Językowo, płciowo...

08.03.14, 11:11
Natchnął mnie Akimiri, pisząc:
forum.gazeta.pl/forum/w,10102,149836513,149953871,Trucizna_jest_kobieta_.html
Czyżby nihil novi? Jest ministra, docentka, różne naczelne, choć jeszcze z bardziej nobilitującym 'redaktor'...

Co dorzucicie?
    • akimiri Re: Językowo, płciowo... 08.03.14, 11:28
      arana napisała:

      > [...] różne naczelne [...]

      ... czyli: małpiatki, wąskonose małpy ciepłych krajów Starego Świata, szerokonose małpy Nowego Świata żyjące w tropikach Ameryki i małpy człekokształtne. Zob. źródło.
      Wszystkie powyższe - oczywiście żeńskie.
      • arana Re: Językowo, płciowo... 08.03.14, 11:43
        akimiri napisał:
        >
        > > [...] różne naczelne [...] ... czyli: małpiatki...

        Ciekawa Okhamówka!

        A naczelną w postaci redaktora (kobiecego) sama widziałam kilka dni temu. I słyszałam jako 'redaktor naczelną'.

        • akimiri Re: Językowo, płciowo... 08.03.14, 12:06
          arana napisała:

          > A naczelną w postaci redaktora (kobiecego) sama widziałam kilka dni temu. I słyszałam jako 'redaktor naczelną'.

          Też uważam, że w wielu wypadkach zamiast: "redaktor naczelna" winno być: "redaktor małpa".

          Swoją drogą ciekawe, że wśród co bardziej znanych języków europejskich niesłowiańskich małpa jest raczej rodzaju męskiego, np. fr. singe, hiszp. mono, niem. Affe (ang. nie podaję, bo oni mają niejakie trudności z określaniem płci) - i tylko bracia Włosi się wyłamują i mają, jak się należy, żeńską małpę: scimmia, pewnie w spadku po łacińskiej simii (jakkolwiek starożytni Włosi mieli też męskiego simiusa...).
          • arana Re: Językowo, płciowo... 08.03.14, 12:33
            akimiri napisał:
            >
            > Też uważam, że w wielu wypadkach zamiast: "redaktor naczelna" winno być: "redaktor małpa".

            Przecież jest. Redaktor małpa com.pl.


            >
            > Swoją drogą ciekawe, że wśród co bardziej znanych języków europejskich niesłowi
            > ańskich małpa jest raczej rodzaju męskiego, np. fr. singe, hiszp. mono, niem. Affe (ang. nie podaję, bo oni mają niejakie trudności z określaniem płci) - i tylko bracia Włosi się wyłamują i mają, jak się należy, żeńską małpę: scimmia, pewnie w spadku po łacińskiej simii (jakkolwiek starożytni Włosi mieli też męskiego simiusa...).

            A pamiętasz dyskusję o rodzaju murmiela? tiny.pl/ql1rx Czy nie doszliśmy do wniosku, że należy odstawić seksualizujące gramatyki? Nie pasują, paniedziejku, oj, nie pasują do "nagiej małpy'. I nie należy jej kłaść pisowskich majtek, bo nie ma do tego podstaw językowych.
          • stefan4 Re: Językowo, płciowo... 08.03.14, 14:38
            akimiri:
            > Swoją drogą ciekawe, że wśród co bardziej znanych języków europejskich niesłowiańskich
            > małpa jest raczej rodzaju męskiego

            Illustrissime, znalazłem jednak exceptionem aliquam de principio Akimirii. Otóż w rumuńskim maimuţă (małpa) jest żeńska.

            A dlaczego nie interesują Cię małpy słowiańskie? W nich мартышка/обезьяна/мавпа/opice/маймуна są wszystkie dziewczynkami.

            - Stefan
            • akimiri Re: Językowo, płciowo... 08.03.14, 18:12
              stefan4 napisał:

              > Illustrissime, znalazłem jednak exceptionem aliquam de principio Akimirii. Otóż w rumuńskim maimuţă (małpa) jest żeńska.

              Abstrahując od tego, że exceptio regulam probat, Stephane Venerabilis, rzec trzeba, iż np. litewska beždžionė też jest żeńska. I słusznie. Nie uważam jednakowoż rumuńskiego ani litewskiego za "bardziej znane europejskie języki niesłowiańskie", przez które to pojęcie rozumiem języki, w których się można dogadać nie tylko w granicach ich etnosu.

              > A dlaczego nie interesują Cię małpy słowiańskie? W nich матышка/обезьяна/мавпа/opice/маймуна są wszystkie dziewczynkami.

              Słowiańskie małpy interesują mnie nawet bardziej niż niesłowiańskie (zawszeć lepsza swojska małpa niż nieswojska). Zastanowiło mnie tylko, dlaczego w większości "bardziej znanych europejskich języków niesłowiańskich" jest ona chłopczykiem. Wynikałoby, że dla Nas Słowian małpa, podobnie jak trucizna, jest kobietą. A czasami nawet na odwrót.
    • arana Małpa, gęś i Groszek 09.03.14, 07:13
      Skoro nam zeszło na małpy, to oczywiście nie mogę się powstrzymać od usytuowania jej w kontekście gęsi. Rola rzeczonynych istot w literaturze może zbliży Panów do oświecenia, o takiego: tiny.pl/ql138 w kwestii małpowej.

      Otóż uczeni w piśmie, a konkretnie jedna miła małpa zanurzona w staropolszczyźnie, czyli B. Otwinowska, stwierdza odpowiedzialnie, bo czerpiąc ze źródeł, że w XVI wieku małpa zdecydowanie górowała nad gęsią. I to od starożytności! Wszak (nb. zawsze wydawało mi się, że to powinna być męska forma wszy) antycyceronianiści wymyślają przeciwnikom od "małp Cycerona", a symbol ten przeszedł nawet do ikonografii - co można obejrzeć w Historii estetyki Tatarkiewicza.

      Zatem małpa górą! - przynajmniej w roli imitacyjnej.
      • chief-denunciator O kotach jeszcze nie było... 09.03.14, 15:21
        Polski kot jest męski...
        Niemiecki kot jest żeński...
        W moich szarych komórkach zapisał się polski kot...

        Moja sąsiadka ciągle mnie poprawia, gdy używam męskiego zaimka w stosunku do jej kotki. "Ona ciągle jest jeszcze kotką," poprawia mnie ciągle...

        Ale ja tego nie popamiętam...

        Postscriptum

        Ale wyczułem natychmiast błąd w dyskusji kilku nauczycieli z tłem imigracyjnym, gdy jeden z nich użył zaimka męskiego w stosunku do słowa "dziecko" z poprzedniego zdania...
        Dyskusja miała miejsce w niemieckim radiu...

        Ot, co...
        • akimiri Re: O kotach jeszcze nie było... 20.03.14, 13:10
          chief-denunciator napisała:

          > Polski kot jest męski...
          > Niemiecki kot jest żeński...

          Z polskimi i niemieckimi kotami rzecz jest znacznie bardziej skomplikowana. Jak wiadomo, nasze koty są w nocy czarne, a ich - szare... Sprawę należałoby zbadać, myślę, interdyscyplinarnie, angażując nie tylko lingwistów, ale i psychologów oraz okulistów...
          • arana Re: O kotach jeszcze nie było... 20.03.14, 14:51
            Koty domowe czy wojskowe?
Pełna wersja