Absurd, czyli wiedza zaskakująca

20.11.17, 08:07
Mazurek ćwierka Grechutę - przeczytałam. Wiem oczywiście, że chodzi o wpis na Twitterze, Beatę Mazurek i cytat z Grechuty. Ale nie to mnie interesuje, lecz zmiany, które dokonują się w języku wskutek używania nowych technologii.

Dawno już stwierdzono, że wymuszają one zwięzłość i atrakcyjną formę, najlepiej absurdalną pozornie lub całkowicie. Mnie w tym wszystkim najbardziej interesuje rola absurdu. Czyż nie jest to początek nauki dla wszystkich, nauki w głąb słowa – nauki, która będzie sprzyjała rozpoznaniu i zrozumieniu rzeczywistości – szczególnie tej ze sztuczną inteligencją, którą mamy na horyzoncie.

Co o tym myślicie? Czy nie przeceniam roli języka?

    • zbyfauch Zeszłabyś z tej chmurki była, 20.11.17, 08:36
      byłabyś dostrzegła, że językiem absurdu, błyskotliwego paradoksu czy oryginalnych skrótów myślowych porozumiewa się niewielki procent populusa. Większość mieszka mentalnie w łopacianej dosłowni i taki vox jeno rozumie. I niekoniecznie ma to bezpośredni związek z inteligencją, czy wykształceniem.
      • stefan4 Re: Zeszłabyś z tej chmurki była, 20.11.17, 08:54
        zbyfauch:
        > Większość mieszka mentalnie w łopacianej dosłowni i taki vox jeno rozumie.

        O, to ja! Słyszę w radiu taki absurd, że do soni kadeel49wue665 49cali dostanę za darmo sałndbar eldżi i za cholerę nie kumam, co mam kupić, żeby co dostać.

        - Stefan
        • zbyfauch Re: Zeszłabyś z tej chmurki była, 20.11.17, 09:19
          stefan4 napisał:

          > zbyfauch:
          > > Większość mieszka mentalnie w łopacianej dosłowni i taki vox jeno rozumie
          > .
          >
          > O, to ja! Słyszę w radiu taki absurd, że do soni kadeel49wue665 49cali dostanę
          > za darmo sałndbar eldżi i za cholerę nie kumam, co mam kupić, żeby co dostać.
          >
          > - Stefan

          Czy Sonia owych 49 cali posiada w biuście?
          • stefan4 Re: Zeszłabyś z tej chmurki była, 20.11.17, 09:31
            stefan4:
            > do soni kadeel49wue665 49cali dostanę za darmo sałndbar eldżi

            zbyfauch:
            > Czy Sonia owych 49 cali posiada w biuście?

            To by było o jakieś 30cm więcej niż przewiduje ustawa... A sałatbar to w posagu, gdybym zdecydował się na ten biust z dodatkiem reszty Soni? Zastanowię się. W każdym razie dzięki Tobie sprawa zaczyna się wyjaśniać, dziękuję. Może nawet oddam Ci eldżi od sałatbaru.

            - Stefan
            • zbyfauch Re: Zeszłabyś z tej chmurki była, 20.11.17, 10:26
              stefan4 napisał:

              > Może nawet oddam Ci eldżi od sałatbaru.

              Jeśli Eldżi jest siostrą Soni, o której tak smutno śpiewał Mick Jagger, to dziękuję. Eldżi musi mieć dzisiaj minimum siedemdziesiątkę.

              P.S.
              Właśnie mi przyszedł do głowy hardkorowy spot LG.
      • arana Z mojej chmurki to widać 20.11.17, 09:32
        zbyfauch napisał:

        Większość mieszka mentalnie w łopacianej dosłowni i taki vox jeno rozumie. I niekoniecznie ma to bezpośredni związek z inteligencją, czy wykształceniem.


        Z mojej chmurki to widać. Jak również to, że uświadamiamy sobie od czasu McLuchana (globalna wioska) ogromne przyspieszenie. Widzę to wyjątkowo ostro, bo długi czas "żyłam" jednocześnie w XIX wieku i w hipotetycznej przyszłości. Mam oczywiście na myśli literaturę. No i przecież nie zwracam się z pytaniem do "łopacianej dosłowni", lecz do rozmówców z forum o języku.

        Moja hipoteza brzmi: absurd pozwoli zmienić łopacianą dosłownię.
        • zbyfauch Re: Z mojej chmurki to widać 20.11.17, 10:46
          arana napisała:

          > Moja hipoteza brzmi: absurd pozwoli zmienić łopacianą dosłownię.


          Na razie można raczej zaobserwować szturm uzbrojonej w bejzbolowe kije tzw. "niepoprawności" dosłowni na salony.
          • arana Perspektywa 20.11.17, 13:18
            zbyfauch napisał:

            > Na razie można raczej zaobserwować szturm uzbrojonej w bejzbolowe kije tzw. "niepoprawności" dosłowni na salony.



            To prawda, ale wszystko zależy od perspektywy. Nie wiem, czy trafnie dobieram odpowiednik, ale kojarzy mi się ona z prawem wielkich i małych liczb. (Stefanie, skomentuj to porównanie, będę wdzięczna.) W moich rozważaniach rozumiem ją jako odległość w czasie umożliwiającą właściwą ocenę zdarzeń.

            Pozwól, że przywołam 3 cytaty:

            XVI w. Wójt, przedstawiciel chłopów: Ksiądz pana wini, pan księdza, a nam wszystkim zewsząd nędza. (Rej)

            XIX w. Panna Młoda, chłopka: Trza być w butach na weselu. (Wyspiański)

            XX w. Wesele w Atomicach, narrator chłopski: Hej, wysoko ci u nas technika stanęła, wysoko... (Mrożek)


            Czy widzisz postęp? Od totalnej nędzy przez buty do techniki atomowej.

            A teraz teza McLuchana, że charakter środka komunikacji ma większy wpływ na odbiorcę niż sama przekazywana wiadomość.

            No i wiadomość z dnia dzisiejszego: Mazurek ćwierka Grechutę.

            Czy razem wszystko to nie może prowadzić do hipotezy o zbawiennej roli absurdu?




            • zbyfauch Re: Perspektywa 20.11.17, 13:26
              arana napisała:


              > XX w. Wesele w Atomicach, narrator chłopski: Hej, wysoko ci u nas technika stan
              > ęła, wysoko... (Mrożek)

              Niektórzy dostrzegli jednak niebezpieczeństwo przerostu formy nad życiem:
              XX w. Konopielka, bohater do lubej: Wprowadzić?, luba: Czy ja wiem? ... (Redliński)
              • arana Interpretacje 20.11.17, 13:33
                zbyfauch napisał:
                >
                > Niektórzy dostrzegli jednak niebezpieczeństwo przerostu formy nad życiem: XX w. Konopielka, bohater do lubej: Wprowadzić?, luba: Czy ja wiem? ... (Redliński)


                To prawda, są różne interpretacje, ale ja wyjątkowo nie zbaczam na manowce, ale trzymam się linii wskazanej wyżej. Zatem odpowiedz: teza da się udowodnić czy nie da?
                • zbyfauch Re: Interpretacje 20.11.17, 13:45
                  arana napisała:

                  > To prawda, są różne interpretacje, ale ja wyjątkowo nie zbaczam na manowce, ale
                  > trzymam się linii wskazanej wyżej. Zatem odpowiedz: teza da się udowodnić czy
                  > nie da?

                  Da się oczywiście uzasadnić, jak każda niematematyczna teza (tu ukłon w stronę osoby wiadomej), gorzej z udowodnieniem.
                  Ja byłbym, a nawet jestem, sceptyczny.
                  • arana Re: Interpretacje 20.11.17, 13:51
                    zbyfauch napisał:


                    > Da się oczywiście uzasadnić, jak każda niematematyczna teza (tu ukłon w stronę osoby wiadomej), gorzej z udowodnieniem.


                    Podałam jako dowód 3 charakterystyczne cytaty


                    > Ja byłbym, a nawet jestem, sceptyczny.


                    Nie upieram się, ale teraz tak myślę.Zatem poczekajmy na werdykt Stefana.
            • apersona Re: Perspektywa 20.11.17, 22:52
              arana napisała:


              > A teraz teza McLuchana, że charakter środka komunikacji ma większy wpływ na
              > odbiorcę niż sama przekazywana wiadomość.

              >
              > No i wiadomość z dnia dzisiejszego: Mazurek ćwierka Grechutę.
              >
              > Czy razem wszystko to nie może prowadzić do hipotezy o zbawiennej roli absurdu?

              Cyfrowa technika w każdej wsi, krzemowa nowoczesność w każdej łapie i jużeśmy zbawieni?

              • arana Zabawa intelektualna 21.11.17, 06:49
                apersona napisała:

                > Cyfrowa technika w każdej wsi, krzemowa nowoczesność w każdej łapie i jużeśmy zbawieni?


                Nonie, to byłoby za proste, wręcz prostackie ("Wesele w Atomicach" to odpowiedź na Twoje pytanie). Ale jako punkt wyjścia nadaje się. Dokładniej: jeden z punktów wyjścia, bo układam sobie różne elementy (prawda, że głównie związane z literaturą i językiem) tak, aby razem coś znaczyły. A sam proces nie jest statyczny tylko dynamiczny, bo zależy od moich ciągle zmieniających się doświadczeń.

                To taka zabawa intelektualna, zaduma na kształt dokumentalnych filmów Herzoga. Podrzucam ją na forum w nadziei, że dołączycie się do niej i dorzucicie swoje pomysły.
                • apersona Re: Zabawa intelektualna 21.11.17, 19:05
                  arana napisała:

                  > ... A sam proces nie jest statyczny
                  > tylko dynamiczny, bo zależy od moich ciągle zmieniających się doświadczeń.
                  >

                  Proces statyczny, ha... jak sobie Arana to wyobraża?
                  • arana Re: Zabawa intelektualna 21.11.17, 19:46
                    apersona napisała:

                    > Proces statyczny, ha... jak sobie Arana to wyobraża?


                    Hehe, masz rację... chociaż właściwie mogę sobie to wyobrazić jako Zenonową strzałę.
              • zbyfauch Re: Perspektywa 21.11.17, 09:47
                apersona napisała:

                > Cyfrowa technika w każdej wsi, krzemowa nowoczesność w każdej łapie i jużeśmy z
                > bawieni?

                Najperw trzeba zacząć od spraw moralności. Przez szczęście społeczeństwa do szczęścia ludzkości. Hop dziś dziś.
                (Tak mi się przypomniało właśnie)
                • arana Moralność? 21.11.17, 11:20
                  zbyfauch napisał:
                  >
                  > Najperw trzeba zacząć od spraw moralności. Przez szczęście społeczeństwa do szczęścia ludzkości. Hop dziś dziś. (Tak mi się przypomniało właśnie)


                  Zaraz, zaraz, Balzac (mój ukochany pisarz, jakby ktoś nie wiedział smile ) pisał, że zasady i moralność to tylko słowa bez treści. Zostaje w nas jedyne szczere uczucie, jakie nam dała natura: instynkt samozachowawczy. Dzisiejsza neurobiologia i neurofilozofia to potwierdzają. Gdzie zatem źródło zbawienia i postępu dla człowieka? Widzę to w dwóch dziedzinach: języku i sztucznej inteligencji, która wymusi na człowieku redefinicję pojęć życia, życia poczętego itd.
Pełna wersja