151. post i refleksja...

12.09.04, 11:04
... o studentach medycyny. Sztywniaki, hehe, istnieją od kilku miesięcy,
wygadali niewiele więcej postów niż my tutaj przez 24h. Znam kilkoro i mnie
to nie dziwi. Ja mam swój pomysł na bezduszność niektórych lekarzy - oni po
prostu przez pół życia nosa zza książek nie wystawili, i niespecjalnie
wiedzą, jak postępować z ludźmi. Brrr

16%VOL
22%VAT

Takie tam... Forum homeopatia
    • majkaha Re: 151. post i refleksja... 12.09.04, 11:43
      very_martini napisała:
      >Ja mam swój pomysł na bezduszność niektórych lekarzy - oni po
      > prostu przez pół życia nosa zza książek nie wystawili, i niespecjalnie
      > wiedzą, jak postępować z ludźmi. Brrr
      absolutnie się z Tobą nie zgadzam. znam kilku studentów medycyny i lekarzy i
      zapewniam Cię, że porozumiewają się i postępują z ludzmi często o niebo lepiej
      niż ktokolwiek inny (nawet poloniści, którzy do większości rozmów dorzucają
      gorzką ironię). a czy wybrażasz sobie pójść do lekarza niedouczonego, który
      stwierdzi, że nie potrafi Ci pomóc, bo opuścił wykłady i ćwiczenia o Twjej
      chorobie, bo akurat prowadził intensywne życie towarzyskie?
      • very_martini Re: 151. post i refleksja... 12.09.04, 12:53
        No nie traktuj mnie, jakbym w życiu lekarza nie widziała, bo naprawdę
        niejednego spotkałam.
        I nie mówię tu o niedouczeniu, bo to kompletnie osobna sprawa, tylko tego, jak
        wielu lekarzy, i to zupełnie młodych, podobno nie zeżartych rutyną, traktuje
        pacjentów. Myślałam, że czasy, kiedy pacjent był numerkiem już mijają, ale
        okazuje się, że nie bardzo - młodzi lekarze starannie kultywują tę tradycję,
        studenci również - podpytaj znajomych, którzy byli w szpitalach, w których
        praktyki mieli studenci i dowiesz się, że to właśnie oni mają największe
        skłonności do traktowania pacjenta przedmiotowo, jako ciekawego okazu będącego
        uzupełnieniem wykładu. Najlepszy specjalista jest dla mnie do odstrzału, jesli
        nie umie nawiązać kontaktu z pacjentem. Ale o tym można by długo.

        16%VOL
        22%VAT

        Takie tam... Forum homeopatia
    • tawananna Re: 151. post i refleksja... 12.09.04, 14:21
      Można by też oczywiście wysnuć inne wnioski wink - studenci medycyny wrześniowe
      weekendy sobie balują, a przyszli poloniści (po parę dioptrii w każdym oku)
      siedzą przed ekranem i stukają w klawiaturę, by wyrwać się z przerażającej
      asymilacji i wreszcie móc z kimś porozmawiać (o literaturze oczywiście). Ech,
      stereotypy smile.
      • very_martini Re: 151. post i refleksja... 12.09.04, 15:05
        A może studenci medycyny uczciwie zakuwają do sesji poprawkowej, a studenci
        filologii jakoś nie mogą się zebrać, choć też powinni zakuwać... Przynajmniej
        mnie to dotyczytongue_out

        16%VOL
        22%VAT

        Takie tam... Forum homeopatia
    • r.richelieu głupia refleksja 12.09.04, 15:09
      bo po raz kolejny zarzucę Wam to co zarzucałam innym. Gadanie o dupie maryni.
      To nie sztuka napisać 200 postów jak znaków przestankowych, sztuka aby te posty
      coś ze sobą niosły. Te forum jest typowym towarzyskim, nie edukacyjnym i macie
      szczęście, że Taw pozwala Wam robić burdel. Gdy się chce mieć forum towarzyskie
      to zakłada się je w grupie forów towarzyskich, a nie porównuje potem 200
      miernych merytorycznie postów (z wyjątkami) do stud. medycyny
    • very_martini Nie załamujcie mnie... 12.09.04, 15:16
      czy Wam naprawdę tak trudno odróżnić ironię od opinii?

      o studentach medycyny. Sztywniaki, hehe, istnieją od kilku miesięcy,
      > wygadali niewiele więcej postów niż my tutaj przez 24h

      Norlmalny człowiek by chyba nie napisał czegoś takiego śmiertelnie serio.
      następnym razem będę dopisywać "UWAGA! IRONIA" - obiecuję.
      A refleksja o bezduszności lekarzy naszła mnie na skutek strumienia
      świadomości, który dotyka mnie nader często. I ona, niestety, nie jest taka
      głupia. Ostanie zdanie nie było ironiczne



      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
      • r.richelieu Re: Nie załamujcie mnie... 12.09.04, 15:50
        i kolejny post, i kolejny, brawo, brawo
        najpierw sam gadasz dla podtrzymania więzi z forumowiczami, a potem cieszysz
        się, że inni gadają na temat medycyny czy czego tam
        • josip_broz_tito Re: Nie załamujcie mnie... 12.09.04, 16:23
          Zdaje mi sie ze martini to ona, to po pierwsze.
          Po drugie, jak Ci sie nie podoba, to idz sobie gdzies i nie zagladaj. To tak
          jak ten Ukrainiec z dowcipu "te co sie da zjem, a pozostale ponadgryzam". Byle
          tylko cos zepsuc, ale frajdasad
          • r.richelieu Re: Nie załamujcie mnie... 12.09.04, 17:49
            może i ona, nie zwróciłam na to uwagi
            ale to nie ja powiedziałam, że studenci medycyny są szywniacy (nawet jeśli to
            była ironia, chodzi o sam fakt, zwrócenia na to uwagi) bo nie piszą postów tyle
            co tutaj. Dlatego właśnie uważam, że lepszy jeden post na temat niż 100
            towarzyskich. A autorka się cieszy, że znaki przestankowe stawia
Pełna wersja