Skąd ta zupa?

30.05.15, 23:20
Mnie zastanawia, że po polsku, niemiecku, angielsku - zupa to zupa. Nieomal ten sam wyraz w pisowni i wymowie.

Rozgotowywanie czegoś w wodzie, to przecież nie jest jakaś wykwintna potrawa. Wszystkie ludy na świecie to robią. Raptem pojawia się taka "zupa", jakby to była potrawa przeszczepiona z jakiegoś konkretnego kraju.

Próbowałem na własną rękę rozwikłać "zagadkę zupy" (jej etymologię) i zupełnie mi się to nie udało.
    • menering Re: Skąd ta zupa? 31.05.15, 10:26
      Jak nie wiadomo, to na pewno łacina winna. Poszukaj w na przykład: www.etymonline.com gdzie piszą, że: ...from Late Latin suppa "bread soaked in broth," poprzez francuski, niemiecki itd. No.

      Dalszy wywód dedykuję dociekliwej Aranie, aby zostawiła już może te nieszczęsne anserinusy, a zajęła się zupą w zamian, gdyż temat ciekawszy to, a już na pewno apetyczniejszy.

      Otóz niejaki Dante Alighieri znany jako "il padre della lingua italiana", pisze w Divina Commedia, Purgatorio Pieśń 33 wers 36 co następuje: ...creda che vendetta di Dio non teme suppe. ( ... wierząc, że zemsta Boga nie lęka się zupy. )

      W przekładzie polskim Antoniego Stanisławskiego jest: '...że się zemsta Boga żadnej polewki nie ulęknie wcale."

      Co do owej polewki znajdujemy u Stanisławskiego dopisek następujący:
      Dla zrozumienia tego, co się tu mówi o polewce, wiedzieć należy, że był u Florentynów dawny zwyczaj i przesąd, że zabójca, jeżeli chciał uniknąć zemsty krewnych zabitego i kary boskiej, powinien był urządzić na grobie ofiary swojej rodzaj stypy, czyli zjeść na grobie polewkę, zupę (suppa).

      \Robertus af Upsala
      • arana Robertusie af Upsala! 31.05.15, 17:54
        menering napisał:

        > Dalszy wywód dedykuję dociekliwej Aranie, aby zostawiła już może te nieszczęsne anserinusy, a zajęła się zupą w zamian, gdyż temat ciekawszy to, a już na pewno apetyczniejszy.


        Ach, Robertusie af Upsala, lubię, i to bardzo, zrywać sonety (to nie ja, to mój ulubiony pisarz Balzac), ale jakem Sertafęta, nie mogę. Wszak nobles obliż, czy jakoś tak...

        Choć z drugiej strony - jak rzekł był klasyk - kobieta jest zupą mężczyzny...
    • the-great-inuk Franz von Suppé 31.05.15, 11:22
      Genialny muzyk i wynalazca zupy...

      Tak zupa trafiła także do Japonii...

      Ot, co...
    • stefan4 Re: Skąd ta zupa? 31.05.15, 11:39
      nikodem321:
      > Mnie zastanawia, że po polsku, niemiecku, angielsku - zupa to zupa. Nieomal ten
      > sam wyraz w pisowni i wymowie.

      Po polsku ,,polewka''
      • efedra Re: Skąd ta zupa? 31.05.15, 13:47
        Broth to zagęszczony wywar, bulion. Tak przynajmniej ta nazwa funkcjonuje w obecnej branży spożywczej.

        Natomiast we włoszczyźnie - nomen omen - może za czasów Dantego było inaczej, ale teraz zupa to zuppa, a nie suppa. Kupiłam kiedyś na garage sale-u u włoskiej rodziny zupełnie mi niepotrzebny emaliowany garnek z napisem "zuppa" i szlaczkiem we włoskich kolorach.
        • nikodem321 Re: Skąd ta zupa? 31.05.15, 14:50
          A czy Włosi mają coś innego niż zupę?
          My mamy barszcz, żurek na przykład.

          Zbieram takie informacje, aby poskładać sobie fenomen rozlanej po całej Europie zupy.
          • the-great-inuk Re: Skąd ta zupa? 31.05.15, 15:59
            nikodem321 napisał:

            > A czy Włosi mają coś innego niż zupę?
            > My mamy barszcz, żurek na przykład.
            >
            > Zbieram takie informacje, aby poskładać sobie fenomen rozlanej po całej Europie
            > zupy.
            ============================

            Czy Włosi, to ja nie wiem.

            Ale Niemce, ze swą mało rozwiniętą gramatyką, muszą dodatkowo używać przydawek, aby w pełni opisać o jaką zupę się rozchodzi...

            Ot, co...
      • arana Wszechświat 31.05.15, 18:48
        stefan4 napisał:

        (tak jak my nie mamy nazwy ogólnej na całość otaczajacej rzeczywistości)

        A wszechświat? To chyba niezłe słowo?
    • kalllka Re: Skąd ta zupa? 31.05.15, 19:18
      Souplem gordyjskiem, zupa się wydawa; albowiem mnie, o Nikodemie, zupa mydłem
      wychodzi.,
      (straszna staje się, w angielskim, wymowa tak prostego dania)
Pełna wersja