Dodaj do ulubionych

Czemu Polacy mówią ejpłl na apple?

03.06.15, 23:42
Z czego bierze się u Polaków wymowa ejpłl, skoro jest apl?
Obserwuj wątek
    • cyberros "łl" 04.06.15, 16:00
      kotulina napisała:

      > Z czego bierze się u Polaków wymowa ejpłl, skoro jest apl?

      Ktoś w ogóle wymawia "łl" na końcu??? I gdzie widzisz, ze jest "apl"? Bo ja widzę "apple".
      • robak.rawback Re: "łl" 04.06.15, 17:52
        kotulina - wymawiaja ejpl bo tak ich nauczyli nauczyciele ktorzy sami tak mowia - ludzie po prostu nie wiedza jak wymawiac w wiekszosci przypadkow. to czesto nie jest tez ich wina. ejpl to chyba od tego ze moze table sie wymawia 'tejbl' to moze stad 'ejpl' ??
        'wedzetejbl' na pewno od 'tejbl'
        ktos kto mowi ejpl po prostu nie nauczyl sie podstaw albo ma bardzo zlego nauczyciela albo ma kompletnie drewniane ucho. albo tez zalozyl ze jak uslyszal w tv to znaczy ze tak sie wymawia i tak powtarza...

        zauwazam ze w polskich telenowelach sporo sie uzywa roznego rodzaju slowek angielskich, ostatnio starsza pani w serialu gadala o YOLO - you only live once i wymowila 'ju only lajw (??) uans' - zamiast 'liw'
        no ktos jej dal ten skrypt do nauczenia sie i ktos ten odcinek nagral - wiec to sie znalazlo w tv i inni to powtorza zapewne...

        ale tez bierze sie to w/g mnie z pomieszania paru czynnikow w odniesieniu do jez angielskiego.
        zeby dobrze wymawiac angielski jesli sie nie nauczy jego naturalnie za mlodu to wymaga duzo babrania sie w szczegoly, siedzenia ze slownikiem, nauczenia sie fonetyki angielskiej w pewnym stopniu, sprawdzania wymowy wielu slow, czyli kazde slowo ktorego nie jestes pewnien na pelne 100% jak sie wymawia to sprawdzasz w slowniku - ilu osobom sie chce? to idzie w tysiace slow. to sa normalne slowa ze slownika, rzeczowniki czasowniki ale tez nazwy wlasne ktorych jest masa i czesto sa bardzo zdradliwe jesli chodzi o wymowe.
        • robak.rawback Re: "łl" 04.06.15, 17:54
          nawet nauczyciele jezyka czy ludzie uwazajacy sie za jezykowych specjalistow NIE sluchaja aktywnie tego jak brzmi jezyk. po prostu sluchaja i slysza co chca - nie wiem jak to sie odbywa w ich glowach, ale tak im pracuja mozgi w naturalny sposob plus do tego byc moze nie wlaczaja AKTYWNEGO sluchania lub tez maja gluche ucho w sensie - oni mowia cos po swojemu - ktos im odpowiada uzywajac zupelnie innej wymowy tego samego slowa, ta pierwsza osoba znow odpowiada uzywajac swojej wersji, druga osoba uzywa swoja wersje - i tak sie przerzucaja. jedna jest dobra, inna jest ewidentnie zla.

          wpadaja tez w pulapke zakladania ze 'WIEDZA' jak sie wymawia rozne slowa, wiec jak widza nowe to po prostu sie ucza nie sprawdzajac wymowy, i na tym sie klada bo angielski jest przewrotny i to co wyglada jak typowa zbitka ktora sie tak czy inaczej wymawia moze byc akurat inna i wymowa bedzie inna akurat tego slowa choc wiele innych podobnych slow idzie wedlug uznanego schematu.
          oprocz tego nie kazdy ma sluch muzyczny czy jak to tam nazwac - i nie jest to juz jego wina.

          oprocz tego byc moze sie przyczynia roznorodnosc wymow tego samego slowa w obrebie tego samego akcentu czy np bardziej lub mniej angielsko vs amerykansko brzmiace wymowy albo w stosunku do innych wymow np polnocne UK albo nowa zelandia etc i byc moze jak ktos wymawia zle i slyszy ze ktos inny wyumawia inaczej to bierze to za po prostu inna wymowe od swojej raczej niz to ze 'ojej moze ja zle wymawiam, zaraz polece i sprawdze''??
          • cyberros angielski ma przecież beznadziejną ortografię 04.06.15, 21:07
            robak.rawback napisała:

            > nawet nauczyciele jezyka czy ludzie uwazajacy sie za jezykowych specjalistow NI
            ...

            Bo angielski ma przecież beznadziejną ortografię, to jak chiński - na każde słowo jest inny zestaw znaków i nigdy nie wiadomo, jak przeczytać. To nie wina Polaków, to wina Anglików.
          • randybvain Re: "łl" 05.06.15, 22:53
            A to się zgadza. Ja sam nie słyszę w ogóle fonemów, których sam nie nauczyłem się wcześniej wymawiać. To znaczy coś tam jest i mózg sobie dorabia, to co chce. To zresztą znany fenomen, pojawia się często przy słuchaniu piosenek w obcych językach.
            Z drugiej strony nigdy nie uczono mnie prawidłowej wymowy w żadnym z obcych języków. Zawsze to było na zasadzie: dajemy ci dźwięk, a ty słuchaj go tak długo, aż mózg wpadnie na to, jak ułożyć narządy mowy, by go powtórzyć. W moim przypadku to jest dłuuuuugo, na przykład angielski przez telefon zacząłem poprawnie słyszeć po ośmiu latach, a francuski w radiu po dwu. Nie jestem w stanie nic powtórzyć ze słuchu powiedzianego w języku, którego nie widziałem.
            • cyberros Re: "łl" 06.06.15, 11:04
              randybvain napisał:

              > A to się zgadza. Ja sam nie słyszę w ogóle fonemów, których sam nie nauczyłem s
              > ię wcześniej wymawiać. To znaczy coś tam jest i mózg sobie dorabia, to co chce.
              > To zresztą znany fenomen, pojawia się często przy słuchaniu piosenek w obcych
              > językach.
              > Z drugiej strony nigdy nie uczono mnie prawidłowej wymowy w żadnym z obcych jęz
              > yków. Zawsze to było na zasadzie: dajemy ci dźwięk, a ty słuchaj go tak długo,
              > aż mózg wpadnie na to, jak ułożyć narządy mowy, by go powtórzyć. W moim przypad
              > ku to jest dłuuuuugo, na przykład angielski przez telefon zacząłem poprawnie sł
              > yszeć po ośmiu latach, a francuski w radiu po dwu. Nie jestem w stanie nic powt
              > órzyć ze słuchu powiedzianego w języku, którego nie widziałem.

              A uczyłeś się angielskiego w szkole?
                • cyberros Re: "łl" 07.06.15, 00:03
                  randybvain napisał:

                  > Niezupełnie. Półtora roku na kursie w English Unlimited w Gdańsku, a reszta sam
                  > odzielnie.
                  > W liceum miałem jeszcze rosyjski.

                  I na tym kursie nie mówili jak wymawiać głoski angielskie???
                  • randybvain Re: "łl" 08.06.15, 20:44
                    Nie. To znaczy powiedziano, że aby powiedzieć "th" trzeba wsunąć język między zęby, ale nie mówiono o tym, że inaczej wymawia się "th" w thick, a inaczej w that. W ogóle nie wspomniano o tym, że angielskie t, d i n są wymawiane inaczej niż polskie, nie mówiono o opozycji silne-słabe, nie mówiono o tym, że h to nie jest to samo, co polskie ch... I to był Intermediate.
                    • efedra Re: "łl" 09.06.15, 14:32
                      randybvain napisał:

                      > ... powiedziano, że aby powiedzieć "th" trzeba wsunąć język między zęby,

                      To chyba trzeba być wężem, albo sobie wybić jeden z przodu.
        • kotulina Re: "łl" 04.06.15, 19:46
          robak.rawback napisała:

          (...)
          > zeby dobrze wymawiac angielski jesli sie nie nauczy jego naturalnie za mlodu to
          > wymaga duzo babrania sie w szczegoly, siedzenia ze slownikiem, nauczenia sie f
          > onetyki angielskiej w pewnym stopniu, sprawdzania wymowy wielu slow, czyli kazd
          > e slowo ktorego nie jestes pewnien na pelne 100% jak sie wymawia to sprawdzasz
          > w slowniku - ilu osobom sie chce?
          (...)

          To chyba jednak wymowa francuska jest łatwiejsza. Jednak, bo wydawało mi się kiedyś, że jest trudniejsza.
          • cyberros Re: "łl" 04.06.15, 21:14
            kotulina napisała:

            > To chyba jednak wymowa francuska jest łatwiejsza. Jednak, bo wydawało mi się ki
            > edyś, że jest trudniejsza.

            Uważam, ze wymowa francuska jest zdecydowanie dla Polaków łatwiejsza niż angielska. Nie tak łatwa, jak włoska, ale i tak nietrudna. Przede wszystkim - samogłoski nie różnią się długością, i niemal wszystkie spółgłoski wymawia się niemal tak samo jak w polskim. Trzeba tylko uważać na "r", na to, ze dźwięczne spółgłoski nie ubezdźwięczniają się na końcu wyrazu jak w polskim czy niemieckim, i nauczyć się dwóch samogłosek, których nie ma w polskim (u umlaut i "eu"). Angielska wymowa jest dużo trudniejsza.
            • randybvain Re: "łl" 05.06.15, 22:42
              Tylko że jak słyszysz coś jak de, to Francuz mógł powiedzieć de, des, deux, dès, da, deuil lub dingue. R może być wszędzie, bo niezawsze je słychać, a ten sam ciąg głosek można rozmaicie podzielić na różne znaczeniowo ciągi.
              • cyberros Re: "łl" 05.06.15, 23:14
                randybvain napisał:

                > Tylko że jak słyszysz coś jak de, to Francuz mógł powiedzieć de, des,
                > deux, dès, da, deuil
                lub dingue.

                No i?...
                  • cyberros Re: "łl" 07.06.15, 21:10
                    randybvain napisał:

                    > I nie wiadomo, co naprawdę mówią.

                    smile Oni to pewnie bez problemu rozróżniają. Tak jak Chińczycy swoje tonemy...
                    • randybvain Re: "łl" 08.06.15, 20:48
                      Naturalnie, z kontekstu sytuacyjnego dużo można wywnioskować. Jednak trzeba albo mieć dobry słuch, albo dużą wiedzę w sensie, że się wie, jakie słowa mogą paść, a jakie nie. Na przykład na ulicy nikt raczej nie zapyta o couleur, prędzej quelle heure.
              • kotulina Re: "łl" 08.06.15, 11:56
                randybvain napisał:

                > Tylko że jak słyszysz coś jak de, to Francuz mógł powiedzieć de, des,
                > deux, dès, da, deuil
                lub dingue. R może być wszędzie, bo nieza
                > wsze je słychać, a ten sam ciąg głosek można rozmaicie podzielić na różne znacz
                > eniowo ciągi.

                To ściekawe. Msz nie syszeć dobrze sów, ale je rspoznajesz. Chyba z przyzwyczajenia.
          • robak.rawback Re: "łl" 06.06.15, 09:43
            to chyba do mnie?
            ale nie wiem co chcesz zebym odpowiedziala?

            bimota napisał:

            > NAJPIERW GADASZ O NIEZNAJOMOSCI PODSTAW, A POTEM, ZE KAZDE SLOWO TRZEBA SLOWNIK
            > OWAC... TO CHYBA SPRZECZNOSC...
      • kotulina Re: "łl" 04.06.15, 19:42
        cyberros napisał:

        > kotulina napisała:
        >
        > > Z czego bierze się u Polaków wymowa ejpłl, skoro jest apl?
        >
        > Ktoś w ogóle wymawia "łl" na końcu??? I gdzie widzisz, ze jest "apl"? Bo ja wid
        > zę "apple".

        Wymowa to nie to, co widać.
        • kotulina Re: "łl" 04.06.15, 19:42
          cyberros napisał:

          > kotulina napisała:
          >
          > > Z czego bierze się u Polaków wymowa ejpłl, skoro jest apl?
          >
          > Ktoś w ogóle wymawia "łl" na końcu??? I gdzie widzisz, ze jest "apl"? Bo ja wid
          > zę "apple".

          Wymowa to nie to co widać.
          • cyberros Re: "łl" 04.06.15, 21:15
            kotulina napisała:

            > > Ktoś w ogóle wymawia "łl" na końcu??? I gdzie widzisz, ze jest "apl"? Bo
            > ja wid
            > > zę "apple".
            >
            > Wymowa to nie to co widać.

            To, co ma oznaczać to "łl", które widać?
      • robak.rawback Re: "łl" 04.06.15, 19:49

        kurcze napisalam odpowiedz na to co cyberros powiedzial i mi gdzies znikla? bylam pewna ze wyslalam - moze sie pojawi jak juz znowu to samo powiem.
        wiec chialam powiedzic ze l w angielskim wymawia sie roznie zaleznie od kontkestu w jakim stoi, akcentu etc wiec moze brzmiec mniej wiecej jak l w lalka, albo jak l w zapalka albo jak 'u' - dodac do tego indywidualne wymowy kazdego czlowieka i wychodza rozne odmiany l, jak ktos z uczacych sie to wychwyci albo sam albo od nauczyciela ktory jeszcze tam jakos wymawia nienatywnie - to sie z tego robi misz masz


        cyberros napisał:

        > kotulina napisała:
        >
        > > Z czego bierze się u Polaków wymowa ejpłl, skoro jest apl?
        >
        > Ktoś w ogóle wymawia "łl" na końcu??? I gdzie widzisz, ze jest "apl"? Bo ja wid
        > zę "apple".
        • cyberros Re: "łl" 04.06.15, 21:20
          robak.rawback napisała:

          > kurcze napisalam odpowiedz na to co cyberros powiedzial i mi gdzies znikla? byl
          > am pewna ze wyslalam - moze sie pojawi jak juz znowu to samo powiem.
          > wiec chialam powiedzic ze l w angielskim wymawia sie roznie zaleznie od kontkes
          > tu w jakim stoi, akcentu etc wiec moze brzmiec mniej wiecej jak l w lalka, albo
          > jak l w zapalka albo jak 'u'

          "L" wymawiane jak "u"??? Daj przykład. Zawsze wydawało mi się, ze angielskie "l" na końcu wyrazu jest zębowe, jak rosyjskie (apple, still, ball), a nie na końcu wyrazu jako podniebienne jak polskie (colour, learn).

          - dodac do tego indywidualne wymowy kazdego czlow
          > ieka i wychodza rozne odmiany l, jak ktos z uczacych sie to wychwyci albo sam a
          > lbo od nauczyciela ktory jeszcze tam jakos wymawia nienatywnie - to sie z tego
          > robi misz masz
          • robak.rawback Re: "łl" 04.06.15, 23:51
            ja nie pamietam juz dobrze fonetyki wiec juz za bardzo nie bede cie w stanie zrozumiec co miales na mysli przez zebowe.

            np slowo apple mozesz tak wymowic ze bedzie na koncu prawie cos co brzmi jak 'u' lub 'l' jak zapalka, (nie mowie tu o takim typowym 'dark l' tradycyjnie pokazywanym w general american english z jezykiem falujacym po obu stronach i ladnie wymowionym)
            albo np all, hall, well, bottle, milk, nie wiem z czego to wynika chyba z tego ze przy wymowie takiej dochodzacej do u , po prostu jezyk sie nie wysila i nie musi sie skrecac i falowac - chyba jest latwiej wymowic. ale i brzmi sie jakby lekko prostacko ;b


            tu masz wiecej przykladow:
            en.wikipedia.org/wiki/L-vocalization
            cyberros napisał:

            > "L" wymawiane jak "u"??? Daj przykład. Zawsze wydawało mi się, ze angielskie "l
            > " na końcu wyrazu jest zębowe, jak rosyjskie (apple, still, ball), a nie na koń
            > cu wyrazu jako podniebienne jak polskie (colour, learn).
            • cyberros Re: "łl" 05.06.15, 15:49
              robak.rawback napisała:

              > ja nie pamietam juz dobrze fonetyki wiec juz za bardzo nie bede cie w stanie zr
              > ozumiec co miales na mysli przez zebowe.

              W angielskim "l" jest wymawiane na dwa sposoby:
              - z czubkiem języka na zębach górnych jak rosyjskie "l" (still, ball, apple) - na końcu wyrazu;
              - z czubkiem języka na podniebieniu jak polskie "l" (colour, learn) - nie na końcu wyrazu.
              Wymawia się "l" w angielskim jakoś jeszcze inaczej?

              > np slowo apple mozesz tak wymowic ze bedzie na koncu prawie cos co brzmi jak 'u
              > ' lub 'l' jak zapalka, (nie mowie tu o takim typowym 'dark l' tradycyjnie pokaz
              > ywanym w general american english z jezykiem falujacym po obu stronach i ladnie
              > wymowionym)

              Znamy chyba jakiś inny angielski, i byliśmy chyba w rożnych krajach angielskojęzycznych (ja tylko w UK, USA i Kanadzie). Gdzie wymawia się "apple" z "l" brzmiącym jak "u" na końcu???

              > albo np all, hall, well, bottle, milk, nie wiem z czego to wynika chyba z tego
              > ze przy wymowie takiej dochodzacej do u , po prostu jezyk sie nie wysila i nie
              > musi sie skrecac i falowac - chyba jest latwiej wymowic. ale i brzmi sie jakby
              > lekko prostacko ;b

              W all, hall, well, bottle to "l" jest właśnie zębowe jak rosyjskie, w "milk" to "l" jest podniebienne jak polskie.
              >
              > tu masz wiecej przykladow:
              > en.wikipedia.org/wiki/L-vocalization
              > cyberros napisał:
              >
              > > "L" wymawiane jak "u"??? Daj przykład. Zawsze wydawało mi się, ze angiels
              > kie "l
              > > " na końcu wyrazu jest zębowe, jak rosyjskie (apple, still, ball), a nie
              > na koń
              > > cu wyrazu jako podniebienne jak polskie (colour, learn).
              >
              >
              • randybvain Re: "łl" 05.06.15, 22:46
                Mieszkam w UK i w tych wyrazach najczęściej słyszę coś jak ł między dolnymi czwórkami, czubek języka nic nie dotyka. Apple wymawa się jak apył.
                • cyberros Re: "łl" 05.06.15, 23:12
                  randybvain napisał:

                  > Mieszkam w UK i w tych wyrazach najczęściej słyszę coś jak ł między dolnymi czw
                  > órkami, czubek języka nic nie dotyka.

                  To jest zwykle "l" zębowe, jak w rosyjskim.

                  > Apple wymawa się jak apył.

                  A w USA?
                  • robak.rawback Re: "łl" 06.06.15, 10:00
                    cyberros - wychodzisz chyba troche z zalozenia ze jezyk i wymowa to twor betonowy z bardzo ograniczona iloscia dopuszczalnych potencjalnych wymow dla kazdego slowa i kontekstu i ze zadna osoba mowiaca danym akcentem nie zmiena go nigdy zaleznie od kontekstu i potrzeby.
                    a to jest przewaznie spektrum.
                    jeden przyklad south east england - jak sie za bardzo nie przejmujesz jak brzmisz i jestes wsrod znajomych i nie przeszkadza ci ze brzmisz troche za malo posh - to slowo takie jak np bottle wymowisz w roznych sytuacjach mniej lub bardziej brzmiace jak - cos co przypomina 'b-ou' a slowo takie jak np doing wymowisz 'duin' a 'get' wymowisz 'ge'

                    jak idziesz na job interview albo przyjda koledzy z chelsea to sie troche w garsc bierzesz i zaczynasz ladniej wymawiac i moze ci wyjsc to slownikowe 'botl' dictionary.cambridge.org/dictionary/british/bottle

                    'get' i duing' ng-oznaczajace engme en.wikipedia.org/wiki/Eng_%28letter%29
                    • cyberros Re: "łl" 06.06.15, 11:03
                      robak.rawback napisała:

                      > cyberros - wychodzisz chyba troche z zalozenia ze jezyk i wymowa to twor betono
                      ...

                      Nie wiem, uczono mnie, ze "l" w angielskim wymawia się na 2 sposoby: na końcu wyrazów jak rosyjskie i nie na końcu wyrazów jak polskie. Co w tym skomplikowanego?
                      Natomiast nigdy nie słyszałem, by ktoś wymawiał "l" w języku angielskim jako "ł".
                      • robak.rawback Re: "łl" 06.06.15, 11:34
                        bo nie sposob nauczyc kazdej wymowy i kazdego wariantu, i o wsyztskim powiedziec.
                        rzeczy takie jak np glottal stop zaczynaja uczyc na studiach jezykowych - tu pod spodem wideo dziewczyny ktora mowi jak wymawiac glottal stop - glottal stop to jest to co wystepuje np w miejsce 't' np w takim slowie jak bottle czy get. czyli jakby nastepuje pauza, zatrzymanie gardla, nie wymawia sie 't' i wychodzi np 'glou/l' zamiast wymowione slownikowo glottal stop dictionary.cambridge.org/dictionary/british/glottal-stop

                        tez jak posluchasz jak ona sama w rozny sposob wymawia slowo 'glottal' (podobne do apple) to zauwazysz ze brzmi roznie od wersji slownikowych, to jak brzmi t, jak brzmi l.
                        mozesz wlasciwie zaczac od minuty 3:55 www.youtube.com/watch?v=jUIRa0T0BV8

                        wiec na przecietnym kursie angielskiego sie sztucznie zaweza mozliwosci - i generalnie uczy sie albo standardowego british english albo standardowego general english - inaczej i uczniowie i nauczyciele by zwariowali i juz nikt by sie niczego nie nauczyl. bo uczniowe zosali by przytloczeni natlokiem informacji. nikt by nie chcial sie uczyc wariantow 't' bo uznalby za idiotyzm i wysmial nauczyciela i przestal chodzic nakurs, natomiast jak pojedzie do angli i uslyszy jak ktos mowi bo-u to moze wtedy nie zrozumiec... to sa kompromisy nauczeniowe, tak mi sie wydaje.
                        czesto z ksiazek tez wylania sie dosc bialo czarny obraz swiata a potem to sie nie za bardzo pokrywa z rzeczywistoscia jezykowa.

                        cyberros napisał:

                        > robak.rawback napisała:
                        >
                        > > cyberros - wychodzisz chyba troche z zalozenia ze jezyk i wymowa to twor
                        > betono
                        > ...
                        >
                        > Nie wiem, uczono mnie, ze "l" w angielskim wymawia się na 2 sposoby: na końcu w
                        > yrazów jak rosyjskie i nie na końcu wyrazów jak polskie. Co w tym skomplikowane
                        > go?
                        > Natomiast nigdy nie słyszałem, by ktoś wymawiał "l" w języku angielskim jako "ł
                        > ".
                        • cyberros Re: "łl" 07.06.15, 00:02
                          robak.rawback napisała:

                          > bo nie sposob nauczyc kazdej wymowy i kazdego wariantu, i o wsyztskim powiedzie
                          > c.

                          To jest więcej tych sposobów wymawiania litery "l" w angielskim niż dwa podane przeze mnie? Proszę o przykłady.
                          • robak.rawback Re: "łl" 07.06.15, 13:12
                            ok cyberros lekko nie sluchasz co pisze
                            obszerniej niz to co powiedzialam juz w postach wyzej na temat l wymawianego jak u/l (l jak zapalka) znajdziesz np w wikipedii:
                            cockney: en.wikipedia.org/wiki/Cockney
                            estuary english: en.wikipedia.org/wiki/Estuary_English

                            jesli chodzi o akcenty w angielskim - w UK jest wiele roznych akcentow - to znaczy sposobow wymawiania TYCH SAMYCH wyrazow czy zwrotow i calosci jezyka. czyli jak masz ten sam akapit tekstu to kazdy akcent wymowi inaczej ten sam tekst. (nie mylic z dialektem gdzie roznice moga byc nie tylko jak sie wymawia te same slowa, ale miec odrebne slowa i zwroty od innych dialektow albo struktury gramatyczne)

                            walijski angielski brzmi inaczej, szkocki angielski brzmi inaczej (np w obrebie szkockiego bedziesz np mial roznice zaleznie od tego w ktorej czesci szkocji jestes, tak samo jak w irlandii), polnocne akcenty w anglii brzmia inaczej niz te na poludniu anglli, irlandzkie akcenty angielskiego brzmia jeszcze inaczej. jest wiele roznych akcentow w obrebie USA - np inaczej gada teksanczyk a inaczej ktos z nowego yorku etc, w australii, w nowej zelandii etc ...


                            cyberros napisał:

                            > To jest więcej tych sposobów wymawiania litery "l" w angielskim niż dwa podane
                            > przeze mnie? Proszę o przykłady.
                            • robak.rawback Re: "łl" 07.06.15, 13:14
                              to co sie uczy w szkolach to jest glownie to co masz w szeroko dostepnych slownikach - czyli modelowa brytyjska angielska wymowa albo modelowa general english. to sa modele ktore uwazane sa za dominujace kulturowo w sensie ze ktos? ustalil ze tak brzmi modelowy wyksztalcony przedtsawiciel klasy sredniej i powiedzmy po takim akcencie generalnie nie mozna dojsc z ktorej czesci danego kraju anglojezycznego dana osoba pochodzi.

                              ktos moze mowic od urodzenia tak jak w teksasie ale na potrzeby osobiste lub wymogi pracy nauczyl sie uzywac akcentu np bardziej neutralnego. albo ludzie sie przenosza z jendego stanu czy kraju anglo jezycznego do drugiego i moga ale wcale nie musza tracic swoje wrodzone akcenty i naturalnie nabywaja nowych elementow z nowego miejsca zamieszkania.

                              albo nabywaja nowy akcent, albo modyfikuja go bo np mocny szkocki akcent moze nie byc do konca zrozumiany na poludniu anglii. wiec tacy ludzie neutralizuja swoje rodzime akcenty i jak sa np w anglii to mowia wersja neutralna, jak wracaja do mamy i taty do szkocji to mowia mocnym szkockim (moga ale nie musza) - wiec u nich moga wystepowac rozne misz masze akcentowe. zalezy od indywidualnych predyspozycji, przekonan, warunkw zycia i umiejetnosci danej osoby.
                              • cyberros Re: "łl" 07.06.15, 13:36
                                robak.rawback napisała:

                                > to co sie uczy w szkolach to jest glownie to co masz w szeroko dostepnych slown
                                ...

                                Nie chodzi mi o dialekty i o warianty regionalne czy indywidualne, lecz o język oficjalny (Queen's English). Czy słowniki podają więcej sposobów wymawiania litery "l" w języku angielskim niż dwa podane przez mnie (tzn. "l" zębowe rosyjskie i "l" podniebienne polskie)?
                                • robak.rawback Re: "łl" 07.06.15, 15:49
                                  cyberros chyba zaczynasz sobie jaja robic. chcesz pryzklady to ci daje a potem mowisz ze nie chcesz. zdecyduj sie chlopie. jesli chcesz upierac sie tylko przy tym co w slowniku to masz clear l i dark l i kup slownik wymowy angielskiej np Cambridge English pronouncing Dictionary by daniel jones albo Longman Pronunciation dictionary by john wells.

                                  tam bedziesz mial oprocz slownika ze 20 stron - czesc mowiaca bardziej szczeholowo o fonetyce/wymowei klasycznej zawartej w danym slowniku wymowy. i podadza ci podstawowe warianty l.

                                  albo jones albo wells mowi tez o ile pamietam o estuary english i wariantach l ktore ci opisalam, ktore sie spotyka na codzien w normalnej mowie. ale tez bardzo pobieznie bo klasyczne slowniki sie tym nie zajmuja. no chyba ze zaczeli dodawac te warianty z estuary english - ostatnich wydan nie ogladalam wiec moze zaczna to robic nie wiem.
                                  jesli chcesz sie upierac ze normalny jezyk angielski to jest tylko dwa podstawowe warianty l - to bedziesz sie upieral dopoki sie nie zetkniesz z codziennym jezykiem w sklepie czy na ulicy. nie mam juz za mocno wiecej do dodania.

                                  cyberros napisał:


                                  > Nie chodzi mi o dialekty i o warianty regionalne czy indywidualne, lecz o język
                                  > oficjalny (Queen's English). Czy słowniki podają więcej sposobów wymawiania li
                                  > tery "l" w języku angielskim niż dwa podane przez mnie (tzn. "l" zębowe rosyjsk
                                  > ie i "l" podniebienne polskie)?
                                    • robak.rawback Re: "łl" 07.06.15, 18:32
                                      dostales linki do cockneya i estuary english na wikipedii - jak sobie obejrzysz ewentualnie przeczytasz co to jest estuary english to zobaczysz podrozdzial 'features' z przykladami o 'l'

                                      cyberros napisał:

                                      >
                                      > Ale gdzie te przykłady???
                                      >
                                      • cyberros Re: "łl" 07.06.15, 21:09
                                        robak.rawback napisała:

                                        > dostales linki do cockneya i estuary english na wikipedii - jak sobie obejrzysz
                                        > ewentualnie przeczytasz co to jest estuary english to zobaczysz podrozdzial 'f
                                        > eatures' z przykladami o 'l'
                                        >
                                        > cyberros napisał:
                                        >
                                        > >
                                        > > Ale gdzie te przykłady???
                                        > >

                                        Ok, dziękuję. The Queen Mother tak chyba jednak nie mówi...
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Wa%C5%82czenie
                                          • cyberros Re: Czemu Polacy mówią ejpłl na apple? 08.06.15, 17:40
                                            robak.rawback napisała:

                                            > kotulina, jak sie wpatrzysz w przebieg mojej konwersacji z cyberrosem, to zobac
                                            > zysz ze ona bardzo dobrze ilustruje specyfike powodow dla ktorych ludzie mowia
                                            > i beda mowic ejpl te he
                                            > to taki typowy meczacy szkolny scenariusz

                                            Mialo być "ejpłl", nie "ejpl", to przecież ogromna różnica!
                                              • cyberros zapis 08.06.15, 20:28
                                                kalllka napisała:

                                                > Może kotulajna jest miłośniczka -l-przedniojezykowego (?)

                                                Niekoniecznie miłośniczką, ale po prostu zapisuje je jako "łl", może to i niegłupi zapis?... To jest zresztą chyba l zębowe, czy tez przedniojęzykowo-zębowe?
                                                • kalllka Re: zapis 09.06.15, 00:49
                                                  O ile wiem przedniojezykowe l jest takie samo jak przednio-zebowo językowe l.
                                                  Co do fonetycznego zapisu wymyślonego przez kotulajne, myślę, ze angolom wszystko, w tym względzie, jedno.


                                                  • cyberros Re: zapis 09.06.15, 07:39
                                                    kalllka napisała:

                                                    > O ile wiem przedniojezykowe l jest takie samo jak przednio-zebowo językowe l.

                                                    Hmm, polskie "l" jest chyba przedniojezykowo-dziąsłowe, nie przedniojezykowo-zębowe (takie jest rosyjskie "l" i czesto angielskie). Jeśli wiec piszemhy "przedniojezykowe l" to nie wiadomo, o które chodzi.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%B3%C5%82g%C5%82oska_przednioj%C4%99zykowo-dzi%C4%85s%C5%82owa
                                                    > Co do fonetycznego zapisu wymyślonego przez kotulajne, myślę, ze angolom wsz
                                                    > ystko, w tym względzie, jedno.

                                                    A nam? W polszczyźnie kresowej występuje takie "l".

                                                    >
    • bimota Re: Czemu Polacy mówią ejpłl na apple? 05.06.15, 12:52
      JA WYMAWIAM "APPLE", BO ZNAM TA FIRME Z CZASOW GDY JSZCZE NIE PANOWALA MODA NA AMERYKANSZCZYZNE, A JA NIE MIALEM POJECIA O ANGIELSKIEJ WYMOWIE... W BRANZY ROWEROWEJ WIEKSZOSC ANGIELSKICH SLOW WYMAWIA SIE PO POLSKU, BO TAM WIEKSZOSC DO DZIS NIE MA O TYM POJECIA...

      A DLACZEGO NP. SKROTY: JVC WYMAWIA SIE "DZEJ WI SI", TDK "TE DE KA", A BASF "BASF"... ?

      CIEKAWIE TEZ Z JEZYKIEM C++ - JEDNI MOWIA "SI PLAS PLAS", INNI "SI PLUS PLUS", SA PEWNIE TEZ MOWIACY ZWYCZAJNIE "CE".
    • the-great-inuk Nie tylko w angielskim 06.06.15, 12:50
      są różnice w wymowie.

      Także w łacinie...

      Szczególnie słyszało się to w modlitwach Polskiego Ojca Świętego oraz niemieckiego...

      Jestem pewien, że polska wymowa modlitwy Panu Bogu się lepiej podobała...

      A tak prywatnie uważam, że najważniejsze jest aby się w ogóle modlić, bez względu na wymowę...

      Pan Bóg to zrozumie...

      Gorzej mają muzułmanie.

      Allah rozumie tylko język arabski... I to nie wszystkie dialekty...

      Dlatego u muzułmanów obecnie takie Tohuwabohu...

      Wszystko u nich jest out of hand ...

      Ot, co...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka