Dziekan dziekanica

08.08.15, 16:54
Szanuję potrzebę zżęszczania nadawania rodzaju żeńskiego zawodom typowo rodzaju męskiego.

Nie do końca rozumiem po co.
Jednak niech będzie.

Marszałek - marszałkini. Uszów nie rani.

Ale co z dziekanem?
Dziekanica?
Dziekanowczyni?
Dziekaniora?
Dziekaniorinii?

Jak od "dziekan" utworzyć rodzaj żeński?
    • the-great-inuk Re: Dziekan dziekanica 08.08.15, 17:27
      W niemieckim jest kanclerzowa...

      Ale w polskim nie ma premierowej...

      Gdyby była Pani Prezydentowa,

      Byłaby i Panna Prezydentówna...

      Olbrzymie zagęszczenie informacji w minimalnej ilości słów...

      I do tego język głównie służy, do wymiany informacji...

      Ale „Panna Prezydentówna,” to nie da da rady, powiedziano mi tu kiedyś na niniejszym forum, to za bardzo przypomina niemiecką „Fräulein” a germanizmów nie będziemy tu wprowadzać...

      Więc mamy „Pierwszą Damę„ i „Pierwszą Córkę” i w razie potrzeby „Drugą Córkę” i „n Córki”...

      Ot, co...

      Postscriptum

      Żadnych eksperymentów ze świętą mową ojczystą!

      Pozostanie: „Pani Dziekan”

      Ot, co...
    • arana Dziekanka 08.08.15, 18:57
      Wprawdzie na Krakowskim Przedmieściu już jest jedna, ale co szkodzi, żeby były również inne dziekanki? Słowa są wieloznaczne, a dziekanka jest ładna.
      • greenpoints Re: Dziekanka 08.08.15, 19:21
        Dziekankę można też wziąć, co już nie licuje z powagą urzędu (czyli wielmożnej pani na urzędzie).
        • arana Re: Dziekanka 08.08.15, 19:55
          greenpoints napisał:

          > Dziekankę można też wziąć...

          Hm... big_grin


          • jacklosi Re: Dziekanka 10.08.15, 12:51
            kierownik - kierowniczka
            nauczyciel - nauczycielka
            ekspedient - ekspedientka
            lekarz - lekarka
            dziekan - dziekanka
            • kalllka Re: Dziekanka 10.08.15, 13:51
              Nauczycielka - Elka
              Lekarka- Arka
              Dziekanka- Anka

              /Trzy wiedźmy ., z "Mackebtha"uncertain
              • jacklosi Re: Dziekanka 10.08.15, 15:36
                Arka to żeńska forma Arkadiusza?
                • kalllka Re: Dziekanka 10.08.15, 16:00
                  Tak.
                  Poza tym, ze była Noego, czyli eks. To jest tez w formie ludzkiej.
                  • kalllka Re: Dziekanka 10.08.15, 16:36
                    A dalej bawiąc się przekształceniami, można niezle popopłynąć.
                    / zwłaszcza gdy wywiosluje się, ze Arka Noego to Noemi; Znasz jakaś Noemi?/
    • mika_p Re: Dziekan dziekanica 08.08.15, 21:40
      Dziekanini, jak bogini.

      W ogóle fajna końcówka, mogłaby być też sędzini, zamiast wciąż nieco dwuznacznej sędziny. Rektorini też brzmi nieźle, choc pewnie wyjdzie rektoryni.
      • cyberros Re: Dziekan dziekanica 09.08.15, 09:45
        mika_p napisała:

        > Dziekanini, jak bogini.
        >
        > W ogóle fajna końcówka, mogłaby być też sędzini, zamiast wciąż nieco dwuznaczne
        > j sędziny.

        Tak, dziekanini jest fajne smile

        Rektorini też brzmi nieźle, choc pewnie wyjdzie rektoryni.
        >

        Chyba rektorzyni?...
      • randybvain Re: Dziekan dziekanica 09.08.15, 13:44
        Sędzia (kobieta) jest jak najbardziej poprawna, to raczej sędzia (mężczyzna) powinien być *sędzi, bo to dawne przymiotniki, jak gadzia, gadzi.
    • kalllka Re: Dziekan dziekanica 08.08.15, 23:30
      Pani Dziekana.
      • horpyna4 Re: Dziekan dziekanica 09.08.15, 09:01
        Albo dziekani (pan - pani, dziekan - dziekani).
    • cyberros Dziekanna 09.08.15, 09:43
      niewarty napisał:

      > Szanuję potrzebę zżęszczania nadawania rodzaju żeńskiego zawodom typowo rodzaj
      > u męskiego.
      >
      > Nie do końca rozumiem po co.
      > Jednak niech będzie.
      >
      > Marszałek - marszałkini. Uszów nie rani.
      >
      > Ale co z dziekanem?
      > Dziekanica?
      > Dziekanowczyni?
      > Dziekaniora?
      > Dziekaniorinii?
      >
      > Jak od "dziekan" utworzyć rodzaj żeński?

      Dziekanna byłoby fajne, jeśli stanu wolnego to można by mówić Panna Dziekanna, prawda, że ładnie? smile
      • the-great-inuk Re: Dziekanna 09.08.15, 12:53
        cyberros napisał:

        > Dziekanna byłoby fajne, jeśli stanu wolnego to można by mówić Panna Dziekanna,
        > prawda, że ładnie? smile
        ==================================

        A jakby to zgrabnie ująć, gdyby żyła z konkubinem?

        Niemiecki prezydent i były ewangelicki pastor żyje i podróżuje służbowo z konkubiną.
        Ale on jest mężczyzną i nie stwarza problemów językowych.

        Więc mój wpis jest tu raczej out of place...

        Ot, co...
        • cyberros Re: Dziekanna 09.08.15, 18:36
          the-great-inuk napisała:

          > cyberros napisał:
          >
          > > Dziekanna byłoby fajne, jeśli stanu wolnego to można by mówić Panna Dziek
          > anna,
          > > prawda, że ładnie? smile
          > ==================================
          >
          > A jakby to zgrabnie ująć, gdyby żyła z konkubinem?
          >
          > Niemiecki prezydent i były ewangelicki pastor żyje i podróżuje służbowo z konku
          > biną.
          > Ale on jest mężczyzną i nie stwarza problemów językowych.
          >
          > Więc mój wpis jest tu raczej out of place...
          >
          > Ot, co...

          W polskich mediach zaczęto dla uczestników konkubinatu smile stosować określenia "partner życiowy" i "partnerka życiowa".
          • the-great-inuk Re: Dziekanna 10.08.15, 08:14
            cyberros napisał:

            >
            > W polskich mediach zaczęto dla uczestników konkubinatu smile stosować określenia "
            > partner życiowy" i "partnerka życiowa".
            ==================================

            Nu, dobra...

            Nie lubię marudzić...

            Ale to jest kalka z niemieckiego...

            Identycznie: Listonosz - Briefträger...

            Ot, co...
            • horpyna4 Re: Dziekanna 10.08.15, 14:13
              Jak byłam młoda (czyli dość dawno temu), to nie słyszało się określenia "partner życiowy", tylko "osobisty narzeczony". Było ono oczywiście nieoficjalne i nieco knajackie, w papierach nie zaistniało. Oficjalnie, jeżeli ktoś chciał uniknąć nazywania konkubinatu konkubinatem, to uciekał się do eufemizmu "przyjaciel"...
              • the-great-inuk Re: Dziekanna 10.08.15, 15:36
                horpyna4 napisała:

                to uciekał się do eufemizmu "przyjaciel".
                ===========================

                Obecnie "Chłopak”

                Nu, i dobra.

                Przeciętne małżeństwo trwa 7 lat...

                I po co ten kram rozwodowy.

                Nasz prezydent w Berlinie ciągle jeszcze nie ma oficjalnego rozwodu.

                Ot, co...
Pełna wersja