Rozweselić Rzeczpospolitą...

31.03.18, 14:46
...bo jakaś ostatnio przygnębiona:

https://bi.gazeta.pl/im/21/23/16/z23212321V.jpg

- Stefan
    • zbyfauch Do sekcji sportowej może 31.03.18, 16:19
      przenieść?
      • zbyfauch Re: Do sekcji sportowej może 31.03.18, 16:23
        Z drugiej strony zbyt długi, w sensie kultywowania, rejs powszednieje a nawet odwraca się przeciwko.
    • the-great-inuk Dlaczego „Rzeczpospolita“ ? 31.03.18, 17:30
      W większości języków świata jest „Republika“

      People's Republic of China, the Democratic People's Republic of Korea, République française, the Islamic Republic of Iran itd.

      Dlaczego w języku polskim piszemy: „Rzeczpospolita“ ?

      Oto jest pytanie.
      • the-great-inuk Re: Dlaczego „Rzeczpospolita“ ? 31.03.18, 17:55
        Rzeczpospolita (gazeta)

        Dlaczego ta nazwa nie jest chroniona?

        BTW
        W przeglądzie prasy w niemieckim radiu DF, redaktorzy wymawiją to słowo jak native speaker...
      • al.1 A po włosku... 02.04.18, 14:08
        the-great-inuk napisała:

        > Dlaczego w języku polskim piszemy: „Rzeczpospolita“ ?
        >
        > Oto jest pytanie.

        Dodatkowo zapytam:
        Dlaczego po włosku jest repubblica?

        --
        Alkoholizm wśród słoni to coraz bardziej palący problem w Afryce i Indiach
        • stefan4 Re: A po arabsku... 02.04.18, 15:15
          al.1:
          > Dlaczego po włosku jest repubblica?

          A dlaczego po arabsku jest   جمهورية  = dżamahurija?

          - Stefan
          • al.1 Re: A po arabsku... 03.04.18, 12:24
            stefan4 napisał:

            > A dlaczego po arabsku jest   جمهورية  = dżamahurija?

            Chyba pochodzi od tureckiego cumhuriyet (~ dżumhurijet).

            Ale w przypadku włoskiej republiki moje zdziwienie budzi to drugie b. I tak dobrze, że nie dali trzeciego.


            • stefan4 Re: A po arabsku... 03.04.18, 12:31
              al.1:
              > Ale w przypadku włoskiej republiki moje zdziwienie budzi to drugie b.
              > I tak dobrze, że nie dali trzeciego.

              Po włosku chyba wszystkie rzeczy publiczne są pubbliczne.

              - Stefan
              • zbyfauch Re: A po arabsku... 03.04.18, 12:44
                stefan4 napisał:

                > al.1:
                > > Ale w przypadku włoskiej republiki moje zdziwienie budzi to drugie b.
                > > I tak dobrze, że nie dali trzeciego.
                >
                > Po włosku chyba wszystkie rzeczy publiczne są pubbliczne.
                >
                > - Stefan
                >

                Niekoniecznie. Domy są z dwoma l.
    • arana Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 07:23
      stefan4 napisał:

      > ...bo jakaś ostatnio przygnębiona:


      A ludzie zastanawiają się uczenie nad ekspansją kiczu w kulturze. Oto odpowiedź, hehe!

      W ostatni czwartek też było wesoło: w TVP - jak donoszą - rozweselano publikę informacją, że Jest takie stare słowo polskie – „burdel”

      Hej, wysoko ci u nas ... stanęło, wysoko... Zastanawiam się tylko, co stanęło.
      • al.1 Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 03.04.18, 14:27
        arana napisała:

        > A ludzie zastanawiają się uczenie nad ekspansją kiczu w kulturze.

        Był jeden taki mistrz nad mistrze od kałkiczu

        Pan Manzoni świat zszokował
        gdy swe gówna zapakował
        I łyknięto taką sztukę
        bo wypełnia pewną lukę

        Wszystkie gówna poważone
        w cenie złota wyrażone
        Gówno z kruszcem konkuruje
        i też zyski gwarantuje

        Gdy artysta kał wekował
        pewien problem generował
        bo gdy coś źle zapakujesz
        to na pewno to poczujesz

        Tu się kłania hermetyka
        szczelność bowiem z niej wynika
        Niebezpieczne w puszkach sranie
        i stąd ich korodowanie

        Sztuka ta to zwykła sztuczka
        sztuką gówna pakowanie
        Lepiej było do słoiczka
        z tego nie przecieka sranie

        Wielu kupi porcję kału
        jak wysra dupa artysty
        To lokata kapitału
        morał z tego oczywisty
    • arana Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 07:33
      stefan4 napisał:

      > ...bo jakaś ostatnio przygnębiona:



      Chciałeś? To masz: Prima aprilis w najważniejsze ze świąt.

      Wiwat, kalendarz!
    • arana Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 07:51
      stefan4 napisał:

      > ...bo jakaś ostatnio przygnębiona:

      Oryginał: W matematyce istnieje pojęcie „liczb urojonych” stworzone przez Herona z Aleksandrii. To liczby, które podniesione do kwadratu dają liczbę ujemną.


      Sugestia rozweselająca - nowy termin w językoznawstwie politycznym: słowa urojone.
      • zbyfauch Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 09:59
        arana napisała:


        > Sugestia rozweselająca - nowy termin w językoznawstwie politycznym: słowaurojone.

        Taki na przykład Żyd urojony. Ostatnio bardzo popularny w Najjaśniejszej.

        A dzisiaj na głównej rozweselają historiami o imitacjach plastikowych kiełbas za peerelu.
        • arana Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 10:21
          zbyfauch napisał:

          > Taki na przykład Żyd urojony. Ostatnio bardzo popularny w Najjaśniejszej.


          Adzietam, to stare i świątobliwe urojenie. Szukałam kiedyś słowa nożyczki i znalazłam w osobliwym kontekście u Skargi.
          • zbyfauch Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 10:54
            arana napisała:

            > Adzietam, to stare i świątobliwe urojenie. Szukałam kiedyś słowa nożyczki
            > ] i znalazłam w osobliwym kontekście u Skargi.

            Należałoby dzieło wznowić w serii "Poczytaj mi mamo".
          • stefan4 Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 12:40
            arana:
            > Adzietam, to stare i świątobliwe urojenie.

            No tak, ludzie zawsze lubili się przestraszyć, najlepiej tym, czego nie znają. Np.
                21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe,
                którymi zaroiły się wody

            Czyli ryby, nie?
      • stefan4 Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 10:49
        arana (za Wyborczą):
        > W matematyce istnieje pojęcie „liczb urojonych” stworzone przez Herona
        > z Aleksandrii.


        Etam, przez Herona... A Demokryt z Abdery w V wieku niby wynalazł atomy
        • zbyfauch Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 10:57
          stefan4 napisał:


          > A czy potrafisz sformułować zasady używania słów urojonych (czyli gramatykę uro
          > joną) w sposób spójny z resztą językoznawstwa politycznego? Bo inaczej dopiero
          > za 1500 lat ktoś je naprawdę wynajdzie.

          Słowo urojone powinno mieć jeden przypadek, beznadziejny i osobę wiadomą, która za nim stoi.
          • arana Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 17:01
            zbyfauch napisał:
            >
            > Słowo urojone powinno mieć jeden przypadek, beznadziejny i osobę wiadomą, która za nim stoi.


            Świetnie, a nawet świętnie: przypadek beznadziejnik, a osoba to Pokątnik Złowieszczek. Wprawdzie ta nazwa jest już w Wiki, ale mało to słów ma wiele znaczeń!
    • suender Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 11:49
      stefan4 31.03.18, 14:46

      > ...bo jakaś ostatnio przygnębiona:

      - Ci którzy dali się zwieść tematowi wątku spieszę z wyjaśnieniem:
      Weteran tego forum tym razem chciał jak się to mówi "pod płaszczykiem" przemycić dla niego bardzo ważny aszepkt z jego ulubionej dziedziny tj. "Teoriji czisieł" związany z numerologią.

      - No właśnie: Kto uważnie patrzy na załączoną fotkę łatwo zauważy, że widać tam popisane jakieś liczby.
      Po małym namyśle zauważyłem, że nasuwają one taką oto interpretację kościelną (po uprzednim zabiegu matematycznym prostym):

      Wziąwszy je po kolei pisane (od lewej do prawej), dają liczbę 192020181830, a drugi pierwiastek z niej to prawie 438.
      A co oznacza dla KK rok 438? No rzecz jasna w 438 podniesiono Rawennę do rangi stolicy arcybiskupiej.

      Zachodzi jednak pytanie, dlaczego Paulini (powinno być PAWLINI) z częstochowskiego wzgórza tak chytrze ukryli ową datę wobec pielgrzymów? Oto jest pytanie !!
      Ani chybi, pośród nich jest pewnikiem jakiś ferkapty numerolog, to niewątpliwie jakiś fenomen, bo w tym ordenie ich nigdy nie było! Numerologi w KK są wielką rzadkością, bo to dziedzina tylko w b. małym stopniu chrześcijańska, a raczej (wiadomo kogo ....).

      Tym nie mniej sama matematyka ma się b. dobrze w Kościele od wieków, wielkie nazwiska zdolnych w tej branży mnichów łatwo znajdziecie w necie. Szczególnie uprzywilejowane były ordeny Jezuitów Franciszkanów oraz Benedyktynów i kilka pomniejszych (żadnych Pawlinów!).

      Poniżej macie dwu przykładowych takich:

      www.zyciezakonne.pl/wiadomosci/jezuici-matematyk-i-astronom-41341/
      gosc.pl/doc/3541917.Zmarl-polski-franciszkanin-matematyk-i-logik
      Ten pierwszy (matematyk i astronom Jan Mikołaj Smogulecki) spenetrował Chiny długo jeszcze przed Mateuszem Mazowieckim (pardon: Morawieckim).

      Ten drugi (franciszkanin - matematyk i logik o. Marcin Roman Olejnik) zaczynał studia na Uni Katowice na tym samym wydziale co ma siostrzyczka 8 lat wcześniej. On jest częstochowianin, może Pawlini z nim konsultowali zagadkę co na fotce widoczna, - ale to b. mało prawdopodobne to, gdyż wtedy już nie żył.

      - Ja się dziwię, że żaden z wypowiadających się w tym wątku owej logiczniej prawidłowości nie wykrył.
      Co najbardziej boli, nawet mój Przyjaciel (po specjalności zawodowej) niejaki Inuk der GroBe też na to nie wpadł.

      Pozdr.

      "Wir muessen wissen, - und wir werden wissen!" [der D.H.]"
      • stefan4 Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 13:30
        suender:
        > dla niego bardzo ważny aszepkt z jego ulubionej dziedziny tj. "Teoriji czisieł"
        > związany z numerologią.


        Nie wiem, jaki ,,aszepkt'' masz na myśli, ale kiedy ktoś twierdzi, że teoria liczb jest związana z numerologią, to matematyk nie może nie zaprotestować. Nawet w prima dies aprilis. Czy numerolog (nie mylić z numerykiem) może to łyknąć bez protestu, tego nie wiem, ale ich gardła sprawiają wrażenie bardziej wszystkożernych.

        suender:
        > Wziąwszy je po kolei pisane (od lewej do prawej), dają liczbę 192020181830, a drugi
        > pierwiastek z niej to prawie 438.

        Nie ,,prawie 438'', tylko ok. 438201.07
        • suender Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 16:26
          stefan4 01.04.18, 13:30

          > Nie ,,prawie 438'', tylko ok. 438201.07
          • stefan4 Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 16:43
            suender:
            > - Jedno co mam na swoje usprawiedliwienie to to, że użyłem terminu PRAWIE.
            > Ten termin jak wiesz jest u mathematikerów w powszechnym użyciu i znaczy w
            > niektórych przypadkach duuuużo więcej jak tysiąc.....

            Na ogół oznacza ,,poza skończoną liczbą przypadków'', albo ,,poza zbiorem miary zero przypadków'' (np. w tym drugim znaczeniu: ,,prawie wszystkie liczby rzeczywiste są niewymierne''). Mówiąc nieformalnie: istnieją kontrprzykłady, ale jest ich zaniedbywalnie mało. I jak wszystko w matematyce, każde takie stwierdzenie ma ściśle zdefiniowane znaczenie i daje się jednoznacznie udowodnić lub obalić.

            - Stefan
            • arana Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 17:00
              Dziwne liczenie, Drodzy Panowie Ścisłacy (Suender, Stefan). Należy tak liczyć, aby wyszło 666 i Gęś!
              • stefan4 Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 01.04.18, 19:31
                arana:
                > Należy tak liczyć, aby wyszło 666

                Proszę bardzo. Weź liczbę skonstruowaną przez Grzesznika: 192020181830. Każdej cyfrze przypisz jej kod ASCII:
                0→48, 1→49, 2→50, itd. Zsumuj te kody
                • arana Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 06:28
                  stefan4 napisał:

                  Wyszło!


                  Stefanie, jesteś wielki, więc peruki z głów – a może i skalpy! To jest właściwa matematyka, która odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest twór na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tą matematyką? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo.
                  • zbyfauch Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 12:32
                    arana napisała:

                    > Stefanie, jesteś wielki, więc peruki z głów – a może i skalpy!

                    Peruki, chilijki i ekwadorki!

                    P.S.
                    Natchniony telewizorem pytam, czy kobieta schlebiająca najnowszej modzie jest trendowata?
                    • kalllka Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 13:04
                      Jasne, zwłaszcza gdy Rudecka.
                  • suender Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 12:46
                    arana 02.04.18, 06:28

                    > Stefanie, jesteś wielki, więc peruki z głów ....

                    Ale czy Stefan4 wie dlaczego owo WYSZŁO = ta liczba dla simia-dei, - jest właśnie tą liczbą, a nie inną?
                    Czy to był ślepy wybór losu, czy coś znacznie bardziej tajemniczego?
                    Takich pytań do biblijnych liczb jest znacznie więcej.
                    Załóżmy wstępnie, że ta liczba jest liczbą losową (przypadek).

                    Ale z matematycznego punktu widzenia, to choć liczby losowe może że istnieją, to de facto nie da się ustalić, jakie do takiego zbioru właściwie należą.
                    Z tym problemem matematyka by sobie łatwo poradziła, gdyby udało się jej znaleźć jakiś wzór na liczby losowe, - ale gdyby takowy znalazła to te losowe nie były by już losowe. Wot prabliema!
                    Naturalnie wiadomo, że istnieją generatory (mechaniczne i elektroniczne) liczb losowych:

                    TRNG – True Random Number Generator

                    PRNG – Pseudo Random Number Generator

                    , to i tak wielu znawców uważa, że ten pierwszy jest też działający na zasadzie jakiegoś algorytmu, tylko dla ludzi nie znanego, co pozwala ciągi takich liczb uważać też za pseudo-losowe.

                    Zatem konkluzja: nie ma czystych liczb losowych!
                    Z powyższego zdania rodzi się zuchwała teza, że przypisanie dla simia-dei tych szóstek nie jest przypadkiem, - och!

                    Pozdr.
                    • the-great-inuk >>matematyka jest nieubłagana<< 02.04.18, 13:29
                      Wypada po cztery na głowę. Ale 400 można podzielić także inaczej. I jak ktoś zbiera kilkadziesiąt, to dla kogoś zabraknie – >>matematyka jest nieubłagana<< - pisze wiceprezydent.

                      Trza więcej lingwistyki, aby to ludziskom wyklarować jasno...

                      Pewien znany antyczny filozof Sokrates mawiał "Mów żebym cię zobaczył".

                      Zauważyłem, że nasze forum jest zawalone gramatyką, na niekorzyść retoryki...

                      Ot, co...
                    • arana Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 13:34
                      suender napisał:

                      > Czy to był ślepy wybór losu, czy coś znacznie bardziej tajemniczego?


                      Adzietam, nic tajemniczego! Wiem to od szkolnych czasów, gdy przerabiałam treść zadań, tak aby całość pasowała do wyniku, który udało mi się otrzymać. wink
                    • stefan4 Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 14:01
                      suender:
                      > dlaczego [...] ta liczba dla simia-dei, - jest właśnie tą liczbą, a nie inną?
                      [...]
                      > choć liczby losowe może że istnieją, to de facto nie da się ustalić, jakie do takiego
                      > zbioru właściwie należą.

                      Myślę, że ten watek spełnił swoje zadanie: Rzeczpospolitą tak rozweseliliśmy, jak nigdy dotąd.

                      - Stefan
                      • kalllka Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 15:34
                        Ście.
                        PS
                        dotąd czyli do_gdzie?
      • the-great-inuk Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 09:15
        suender napisał:


        > Co najbardziej boli, nawet mój Przyjaciel (po specjalności zawodowej) niejaki Inuk der Große też na to nie wpadł.
        >
        =============================================

        Są ważniejsze sprawy!

        Wielki Inuk angażuje się obecnie w walce przeciwko podżegaczom wojennym.
        Przeciwko rewizjonizmowi i imperializmowi zachodnioniemieckiemu! (Patrz niejaki Springer oraz Trybuna Ludu z PRL!)
        Przeciwko Ustawom Norymberskim na Bliskim Wschodzie!
        We would just preserve our identity in the globalising world!

        Wielki Inuk walczy zaciekle o utrzymanie Pokoju Światowego!

        Do ostatniej kropli krwi!

        Za wolność Waszą i naszą!

        Ot, co...
        • the-great-inuk Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 12:00
          the-great-inuk napisała:

          > Są ważniejsze sprawy!

          ===========================================
          Bez polityki lepszego świata nie zbudujemy!

          Mimo całej naszej matematyczno-lingwistycznej fachowości...

          ================================================
          Dziś bym przestrzegała wszystkich fachowców przed wiarą w to, że mogą coś trwale zmienić bez zaplecza politycznego - podkreśla Streżyńska w wywiadzie dla TVN24.
          ================================================

          Wielka matematyczka !

          Ot, co...
          • the-great-inuk Re: Rozweselić Rzeczpospolitą... 02.04.18, 12:54
            Paper - less / Papper - more

            mówi

            Cezary Kaźmierczak - Prezes Zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

            Ot, co...
    • keekees UPRZEJMIE PROSZĘ O NIESPAMOWANIE! 03.04.18, 18:29
      UPRZEJMIE PROSZĘ O NIESPAMOWANIE!
      Ten wątek to spam.

      stefan4 napisał:

      > ...bo jakaś ostatnio przygnębiona:
      >
      > img]https://bi.im-g.pl/im/21/23/16/z23212321V.jpg[/img
      >
      > - Stefan
      >
      • stefan4 Re: UPRZEJMIE PROSZĘ O NIESPAMOWANIE! 03.04.18, 22:09
        keekees:
        > Ten wątek to spam.

        ???
        Mnie tylko zadziwiło, że komuś może się mylić przygnębienie z pognębieniem... Niczego nie sprzedaję i niczego nie reklamuję.

        - Stefan
    • al.1 Cd. rozweselania 25.04.18, 15:09
      Czyli, jak ludzie "funkcjonujący inaczej", potrafią zawile i z fantazją odpowiadać.
      Chodzi głównie o osobnika zapytanego o opinię o polskim kinie (2:58) big_grin
      i drugiego, pytanego o radę dla opalających się oraz o różnicę między lezbijką a pedałem (4:00) big_grin


      • al.1 Re: Cd. rozweselania 25.04.18, 15:24
        Przy okazji zapomniałem zapytać. Dwać dupę a dawać dupy ma inny odcień znaczeniowy. Czy ta pani na końcu filmu wyraziła się właściwie?
        • ur-nammu Re: Cd. rozweselania 25.04.18, 17:02
          al.1: „Dwać dupę a dawać dupy ma inny odcień znaczeniowy. Czy ta pani na końcu filmu wyraziła się właściwie?”
          Osobiście nie zetknąłem się z użyciem dawać dupę, zawsze tylko dawać dupy, choć po wrzuceniu tej frazy do wyszukiwarki widzę, że ona występuje, choć rzadko. Forma dopełniaczowa dawać dupy jest zgodna z innymi połączeniami czasownika dawać z częściami ciała w znaczeniu przenośnym, na przykład dawać buzi / gęby / pyska.
          SJP PWN rejestruje tylko formę dawać dupy i opisuje ją synonimicznie jako upadlać się i puszczać się ( tiny.pl/g2llx ).
          Słownik polszczyzny potocznej Macieja Czeszewskiego również rejestruje tylko formę dawać dupy.
          Dodam, że właśnie dla tej formy istnieje potwierdzenie w literaturze, Fredro bowiem pisał w Baśni o trzech braciach i królewnie:
          „Upadają obyczaje!
          Twoja córka dupy daje!”


          Aha, ostatnie ujęcie pochodzi z filmu Roberta Krzempka Czeka na nas świat. A aktorka wyraziła się poprawnie.
          • al.1 Re: Cd. rozweselania 26.04.18, 00:41
            ur-nammu napisał:

            > Forma dopełniaczowa dawać dupy jest zgodna z innymi połączeniami czasownika
            > dawać z częściami ciała w znaczeniu przenośnym, na przykład dawać buzi / gęby / pyska.
            > SJP PWN rejestruje tylko formę dawać dupy i opisuje ją synonimicznie jako upadlać się i puszczać się ( tiny.pl/g2llx ).
            > Słownik polszczyzny potocznej Macieja Czeszewskiego również rejestruje tylko formę
            > dawać dupy.
            > Dodam, że właśnie dla tej formy istnieje potwierdzenie w literaturze, Fredro bowiem
            > pisał w Baśni o trzech braciach i królewnie:
            > „Upadają obyczaje!
            > Twoja córka dupy daje!”

            >
            > Aha, ostatnie ujęcie pochodzi z filmu Roberta Krzempka Czeka na nas świat. A aktorka wyraziła się poprawnie.

            A gdybym tak dawał wodę, to na pytanie "co robisz?" Powinienem odpowiedzieć:
            "daję wodę", czy "daję wody"? Gdybym dawał jej dużo, to wtedy, oczywiscie, należy powiedzieć "daje dużo wody".


            • ur-nammu Re: Cd. rozweselania 26.04.18, 12:50
              al.1: „A gdybym tak dawał wodę, to na pytanie "co robisz?" Powinienem odpowiedzieć: "daję wodę", czy "daję wody"? Gdybym dawał jej dużo, to wtedy, oczywiscie, należy powiedzieć "daje dużo wody".”
              Gdybyś dawał wodę, na pytanie „co robisz?” powinieneś odpowiedzieć „daję wodę”, gdybyś dawał wody, to i odpowiedź powinna brzmieć „daję wody”.
              Stosowne rozróżnienie znaleźć można w Nowym słowniku poprawnej polszczyzny pod red. A. Markowskiego, gdzie w haśle dawać znajdujemy wyjaśnienie: ktoś daje coś ‘całą rzecz’ ... ktoś daje czegoś ‘trochę, część’.
              Jeśli więc dajesz wody, dajesz część zasobu wody, którym dysponujesz; jeżeli dajesz wodę, dajesz jakąś całość (na przykład butelkę, szklankę wody itp.). I analogicznie: „daj mi chleba / wina / soli” będzie się odnosiło do jakiejś części umożliwiającej zaspokojenie pewnych potrzeb, ale „daj mi chleb / wino / sól” będzie wskazywało na całość (konkretny chleb, konkretne wino, na przykład w kieliszku, sól w solniczce itp.).
          • stefan4 Re: Cd. rozweselania 26.04.18, 08:23
            ur-nammu:
            > SJP PWN rejestruje tylko formę dawać dupy i opisuje ją synonimicznie jako upadlać się i puszczać się

            Dzisiaj (w przeciwieństwie do słownikowatej staropolszczyzny) ,,dawać dupy'' nie ma konotacji seksualnej, oznacza (z lekka wulgarnie) zawodzić, albo popełniać błąd. Np. ,,dał dupy z tym remontem''.

            ur-nammu:
            > Fredro bowiem pisał w Baśni o trzech braciach i królewnie:
            > „Upadają obyczaje!
            > Twoja córka dupy daje!”


            No właśnie, tak było dawniej, za Fredry. Dzisiaj, jeśli chodzi o rozwiązłość, to raczej biernik: ,,daje dupę na lewo i prawo''. Ale rozróżnienie nie jest ostre i jak ktoś użyje dopełniacza, to i tak go zrozumieją z kontekstu.

            A jaki przypadek jest użyty w tym alfabecie dotyczącym plotkowania?
                Pani A. powiedziała pani B.,
                że pani C.
                dała d.
                panu E.


            - Stefan
            • zbyfauch Re: Cd. rozweselania 26.04.18, 08:53
              stefan4 napisał:

              > A jaki przypadek jest użyty w tym alfabecie dotyczącym plotkowania?[i]

              Rozwiąźlik
            • ur-nammu Re: Cd. rozweselania 26.04.18, 11:58
              stefan4: „Dzisiaj (w przeciwieństwie do słownikowatej staropolszczyzny) ,,dawać dupy'' nie ma konotacji seksualnej, oznacza (z lekka wulgarnie) zawodzić, albo popełniać błąd. Np. ,,dał dupy z tym remontem''.”
              Doprawdy?
              Pocieszni są ci, którzy posługują się jakimś dziwacznym idiolektem, twierdząc przy tym, że to słowniki są be, bo ponoć dają przestarzałe opisy semantyczne. Najzabawniejsze przy tym jest to, że jedynym potwierdzeniem poglądów takiego głosiciela jest jego odczuwanie – ale to zwykle za mało, żeby przekonać innych.

              Skoro słowniki są be, bo niezgodne z odczuciami Stefana, sprawdźmy, jak poszukiwana fraza zachowa się w wyszukiwarce:
              Dla frazy "dawać dupy" (oczywiście wpisanej w cudzysłowie, bo inaczej efekty będą dotyczyły także poszczególnych elementów) Google znajduje około 154000 trafień (tiny.pl/g24r5 ), dla frazy "dawać dupę" tylko około 144 trafień ( tiny.pl/g24rj ).
              Dla frazy "dać dupy" otrzymujemy około 93600 trafień ( tiny.pl/g24r4 ), dla frazy "dać dupę" – około 1030 trafień ( tiny.pl/g24rn ).

              Dla fraz "dawać dupy" i "dać dupy" znajdujemy – wbrew temu, co twierdzisz – między innymi teksty z jakże jednoznaczną konotacją seksualną:

              „Oczywiście, lepiej dać dupy jako modelka niż niemodelka”
              tiny.pl/g24rv
              „jak dać dupy facetowi ale.. co zrobić, żeby iść z facetem (który strasznie mi się podoba) do łóżka, ale tak żeby nie wyszło na to że jestem łatwa”
              tiny.pl/g24rb
              „Nie chciałaś mu dać dupy, to się zastrzelił!”
              tiny.pl/g24r3
              „Temu dupy nie dawaj – typy mężczyzn, z którymi nie powinnaś się bzykać”
              tiny.pl/g249h
              „Wolę dawać dupy w Dubaju, niż żyć za 2500 złotych na rękę.”
              tiny.pl/g249q
              I tak dalej, i tak dalej... Jest tego mnóstwo, a ogromna przewaga formy dopełniaczowej jest oczywista. Specjalnie pominąłem wszystkie linki odsyłające do słowników, bo wiem, że masz na słowniki alergię. Tak czy inaczej – gdy fantazjujesz, rób to z głową, bo działając bez głowy, znów dasz dupy (oczywiście w znaczeniu niepowodzenia) – tak jak z odpowiedzią, którą właśnie skomentowałem.
              • stefan4 Re: Cd. rozweselania 26.04.18, 13:13
                ur-nammu:
                > Dla fraz "dawać dupy" i "dać dupy" znajdujemy – wbrew temu, co twierdzisz – między
                > innymi teksty z jakże jednoznaczną konotacją seksualną:

                Tak, rozróżnienie nie jest ostre. Czyżbym zapomniał o tym napisać?

                Z Twoich 4 przykładów 2 są nie na temat:

                ur-nammu:
                > „Nie chciałaś mu dać dupy, to się zastrzelił!”
                [...]
                > „Temu dupy nie dawaj – typy mężczyzn, z którymi nie powinnaś się bzykać”

                Przecież tu dopełniacz nie ma związku z przenośnym dawaniem części ciała, tylko z negacją. W ilu spośród Twoich 154tys. przykładów przejście na dopełniacz wywołane było negacją? A w ilu był to genetivus partitivus? Albo użycie dopełniacza z powodu jeszcze innego niż przenośne dawanie części ciała?

                Gdybym jakiegoś ciężko zbrojnego a rzadko mytego (jak to w dawnych dzikich czasach) Ludwika Węgierskiego poprosił o rękę jego córki Jadwigi, to
                    albo dałby mi jej rękę,
                    albo odmówiłby mi jej ręki (i ew. sięgnął po środki perswazji typowe dla późnego syderolitu).
                W każdym razie części ciała nie zawsze daje się przenośnie w dopełniaczu, nie może być tak, że on ,,dał mi jej ręki''. Za to odmawia się tylko w dopełniaczu. Daję głowę, że tak jest
                • ur-nammu Re: Cd. rozweselania 26.04.18, 15:34
                  stefan4: „Dzisiaj (w przeciwieństwie do słownikowatej staropolszczyzny) ,,dawać dupy'' nie ma konotacji seksualnej, oznacza (z lekka wulgarnie) zawodzić, albo popełniać błąd. Np. ,,dał dupy z tym remontem''.”
                  stefan4: „Dzisiaj, jeśli chodzi o rozwiązłość, to raczej biernik: ,,daje dupę na lewo i prawo''. Ale rozróżnienie nie jest ostre i jak ktoś użyje dopełniacza, to i tak go zrozumieją z kontekstu.”
                  ur-nammu: „Dla fraz "dawać dupy" i "dać dupy" znajdujemy – wbrew temu, co twierdzisz – między innymi teksty z jakże jednoznaczną konotacją seksualną:”
                  stefan4: „Tak, rozróżnienie nie jest ostre. Czyżbym zapomniał o tym napisać?
                  Sam sobie przeczysz!
                  Raz piszesz, że sformułowanie „„dawać dupy” nie ma konotacji seksualnej”, po chwili zaś piszesz „jeśli chodzi o rozwiązłość, to raczej biernik: ,,daje dupę na lewo i prawo''. Ale rozróżnienie nie jest ostre”. Jeśli wyrażenie z dopełniaczem nie ma konotacji seksualnej, to nie możesz jednocześnie utrzymywać, że rozróżnienie nie jest ostre, bo to jest w tym wypadku sprzeczność. Popracuj nad spójnością swoich wypowiedzi, bo głosisz poglądy wzajemnie się wykluczające.

                  stefan4: „Z Twoich 4 przykładów 2 są nie na temat:”
                  „Nie chciałaś mu dać dupy, to się zastrzelił!”
                  „Temu dupy nie dawaj – typy mężczyzn, z którymi nie powinnaś się bzykać”

                  Po pierwsze – moich przykładów było pięć, nie cztery. To łatwo policzyć.
                  Po drugie – nawet jeśli w tych dwóch przytoczonych przykładach mamy do czynienia z przeczeniem, to zawsze możesz sobie przejrzeć następne. Są ich setki, oto kilka dalszych:

                  „Co to znaczy dawać dupy?” tiny.pl/g24p7

                  „Zacznij dawać dupy” www.hopaj.pl/104810

                  „Dawać dupy mężowi” tiny.pl/g24pw

                  „Jak mozna dawac dupy Niemcom ?” tiny.pl/g24pc

                  „Tiffany lubi dawać dupy każdemu” tiny.pl/g24pd

                  „Daje dupy w lesie na masce” tiny.pl/g24p5

                  stefan4: „Dzisiaj, jeśli chodzi o rozwiązłość, to raczej biernik: ,,daje dupę na lewo i prawo''.”
                  Wrzuć sobie tę frazę do wyszukiwarki, a zobaczysz, jakie bzdury pleciesz:
                  Dla frazy "daje dupę na lewo i prawo" istnieje 5 trafień ( tiny.pl/g24jb ), dla frazy "daje dupy na lewo i prawo" wyszukiwarka znajduje około 2640 trafień ( tiny.pl/g24ph ). Sądzisz, że to są same przeczenia? Nie:

                  „Dawaj dupy na lewo i prawo.” tiny.pl/g24p1

                  „Nie kocham cię i daję dupy na lewo i prawo.” (przeczenie jest tylko w pierwszej części) ( tiny.pl/g24px )

                  „Smutno mi, bo moja koleżanka daje dupy na lewo i prawo” ( www.smutnomi.pl/2017-05-01 )

                  „Teraz jest *****ą wszystko się zmieniło. Daje dupy na lewo i prawo.” ( tiny.pl/g24pg )

                  I to by było tyle o Stefanowym wyczuciu języka.

                  stefan4: „Daj wodę ... Daj wody
                  To nie są frazy całkiem równoznaczne.”

                  Nie pisałem, że są równoznaczne.
                  Zacznij, Stefciu, czytać ze zrozumieniem, bo to, co tu wytwarzasz, staje się żenujące.
Pełna wersja