arana
20.11.17, 08:07
Mazurek ćwierka Grechutę - przeczytałam. Wiem oczywiście, że chodzi o wpis na Twitterze, Beatę Mazurek i cytat z Grechuty. Ale nie to mnie interesuje, lecz zmiany, które dokonują się w języku wskutek używania nowych technologii.
Dawno już stwierdzono, że wymuszają one zwięzłość i atrakcyjną formę, najlepiej absurdalną pozornie lub całkowicie. Mnie w tym wszystkim najbardziej interesuje rola absurdu. Czyż nie jest to początek nauki dla wszystkich, nauki w głąb słowa – nauki, która będzie sprzyjała rozpoznaniu i zrozumieniu rzeczywistości – szczególnie tej ze sztuczną inteligencją, którą mamy na horyzoncie.
Co o tym myślicie? Czy nie przeceniam roli języka?