Czego się jest premierem?

01.10.14, 12:38
Dziś premier Kopacz mówiła, że jest premierem Rzeczypospolitej Polskiej. Czy premierem nie jest się jednak Rady Ministrów? Premier to Prezes Rady Ministrów, czyli np. po francusku:
Premier ministre, pierwszy minister. Rząd podlega Sejmowi. Ministrem jest się w rządzie.
    • kundenservice Re: Czego się jest premierem? 01.10.14, 16:43
      Kopacz tak ma...
      • the-great-inuk Re: Czego się jest premierem? 01.10.14, 17:36
        Matka Narodu!

        I tworzy cuda!

        Zatwardziały ateista nawrócony!

        Już napisałem do Watykanu aby zanotowali, gdyby doszło do beatyfikacji...

        Pani Premierowej...

        W drodze wyjątku, może jeszcze za życia...
    • randybvain Re: Czego się jest premierem? 01.10.14, 20:06
      Taki skrót myślowy: première (ministre du gouvernement de) Rzeczypospolitej Polskiej.
      • stefan4 Re: Czego się jest premierem? 01.10.14, 20:19
        randybvain:
        > Taki skrót myślowy: première (ministre du gouvernement de)
        > Rzeczypospolitej Polskiej.

        To nie można być premierem czegoś innego niż rządu, więc ,,premier rządu RP'' to pleonazm. Mnie ,,premier RP'' wcale nie razi.

        To znaczy większość premierów, jacy się przewinęli przez moje życie razi mnie bardzo, z powodów nieistotnych na tym forum. Ale sam tytuł mnie nie razi.

        - Stefan
        • kotulina Re: Czego się jest premierem? 02.10.14, 07:32
          stefan4 napisał:

          > randybvain:
          > > Taki skrót myślowy: première (ministre du gouvernement de)
          > > Rzeczypospolitej Polskiej.
          >
          > To nie można być premierem czegoś innego niż rządu, więc ,,premier rządu RP'' t
          > o pleonazm. Mnie ,,premier RP'' wcale nie razi.

          Premier RP kojarzy mi się z pierwszym w państwie. Moim zdaniem prezes rady ministrów brzmi skromniej i właściwiej do swojej funkcji.
    • dar61 A czego się jest prezydentem? GG 01.10.14, 22:34
      Mogło być ciekawiej. Swego czasu, dość niedawno, w RP rząd państwa miał prezydenta Rady Ministrów.
      Czy szkoda, że nie jest to, jak w 1. RP, urząd, gdzie królowi pre-RP doradzali panowie Rada, zasiadający na swych stolcach dożywotnio.
      Może być gorzej, gdy znów do teraźniejszej Rady wrócą - dożywotnio - dostojnicy religijni.

      ... Dziś premier [...] mówiła
      Premierka dziś to Główny Grillowy. Piecze kiełbasę wyborczą.
      • kotulina Re: A czego się jest prezydentem? GG 02.10.14, 07:38
        > Premierka dziś to Główny Grillowy. Piecze kiełbasę wyborczą.

        Mięsożerny zwrot. W debacie publicznej wolę "po owocach ich poznacie".
        • stefan4 Re: A czego się jest prezydentem? GG 02.10.14, 09:38
          kotulina:
          > W debacie publicznej wolę "po owocach ich poznacie".

          ,,Po owocach'', to zbyt ogólnie. Trzeba ustalić po jakich owocach.

          W tym roku ,,po jabłkach''. Bo akurat mamy nadmiar jabłek i szukamy, do czego by ich użyć. Może by więc użyć ich do debaty publicznej.

          Konkurencja polityczna oczywiście będzie poznawała rząd ,,po malinach'', bo wprowadził kraj w maliny.

          - Stefan
          • kotulina Re: A czego się jest prezydentem? GG 02.10.14, 10:22
            stefan4 napisał:

            > kotulina:
            > > W debacie publicznej wolę "po owocach ich poznacie".
            >
            > ,,Po owocach'', to zbyt ogólnie. Trzeba ustalić po jakich owocach.
            >
            > W tym roku ,,po jabłkach''. Bo akurat mamy nadmiar jabłek i szukamy, do czego
            > by ich użyć. Może by więc użyć ich do debaty publicznej.
            >
            > Konkurencja polityczna oczywiście będzie poznawała rząd ,,po malinach'', bo wpr
            > owadził kraj w maliny.
            >
            > - Stefan
            >

            To ja dodam, że prawicowe kołnierzyki będą oczekiwać kokosów, zaś socjaliści woleliby pewnie wczasy pod gruszą. To że drzewo okaże się wierzbą a co gorsza wierzbą płaczącą, to już temat inny, bo bezowocny.
    • greenpoints Re: Czego się jest premierem? 02.10.14, 09:13
      Hm, z ciekawości sprawdziłem i dodałem kolokacje dla premiera i wychodziłoby na to, że można być premierem rządu czeskiego, premierem rządu Czech, czeskim premierem i premierem Czech.
      Nie sprawdzałem, czy bycie czeskim premierem wiąże się z robieniem czeskich błędów.
      • kotulina Re: Czego się jest premierem? 02.10.14, 10:25
        greenpoints napisał:

        > Hm, z ciekawości sprawdziłem i dodałem kolokacje dla premiera i wychodziłoby na to, że mo
        > żna być premierem rządu czeskiego, premierem rządu Czech, czeskim premierem i p
        > remierem Czech.
        > Nie sprawdzałem, czy bycie czeskim premierem wiąże się z robieniem czeskich błę
        > dów.

        Czyli autokratyczne ciągoty są charakterystyczne dla naszego regionu?
    • kalllka Re: Czego się jest premierem? 05.10.14, 15:15
      Na którymś z miejscowych forów, rozwiązano już problem "pierwszego" (premiera)
      PO polsku zaproponowano zgrabna pra- premierę.
      Jak myśle, w/w skrót jest skrótem funkcji językowych; zapowiedzia nowego standardu (inna odmiana mowy trawy) oraz partii ( gruszek na wierzbie)
      istotna dla w/w powinowactwa językowego jest rewers duchowy stylistyka - z dziada ( pra dziada) ..na babę,.,.siano mak,.,itd.)
    • horatio_valor Re: Czego się jest premierem? 07.10.14, 02:25
      Ach, ta tytułomania... Zdaje się, że premier to w ogóle nieoficjalny termin, bo w konstytucji jest prezes rady ministrów, dlatego spokojnie mogła powiedzieć, że jest premierem.

      Tak swoją drogą - o ile wiem, ambasadorowie mają oficjalny tytuł minister nadzwyczajny i pełnomocny. Czy ktoś oblatany w prawie mógłby podpowiedzieć, czy w wypadku dymisji rządu ich wszystkich też formalnie się odwołuje i powołuje od nowa, czy też to znowu taka tytułomania?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja