kicior99 19.10.17, 12:05 Czy "dzieckiem w kolebce kto łeb urwał hydrze" to próba stylizacji na ablativus absolutus czy po prostu wyrzucenie "będąc"? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
the-great-inuk Re: Głupie pytanie :) 19.10.17, 12:51 kicior99 napisał: > Czy "dzieckiem w kolebce kto łeb urwał hydrze" to próba stylizacji na ablativus > absolutus czy po prostu wyrzucenie "będąc"? > ===================================> My, łacinnicy, mówimy na to "licentia poetica..." Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Głupie pytanie :) 19.10.17, 13:37 W jakim sensie "próba stylizacji"? Przecież po polsku narzędnik jest w takich wypowiedzeniach całkiem zwyczajny, jak np. w przysłowiu "słowo wróblem wyleci, a powróci wołem". Odpowiedz Link
keekees stylizacja 19.10.17, 14:19 kicior99 napisał: > Czy "dzieckiem w kolebce kto łeb urwał hydrze" to próba stylizacji na ablativus > absolutus czy po prostu wyrzucenie "będąc"? Mnie to wygląda jak stylizacja, tylko nie wiem za bardzo na co. Nie jest to zwykły narzędnik, bo urwać łeb hydrze można np. ręką, ale nie dzieckiem. Ja tego zdania długo nie rozumiałem. Proste wyrzucenie "będąc" jest po prostu błędem językowym, powoduje, ze zdanie staje się bezsensowne. Ale chyba trzeba mieć na uwadze, kiedy ten tekst został napisany, może wtedy jeszcze narzędnik był rozumiany szerzej, jako wskazujący na sprawce czynu (jak rosyjskie "rabotat' traktoristom" - "pracować traktorzystą", czyli jako traktorzysta). Wtedy nie byłaby to chyba żadna stylizacja. Odpowiedz Link
randybvain Re: stylizacja 19.10.17, 15:38 Mnie się też wydaje, że to jest jeden z licznych przykładów wtrętów białoruskich w języku Mickiewicza. Odpowiedz Link
keekees Re: stylizacja 19.10.17, 16:28 randybvain napisał: > Mnie się też wydaje, że to jest jeden z licznych przykładów wtrętów białoruskic > h w języku Mickiewicza. Białorusyzm! - no tak! O tym nie pomyślałem. Ale możliwe, ze w staropolskim takie formy istniały. Przecież do dzisiaj się zachowały - np. cytowane wyżej "słowo wróblem wleci, a wołem wyleci" czyli jako wróbel i jako wół. Raczej nie jest to białorusyzm, lecz wyraz wspólnego trzonu języków słowiańskich. Odpowiedz Link
arana Zmarł dzieckiem 19.10.17, 16:34 kicior99 napisał: > Czy "dzieckiem w kolebce kto łeb urwał hydrze" to próba stylizacji na ablativus absolutus czy po prostu wyrzucenie "będąc"? Czy to nie jest czasem jakaś zaszłość z dziewiętnastowiecznej składni? Pamiętam np. z lektur zwrot "zmarł dzieckiem". Odpowiedz Link
keekees Re: Zmarł dzieckiem 21.10.17, 22:45 arana napisała: > kicior99 napisał: > > > Czy "dzieckiem w kolebce kto łeb urwał hydrze" to próba stylizacji na abl > ativus absolutus czy po prostu wyrzucenie "będąc"? > > > Czy to nie jest czasem jakaś zaszłość z dziewiętnastowiecznej składni? Pamiętam > np. z lektur zwrot "zmarł dzieckiem". Tak, narzędnik zamiast "jako", jak po rosyjsku: rabotajet traktoristam. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Zmarł dzieckiem 25.10.17, 09:26 keekees: > Tak, narzędnik zamiast "jako", jak po rosyjsku: rabotajet traktoristam. Tylko że taki rosyjski narzędnik nie da się wyjaśnić opuszczeniem ,,będącego''. A inny nasz wielki poeta (którego za to kochamy) powiedział: ,,Brzęczała wkoło pszczół zalotnych wieńcem I ma kochanka w piekle — potępieńcem.'' ,,Brzęczała wieńcem'' to zwykły narzędnik. A ,,ma kochanka potępieńcem'' to ten wynikający z opuszczenia ,,będącego'' Odpowiedz Link
keekees Re: Zmarł dzieckiem 27.10.17, 21:11 stefan4 napisał: > keekees: > > Tak, narzędnik zamiast "jako", jak po rosyjsku: rabotajet traktoristam. > > Tylko że taki rosyjski narzędnik nie da się wyjaśnić opuszczeniem ,,będącego''. Od biedy da sie - pracuje jako traktorzysta = pracuje będąc traktorzystą Odpowiedz Link
bimota Re: Głupie pytanie :) 19.10.17, 19:26 ALE NADAL JAK SIE DODA "BEDAC" NIE PASUJE "KTO"... Odpowiedz Link
randybvain Re: Głupie pytanie :) 21.10.17, 13:59 Po Mickiewiczowsku: Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze Ten młody zdusi Centaury Po bardziej polsku: Ten, kto będąc dzieckiem urwał Hydrze łeb, ten będąc młody zdusi Centaury. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Głupie pytanie :) 21.10.17, 15:11 randybvain: > Po bardziej polsku: > Ten, kto będąc dzieckiem urwał Hydrze łeb, ten będąc młody zdusi Centaury. A może (po jeszcze polskszczemu) ,,zdusi Centaurów''? Czy symbiont konia z człowiekiem jest męsko-osobowy czy męsko-koński? - Stefan Odpowiedz Link
arana Damskie pytanie :) 21.10.17, 15:52 stefan4 napisał: Czy symbiont konia z człowiekiem jest męsko-osobowy czy męsko-koński? A taki? Odpowiedz Link
keekees Re: Damskie pytanie :) 21.10.17, 22:50 arana napisała: > stefan4 napisał: > > Czy symbiont konia z człowiekiem jest męsko-osobowy czy męsko-koński? > > > A taki? > > Jaka ładna Centaurka! Odpowiedz Link
arana Re: Damskie pytanie :) 22.10.17, 06:44 stefan4 : Czy symbiont konia z człowiekiem jest męsko-osobowy czy męsko-koński keekees: Jaka ładna Centaurka! I do tego uwalnia z rozterek rodzajowych. Odpowiedz Link
keekees Re: Damskie pytanie :) 22.10.17, 18:05 arana napisała: > stefan4 : Czy symbiont konia z człowiekiem jest męsko-osobowy czy męsko-koński > > keekees: Jaka ładna Centaurka! > > I do tego uwalnia z rozterek rodzajowych. Tak, rodzaj żeński jest prosty w j. polskim, tylko jeden i uwalnia od rozterek Może w ogóle powinien zastąpić męski? Jak w esperanto, gdzie nie ma rodzajów, a końcówka "a" jest końcówką przymiotnika. Np.: piękna kobieta (lp. M) - piękną kobietę (lp. B) - piękne kobiety (lm. M i B) i analogicznie: piękna mężczyzna - piękną mężczyznę - piękne mężczyzny piękna chłopiec - piękną chłopca - piękne chłopce Rodzaj żeński pięknie nadaje się na wspólny rodzaj męski nie, bo jest zbyt skomplikowany. W liczbie mnogiej należałoby dla uproszczenia używać formy deprecjatywnej rodzaju męskiego. Odpowiedz Link
arana Wergiliuszowa przestroga 22.10.17, 19:40 keekees napisał: > Może w ogóle powinien zastąpić męski? Timeo Danaos et dona ferentes. Odpowiedz Link
keekees Re: Wergiliuszowa przestroga 22.10.17, 20:41 arana napisała: > keekees napisał: > > > Może w ogóle powinien zastąpić męski? > > > Timeo Danaos et dona ferentes. „Obawiam się Greków, nawet gdy niosą dary”? Kto kogo się obawia i jaki dar? Odpowiedz Link
arana Re: Wergiliuszowa przestroga 22.10.17, 21:04 keekees napisał: > > „Obawiam się Greków, nawet gdy niosą dary”? Kto kogo się obawia i jaki dar? Takie tam żarty na myśl, że coś podejrzanie szybko rezygnujesz z dwóch tysięcy lat patriarchalnej gramatyki. Odpowiedz Link
keekees Re: Wergiliuszowa przestroga 24.10.17, 01:43 arana napisała: > keekees napisał: > > > > „Obawiam się Greków, nawet gdy niosą dary”? Kto kogo się obawia i jaki da > r? > > Takie tam żarty na myśl, że coś podejrzanie szybko rezygnujesz z dwóch tysięcy > lat patriarchalnej gramatyki. Polska gramatyka ma 2 tys. lat? I jest patriarchalna??? Odpowiedz Link
stefan4 Re: Wergiliuszowa przestroga 24.10.17, 08:19 keekees: > Polska gramatyka ma 2 tys. lat? I jest patriarchalna??? Trochę chyba jest. Zobacz, jeśli masz demonstrację 1000 kobiet, to ,,demonstrantki zgłosiły postulaty''. A jeśli jest z nimi choćby jeden mężczyzna, to ,,demonstranci zgłosili postulaty''. - Stefan Odpowiedz Link
keekees Re: Wergiliuszowa przestroga 27.10.17, 21:15 stefan4 napisał: > keekees: > > Polska gramatyka ma 2 tys. lat? I jest patriarchalna??? > > Trochę chyba jest. Zobacz, jeśli masz demonstrację 1000 kobiet, to ,,demonstra > ntki zgłosiły postulaty''. A jeśli jest z nimi choćby jeden mężc > zyzna, to ,,demonstranci zgłosili postulaty''. > > - Stefan > To raczej matriarchat, bo o kobietach mówi się bardziej precyzyjnie. "Demonstrantki" - wiadomo, ze same kobiety. "Demonstranci" - nie wiadomo kto, ni pies ni wydra... Odpowiedz Link
arana Za horyzontem 28.10.17, 06:33 keekees napisał: > To raczej matriarchat, bo o kobietach mówi się bardziej precyzyjnie. Bardzo miła interpretacja! > "Demonstrantki" - wiadomo, ze same kobiety. "Demonstranci" - nie wiadomo kto, ni pies ni wydra... Własnie chodzi o to, żeby było wiadomo kto - po prostu ludzie. Odpowiedz Link
stefan4 dżenderowa homeopatia 28.10.17, 10:41 keekees: > To raczej matriarchat, bo o kobietach mówi się bardziej precyzyjnie. > "Demonstrantki" - wiadomo, ze same kobiety. "Demonstranci" - nie > wiadomo kto, ni pies ni wydra... O psowydrowatości świadczą różne cechy osobników, nie tylko płeć, której język polski trzyma się jak pijany płotu. Gdyby istniały różne formy gramatyczne np. * dla wysokich i niskich, * dla blondynów, brunetów, rudych i łysych, * dla beznogich i bezmózgich, itp. to zgodziłbym się z Tobą, że gramatyka precyzyjnie określa, z kim mamy do czynienia. Ale tu chodzi tylko o płeć, jak o jakiegoś dziwnego raroga, na który trzeba koniecznie zwrócić uwagę. W innych językach słowiańskich tego nie ma, np. po rosyjsku malcziki poszli i diewuszki poszli . Tak jak po polsku jest chyba tylko w arabskim... Kiedy gramatycznie odróżniamy tłum złożony z samych kobiet od tłumu złożonego z samych kobiet z domieszką jednego mężczyzny, to mnie to się kojarzy z kroplą dziegciu zanieczyszczającego ponoć beczkę miodu. Ile trzeba dziegciu, żeby miód stał się zasadniczo inną substancją? 1:10000? 1:10000000%? Skoro mężczyzna ma gramatycznie moc przekształcania natury tłumu nawet w stężeniu 1:∞, to jak można zaprzeczać patriarchalności gramatyki? - Stefan Odpowiedz Link
arana Re: dżenderowa homeopatia 28.10.17, 16:28 stefan4 napisał: > Skoro mężczyzna ma gramatycznie moc przekształcania natury tłumu nawet w stężeniu 1:∞, to jak można zaprzeczać patriarchalności gramatyki? W punkt, Stefanie! Ale to się powoli zmienia. Nb. zabawnie jest obserwować, jak najtępsi zwolennicy tzw. roli kobiety, sami stają się bezradni wobec językowych przemian obyczajowych. Mam na myśli obserwacje Kotuliny, która pisze o ogłoszeniach parafialnych, w których ksiądz mówi o "ślubie Andrzeja Białas" albo o księże "Głódziu" czy "Osiole". No i jest to świetny dowód na to, jak homeopatia miesza w języku. Odpowiedz Link
greenpoints Re: dżenderowa homeopatia 28.10.17, 17:45 arana napisała: > stefan4 napisał: > > > Skoro mężczyzna ma gramatycznie moc przekształcania natury tłumu > nawet w stężeniu 1:∞, to jak można zaprzeczać patriarchalności > gramatyki? > > W punkt, Stefanie! Nie do końca. Jeśli tam będzie szło kilku mężczyzn, nawet jeśli jakiś będzie szedł na czele pochodu, to wciąż będzie mowa o demonstrantkach, które przemaszerowały itd. Możemy też wyobrazić sobie relację „demonstrantki, wśród nich także kilkudziesięciu mężczyzn, przemaszerowały dziś ulicami Płocka w proteście przeciwko...”. Pozdrawiam Odpowiedz Link
arana Prawo wielkich liczb 28.10.17, 18:18 greenpoints napisał: > > Nie do końca. Jeśli tam będzie szło kilku mężczyzn, nawet jeśli jakiś będzie szedł na czele pochodu, to wciąż będzie mowa o demonstrantkach, które przemaszerowały itd. Możemy też wyobrazić sobie relację „demonstrantki, wśród nich także kilkudziesięciu mężczyzn, przemaszerowały dziś ulicami Płocka w proteście przeciwko... Prawo wielkich liczb Stefan to pewnie świetnie wytłumaczy - ja odwołam się tylko do przykładu z życia: mowa (domyślna, bo przecież nie gramatyczna) jest o demonstrantkach w pochodzie tylko do momentu, gdy będzie tam znikoma liczba mężczyzn. Wtedy też komentarze będą pobłażliwe w stylu: Ot, wyszły sobie kobitki!... Gdy mężczyzn będzie wielu zmieni się ton komentarzy. Taka zmiana (gdy wreszcie zajdzie) nie będzie negatywnym zjawiskiem (uważam, że powinno nastąpić nie proste zastępowanie płci, lecz nowa jakość w ich odbiorze), ale dobrze ilustruje dotychczasowy patriarchat językowo-obyczajowy. Odpowiedz Link
keekees dżender gramatyczny 28.10.17, 18:32 greenpoints napisał: > > W punkt, Stefanie! > > Nie do końca. Jeśli tam będzie szło kilku mężczyzn, nawet jeśli jakiś będzie sz > edł na czele pochodu, to wciąż będzie mowa o demonstrantkach, które przemaszero > wały itd. Możemy też wyobrazić sobie relację „demonstrantki, wśród nich także k > ilkudziesięciu mężczyzn, przemaszerowały dziś ulicami Płocka w proteście przeci > wko...”. > > Pozdrawiam Wg mnie utożsamianie rodzaju m1 z męskim jest nieprawidłowe, to przecież rodzaj wspólny, używany tez do określania mężczyzn. Jeśli mówimy "wszyscy Polacy" to nie mamy na myśli tylko XY, ale tez XX, XXY itp. itd. A jeśli mówimy "wszystkie osoby w Polsce" to tez nie mamy na myśli tylko XX (bo przecież "ta osoba" jest rodzaju tzw. żeńskiego). Zresztą - rodzaj męski i żeński to nie to samo co płeć męska i żeńska. Odpowiedz Link
arana Re: dżender gramatyczny 28.10.17, 18:49 keekees napisał: Zresztą - rodzaj męski i żeński to nie to samo co płeć męska i żeńska. Oczywiście, utożsamienie rodzaju z płcią odziedziczyliśmy po starożytności i pielęgnujemy w Polsce w przekazach społecznych do dziś, szczególnie dziś. Zabawne jest, że przecież gramatyka doskonale wie, że rodzaj rzeczowników zależy zależy częściowo od ich budowy słowotwórczej, częściowo od typu ich deklinacji. Ale praktyka życiowa AD PIS sprowadza nas do ustaleń z podstawówki, w której uczeń nie umie tego jeszcze ogarnąć. Odpowiedz Link
arana Gramatyczny patriarchat 24.10.17, 08:45 > > keekees napisał: > Polska gramatyka ma 2 tys. lat? I jest patriarchalna??? Dwa tysiące lat? Owszem, jeśli policzyć, że sięga nazewnictwem do ustaleń starożytnych Greków. „Męskość i „żeńskość w odniesieniu do rodzaju dziedziczymy po starożytnych gramatykach (gr. arsenika, łac. masculina — gr. thelyka, łac. feminina). A patriarchalność? No przecież nasza gramatyka widzi w świecie przede wszystkim osoby męskie, dając im w czasownikach końcówkę -li; całą resztę pakuje do jednego worka z końcówka - ły. Zawsze mnie to oburzało, ale najbardziej "przynależnościowe" końcówki w nazwiskach sugerujące podręczność Odpowiedz Link
stefan4 Re: Damskie pytanie :) 24.10.17, 08:24 randybvain: > Czy Centaurka rymuje się z laurka? A centauretka z bagietką, centaurówka z ciężarówką, centauressa z Odessą, centaurzanka z obwarzanką, centauryjka z myjką. A dlaczego piszesz ją z dużej litery? - Stefan Odpowiedz Link
arana Słuchać rymu 24.10.17, 08:56 randybvain napisał: > Czy Centaurka rymuje się z laurka? > Wiesz, chyba się rymuje, i to znaczeniowo, w sensie rymowania, którego użył M. w wersie: Miały słuchać twego rymu; Tuż wyjaśniam: myślę o mozaice z centaurkami i o tym, że nieprzypadkowo są tam umieszczone. Można by rzec: one się rymują z przesłaniem tego obrazka. Ale jak? Odpowiedz Link
keekees Re: Głupie pytanie :) 21.10.17, 22:50 stefan4 napisał: > randybvain: > > Po bardziej polsku: > > Ten, kto będąc dzieckiem urwał Hydrze łeb, ten będąc młody zdusi Centa > ury. > > A może (po jeszcze polskszczemu) ,,zdusi Centaurów''? Czy symbion > t konia z człowiekiem jest męsko-osobowy czy męsko-koński? > > - Stefan 1. "Kto (będąc) dzieckiem w kolebce łeb urwał hydrze ten młody zdusi Centaury" 2. Jak dla mnie Centaur jest męsko-koński. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Głupie pytanie :) 22.10.17, 09:58 keekees: > Jak dla mnie Centaur jest męsko-koński. Wikipedia nie jest taka tego pewna: ,,Centaury i centaurydy (także centaurowie [...])'' Zważ też, że centaur Chiron, syn Tetydy, nauczył Achillesa grać na lirze. I co, zwykły koń? Zginął, okazując gościnność Heraklesowi, kiedy ten tępy mięśniak uciekł się do stosowania broni chemicznej. A propos centaurek: były takie, nawet kiedyś wadziły się z Afrodytą: (obrazek może być zbyt duży Odpowiedz Link
arana Tajemniczy napis 22.10.17, 18:42 stefan4 napisał: > A propos centaurek: były takie, nawet kiedyś wadziły się z Afrodytą: Ale chyba nie te z mozaiki, bo one przecież wyraźnie wieńczą Wenus. A co sadzisz o napisie: Polystefanus rationis est Archeus. Trafia do Ciebie końska interpretacja? Odpowiedz Link
stefan4 Re: Tajemniczy napis 23.10.17, 02:14 arana: > A co sadzisz o napisie: Polystefanus rationis est Archeus. Trafia do Ciebie > końska interpretacja? Jestem bezradny w stosunku do tego napisu. Gdziekolwiek szukałem, pisali, że napis jest tajemniczy, ale że chodzi o konie wyścigowe. Jakie konie?! Co one mają wspólnego z centauryjkami i Wenus? W dodatku gramatyka nijak nie puszcza. ,,Rationis'' to dopełniacz od ,,ratio'', które ma różne znaczenia, np. rachunek, działanie, metoda, powód. ,,Polystefanus jest sposobu Archeus''? Odpowiedz Link
arana Starożytne "gęsi" 23.10.17, 07:13 stefan4 napisał: > Gdziekolwiek szukałem, pisali, że napis jest tajemniczy, ale że chodzi o konie wyścigowe. Jakie konie?! Co one mają wspólnego z centauryjkami i Wenus? Ha, pomyślałam dokładnie tak, jak Ty! Miałam tylko nadzieję, że dzięki Twojej znajomości łaciny dokopię się jakiegoś sensu w tym napisie. Ale skoro twierdzisz, że go nie ma, to sytuacja wydaje mi się podobna do Rejowskich gęsi i sermo anserinus. Ale to tylko wrażenie ogólne, bo za mało jeszcze wiem na ten temat Na razie dokopałam się do strony, która wydaje mi się dobrym punktem wyjścia do poszukiwań. To edh-www.adw.uni-heidelberg.de/edh/inschrift/HD020547&lang=en Odpowiedz Link
arana Polystefanus 23.10.17, 07:20 Mam jeszcze pytanie. Czy Polystefanus nie powinien mieć ph? Dlaczego ma F? Czy to normalna praktyka w łacinie? Afryki Prokonsularnej? Wiesz coś na ten temat? Odpowiedz Link
stefan4 Re: Polystefanus 23.10.17, 20:05 arana: > Mam jeszcze pytanie. Czy Polystefanus nie powinien mieć ph? Dlaczego ma F? Czy > to normalna praktyka w łacinie? Raczej w grece: ,,Stefan – imię męskie pochodzenia greckiego (Στέφανος, Stefanos). Wywodzi się od słowa oznaczającego "znak zwycięstwa". Starogreckie słowo στέφανος oznacza wieniec. - Stefan Odpowiedz Link
arana Re: Tajemniczy napis - wersja 1 23.10.17, 08:58 > Jestem bezradny w stosunku do tego napisu. Gdziekolwiek szukałem, pisali, że napis jest tajemniczy, ale że chodzi o konie wyścigowe. Jakie konie?! Co one mają wspólnego z centauryjkami i Wenus? > > W dodatku gramatyka nijak nie puszcza. ,,Rationis'' to dopełniacz od ,,ratio'', które ma różne znaczenia, np. rachunek, działanie, metoda, powód. ,,Polystefanus jest sposobu Archeus''? Odpowiedz Link
arana Re: Tajemniczy napis - wersja 1 23.10.17, 09:09 arana napisała: > razem: Powodem koronacji jest Archeus. Poprawka: Powodem licznych koronacji jest Archeus. Pasuje gramatycznie? Odpowiedz Link
stefan4 Re: Tajemniczy napis - wersja 1 23.10.17, 20:50 arana > Poprawka: Powodem licznych koronacji jest Archeus. > > Pasuje gramatycznie? Nadal nie. To by musiało być coś w rodzaju Archeus est multarum coronationum ratio. Powód ciągle w mianowniku. Może Randybvain albo Kicior wiedzą coś, czego ja nie wiem? - Stefan Odpowiedz Link
stefan4 Re: Tajemniczy napis - wersja 1 23.10.17, 20:46 arana: > razem: Powodem koronacji jest Archeus. To by brzmiało: ratio coronationis Archeus est. Można ewentualnie przepermutować: Archeus est coronationis ratio. Koronacja w dopełniaczu a powód w mianowniku. Po polsku mówi się ,,jest czymś'' Odpowiedz Link
arana Re: Tajemniczy napis 24.10.17, 14:46 stefan4 napisał: > Les deux carrés en haut et aux coins illustrent deux chevaux qui s’appellent Amazonius et Titonius. Derrière Titonius se trouve une palme symbole de victoire[/i] > > Czy widzisz jakieś konie o imionach Amazonius i Titonius? A jeśli te kafle mają tylko je symbolizować, to skąd wiadomo, że chodzi akurat o konie o dokładnie tych imionach? Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Tajemniczy napis 24.10.17, 15:19 Forse una possibile spiegazione sta nel fatto che i due nomi, Polystefanus e Arceus si riferiscono a altri due cavalli circensi (sono nomi documentati con quest’uso11 e la simmetria di cavalli “a quattro” – se aggiungiamo gli altri due nomi di cavallo, in alto – è ben conosciuta in Hispania e nel Nord d’Africa),12 mentre rationis est, separato dai due nomi da hederae, farebbe riferimento all’iconografia d’una Venus coronata, cioè uictrix, vista forse come simbolo di vittoria,13 quella stessa vittoria che i cavalli circensi avrebbero addotto al loro padrone (Polystefanus è un nomen parlans che significa letteralmente “quello che è stato molte volte coronato, cioè premiato”). Il messaggio, dunque, sarebbe che il coronamento “è stato meritato” (forse perchè Venus era la protettrice ufficiale dei cavalli di quella quadra?14): cf. OLD, s.u. ratio, 7.d, “that which is reasonable, good sense”, u.g., Plin., NH., 11,46, tenuissimo solo uiatiarum facere minime rationis est www.uni-koeln.de/phil-fak/ifa/zpe/downloads/2000/129pdf/129304.pdf Odpowiedz Link
arana Re: Tajemniczy napis 24.10.17, 18:34 iwoniaw napisała: > > www.uni-koeln.de/phil-fak/ifa/zpe/downloads/2000/129pdf/129304.pdf > Dzięki! Teraz obrazek jest trochę mniej tajemniczy, a wyjaśnienia są spójne ze znanymi z wyścigami kwadryg zwycięskich koni. A jednak… Jeśli ogarnąć wzrokiem całą mozaikę, to przecież widać wyraźnie, że centralnym wydarzeniem jest ukoronowanie Wenus. Zwycięskie konie, owszem są, mają nawet imiona, ale wyraźnie odgrywają drugoplanową rolę. Ale jest to tylko wrażenie, a nie wiedza. PS. Milo mi, że autor odczytał Polystenanusa tak, jak ja - tyle że on odnosi to określenie do konia, ja - do Wenus. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Tajemniczy napis 25.10.17, 09:50 iwoniaw: > Jesteś Wielka Odkrywczyni! - Stefan Odpowiedz Link
keekees Re: Głupie pytanie :) 22.10.17, 18:50 stefan4 napisał: > keekees: > > Jak dla mnie Centaur jest męsko-koński. > Wikipedia nie jes > t taka tego pewna: > ,,Centaury i centaurydy (także centaurowie > [...])'' > Zważ też, że centaur Chiron, syn Tetydy, nauczył Achillesa grać na lirze. I co > , zwykły koń? Zginął, okazując gościnność Heraklesowi, kiedy ten tępy mięśniak > uciekł się do stosowania broni chemicznej. > A propos centaurek: były takie, nawet kiedyś wadziły się z Afrodytą: > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/84/GiorcesBardo55.jpg/10 > 24px-GiorcesBardo55.jpg" border="0" alt="> upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/84/GiorcesBardo55.jpg/10 > 24px-GiorcesBardo55.jpg"> > (obrazek może być zbyt duży Odpowiedz Link
arana Kot otrok :) 21.10.17, 15:24 Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze — Kdo zaduśil hidro je v zïbéli [Kto udusił Hydrę w kolebce] <Murn>, Kdor v zibeli zaduśil hidro je kot dete [Kto w kolebce udusił Hydrę dzieckiem] (Debeljak), Kdor kot otrok ze v zibki hidro obglavi [Kto dzieckiem jest w kolebce Hydrze głowę zetnie] (Ludvik), kdor v zibki Hidro kot otrok obglavi [Kto w kolebce Hydrze dzieckiem zetnie głowę] (Stefan). [Ten Stefan w nawiasie na końcu to tłumaczka, bo na str. 208 napisano: Lata pięćdziesiąte przyniosły pierwszą próbę przekładu Dziadów na język słoweński, której dokonała Rożka Stefan, pierwsza tłumaczka całości tekstu Pana Tadeusza oraz redaktorka drugiego wyboru poezji Mickiewicza, m. in. zawierającego przekład Ody do młodości sporządzony przez Duśana Ludvika, a poprawiony przez redaktorkę 18. (wytłuszczenie moje) Odpowiedz Link
arana Re: Kot otrok :) 21.10.17, 16:19 arana napisała: Zapomniałam o podaniu strony z kotem otrokiem - to 214. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Kot otrok :) 21.10.17, 22:34 arana: > Kdor kot otrok ze v zibki hidro obglavi [Kto dzieckiem jest w kolebce Hydrze > głowę zetnie] (Ludvik) Słoweńskiego nie znam, ale po rosyjsku otrok to raczej nastolatek, może młodszy nastolatek, ale na pewno nie dete v zibeli. Po rosyjsku zresztą raczej w ditia w kołybieli. - Stefan Odpowiedz Link
arana Woutroba, wątroba... serce! 22.10.17, 07:21 stefan4 napisał: (...) Kot otrok rozbawił mnie mimo woli, bo choć to jest jak najbardziej oczywisty wybór tłumacza (kot otrok = jako dziecko), to nie mogłam się uwolnić od różnych skojarzeń. Inne zaskoczenie to wątroba w miejsce serca, użyta przez serbskiego tłumacza, który napisał na s. 15: Bjez wutroby, bjez ducha – to kosćowcow ludy! Zrobił to znów jak najbardziej prawidłowo, bo przecież wutroba to po serbsku serce. Wyobraziłam sobie jednak serbskiego narodowca, który w ramach zbratania z polskimi narodowcami deklamuje z namaszczeniem Odę do młodości po serbsku. Wyobrażacie sobie miny słuchaczy?! Odpowiedz Link
arana Re: Wutroba, wątroba... serce! 22.10.17, 08:33 arana napisała: > stefan4 napisał: (...) Kot otrok rozbawił mnie mimo woli, bo choć to jest jak najbardziej oczywisty wybór tłumacza (kot otrok = jako dziecko), to nie mogłam się uwolnić od różnych skojarzeń. Inne zaskoczenie to wutroba w miejsce serca, użyta przez serbskiego, dokładniej serbołużyckiego, tłumacza, który napisał na s. 15: Bjez wutroby, bjez ducha – to kosćowcow ludy! Zrobił to znów jak najbardziej prawidłowo, bo przecież wutroba to w języku serbołużyczan serce. Wyobraziłam sobie jednak ichniego narodowca, który w ramach zbratania z polskimi narodowcami deklamuje z namaszczeniem Odę do młodości po serbsku. Wyobrażacie sobie miny słuchaczy?! [ Ponowiłam wpis, aby poprawić rażący błąd w nazwie wypowiedzi, a przy okazji uściślić, że chodzi o serołużycki.) Odpowiedz Link
the-great-inuk Re: Wutroba, wątroba... serce! 22.10.17, 10:38 arana napisała: > [ Ponowiłam wpis, aby poprawić rażący błąd w nazwie wypowiedzi, a przy okazji u > ściślić, że chodzi o serołużycki.) ==================================== Lektura uzupełniająca o Serbołużyczanach żyjących na terenie Niemiec od przeszło 1000 lat Teraz poniektórzy działacze emigracyjni żądają z uporem maniaka tych samych praw mniejszościowych dla reszty Rodaków, jakie mają Serbołużyczanie w Niemczech. Główny argument: A bo Związek Polaków w Niemczech "Rodło" istniał kilka lat w III Rzeszy Hitlerowskiej i miał prawa mniejszościowe! Ot, co... Odpowiedz Link
alek248 Re: Głupie pytanie :) 24.10.17, 09:40 Prosiłbym o zamieszczenie tego ogłoszenia: Razem z kolegą biorę udział w projekcje 🇪🇺 Erasmus+, w którym musiałem nakręcić filmik o wielokulturowości. Jednym z kryteriów oceniania są POLUBIENIA👍 na You Tubie. Dlatego proszę Was o pomoc poprzez polubienie tego filmu. Dzięki💪 www.youtube.com/watch?v=26PdNbB7adc Temat jest ten dla mnie bardzo ważny, ponieważ jest związany z historia mojej rodziny Odpowiedz Link
arana Ślad łaciński 27.10.17, 10:57 kicior99 napisał: > Czy "dzieckiem w kolebce kto łeb urwał hydrze" to próba stylizacji na ablativus absolutus czy po prostu wyrzucenie "będąc"? Z podglądów gógla wycisnęłam takie info: Mirosława Białoskórska 1996 Synchroniczne i diachroniczne aspekty badań polszczyzny: Materiały IV Kolokwium Językoznawczego, Swi̦noujście, 22-24 września 1994 Wydawn. Nauk. Uniwersytetu Szczecińskiego, 1996 Wiele przykładów podaje Kurzowa (297). Wąż zaproszony gościem od człowieka [...] Gr 300-301. Forma wyjątkowa dokumentowana w SJAM tylko jednym cytatem. Prawdopodobnie wpływ składni łacińskiej (łac. inuitare 'zaprosić' łączy się z ablatiwem - te hospite inuito - zapraszam cię gościem = jako gościa); całej ludzkości oglądasz mię posłem [...] Don Carlos 138. W SJAM poświadczone 1 x. Brak przykładów z partykułą jako. [...] znał mię wiernym sługą. Gr 565. W SJAM 2 x. Dzieckiem w kolebce, kto łeb urwał hydrze […] OMł; . Często zdarzało się, że Prusacy i Litwini porwani dziećmi, wychowani w Niemczech powracali do ojczyzny Linki do spr. powyższych informacji: www.google.pl/search?q=sk%C5%82adnia+dzieckiem+w+kolebce&source=lnms&tbm=bks&biw=1280&bih=602 prawdopodobnie wpływ składni łacińskiej urwał dzieckiem Radośnie zaznaczam, że tym razem literówka w słowie invitare należy nie do mnie, lecz do gógla, ja przyznaję się tylko do wytłuszczeń. SJAM to Słownik języka Adama Mickiewicza, który to słownik jest opisany na s. 142 świetnej publikacji, której być może nie znacie, jak że sama dowiedziałam się o niej kilka dni temu. www.tmjp.pl/images/pdf/przewodnik_po_elektronicznych_zasobach.pdf Odpowiedz Link
stefan4 Latina vivit et mutatur 27.10.17, 13:06 arana: > (łac. inuitare 'zaprosić' [...]); [...] > Radośnie zaznaczam, że tym razem literówka w słowie invitare należy nie > do mnie, lecz do gógla Nie nazwałbym tego literówką, raczej innym stylem (charakterem) pisma. Starożytny Rzymianin pewnie napisałby ten czasownik w postaci ,,INVITARE'' Odpowiedz Link
arana Styl seraju 27.10.17, 16:45 stefan4 napisał: > ... oddawanie rzymskiej litery ,,V'' przez małe ,,v'' lub małe ,,u'' to już jest kwestia stylu... A seraj w miejsce serai to też styl? Przy okazji przypomniała inna praktyka gógla: jeśli coś napisane jest z błędem, to odnajdziemy w sieci tylko wtedy, gdy powtórzymy błąd. Pamiętasz naszą dyskusję nad zwrotem Enfin cette belle fete ce fini par une Masura w wątku Mazurka i mazurek? Odpowiedz Link
stefan4 Re: Styl seraju 27.10.17, 18:37 arana: > A seraj w miejsce serai to też styl? Nie wiem... W każdym razie w rzymskiej łacinie żadnego ,,J'' nie było. A potem niektórzy zaczęli je pisać w niektórych kontekstach zamiast ,,I''. Natomiast ,,K'', ,,Y'' i ,,Z'' niby były, ale tylko w słowach pochodzenia greckiego. - Stefan Odpowiedz Link