"wszyscy jego mieszkańcy nie żyją"

17.11.16, 10:40
"Wygląda jak zwykłe miasteczko, ale... wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" - tzn. ile mieszkancow zyje, a ilu nie zyje?
"Wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" - czyli żyją niektórzy? Czy nie żyje nikt?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,20980608,wyglada-jak-zwykle-miasteczko-ale-wszyscy-jego-mieszkancy,,1.html?v=1&pId=42270587&send-a=1#opinion42270587
    • hans.schmid Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 12:05
      Chodzi ci o to, że gdyby się pisało "wszyscy nieżyją" nie byłoby wątpliwości?
      • stefan4 Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 12:54
        hans.schmid:
        > Chodzi ci o to, że gdyby się pisało "wszyscy nieżyją" nie byłoby wątpliwości?

        Przypuszczam, że razi go raczej pojedyncze przeczenie. Byłoby jasne bez przeczenia ,,Wszyscy są martwi'' albo z podwójnym przeczeniem ,,Nikt nie żyje''.

        Podobny przykład:
         
        • chywomod niejednoznaczność 17.11.16, 15:35
          stefan4 napisał:

          > Przypuszczam, że razi go raczej pojedyncze przeczenie. Byłoby jasne bez przecz
          > enia ,,Wszyscy są martwi'' albo z podwójnym przeczeniem ,,Nikt nie ży
          > je
          ''.

          Chodzi raczej o niejednoznaczność, niż o pojedyncze czy podwójne przeczenie.
          Nie żyją wszyscy - tzn, ze co, ze ktoś żyje, czy nie?
          Nie wiadomo za bardzo co jest przeczeniem do "wszyscy" - niektórzy, czy nikt?
          Może "wszyscy nie żyją" jest po prostu niepoprawne? Właśnie - a co po angielsku znaczy "everybody doesn't live"?
          • stefan4 Re: niejednoznaczność 17.11.16, 18:06
            chywomod:
            > Nie żyją wszyscy - tzn, ze co, ze ktoś żyje, czy nie?

            Czyli:
              * czy ,,wszyscy (nieprawda że żyją)''  
            • chywomod Re: niejednoznaczność 17.11.16, 19:16
              stefan4 napisał:

              > a unikniemy nieporozumień.

              No ale napisano jak napisano...
              "Wszyscy nie przyjadą" - tzn. przyjedzie w ogóle ktoś, czy nie przyjedzie nikt?
          • kalllka Re: niejednoznaczność 19.11.16, 12:45
            A może chodzi ci o ...... porównanie,
            miasteczka, które wyglada jak żywe,
            choc wszyscy [jego] mieszkańcy są martwi /?/

      • kalllka Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 19.11.16, 12:50
        Aaa, widzę ze zadałeś podobne pytanie,hansie
        lecz niedoczekawszy logicznej odpowiedzi zrezygnowałeś z dyskusji.
    • the-great-inuk Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 12:37
      Nu, niezwykle ciekawa problematyka. Zapowiada się niezwykle żywa dyskusja lingwistyczna!

      Lingwa - pochodzi z łaciny... (Skąd żeby indziej?)

      Ma dwa znaczenia:

      a. Część ciała usadowiona w jamie gębowej/tongue po naszemu

      a.1. Służąca do mieszania i zdrabniania pokarmów w jamie gębowej

      https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTMy0RzSmqGh9Z379rfmj-E1rOyKId28P2jbLmMP8Jwni1A6Rnw

      ( Porównywalne do edge mills w przemyśle)

      a.2. Do modulowania dźwięków, służących komunikacji międzyludzkiej

      b. Mowa/lingua po naszemu ( Bardzo często, w 99% używana bez zastanowienia)
    • the-great-inuk Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 13:26
      "Wygląda jak zwykłe miasteczko, ale... wszyscy jego mieszkańcy nie żyją"

      Najwidoczniej zdanie pisane dla prostego luda... (Populi)

      Ja nie miałem najmniejszych problemów ze zrozumieniem.

      Za to miałem problemy z "ulepszeniami"

      Po co prosto i zrozumiale pisać, skoro można i po "akademicku" się wyrażać?
      • chywomod Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 15:42
        the-great-inuk napisała:

        > "Wygląda jak zwykłe miasteczko, ale... wszyscy jego mieszkańcy nie żyją"
        >
        > Najwidoczniej zdanie pisane dla prostego luda... (Populi)
        >
        > Ja nie miałem najmniejszych problemów ze zrozumieniem.
        >
        > Za to miałem problemy z "ulepszeniami"
        >
        > Po co prosto i zrozumiale pisać, skoro można i po "akademicku" się wyrażać?

        Mnie razi niejednoznaczność. "Wszyscy nie żyją" - tzn. żyją niektórzy, czy nie żyje nikt? "Wszyscy nie przyjadą" - przyjadą niektórzy, czy nie przyjedzie nikt?
        "Wszyscy nie przyjechali" - przyjechał ktoś czy nikt nie przyjechał?
        "Wszyscy tak nie mówią" - tzn. niektórzy tak mówią, czy nikt tak nie mówi?
        I co po angielsku znaczy "everybody doesn't live" albo "all don't live"?
        • the-great-inuk Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 16:54
          chywomod napisał:

          . "Wszyscy nie żyją" -
          ==========================
          100%
          ==========================
          • chywomod Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 19:10
            the-great-inuk napisała:

            > chywomod napisał:
            >
            > . "Wszyscy nie żyją" -
            > ==========================
            > 100%
            > ==========================

            100% to "nikt nie zyje".
            "Wszyscy nie przyjadą" - nie przyjedzie nikt, czy przyjedzie ktoś?...
    • bimota Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 18:26
      NO SLABO WYTLUMACZYLES O CO CHODZI.. smile TU RACZEJ NIE MA CO ANALIZOWAC SKLADNI, A RACZEJ ZWYCZAJOWE UZYCIE PEWNYCH SFORMULOWAN.

      MYSLALEM, ZE CHODZI CI O OKRESLENIE KOGO NAZWAC MIESZKANCEM. CZY TRUP MOZE BYC MIESZKANCEM MIASTECZKA ? W TAKIEM RAZIE TO KAZDY BYLY MIESZKANIEC, KTORY ZMARL ?
      • chywomod Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 19:08
        bimota napisał:

        > NO SLABO WYTLUMACZYLES O CO CHODZI.. smile TU RACZEJ NIE MA CO ANALIZOWAC SKLADNI,
        > A RACZEJ ZWYCZAJOWE UZYCIE PEWNYCH SFORMULOWAN.

        Tak, może to po prostu zwyczajowe użycie...
        "Wszyscy nie przyjadą" - przyjedzie ktoś, czy nikt nie przyjedzie?...

        > MYSLALEM, ZE CHODZI CI O OKRESLENIE KOGO NAZWAC MIESZKANCEM. CZY TRUP MOZE BYC
        > MIESZKANCEM MIASTECZKA ? W TAKIEM RAZIE TO KAZDY BYLY MIESZKANIEC, KTORY ZMARL
        > ?

        To inna sprawa smile Czy trup może byc w ogóle mieszkańcem czegokolwiek...
        • bimota Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 17.11.16, 19:39
          A TEN PIES... ? :p

          (POZNIEJ DOPIERO ZERKNALEM...)

          "Wszyscy nie przyjadą" - przyjedzie ktoś, czy nikt nie przyjedzie?...

          KTOS PRZYJEDZIE... MOZE JEDNAK BARDZIEJ DOMYSŁ NIZ ZWYCZAJ...
          • chywomod Wszyscy nie jeżdżą 17.11.16, 20:12
            bimota napisał:

            > A TEN PIES... ? :p
            >
            > (POZNIEJ DOPIERO ZERKNALEM...)
            >
            > "Wszyscy nie przyjadą" - przyjedzie ktoś, czy nikt nie przyjedzie?...
            >
            > KTOS PRZYJEDZIE... MOZE JEDNAK BARDZIEJ DOMYSŁ NIZ ZWYCZAJ...

            "Wszyscy nie jeżdżą" (np. na nartach) = "Niektórzy jeżdżą" (a nie "nikt nie jeździ")
            "Wszyscy nie żyją" = "Nikt nie żyje"? ( a nie "Niektórzy żyją"?)
            • bimota Re: Wszyscy nie jeżdżą 17.11.16, 21:50
              NO PRZECIE MOWIE, ZE TRZEBA SIE DOMYSLIC. W JEZYKU P. NIE MA MATEMATYCZNYCH NAWIASOW...
    • randybvain Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 18.11.16, 02:56
      Powinno być: żadne z jego mieszkańców nie żyje.
      Gazeta zatrudniła jakichś cudzoziemców, czy co?
      • bimota Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 18.11.16, 03:34
        ZADNE ? JA BYM POWIEDZIAL ZADEN...
      • the-great-inuk Re: "wszyscy jego mieszkańcy nie żyją" 18.11.16, 10:26
        randybvain napisał:

        > Powinno być: żadne z jego mieszkańców nie żyje.
        > Gazeta zatrudniła jakichś cudzoziemców, czy co?
        ========================================>

        Od samego poranka wkuwam sobie tę tabelkę w łepetynę!

        I sąsiadom, Niemcom uczącym się polskiego, tłumaczę, że to pluralis r.nmo.
        Dzięki moim zdolnościom pedagogicznym, natychmiast zrozumieli!
        Nie dziwota! Większość z nich ma podwójne doktoraty!

        Ci z pojedynczym doktoratem, to beznadziejne przypadki!

        Ot, co...
      • chywomod żaden 18.11.16, 16:22
        randybvain napisał:

        > Powinno być: żadne z jego mieszkańców nie żyje.
        > Gazeta zatrudniła jakichś cudzoziemców, czy co?
        >

        Raczej "żaden", bo mieszkaniec to TEN mieszkaniec, a nie TO mieszkaniec.
        Albo: "nikt z jego mieszkańców nie żyje".
        • the-great-inuk Re: żaden 18.11.16, 16:45
          chywomod napisał:

          > randybvain napisał:
          >
          > > Powinno być: żadne z jego mieszkańców nie żyje.
          > > Gazeta zatrudniła jakichś cudzoziemców, czy co?
          > >
          >
          > Raczej "żaden", bo mieszkaniec to TEN mieszkaniec, a nie TO mieszkaniec.
          > Albo: "nikt z jego mieszkańców nie żyje".

          ===================================

          Powtórka

          Jeszcze raz to samo!

          Polska język, trudna jenzyk!

          Ja się tu nie po to męczę, aby moje wpisy ignorować!
        • randybvain Re: żaden 18.11.16, 22:54
          Nieprawda. Nie ma tam nic o jednym mieszkańcu, ale o zbiorowości. A do grupy składającej się z przedstawicieli obu płci stosuje się "żadne". Np. żadne z małżonków.
          "nikt z jego mieszkańców nie żyje"
          A to po w ogóle niezgodnie z zasadami polszczyzny.
          • stefan4 Re: żaden 19.11.16, 12:00
            randybvain:
            > Powinno być: żadne z jego mieszkańców nie żyje.

            chywomod:
            > Raczej "żaden", bo mieszkaniec to TEN mieszkaniec, a nie TO mieszkaniec.
            > Albo: "nikt z jego mieszkańców nie żyje".

            randybvain:
            > Nieprawda. Nie ma tam nic o jednym mieszkańcu, ale o zbiorowości. A do grupy
            > składającej się z przedstawicieli obu płci stosuje się "żadne". Np. żadne z małżonków.

            W moim idiolekcie:
             * ,,żadne z małżonków'', a nie ,,żaden z małżonków'' (o ile małżeństwo jest heteryczne);
             * ,,żaden z mieszkańców'' a nie ,,żadne z mieszkańców'' (jeśli same kobiety,     to ,,żadna z mieszkanek'').

            To jest istotnie niezgodność... no to co z tego? W jezyku naturalnym (np. w moim idiolekcie)     zawsze jest pełno niezgodności i nieregularności. Na pewno nie powiem ,,żadne z polityków'' ani ,,żadne z profesorów uczelni'', chociaż zarówno politycja jak grono profesorskie są zróżnicowane płciowo. Więc raczej ,,żadne z małżonków'' to wyjątek.

            - Stefan
            • chywomod Tu nie ma żadnej niezgodności. 19.11.16, 18:02
              stefan4 napisał:

              > W moim idiolekcie:
              >  * ,,żadne z małżonków'', a nie ,,żaden z małżonków'' (o ile
              > małżeństwo jest heteryczne);
              >  * ,,żaden z mieszkańców'' a nie ,,żadne z mieszkańców'' (je
              > śli same kobiety,     to ,,żadna z mieszkanek'').
              >
              > To jest istotnie niezgodność... no to co z tego? W jezyku naturalnym (np. w m

              Tu nie ma żadnej niezgodności. W przypadku par jest inaczej (może to pozostałość liczby podwójnej?). Jeśli płeć pary jest znana, to oczywiście, dostosowujemy formę do tej płci:
              "żadne z nas nie jest niepłodne" - mówią o sobie kobieta i mężczyzna
              "żaden z nas nie jest niepłodny" - mówią o sobie dwaj mężczyźni
              Przy trzech lub więcej osobach lepiej stosować "nikt":
              "nikt z nas nie jest niepłodny" choć jeśli to same kobiety to lepiej brzmi "żadna z nas".
              "żadne z mieszkańców" jest zwykłym błędem językowym, bardzo grubym zresztą, bo tak nie mówi nikt.
              • stefan4 Re: Tu nie ma żadnej niezgodności. 19.11.16, 19:03
                stefan4:
                > * ,,żadne z małżonków'', a nie ,,żaden z małżonków'' (o ile
                > małżeństwo jest heteryczne);
                > * ,,żaden z mieszkańców'' a nie ,,żadne z mieszkańców'' (jeśli
                > same kobiety, to ,,żadna z mieszkanek'').
                >
                > To jest istotnie niezgodność...

                chywomod:
                > Tu nie ma żadnej niezgodności. W przypadku par jest inaczej (może to pozostałość
                > liczby podwójnej?).

                Też mi ta liczba podwójna przeszła przez głowę, ale nie potrafiłem na chybcika znaleźć innych podobnych przykładów.

                Jednak teraz nie jestem pewien, czy chodzi o podwójność. Zobacz, jeśli wychodzicie z baru w towarzystwie mieszanym płciowo i policaj czepia się, że nie powinniście wsiadać do samochodu; czy wtedy powiesz
                  (1) ,,
                • chywomod Re: Tu nie ma żadnej niezgodności. 19.11.16, 19:27
                  stefan4 napisał:

                  > Też mi ta liczba podwójna przeszła przez głowę, ale nie potrafiłem na chybcika
                  > znaleźć innych podobnych przykładów.
                  > Jednak teraz nie jestem pewien, czy chodzi o podwójność. Zobacz, jeśli wychodz
                  > icie z baru w towarzystwie mieszanym płciowo i policaj czepia się, że nie powin
                  > niście wsiadać do samochodu; czy wtedy powiesz
                  >   (1) ,,
          • bimota Re: żaden 19.11.16, 13:29
            A JA MOWIE ZADEN Z MALZONKOW.
            • kalllka Re: żaden 19.11.16, 14:01
              Cibimota trzeba kuracje zaaplikować skoro
              drzesz się ..o pozycje,
              to masz: m.idc.com/pressRelease/prCHE41900716
            • the-great-inuk Re: żaden 19.11.16, 15:48
              bimota napisał:

              > A JA MOWIE ZADEN Z MALZONKOW.
              =================================

              A ile doktoratów masz?

              Bez minimum 3 (trzech) doktoratów po polsku się nie dogadasz!

              Ot, co...
              • kalllka Re: żaden 19.11.16, 16:00
                Ma jeden/ z wkręcania wrzaskliwych cytatów/
            • chywomod Małżeństwo osób tej samej płci 19.11.16, 18:05
              bimota napisał:

              > A JA MOWIE ZADEN Z MALZONKOW.

              Prawidłowo, jeśli to jest małżeństwo zawarte miedzy dwoma mężczyznami:
              pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo_os%C3%B3b_tej_samej_p%C5%82ci
              • bimota Re: Małżeństwo osób tej samej płci 19.11.16, 21:19
                > > A JA MOWIE ZADEN Z MALZONKOW.
                >
                > Prawidłowo, jeśli to jest małżeństwo zawarte miedzy dwoma mężczyznami:

                NO TO JEST ICH NIEWIELE MNIEJ OD TRADYCYJNYCH, JESLI PATRZEC NA WYNIKI GOOGLA OBU WERSJI.

                NIE BARDZO ROZUMIEM DLACZEGO MIESZKANIAC MIAL BY BYC INACZEJ TRAKTOWANY OD MALZONKA...
                • chywomod Re: Małżeństwo osób tej samej płci 19.11.16, 21:39
                  bimota napisał:

                  > > > A JA MOWIE ZADEN Z MALZONKOW.
                  > >
                  > > Prawidłowo, jeśli to jest małżeństwo zawarte miedzy dwoma mężczyznami:
                  >
                  > NO TO JEST ICH NIEWIELE MNIEJ OD TRADYCYJNYCH, JESLI PATRZEC NA WYNIKI GOOGLA O
                  > BU WERSJI.
                  >
                  > NIE BARDZO ROZUMIEM DLACZEGO MIESZKANIAC MIAL BY BYC INACZEJ TRAKTOWANY OD MALZ
                  > ONKA...

                  Jeśli chodzi ci np. o wszystkich małżonków z całego świata - to tak, żaden z małżonków. Ale jeśli chodzi ci o małżeństwo dwuosobowe złożone z kobiety i mężczyzny to tylko "żadne z małżonków" jest poprawne.
                  Jak mówisz zresztą o sobie i zonie - "żaden z nas", czy "żadne z nas"?...
                  • bimota Re: Małżeństwo osób tej samej płci 19.11.16, 23:20
                    Jak mówisz zresztą o sobie i zonie - "żaden z nas", czy "żadne z nas"?...

                    TO CO INNEGO...
                    • chywomod Re: Małżeństwo osób tej samej płci 19.11.16, 23:29
                      bimota napisał:

                      > Jak mówisz zresztą o sobie i zonie - "żaden z nas", czy "żadne z nas"?...
                      >
                      > TO CO INNEGO...

                      To to samo.
          • chywomod "mieszkaniec" to nie jest grupa 19.11.16, 17:50
            randybvain napisał:

            > Nieprawda. Nie ma tam nic o jednym mieszkańcu, ale o zbiorowości. A do grupy sk
            > ładającej się z przedstawicieli obu płci stosuje się "żadne". Np. żadne z małżo
            > nków.
            > "nikt z jego mieszkańców nie żyje"
            > A to po w ogóle niezgodnie z zasadami polszczyzny.

            "Mieszkaniec" to nie jest grupa. Mowi się "każdy mieszkaniec / z mieszkańców" i "żaden mieszkaniec / z mieszkańców", a nie "każde mieszkaniec / z mieszkańców" czy "żadne mieszkaniec / z mieszkańców". Tak samo jest np. z Polakiem - "żaden z Polaków".
            • randybvain Re: "mieszkaniec" to nie jest grupa 20.11.16, 14:21
              Nie rozumiesz widać różnicy między rzeczownikiem rodzaju męskiego mieszkaniec a rzeczownikiem zbiorowym mieszkańcy.
Pełna wersja