowy, czyli złożony z liczb LICZBY TRZEBA TLUMACZYC NA LICZBY ?? "a nie słów." TO TAK JAK BYM "POUCZAL", ZE NIE Z LICZB, TYLKO Z CYFR... Odpowiedz Link
aiwom2 Język maszynowy 01.02.14, 18:36 bimota napisał: > UZYWASZ NIEJASNYCH "PRZENOSNI", CHYBA SAM NIE WIESZ O CZYM GADASZ... Chyba tak, przynajmniej jeśli chodzi o matematykę i informatykę > INFORMATYK NIE ZAJMUJE SIE IMPULSAMI TYLKO LICZBAMI. JEZYK MASZYNOWY OPERUJE LI > CZBAMI, NIE IMPULSAMI, PRZYNAJMNIEJ W SENSIE PROGRAMOWANIA KOMPUTEROW. Oczywiście : ) Język maszynowy nie może operować (i nie operuje) wartościami nominalnymi. Musi operować liczbami, i nimi operuje. Nie ma innej możliwości. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Język maszynowy 01.02.14, 22:52 bimota napisał: > A CO TO JEST "WARTOSC NOMINALNA" ? Np. A i B, albo "białe" i "czerwone", albo "impuls" i "brak impulsu", albo grupy krwi (A, B, AB, 0). Wartości nominalne, w przeciwieństwie do liczbowych, nie są uporządkowane. W przypadku liczb zawsze jest wiadomo, która liczba jest mniejsza, a która większa. Odpowiedz Link
aiwom2 cd. 01.02.14, 22:57 aiwom2 napisała: > bimota napisał: > > > A CO TO JEST "WARTOSC NOMINALNA" ? > > Np. A i B, albo "białe" i "czerwone", albo "impuls" i "brak impulsu", albo grup > y krwi (A, B, AB, 0). Wartości nominalne, w przeciwieństwie do liczbowych, nie > są uporządkowane. W przypadku liczb zawsze jest wiadomo, która liczba jest mnie > jsza, a która większa. > Na wartościach liczbowych można tez dokonywać działań, na wartościach nominalnych nie. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: cd. 02.02.14, 01:54 bimota napisał: > ZA BARDZO UTKWILAS Nie jestem kobietą. > W TYCH PRZENOSNIACH W których? Odpowiedz Link
bimota Re: cd. 03.02.14, 12:11 POMIJAJAC DZIWNOSC "DEFINICJI", TO NA ELEMENTACH, KTORE WYMIENILES MOZNA WYKONYWAC DZIALANIA. OBAWIAM SIE TEZ, ZE KOMPUTER NIE WIE KTORA LICZBA JEST WIEKSZA, KTORA MNIEJSZA, NAWET W TWOIM ROZUMIENIU. NIE JEST MU TO POTRZEBNE DO WYKONYWANIA PODSTAWOWYCH DZIALAN. Odpowiedz Link
arana Re: przeniesione z czego? 01.02.14, 14:33 stefan4 napisał: >... trudności wielu ludzi z matematyką biorą się właśnie stąd, że w niej trzeba dosłownie. Yyyy... to raczej rachunki terroryzują dosłownością. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: przeniesione z czego? 01.02.14, 18:37 arana napisała: > stefan4 napisał: > > >... trudności wielu ludzi z matematyką biorą się właśnie stąd, że w niej t > rzeba dosłownie. > > Yyyy... to raczej rachunki terroryzują dosłownością. Tak, jest raczej odwrotnie. Odpowiedz Link
aiwom2 Granica 01.02.14, 18:29 stefan4 napisał: > aiwom2: > > Przy programowaniu komputerów przede wszystkim nie ma slow, są ciągi (łań > cuchy) > > i liczby tłumaczone następnie na język maszynowy. Jedyny język, który ro > zumie > > komputer, to język maszynowy, czyli złożony z liczb, a nie słów. > > Nie jesteś informatykiem, prawda? Niezupełnie, ale widzę, ze jestem nim w większym stopniu niż ty > Język maszynowy nie składa się z żadnych lic > zb. Komputer przetwarza ciągi impulsów Odpowiedz Link
stefan4 Przenośnie, podnośnie i ponośnie 01.02.14, 20:20 stefan4: > Nie jesteś informatykiem, prawda? aiwom2: > Niezupełnie, ale widzę, ze jestem nim w większym stopniu niż ty Niezupełnie nie jesteś? OK, śmieszek przyjęty, rozumiem, że żartujesz... stefan4: > Ale równie dobrze można by interpretować te napięcia jako litery, powiedzmy A > i B. aiwom2: > Nie. Rożnica miedzy A i B, a 0 i 1 jest ogromna i ma kapitalne znaczenie w > informatyce. Tym razem zapomniałaś śmieszka. aiwom2: > Zadanie dla ciebie - na czym polega ta różnica i dlaczego jest ważna w > matematyce i informatyce? To mi przypomina zadania szkolne: ,,Kto jest największym polskim poetą i dlaczego jest nim Mickiewicz''? Nie zamierzam uzasadniać Twojej tezy, z którą się nie zgadzam, sama ją sobie uzasadniaj. Ja mogę natomiast uzasadnić tezę przeciwną. Nie ma żadnego znaczenia, czy dwa różne poziomy napięcia oznaczymy 0 i 1, czy A i B, czy kropka i kreska (jak w alfabecie Morse'a). Ważne jest, że jest ich dokładnie dwa i że potrafimy odróżnić jeden od drugiego. ABAAAABB 01000011 .-....-- Te wszystkie ciągi 8 impulsów komputer może zinterpretować jak liczbę 67, albo jako literę C, albo jako część rozkazu języka wewnętrznego maszyny, wszystko zależy od kontekstu. aiwom2: > Piszesz jakieś truizmy, nie wiadomo po co, i nie wiadomo w związku z czym. Trudno jest ustalić, co jest dla Ciebie truizmem, a co problemem, którego умом не понять, jak mówią Fillipińczycy. Jeśli tym razem zbłądziłem w stronę truizmów, to przepraszam. aiwom2: > Pierdu, pierdu. I znowu bez śmieszka? Zrobiłaś się roztargniona. aiwom2: > Jak najbardziej jest dosłowność w języku naturalnym. I na czym by ona miała polegać? stefan4: > Życie jest niepoważne... aiwom2: > Zależy czyje... Twoje jest poważne, biedaczko? aiwom2: > Przenośnia jest ZAWSZE przeniesiona ze znaczenia dosłownego, dlatego własnie > można ja zrozumieć Najczęściej te znaczenia dosłowne giną w pomroce dziejów języka. Mówię przenośnie ,,Pan będzie łaskaw przestać, inaczej poniesie Pan konsekwencje'', a znaczeniem dosłownym było jakieś ,,Wrrruaggghhbwrrrr...''. A przy aproposie: czy przenośnia, mówiąca o ponoszeniu konsekwencji, to ponośnia? aiwom2: > A dlaczego właśnie tak nazywa się po grecku? Aiwom, tu panuje wolność słowa, jeśli masz coś do powiedzenia, to możesz swobodne sama to wypowiedzieć, nie musisz zadawać sokratycznego pytania i czekać z nieśmiałą nadzieją, że ja je podchwycę. Śmiało! - Stefan Odpowiedz Link
aiwom2 Liczby 01.02.14, 23:25 stefan4 napisał: > Nie ma żadnego znaczenia, czy dwa różne poziomy napięcia oznaczymy 0 i 1, czy A > i B, czy kropka i kreska (jak w alfabecie Morse'a). Oznaczać możesz jak chcesz, dla komputera i tak musza one reprezentować liczby. > Ważne jest, że jest ich d > okładnie dwa i że potrafimy odróżnić jeden od drugiego. > [code] > ABAAAABB > 01000011 Nie tylko jest ważne to, by napięcia odróżnić od siebie i ze są one dwa. One dla komputera reprezentują LICZBY! "Compute" znaczy "liczyć", a liczyć da się TYLKO za pomocą liczb. Oprócz odróżnienia dwóch elementów od siebie (spełnia to i kropka z kreska, i A z B, i 0 z 1) dla komputera ZASADNICZE znaczenie ma to, żeby: 1. na tych elementach można było dokonać operacji dodawania i mnożenia 2. elementy te można było porównać. Te cechy spełniają TYLKO liczby. Wiemy (i komputer też to "wie" w tym sensie, ze ma te operacje odgórnie zdefiniowane), ile wynosi 0+1, ile 0*1 i ze 0<1, ale nie wiemy ile to jest kropka plus kreska i czy kropka jest większa czy mniejsza od kreski. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Liczby 02.02.14, 00:07 stefan4: > Nie ma żadnego znaczenia, czy dwa różne poziomy napięcia oznaczymy 0 i 1, > czy A i B, czy kropka i kreska (jak w alfabecie Morse'a). aiwom2: > Oznaczać możesz jak chcesz Jeszcze niedawno mówiłaś: ,,Nie. Rożnica miedzy A i B, a 0 i 1 jest ogromna i ma kapitalne znaczenie w informatyce.''. Dostrzegam więc postęp, nie jesteś całkiem nieprzemakalna dla wiedzy. No, to teraz czas na pozostałe wyznawane przez Ciebie zabobony. aiwom2: > dla komputera i tak musza one reprezentować liczby. W takim razie, proszę, zapytaj Twojego komputera, jaką liczbę reprezentuje Twój post, na który właśnie odpowiadam. Dla ułatwienia podam, że na to pytanie da się odpowiedzieć, chociaż wątpię, żeby potrafił to zrobić Twój komputer. A jeśli polegać tylko na języku wewnętrznym, to nie potrafi żaden. A w międzyczasie zastanówmy się, co znaczy,,liczba'', bo bez tego nie da się zrozumieć napisanego przez Ciebie zdania. Wikipedia pisze tak: Cytat Liczba – pojęcie abstrakcyjne, jedno z najczęściej używanych w matematyce. Pierwotnie liczby służyły do porównywania wielkości zbiorów przedmiotów (liczby naturalne), później także wielkości ciągłych (miary i wagi), obecnie w matematyce są rozważane jako twory abstrakcyjne, w oderwaniu od ewentualnych fizycznych zastosowań. Określenie „liczba” bez żadnego przymiotnika jest nieścisłe, gdyż matematycy nie definiują „liczb”, lecz „liczby naturalne”, „liczby całkowite” itp. Poszczególne rodzaje liczb są definiowane za pomocą aksjomatów lub konstruowane z bardziej podstawowych pojęć, takich jak zbiór, czy typy liczb prostsze od konstruowanego. Czyli podejrzewasz swój komputer o zdolność do myślenia abstrakcyjnego? Dla ułatwienia podam, że matematycy definiują liczby naturalne (czyli najbardziej podstawowe z liczb) jako klasy abstrakcji relacji równoliczności w klasie wszystkich zbiorów skończonych. Zapytaj swój komputer, czy rozumie, o czym jest mowa. aiwom2: > Nie tylko jest ważne to, by napięcia odróżnić od siebie i ze są one dwa. One dla > komputera reprezentują LICZBY! "Compute" znaczy "liczyć", a liczyć da się TYLKO > za pomocą liczb. Ach, więc ten kategoryczny sąd opiera się wyłącznie o etymologię słowa ,,komputer''. W ten sam sposób łatwo jest wykazać, że samochód nie jeździ tylko chodzi!!! A rower się włóczy!!! aiwom2: > dla komputera ZASADNICZE znaczenie ma to, żeby: > 1. na tych elementach można było dokonać operacji dodawania i mnożenia > 2. elementy te można było porównać. > Te cechy spełniają TYLKO liczby. Nie wiem, czy większy brak szacunku dla Twojej niewiedzy wykażę, jeśli zwyczajnie powiem Ci, że nie masz racji i mądrzysz się w temacie, o którym nie masz pojęcia, czy jeśli nadal będę próbował wyjaśniać Ci, na czym polega matematyka (liczby) i informatyka (komputery). W każdym razie porównywać można prawie wszystko Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Liczby 02.02.14, 01:53 stefan4 napisał: > aiwom2: > > Oznaczać możesz jak chcesz > > Jesz > cze niedawno mówiłaś: > ,,Nie. Rożnica miedzy A i B, a 0 i 1 jest ogromna i ma kapitalne znaczenie w > informatyce.''. > Dostrzegam więc postęp, nie jesteś całkiem nieprzemakalna dla wiedzy. N > o, to teraz czas na pozostałe wyznawane przez Ciebie zabobony. Mówię to samo co mówiłem (nie jestem kobietą poza tym), ale widocznie, nie rozumiesz, co się do ciebie pisze. Ty możesz na własny użytek nazywać dwa różne stany napięcia jak chcesz: A i B, kwiatuszek i pszczółka, czy nawet penis i pochwa, dla komputera jednak sens ma tylko 0 i 1. > aiwom2: > > dla komputera i tak musza one reprezentować liczby. > > W takim razie, proszę, zapytaj Twojego komputera, jaką liczbę reprezentuje Twój > post, na który właśnie odpowiadam. Dla ułatwienia podam, że na to pytanie da > się odpowiedzieć, chociaż wątpię, żeby potrafił to zrobić Twój komputer. A jeś > li polegać tylko na języku wewnętrznym, to nie potrafi żaden. A dlaczego niby post ma reprezentować liczbę??? > A w międzyczasie zastanówmy się, co znaczy,,liczba'', bo bez tego nie da się zr > ozumieć napisanego przez Ciebie zdania. Teoria liczb to obszerna dziedzina matematyki. Nie wyważaj otwartych drzwi. > Zapytaj swój komputer, czy rozumie, o czym jest mowa. Dosłownie czy w przenośni? Może raczej ty powinieneś zapytać swój komputer czy masz równo pod sufitem? Bo propozycje zadawania tego typu pytań komputerowi każą wątpić... > [*] porównywać można prawie wszystko Odpowiedz Link
stefan4 Re: Liczby 02.02.14, 12:46 aiwom2: > A dlaczego niby post ma reprezentować liczbę??? No, skoro wg Ciebie dla komputera wszystko jest liczbą, to Twój post, który przeszedł przez komputer, też jest dla niego liczbą. Proszę Cię o podanie tej liczby. Może chociaż na razie w przybliżeniu: czy jest większa czy mniejsza niż miliard? aiwom2: > Teoria liczb to obszerna dziedzina matematyki. ... o której nie masz pojęcia. Teoria liczb nie ma niczego wspólnego z definiowaniem, czym jest liczba Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Liczby 03.02.14, 00:40 stefan4 napisał: > OK, skoro wolisz dziecinne przekomarzanie, to Ci odpowiem jak dziecku. Otóż ka > żdy wie, że pszczółki siadają na kwiatuszkach, a w żadnej książeczce z serii ,, > Poczytaj mi, Mamo'' nie jest napisane, żeby kwiatuszek siadał na pszczółce; dla > tego kwiatuszek musi być większy. A dlaczego większe nie może usiąść na mniejszym? Krzesło siada na ciebie? Odpowiedz Link
bimota Re: Granica 01.02.14, 21:26 STEFAN CHYBA MA INNA DEF. JEZYKA MASZYNOWEGO, A NAWET KOMPUTERA... NP. COS TAKIEGO ZWA KOMPUTEREM: www.planeteplus.pl/dokument-najstarszy-komputer-swiata-mechanizm-z-antykithiry_39047 W NIM "JEZYK MASZYNOWY" NIE OPEROWAL BY ANI NA LICZBACH, ANI IMPULSACH ELEKTRYCZNYCH, A NA SYGNALACH MECHANICZNYCH. ALE TY SIE POGUBILAS JESZCZE BARDZIEJ... Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Granica 01.02.14, 23:07 bimota napisał: > STEFAN CHYBA MA INNA DEF. JEZYKA MASZYNOWEGO, A NAWET KOMPUTERA... > > NP. COS TAKIEGO ZWA KOMPUTEREM: > > www.planeteplus.pl/dokument-najstarszy-komputer-swiata-mechanizm-z-antykithiry_39047 > > W NIM "JEZYK MASZYNOWY" NIE OPEROWAL BY ANI NA LICZBACH, ANI IMPULSACH ELEKTRYC > ZNYCH, A NA SYGNALACH MECHANICZNYCH. Nie jest ważny sposób realizacji operacji wykonywanych przez komputer, czy ma się on odbywać na sygnałach mechanicznych czy na impulsach elektrycznych, czy guzikach nanizanych na druty jak w kiedyś używanym zwykłym liczydle (zastąpionym obecnie przez kalkulator i komputer). Ważne jest ze te sygnały czy impulsy reprezentują LICZBY. Komputer dokonuje operacji na LICZBACH (obojętnie jak reprezentowanych), i na tym polega sens jego pracy. Sama nazwa "computer" pochodzi od angielskiego "compute", czyli "liczyc", "rachowac", a jak można liczyć inaczej, niż przy pomocy liczb? > ALE TY SIE POGUBILAS JESZCZE BARDZIEJ... Po pierwsze w którym miejscu? A po drugie nie jestem kobietą. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Granica 02.02.14, 00:12 aiwom2: > A po drugie nie jestem kobietą. W takim razie zmień ustawienia swojego konta forumowego, bo masz ustawioną płeć piękną. - Stefan Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Granica 02.02.14, 01:56 stefan4 napisał: > aiwom2: > > A po drugie nie jestem kobietą. > > W takim razie zmień ustawienia swojego konta forumowego, bo masz ustawioną płeć > piękną. > > - Stefan > Płeć człowieka określasz za pomocą ustawienia na forum? Odpowiedz Link
bimota Re: Granica 02.02.14, 01:02 MOZESZ IMPULSY NAZYWAC LICZBAMI, TO KWESTIA UMOWNA. KOMPUTER TEGO NIE WIE, BO ON NIC NIE WIE. TAK JAK MLOTEK, KTORYM STUKNIESZ 5 RAZY I POWIESZ, ZE ZOPEROWALES NA LICZBIE. MOZESZ SIE UMOWIC, ZE IMPULSY TO LITERKI I NIE OPERUJESZ LICZBAMI TYLKO LITERKAMI I STWORZYC NP. "KOMPUTER" SZYFRUJACY, COS JAK ENIGMA, NP. jak można liczyć inaczej, > niż przy pomocy liczb? JA, NP., LICZE NA CIEBIE, A JAK - PYTAJ FILOZOFOW.. Odpowiedz Link
aiwom2 Liczby 02.02.14, 02:16 bimota napisał: > MOZESZ IMPULSY NAZYWAC LICZBAMI, TO KWESTIA UMOWNA. KOMPUTER TEGO NIE WIE, BO O > N NIC NIE WIE. TAK JAK MLOTEK, KTORYM STUKNIESZ 5 RAZY I POWIESZ, ZE ZOPEROWALE > S NA LICZBIE. Oczywiście, ze komputer nie "wie" w takim sensie, jak "wie" człowiek, dlatego słowo "wie" w odniesieniu do komputera napisałem w cudzysłowie i wyjaśniłem od razu o co mi chodzi. MOZESZ SIE UMOWIC, ZE IMPULSY TO LITERKI I NIE OPERUJESZ LICZBAMI > TYLKO LITERKAMI I STWORZYC NP. "KOMPUTER" SZYFRUJACY, COS JAK ENIGMA, NP. Ciekawe, czy można stworzyć maszynę szyfrującą bez odwołania się do pojęcia liczby, np. operując tylko literkami czy innymi symbolami, na których nie będzie się wykonywać działań liczbowych (bo jeśli zdefiniujemy działania liczbowe na tych symbolach to po prostu zrobimy z nich liczby). Pewnie tak, ale czy maszyna szyfrująca to komputer? Czy tak stworzoną maszynę szyfrującą da się tak zaprogramować, by podała nam np. rozwinięcie dziesiętne pierwiastka kwadratowego z dwóch do piętnastu (czy chociażby dwóch) miejsc po przecinku? Czy na takiej maszynie da się cokolwiek policzyć? Czy taka maszyna w ogóle będzie szyfrować zadowalająco? > jak można liczyć inaczej, > > niż przy pomocy liczb? > > JA, NP., LICZE NA CIEBIE, A JAK - PYTAJ FILOZOFOW.. Licz raczej na siebie i uważaj, żeby się nie przeliczyć. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Liczby 02.02.14, 13:11 aiwom2: > Ciekawe, czy można stworzyć maszynę szyfrującą bez odwołania się do pojęcia liczby, > np. operując tylko literkami czy innymi symbolami, na których nie będzie się > wykonywać działań liczbowych Tak właśnie działała Enigma. Były w niej elektroniczne połączenia między literami tekstu jawnego i literami tekstu zaszyfrowanego. Te połączenia były modyfikowane w trakcie pisania tekstu (żeby nie było stałej odpowiedniości, łatwej do złamania) za pomocą zasady wynikającej z innego tekstu. aiwom2: > Czy tak stworzoną maszynę szyfrującą da się tak zaprogramować by podała nam np. > rozwinięcie dziesiętne pierwiastka kwadratowego z dwóch do piętnastu (czy chociażby > dwóch) miejsc po przecinku? Enigmy nie dałoby się zaprogramować do żadnych obliczeń, ona była tylko do szyfrowania. Maszyna stosowa, wystarczająca do tego, żeby analizować języki bezkontekstowe, jest jeszcze za słaba do wykonywania zaawansowanych obliczeń na liczbach. Ale samo dodawanie liczb naturalnych da się na niej zrealizować. Byłoby to jednak baaardzo niepraktyczne. Chcesz znać powody? Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Liczby 03.02.14, 00:34 stefan4 napisał: > Tak właśnie działała Enigma. Były w niej elektroniczne połączenia między liter > ami tekstu jawnego i literami tekstu zaszyfrowanego. Te połączenia były modyfi > kowane w trakcie pisania tekstu (żeby nie było stałej odpowiedniości, łatwej do > złamania) za pomocą zasady wynikającej z innego tekstu. > Enigmy nie dałoby się zaprogramować do żadnych obliczeń, ona była tylko do szyf > rowania. Wg mnie maszyna szyfrująca to nie komputer. Maszynka do mielenia mięsa tez nie. > Maszyna stosowa, wystarczająca do tego, żeby analizować języki bezkontekstowe, > jest jeszcze za słaba do wykonywania zaawansowanych obliczeń na liczbach. > Ale > samo dodawanie liczb naturalnych da się na niej zrealizować. Byłoby to jednak > baaardzo niepraktyczne. Chcesz znać powody? Odpowiedz Link
stefan4 Re: Liczby 03.02.14, 01:13 aiwom2: > Ważne, ze komputer używa liczb do przetwarzania tych danych. Liczby są > nierozerwalnie związane z komputerem. Nie ma komputera bez liczb. Wyjaśniałem dlaczego to nie jest prawda i podawałem wskazówki do dalszej lektury; Ty zaś w kółko powtarzasz swój kategoryczny sąd. Credes quia absurdum est i masz do tego prawo. Piętrząc argumenty merytoryczne urażałem Twoją żarliwą wiarę, której źródło leży w objawieniu, a nie w szkiełku i oku. Za to Cię serdecznie przepraszam, nie powinienem przemawiać do rozumu komuś, kto percypuje sercem, a działa z nakazu zapewne jeszcze jakiejś innej części ciała. - Stefan Odpowiedz Link
stefan4 errata 03.02.14, 01:37 stefan4: > Credes quia absurdum est Oczywiście credis, przepraszam za literówkę. - Stefan Odpowiedz Link
bimota Re: Liczby 03.02.14, 12:37 JAK MOWILEM - ROZBIJAMY SIE O DEFINICJE. DLA STEFANA WYSTARCZY, ZE PRZETWARZA, DLA CIEBIE MUSI LICZYC... TAK CZY SIAK JEZYK MASZYNOWY KORZYSTA ZE SLOW, JAK NA JEZYK PRZYSTALO. A STEFAN ZNOW MIESZA ROZNE POZIOMY. ZACZAL OD IMPULSOW, POTEM MOWIL O ARYTMETYCE JEZYKA MASZYNOWEGO, TERAZ JEZYKOW WYZSZEGO POZIOMU, ZNOW "ZAPOMNIAL", ZE SA ALGORYTMY ZAPEWNIAJACE JESZCZE WIEKSZA PRECYZJE DZIALAN. A NP. TE STARE KALKULATORY NA KORBKE... TAM SIE KRECA JAKIES TRYBIKI... TO TEZ SA LICZBY ? Odpowiedz Link
arana Re: przeniesione z czego? 01.02.14, 14:23 aiwom2 napisała: >... ale uważam, ze to niepoważna postawa, by każde znaczenie uważać za przenośne. Racja, poeci to baaardzo niepoważne istoty. Na szczęście. A jeśli już - to przeniesione z czego? Z dosłowności? tiny.pl/q14rj Odpowiedz Link
aiwom2 Tak! 01.02.14, 18:40 arana napisała: > aiwom2 napisała: > > > > >... ale uważam, ze to niepoważna postawa, by każde znaczenie uważać za prz > enośne. > > Racja, poeci to baaardzo niepoważne istoty. Na szczęście. Poeci nie uważają KAŻDEGO znaczenia za przenośne. Żeby wiedzieć, czy jakieś znaczenie jest przenośne, trzeba najpierw wiedzieć, jakie jest dosłowne. > A jeśli już - to przeniesione z czego? > > Z dosłowności? TAK! Dokładnie! tiny.pl/q14rj Odpowiedz Link
arana Re: Tak! 01.02.14, 20:39 aiwom2 napisała: > Poeci nie uważają KAŻDEGO znaczenia za przenośne. Żeby wiedzieć, czy jakieś znaczenie jest przenośne, trzeba najpierw wiedzieć, jakie jest dosłowne. A tu? tiny.pl/q148f Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Tak! 01.02.14, 22:54 arana napisała: > aiwom2 napisała: > > > Poeci nie uważają KAŻDEGO znaczenia za przenośne. Żeby wiedzieć, czy jaki > eś znaczenie jest przenośne, trzeba najpierw wiedzieć, jakie jest dosłowne. > > > A tu? tiny.pl/q148f Co "tam"? Odpowiedz Link
arana Re: Tak! 02.02.14, 08:11 aiwom2 napisała: > Co "tam"? Czy "tam" poeta nie uważa każdego znaczenia za przenośne? (Zważ 'mazurkowy' rytm!) Odpowiedz Link
aiwom2 Czym się różni wróbelek? 03.02.14, 00:17 arana napisała: > aiwom2 napisała: > > > Co "tam"? > > > Czy "tam" poeta nie uważa każdego znaczenia za przenośne? (Zważ 'mazurkowy' ryt > m!) "Przenośne" to wg mnie pojecie względne, ma sens tylko wtedy, jeśli się określi w stosunku do jakiego dane znaczenie ma być przenośne. Przynajmniej jedno znaczenie każdego słowa musi być wiec dosłowne, by był sens mówienia o przenośni. To tak jakby powiedzieć, ze coś jest większe, to bez sensu jeśli się nie określi w stosunku do czego to coś ma być większe. A propos - czym się różni wróbelek? Tym, że ma jedną nóżkę bardziej? Odpowiedz Link
arana Re: Czym się różni wróbelek? 03.02.14, 07:48 aiwom2 napisała: > ... Tym, że ma jedną nóżkę bardziej? Oczywiście, ma jedna nóżkę bardziej. W tym cała rzecz. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: Czym się różni wróbelek? 03.02.14, 21:24 arana napisała: > aiwom2 napisała: > > > ... Tym, że ma jedną nóżkę bardziej? > > Oczywiście, ma jedna nóżkę bardziej. W tym cała rzecz. Mnie tez to się bardzo podoba : ) Również to, ze wróbelek się różni : ) Zdania takie są estetyczne, ale nie za bardzo sensowne... Odpowiedz Link
arana Re: Czym się różni wróbelek? 04.02.14, 05:35 aiwom2 napisała: >...Zdania takie są estetyczne, ale nie za bardzo sensowne... Gdy otworzysz oczy, wydaje ci się już, że widzisz — Johann Wolfgang Goethe langusta8.wrzuta.pl/audio/5DOIfqZ8Bql/alicja_w_krainie_czarow A sens jest od 27. minuty: celaeno.soup.io/post/46706520/Skoro-poruszasz-wra-liwy-temat-Spraw-do Odpowiedz Link
arana jeszcze inna wersja wróbelka 04.02.14, 12:23 U mnie wróbelek się różni zwłaszcza na jaśminowym krzaku pod oknem. Ha, cóż za upadek szkolnych kategorii gramatycznych! Prawda? Odpowiedz Link
stefan4 Re: jeszcze inna wersja wróbelka 04.02.14, 12:46 arana: > U mnie wróbelek się różni zwłaszcza na jaśminowym krzaku pod oknem. A u mnie na jaśmaksowej sośnie, co nad oknem rośnie (bo mieszkam na parterze). Ale co ten Jaś ma wspólnego z wróbelkiem? - Stefan Odpowiedz Link
arana Re: jeszcze inna wersja wróbelka 04.02.14, 13:13 Względność. I holistyczną wersję wszystkiego. Odpowiedz Link
arana Re: czy ocena w szkole może słabować? 30.01.14, 06:35 aiwom2 napisała: > Słabować mogą w moim odczuciu tylko istoty żywe, np. człowiek lub krowa, a nawet rośliny czy wirusy, które nie namnażają się dobrze na pożywce. Natomiast "być słabe" może cokolwiek np ocena w szkole. Czy ocena może słabować? Masz dobre odczucie, ale przecież nasze forum to nie poradnik językowy, tylko rozmowa o języku. Zważ tytuł - Kicior znakomicie go sformułował. Być słabym i słabować przypisane są do konkretnych sytuacji, ale możliwości innego użycia istnieją, tylko ich obecnie nie wykorzystujemy. Dlaczego? O, to jest pytanie! Druga sprawa to główne pytanie wątku, które zahacza o logikę języka. Skoro mróz zelżał, to pewnie był lekki napisał Bimota. Ale wszyscy na północ od równika wiedzą, że był silny. A jednak zelżał, czyli stał się lżejszy, choć wcale nie był lekki. Język pokazuje nam język? Odpowiedz Link
stefan4 Re: czy ocena w szkole może słabować? 30.01.14, 11:05 arana: > Skoro mróz zelżał, to pewnie był lekki napisał Bimota. Byłem młody, zestarzałem się i zrobiłem się stary. Podobnie mróz: był ciężki, zelżał i zrobił się lekki. ,,Lekki mróz'' oraz ,,ciężkie mrozy'' to utarte frazeologizmy (chociaż ten drugi raczej w liczbie mnogiej). arana: > Ale wszyscy na północ od równika wiedzą, że był silny. Co było silne? Mróz? Tej zimy?! Nawet nie był ciężki... Kiedyś jeden Słowak na Hopoku mi tłumaczył: ,,Ne je zima, 9 gradusov. Len fouka.'' Faktycznie, -9 to jeszcze nie zimno, ale jak fuka, to wydaje się zimniej. - Stefan Odpowiedz Link
arana Stopniowanie w czasie 31.01.14, 07:36 stefan4 napisał: > Byłem młody, zestarzałem się i zrobiłem się stary. Podobnie mróz: był ciężki, > zelżał i zrobił się lekki. ,,Lekki mróz'' oraz ,,ciężkie mrozy'' to utarte fra > zeologizmy (chociaż ten drugi raczej w liczbie mnogiej). Nazwijmy to stopniowanim wiadomości albo stopniowaniem w czasie. Rzecz istotna w retoryce. I godna sporu. Który zresztą kiedyś miał miejsce. A było to w XVI wieku, gdy dwóch uczonych akademików prowadziło świętą wojnę o... tak, proszę Państwa! ... o budowę okresów retorycznych. Więcej kwiatów przenośni! - grzmiał Jakub Górski. Lekce je sobie ważę - prychał Benedykt Herbest - w wytworności sztuki mocy szukam. Kto ciekaw, niech zerknie: tiny.pl/q1j5n oraz tiny.pl/q1j5k Nasze rozmowy na forum często przypominają mi owe spory sprzed wieków. I cieszą! Bo kształt współczesnej retory.... eee...stylistyki nie jest mi obojętny. Górski czy Herbest? Czerpać z przenośni czy mocy języka szukać w dosłowności? Czy nasza mowa słabuje, czy jest słaba? A może słabuje, bo jest słaba? Ot, ptidiferąs! Odpowiedz Link
bimota Re: czy ocena w szkole może słabować? 31.01.14, 11:15 TO MAMY 2 STANY: 1. PRZECHODNIOSC STANOW 2. STOPNIOWANIE STANNICZE :p Odpowiedz Link
aiwom2 Re: a może być silny? 29.01.14, 17:44 bimota napisał: > A SKORO ZELZAL, TO PEWNIE BYL LEKKI... Tak, mróz może być i "lekki", i "slaby" i "silny", ale raczej nie "ciężki". Nie nazywa się to rekcją rzeczowników? Różnie to wygląda w różnych językach, np. polski "ciężki przypadek" na niektóre języki trzeba przetłumaczyć jako "zły przypadek", bo inaczej nie będzie to miało za bardzo sensu. Odpowiedz Link
stefan4 Re: a może być silny? 29.01.14, 21:19 aiwom2: > mróz może być i "lekki", i "slaby" i "silny", ale raczej nie "ciężki". Nie nazywa się to > rekcją rzeczowników? Nie. Tobie raczej chodzi o frazeologizm. - Stefan Odpowiedz Link
aiwom2 Re: a może być silny? 29.01.14, 21:31 stefan4 napisał: > aiwom2: > > mróz może być i "lekki", i "slaby" i "silny", ale raczej nie "ciężki". Ni > e nazywa się to > > rekcją rzeczowników? > > Nie. Tobie rac > zej chodzi o fraz > eologizm. > > - Stefan > Tak, masz rację, rekcja to kategoria gramatyczna, a tu nie o to chodzi, bo przecież "ciężki mróz" czy "silny mróz" to pod względem gramatycznym to samo i równie prawidłowe, ale pod względem semantycznym już nie. Odpowiedz Link
aiwom2 Re: a może być silny? 29.01.14, 17:50 bimota napisał: > A JAK BY BYL SLABY ? To może jeszcze bardziej osłabnąć. Może tez nasilić się - wtedy będzie silniejszy. Mróz może tez być mocny, ale raczej nie powiedziałbym, ze mróz się wzmocnił. Wg mnie do mrozu najlepiej pasują: slaby, lekki i silny, tak jak do deszczu. Odpowiedz Link
bimota Re: a może być silny? 31.01.14, 11:09 A GDYBY ZE SLABOSCI PRZESZEDL W STAN LEKKOSCI ? PS. UWAZAJCIE DZIS, BO MOZE WYSTAPIC LOKALNA SLISKOSC... Odpowiedz Link
aiwom2 Re: a może być silny? 31.01.14, 23:02 bimota napisał: > A GDYBY ZE SLABOSCI PRZESZEDL W STAN LEKKOSCI ? A to w odniesieniu do mrozu nie to samo? > PS. > > UWAZAJCIE DZIS, BO MOZE WYSTAPIC LOKALNA SLISKOSC... Odpowiedz Link
aiwom2 Re: a może być silny? 01.02.14, 18:09 bimota napisał: > NIE WIEM Mnie się wydawało, ze mróz lekki i mróz słaby to to samo. Odpowiedz Link
bimota Re: Czy mroz moze oslabnac ? 03.02.14, 12:39 NO MOZNA... ALE SKAD POPULARNOSC TEGO "ZELZANIA" ? OSLABNIECIE WYDAJE SIE PROSTRZE, NATURALNIEJSZE... CZYZBY CIAG KU "ELOKWENCJI"... ? Odpowiedz Link
aiwom2 Zelżał 03.02.14, 21:26 bimota napisał: > NO MOZNA... ALE SKAD POPULARNOSC TEGO "ZELZANIA" ? OSLABNIECIE WYDAJE SIE PROST > RZE, NATURALNIEJSZE... CZYZBY CIAG KU "ELOKWENCJI"... ? Zelżał = stał się lżejszy. Można też powiedzieć, ze mróz osłabł (stał się słabszy). Odpowiedz Link