natręctwa?

16.03.14, 00:55
Tutaj dr Barbara Taras, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego napiętnuje ,,dokładnie'' oraz pytajne ,,tak?''.
Ostrzeżenie: kliknięcie na ten link wywołuje samowrzask, t.zn. po załadowaniu sam zaczyna krzyczeć, nie pytając o pozwolenie.

Że napiętnuje, to pryszcz, te wyrażanse wielu ludziom się nie podobają. Ale tytułem do napiętnowania jest, że to są ,,natręctwa'', takie jak dawne ,,mocium panie''. Otóż ja się nie zgadzam z taką kwalifikacją. O, tu są współczesne natręctwa, takie jak dawne ,,mocium panie'':

Najwyższa pora, prawda,
wzmóc nacisk, prawda,
i głębiej, prawda, sięgnąć do rezerw,
poważne środki, prawda, przeznaczyć
i wachlarz bodźców, nieprawdaż, rozszerzyć.


Czyli wata słowna, wypełniacz, powtarzany w środku dłuższej przemowy bez celu, i bez rachuby na jakąś reakcję rozmówcy. Manieryczne ,,dokładnie'' ma kompletnie inny charakter. Po pierwsze nie jest powtarzane wewnątrz innej przemowy: to rozmówca trzyma gadkę. Po drugie ,,dokładnie'' ma jasny cel, mianowicie wyraża zgodę, może nawet entuzjastyczną zgodę, na jego słowa.

Również ,,tak?'' ma cel komunikacyjny. Oznacza coś w rodzaju: ,,czy dotąd wszystko jasne?''.

Wszystkie uporczywe maniery są denerwujące i psują urodę języka. Ale jeśli już je klasyfikujemy, to nie należy wszystkich umieszczać w tej samej szufladce z ,,mociumpaniem'' pod etykietką ,,natręctwa''.

- Stefan
    • saksalainen Re: natręctwa? 16.03.14, 06:01
      Dokładnie wink

      "Dokładnie" to nie natręctwo, a anglicyzm (w każdym razie kopia z angielskiego). Ale już dodawanie "tak?" na końcu każdego zdania, to natręctwo. Nawet jeżeli miewa jakiś cel.
      • stefan4 Re: natręctwa? 16.03.14, 11:01
        saksalainen:
        > "Dokładnie" to nie natręctwo, a anglicyzm (w każdym razie kopia z angielskiego).

        A nie z niemieckiego? Nie robiłem badań, ale tak na nieuzbrojone ucho Niemcy częściej potwierdzają przez ,,genau'' niż Anglicy przez ,,exactly''.

        saksalainen:
        > Ale już dodawanie "tak?" na końcu każdego zdania, to natręctwo. Nawet jeżeli
        > miewa jakiś cel.

        Więc jak definiujesz natręctwo? Odpowiadając, pamiętaj, że archetypicznym natręctwem ma być (wg dr Barbary Taras) dawne ,,mocium panie''.

        - Stefan
        • saksalainen Re: natręctwa? 16.03.14, 18:15
          > A nie z niemieckiego? Nie robiłem badań, ale tak na nieuzbrojone ucho Niemcy
          > częściej potwierdzają przez ,,genau'' niż Anglicy przez ,,exactly''

          Nie wiem jaką drogą to dotarło do Polski, ale w Niemczech bywa krytykowane jako anglicyzm.

          > Więc jak definiujesz natręctwo?

          Jako uporczywe wtrącanie jakiegoś słowa wszędzie, obojętnie czy pasuje czy nie. Dodawanie "tak?" na końcu zdania może czasem pasować, ale na końcu każdego zdania to już natręctwo.
    • chief-denunciator Re: natręctwa? Nie, błogosławieństwa! 16.03.14, 10:48
      Genau!

      Ja, osobiście, także nad tym pomyślałem i oto wynik mojego myślenia:

      Takich filler-ów jest pełno w języku angielskim i także w pozostałych językach.
      Osoby uczące się języków obcych łamią sobie nad tym zęby, chcąc zrozumieć ich dokładne znaczenie... You know?

      A te filler-y to nic innego, tylko środek smarujący, aby rozmowa mogła się toczyć płynnie, bez zahamowań... Nieprawdaż ?

      Także znane w naturze. W Japonii ludzie mieszkający na zboczach, po których często schodzą lawiny kamienne, zbudowali na drodze takiej lawiny ruszty stalowe. Schodząca lawina pozbywa się na takim ruszcie wody i pozbawiona środka smarującego, staje.

      Come on!

      W dalszej kolejności takie fillery stosuje się w chemii domowej (proszek do prania), w farmacji (tabletki do połykania, środek aktywny waży kilka mg, jak to dawkować?)
      w kuchni (nowy roślinny środek słodzący od niedawna na rynku, ma filler, aby go można było dawkować jak cukier, łyżką...)

      Itd, itd...

      Ot, co...

      Postscriptum

      Gdybym ja miał kłopoty i problemy jak wyżej, nie miał bym żadnych problemów...
    • bimota Re: natręctwa? 16.03.14, 10:57
      Z "DOKLADNIE" SIE ZGODZE, OZNACZA "TAK", Z "TAKIEM" PRZYZNAM RACZEJ RACJE PANI DR. CHOC NA MOCIUMPANIU SIE NIE ZNAM..
    • aiwom2 natręctwo piętnowania 16.03.14, 22:18
      stefan4 napisał:

      > Ostrzeżenie: kliknięcie na ten link wywołuje samowrzask, t.zn. po zał
      > adowaniu sam zaczyna krzyczeć, nie pytając o pozwolenie.

      > Że napiętnuje, to pryszcz, te wyrażanse wielu ludziom się nie podobają. Ale ty
      > tułem do napiętnowania jest, że to są ,,natręctwa'', takie jak dawne ,,mocium p
      > anie''. Otóż ja się nie zgadzam z taką kwalifikacją. O, tu są współczesne nat
      > ręctwa, takie jak dawne ,,mocium panie'':

      Raczej ta pani cierpi na natręctwo piętnowania.

      > anowicie wyraża zgodę, może nawet entuzjastyczną zgodę, na jego słowa.
      > Również ,,tak?'' ma cel komunikacyjny. Oznacza coś w rodzaju: ,,czy dot
      > ąd wszystko jasne?''.
      > Wszystkie uporczywe maniery są denerwujące i psują urodę języka. Ale jeśli już
      > je klasyfikujemy, to nie należy wszystkich umieszczać w tej samej szufladce z
      > ,,mociumpaniem'' pod etykietką ,,natręctwa''.
      >
      > - Stefan

      Ani "dokładnie!" ani "tak?" nie jest natręctwem. To nadużycie słowa "natręctwo", czy tez może jego niezrozumienie. W najlepszym przypadku nietrafiona przenośnia.
    • dala.tata Re: natręctwa? 17.03.14, 00:38
      a ja tam nie wiem, co to jest 'uroda jezyka'.

      Z koeli sama wypowiedz dr Taras przepieknie pokazuje to, co najgorsze w jezykoznawstwie polonistycznym. Przychodzi langusta i ocenia, co wolno mowic, a czego nie wolno mowic. Rozwoj jezyka powinien sie odbywac tylko przy aprobacie RJP. A przy okazji langusta ma licencje na mowienie byle jak, jak sama dr Taras - przeciez jej wypowiedz to szczyt niechlujnosci.

      Co do samego 'dokladnie' , czego ona chce od 'dokladnie'. Zwykla kalka jezykowa (niem. 'genau', ang. 'exactly'), jakich w polszczysnie na peczki. I juz. Niech se ludzie 'dokladniuja', ile tylko im sie podoba. jestem z nimi.
      • stefan4 langusta? 17.03.14, 08:46
        dala.tata:
        > Przychodzi langusta i ocenia

        Dlaczego ,,langusta''?
        https://newsgastro.pl/images/stories/food/langusta_resize.jpg

        Może raczej ,,provespa''?
        https://www.chiba-muse.or.jp/NATURAL/special/hachi/bee/images/fo/Provespa_nocFFace.jpg

        dala.tata:
        > Mental illnes is in the eye

        illnesS

        - Stefan
        • dala.tata Re: langusta? 17.03.14, 10:13
          Bo jest podobna do lingwisty smile
          • stefan4 Re: langusta? 17.03.14, 12:29
            dala.tata:
            > Bo jest podobna do lingwisty smile

            To może ,,jeżozwierka'', bo podobna do ,,językoznawcy'':
            https://s1.sendview.org/v/fn.jpg

            - Stefan
    • harry_callahan Re: natręctwa? 17.03.14, 14:15
      A co ze wstawianiem po kilka razy w każdą wypowiedź "TAK NAPRAWDĘ"? W TV to już epidemia!
      • al.1 Re: natręctwa? 27.03.14, 15:16
        Ja natomiast zauważyłem bardzo powszechny wtręt "wiesz o co chodzi" - oczywiście nie pozwalający odpowiedzieć słuchającemu wywodu, czy wie o co chodzi, czy nie. Jest to - jak mi się wydaje -
        przekonwertowane z angielskiego "you know what I mean". Mnie to "drzaźni".

        • bimota Re: natręctwa? 28.03.14, 19:26
          MOJ BRAT POZWALA ODPOWIEDZIEC, A WRECZ OCZEKUJE TEGO. smile
Pełna wersja