stefan4
16.03.14, 00:55
Tutaj dr Barbara Taras, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego napiętnuje ,,dokładnie'' oraz pytajne ,,tak?''.
Ostrzeżenie: kliknięcie na ten link wywołuje samowrzask, t.zn. po załadowaniu sam zaczyna krzyczeć, nie pytając o pozwolenie.
Że napiętnuje, to pryszcz, te wyrażanse wielu ludziom się nie podobają. Ale tytułem do napiętnowania jest, że to są ,,natręctwa'', takie jak dawne ,,mocium panie''. Otóż ja się nie zgadzam z taką kwalifikacją. O, tu są współczesne natręctwa, takie jak dawne ,,mocium panie'':
Najwyższa pora, prawda,
wzmóc nacisk, prawda,
i głębiej, prawda, sięgnąć do rezerw,
poważne środki, prawda, przeznaczyć
i wachlarz bodźców, nieprawdaż, rozszerzyć.
Czyli wata słowna, wypełniacz, powtarzany w środku dłuższej przemowy bez celu, i bez rachuby na jakąś reakcję rozmówcy. Manieryczne ,,dokładnie'' ma kompletnie inny charakter. Po pierwsze nie jest powtarzane wewnątrz innej przemowy: to rozmówca trzyma gadkę. Po drugie ,,dokładnie'' ma jasny cel, mianowicie wyraża zgodę, może nawet entuzjastyczną zgodę, na jego słowa.
Również ,,tak?'' ma cel komunikacyjny. Oznacza coś w rodzaju: ,,czy dotąd wszystko jasne?''.
Wszystkie uporczywe maniery są denerwujące i psują urodę języka. Ale jeśli już je klasyfikujemy, to nie należy wszystkich umieszczać w tej samej szufladce z ,,mociumpaniem'' pod etykietką ,,natręctwa''.
- Stefan