Każualowy ciuch

13.06.17, 10:19
Często bije mnie po uszach słowo “każualowy” (ostatnio nie dalej, jak tego ranka, wychodziło sobie z telewizora), np. każualowe spodenki, każualowy ciuch. Jest to słowo, które zaatakowało mnie w kraju. Nie muszę dodawać, że boleśnie. Burzy mi to spokój ducha, bo przecież mamy jego polskie odpowiedniki, np. “dorywczy”. Jaka jest wasze zdanie na temat tego "nowotworu" z przerzutu?

--
czym
    • al.1 Re: Każualowy ciuch 13.06.17, 10:21
      W ostatim zdaniu mialo byc "Jakie"
    • zbyfauch Jak wiadomo, Kaszuby leżą 13.06.17, 10:36
      niedaleko Żuław. Może to kombinacja kaszubskiej kufajki z żuławskimi porami, lampasem zdobnymi?
    • the-great-inuk Re: Każualowy ciuch 13.06.17, 11:08
      al.1 napisał:

      > Często bije mnie po uszach słowo “każualowy”
      ==================================

      Było już dnia 10.04.13, o godzinie 22:43

      Stefan mnie porządnie zbeształ i dlatego zapamiętałem.

      Patrz amerykańskie Psychoksiążki: "Technika zapamiętywania"
      • the-great-inuk Re: Każualowy ciuch 13.06.17, 14:20
        Published by the pedagogical department of The International Inlingua® Schools of Language , Berne, Switzerland.

        UNIT 27 (page 168)

        DRESSING FOR BUSINESS


        ( I tu 6 stron z odpowiednimi obrazkami, tekstami, pytaniami i odpowiedziami)

        Ze względu na bardzo srogie szwajcarskie przepisy Copyrightu nie mogę ich tu przytoczyć....
        Niestety...

        Ale aby ktoś tu nie myślał, że ja wczorajszy i nie wiem kiedy się tuxedo nosi!
        It was very formal. The men wore tuxedos and the women evening dresses.

        Ot, co...
    • randybvain Re: Każualowy ciuch 13.06.17, 15:50
      Dorywcza to jest praca.
      Każualowe to jest żenua.
      • al.1 Re: Każualowy ciuch 14.06.17, 00:07
        randybvain napisał:

        > Dorywcza to jest praca.

        Nie tylko lecz także. Dorywcze jest to, co dorwiemy.

        --
        żargon?
        • bimota Re: Każualowy ciuch 19.06.17, 11:49
          ALBO DO CZASU AZ SIE URWIE
    • dar61 lokalny bełkot odlokalniany 14.06.17, 11:52
      Akurat wczoraj sprawdzałem słówko, jakie dla mnie jest tajemne - chinosy, najwięcej o nim napotkałem na sąsiedniej, pokrewnej naszemu zakątku witrynie - jaka zachwyca się wszelakim logołem, w tym odzieżowym.
      Gdyby mnie tam wyszukiwarka nie zanęciła, do dziś za dużo nie wiedziałbym o chwaście każualowym. Chwaście, śmieciu i odpadzie języka, jaki się panoszy lokalnie i branżowo i ma ambicje skalać mą mowę.
      Nie skala.

      Choć nieco mnie zaskoczyło, że od lat mawiam prozą, nie wiedząc, że to proza - noszę toto, nie wiedząc, że to toto.
      • kalllka Re: lokalny bełkot odlokalniany 17.06.17, 11:19
        A naszales naszki, darku61? To tez dżinsy / jeans' /tyle,ze w tzw miejskim języku polskim.
        Co do mnie, kaziuale wydają dobra okazja do tworzenia zabawnych skojarzeń; jak mawia moja portugalska koleżanka słuchająca polskiego radia, język żyje dzięki zaskoczeniom.

        Sam zobacz, czy to nie dobra okazja do wypominek językowych... "Kaziu nie mecz ojca" to fragment z Tuwima, a dokładniej niezapomniana fraza z libretta wodewilu- "Żołnierz królowej Madagaskaru"
        • dar61 Oferta uaktualniana 17.06.17, 23:01
          Owszem, acz nie pod tą nazwą.
          A temat nazw ciuchów, obuwia, nakryć głów czy rąk jest, jak dla mnie, nieco śliski dla mężczyzn, jacy swego czasu z zasady szacili się ... konserwatywnie, nie goniąc za modą.
          Mnie to dawało zawsze szansę omijania głównych trendów, takich na dany sezon.

          Co do nazw - zaczynam widywać w ofercie handlowej nazwy ciuchów i obuwia, jakie znałem tylko z jakiegoś poradnika dla krzyżówkowiczów i szaradzistów. Ostatnio wreszcie zobaczyłem jak wyglądają espadryle.
          Może wróci moda na ciżmy? Chyba jednak nie, są dziś, jako nazwa, za mało światowe, choć kilka wieków temu pono zawojowały Europę...
          • suender Re: Oferta uaktualniana 18.06.17, 08:58
            dar61 17.06.17, 23:01

            > Chyba jednak nie, są dziś, jako nazwa, za mało światowe, choć kilka wieków temu pono zawojowały Europę...

            Nazwa CIŻMY jest cały czas, z mniejszą bub większą częstotliwością w obrocie słownym, patrz tu:

            www.google.pl/search?qshockbuwie+%22CI%C5%BBMY%22&oqshockbuwie+%22CI%C5%BBMY%22&aqs=chrome..69i57.17058j0j8&sourceid=chrome&ie=UTF-8


            www.google.pl/search?qshockbuwie+%22CI%C5%BBMY%22&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwj11dn45sbUAhVHOxQKHdUsDvEQsAQIJQ&biw=1920&bih=1094

            www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fbi.gazeta.pl%2Fim%2F6f%2F54%2F13%2Fz20269679IG.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.wysokieobcasy.pl%2Fwysokie-obcasy%2F1%2C80530%2C20290451%2Cbut-to-but-musi-byc-tak-zrobiony-zeby-pasowal-ot-i-cala.html&docid=-S_DWgYpLJARzM&tbnid=2RK_xD1GBWNf8M%3A&vet=10ahUKEwjGj7yt6MbUAhWM7RQKHZLWD_E4ZBAzCDooNzA3..i&w=800&h=600&bih=1094&biw=1920&qshockbuwie%20%22CI%C5%BBMY%22&ved=0ahUKEwjGj7yt6MbUAhWM7RQKHZLWD_E4ZBAzCDooNzA3&iact=mrc&uact=8

            Pozdr.
            • dar61 ciżmów ci u nas dostatek, ale 18.06.17, 15:05
              Nazwa - tak. Jednak te buty z noskami nie umywają się do ciżm, nawet mimo ambicji handlowców, handlarzy a dizajnerów.
              Pono za Jagiellonów czy innych Andegawenów był zakaz ciżm o noskach półmetrowych. Albo mogli je nosić tylko Medyceusze czy inni Landkorońscy.
              Może to był ostatni wkład polański we współne EU-dzieło. Po nich już poszło małpowanie po Sarmatach czy innych zachodniakach i południowcach.
              O! Uszanki/ uszatki są nadal modne, zimą.
              Moda na walonki chyba minęła...
          • kalllka Re: Oferta uaktualniana 18.06.17, 11:37
            okazjonalny strój /smoking, frak czy wieczorowa suknia albo kapelutek na wyscigi w Ascot/ de mode trzyma w garderobie, odkurzając raz do roku /.. w Skirolawkach"/
            zdarza wszak od wielkiego dzwonu- taki raut.
            Co do cizmow, nawet gdybys poszl podzelowac buty, darku do szewca, to i by chlopina wątpię czy zrozumiał., o co ci z zelówkami chodzi..
            • kalllka Re: Oferta uaktualniana 18.06.17, 12:10
              ...gdybys jednak potrzebował /na gwałt/ jakich nietypowych rzeczy to wypożyczalnie śnieżnobiałych gorsow /czy sukni ślubnych/ wciąż funkcjonują.. podobnie zreszta związki rycerstwa przy prowincjonalnych teatrach gdzie znajomość cizmow jeszcze ostała / z czasów techników technik teatralnych/
              Co do espadryli- samodzielnie onże byłam robiłam, tyle ze na podeszwy sznurka do bielizny używając bo nasz-sizalowy do snopowiązałek eksportowan był do Hiszpanii, onegdaj.
              takie to właśnie, językowe dzieje, np. hiszpańskich bucików, okazjonalnie zmienianych, przez innowacyjna młodzież- na hasztagalowe.sandałki. Pl
              albo inny jaki kwiatek do kożucha.
              • dar61 Czy szwiec to szewc a deseń to dizajn? 18.06.17, 14:34
                potrzebował na gwałt
                O rany, własnie towarzyszy temu scenka filmu Projektantka (The dressmaker), scenka obwąchiwania szat wyjmowanych z paczki wysłanej do bohaterki filmu [...] niepojęcie pokrętnego. Uff...

                Nie sama odzież tak mnie pociaga, ile ich nazwy. [...]
                A nazwy zawsze zaciekawiają. Skąd np. taka rubaszka - rubaszne toto czy pokrewne z robą?
                Czy mitenki pasują do matinki, dlaczego praktyczna pi(d)żama to tylko damskie wdzianko, a nocna koszula to męskie. Dlaczego podkoszulek nie powinno zwać się podkoszulką, skąd nazwa gaci, czemu śmieszy mnie panier - o, to są pytania ważniejsze, niż czy suknia ma być z półskosu z falbaną. Nie umiem zrozumieć damskiego języka rodem z szaf, to inna planeta.
                I pomyśleć, że kiedyś to panowie się szacili, damom to nie przystawało, że się panowie - żtp. - klejnocili i dowieszali zawieszki u uszu - toż to niepojęte...

                Wypożyczalnie?
                Raz mnie kiedyś, przymusowo, mama zaprowadziła do składu ciuchów - pamiętam to przez mgłę, w głębokim przedszkolu to było, ledwo pomnę - chyba szukaliśmy jakiegoś czaka ułańskiego i szabli... A może pani przedszkolanka to była.
                Samodzielność?
                Po takim okresie w dziejach naszej famigli ostało się kilka maszyn do szycia, ćwierć-bele przecenionych resztek kuponów, jakich dziś żadne warsztaty krawieckie nie chcą i wala się toto w szafie, wielki kosz z motkami. Potem weszła mania składów ciuchów, więc i moda na samoróbki.
                Temat schemat..
                • kalllka Re: Czy szwiec to szewc a deseń to dizajn? 18.06.17, 15:31
                  Etam schemat- patron!
                  Na patrona i rondel pasuje- kapelusz zaś pełen deszczu to idealne hasło do krzyżówek.
                  Pozostaje wiec kwestia schematów, którymi
                  "Burda" zwykła, gdy się chciało z nich skorzystać , być pod ręka.
                  Tamoj to znajdowano szybki przepis na szmizjerke (znajdź mi pan autorament tejże) albo sukienkę /to ci dopiero żeński przytyk!)
                  Zaś samoróbki-wiedza niedostępna dla zwykłych szwaczek (?) po francuskiej haute couture, szwendajacych się, na wysokich obcasach, zwanych także butikami.. z pewnością ze z powodu batiki- techniki tajemnej i niedostępnej zwykłym śmiertelnikom.. jak pan widzi po nitce do kłębka dojść można i do pi-dzamy, mnie bardziej z matematycznego punktu widzenia, nazwanej; bardziej nizli żeńskiego -w koło Macieju..
            • suender Re: Oferta uaktualniana 18.06.17, 12:44
              kalllka 18.06.17, 11:37

              > nawet gdybys poszl podzelowac buty, darku do szewca, to i by chlopina wątpię czy zrozumiał.,
              > o co ci z zelówkami chodzi..

              To jest zdanie za, albo przeciw głównemu tematowi wątku?
              Pisz może trochę bardziej po ludzku ....

              Pozdr.
              • dar61 Omerta zdławiana 18.06.17, 13:35
                Ależ ten temat może być ugryziony na wiele naśladków, pośladków i śladków przecież.

                Mnie się zdaje, że stosowanie tych zamorskich i zakordonowych nazw zatacza nawet koło.
                Dzięki ambicjom różnych handlowców, wzorcystów [dizajnerów] czy ple-plegerów modowych, modnych ostatnio, wracają do nas/ was z krajów ościennych nazwy zapomniane u nas/was, kobiety, jaki kiedyś u nas/ was zwano.
                Wracają - czy po czasie posuchy peereliady, wielkich rewolucji, wojen itd., eliminujących różne tiurniury, fryzury i bra, czy z wygody - albo wręcz przeciwnie, z potrzeby udziwniania, nawet z pogoni za pieniądzem [kolorem modnym na dłuuugie pół roku - przynajmniej z woli dyktatora, za przeproszeniem, modowego.

                Zerknąłem w ten poradnik krzyżówkowy, jaki swego czasu sprezentowałem moim domowym seniorom, ślęczącym nad szaradami - a w tymże ciekawostki-szaty, zagadki-obuwie. Przed czasami internetu i Internetu nie wiedziałbym jak toto wyglada - bo nie wszystkie w tym poradniku miały ilustracje, też o mało których moi Seniorzy mogli mi opowiedzieć.
                Przykłady dla mnie językowo dźwięczne i najciekawsze?
                Z obuwia: gdynka, meszty, celceus, crepida, postoły - pominę trupięgi - bardziej tajemniczo brzmi taki a(n)gażant, baczmagi, berlacze, botforty, kleterki. Są i owe espadryle. Aż korci, by szukać pochodzenia tych nazw. Takich wellingtonów nie sprawdzę, zapewne znów jakiś lord podwinął na błocie swe nogawki i zaraz cała brać spod błękitnokrwistego znaku zaczęła go naśladować.
                A teraz, nieco odcedzając, coś z szat:
                Roba, wams, bawet, kasak - z tych nakrócej zadziwiających, a z najdłuższych tajemny paludament czy dość zrozumiały pudermantel.
                Do tego dochodza językowo młodziutkie różne body i inne anglicyzmy. Niektóre dość trudne do zdarcia w razie ... potrzeby.
                Temat potop.
                • kalllka Re: Omerta zdławiana 18.06.17, 14:53
                  Tus mi! Kajak na wodę i wioslujem, panie dzieju..
                  Na bikini! Oraz inne gulfy zostawim w szafie jako ze ze lato w zamiarze tegorocznie gorącym byc ma.
                  W towarzystwie slonka, w polkoszulku i z chusteczka na głowie litylko, żadnych tam anglicyzmow flip flopw ino swojskie japonki na stopach. Mnie zdaje ze temat ogórkowy to i trzeba go wykorzystać; póki co
                  swojskie szmatki, nawet spódnica czy spodnie nie pochodzą od Lachow.
                  Po cóż wiec wymawiać wellingtonom zwycięstwo nad Napoleonem, skoro nawet sandałow, na swojskie łapcie /okazje?/ nie chcemy zamienić... bośmy się do komfortu już przyzwyczaili.../?/
              • kalllka Re: Oferta uaktualniana 19.06.17, 22:48
                Nie, to była udana próba rozbawienia rozmówcy.
    • bimota Re: Każualowy ciuch 19.06.17, 11:52
      NOWOTWOR MI SIE PODOBA...
Pełna wersja