Komu, czemu? mężu

18.04.18, 15:31
Jajcysia na scenie przez użycie formy miejscownika/wołacza zamiast celownika. W sumie mogłoby byc, bo zrozumiale i krócej smile Czyli Mucha nad Kurdejką.

--
Ży
    • stefan4 Re: Komu, czemu? mężu 18.04.18, 15:54
      al.1:
      > przez użycie formy miejscownika/wołacza zamiast celownika.

      Klasyka, r. 1980:
      Oczko mu sie odlepiło! Temu misiu!
      • horpyna4 Re: Komu, czemu? mężu 18.04.18, 16:25
        Myślę, że tak naprawdę jest to regionalizm z kresów północno-wschodnich. Orzeszkowa w "Nad Niemnem" użyła tej formy w dialogach swoich bohaterów. O ile dobrze pamiętam, to w dyskusji dwóch Bohatyrowiczów było coś takiego: "A ja mówię Anzelmu, że... - a ja mówię Fabianu..."
        • stefan4 Re: Komu, czemu? mężu 19.04.18, 08:22
          horpyna4:
          > "A ja mówię Anzelmu, że... - a ja mówię Fabianu..."

          Ale to nie jest miejscownik zamiast celownika, bo miejscownik brzmi ,,Anzelmie'' i ,,Fabianie''. Ciekawe, czy ta Korwin-Orzeszko-Nahorska napisałaby również ,,mówię Jasiu''.

          Zresztą celownik ,,misiu'' jest całkiem regularny, jeśli za mianownik przyjąć nijaki ,,misio'' zamiast męskiego ,,miś''
          • kalllka Re: Komu, czemu? mężu 19.04.18, 11:48
            Jako mężowi...należne.
            Traktuje (oczywiście)
            PS
            Rozumiem ze stefan cytuje przed/
            mówcę w celu zrozumienia przez czytających o czem i do kogo traktuje, jego >odpowiedz<?
            A nie mogłoby być prosciej- uprzejmiej, gdyby nie grzebawszy w zasad- inaczej rozbudować drzewko i oszczędzając czasu oraz nie oszczędzając na inteligencji innych...
        • suender Re: Komu, czemu? mężu 19.04.18, 13:11
          horpyna4 18.04.18, 16:25

          > Myślę, że tak naprawdę jest to regionalizm z kresów północno-wschodnich.

          Nieco inaczej: Na kresach do dziś dnia popularna jest forma celownikowa typu: MISIU; FABIANU; PREZESU, itp.
          Wydaje się iż powodem takiego dopełniacza (końcówka "siu"; "nu"; "SU" i inne podobne) jest zwykła ekonomia mówienia.
          Przecież dużo krócej jest wypowiedzieć końcówkę "siu" zamiast ;siowi", "nu" zamiast "nowi", więc tak robili w dawniejszych czasach.
          Dowodem na to jest do dziś używana forma celownikowa: CHŁOPIEC --> CHŁOP(CU) zamiast CHŁOP(COWI),
          PAN --> PA(NU) zamiast PANOWI, czy BRAT --> BRA(TU) zamiast BRAT(OWI).

          Nie ma się co na to srożyć, - to jest bardzo fajny myk językowy i całkiem ekologiczny [człowie(ku) zmniejsza się zapotrzebowanie na energię w ciele]. Proszę samemu spróbować wypowiedzieć i przeanalizować taką oto alternatywę:

          PREZE(SOWI) PAN(OWI) lub PREZE(SU) PA(NU).

          Pozdr.
          • kalllka Re: Komu, czemu? mężu 19.04.18, 14:18
            Kresów, geograficznie, już nie ma.
            Szczątki mowy kresowej- są jeszcze słyszalne w mówie potocznej, drugiej generacji kresowiaków; niezmiernie rzadko używane oficjalnie- np tv Łapy.
            Trudno wiec uznac suenderowy wybór pomiędzy niczym a niczem, za logiczny, a nawet ekologiczny, skoro od dawna istnieje i funkcjonuje forma: panu prezesowi.
            PS
            Srogo- fajne choć zapomniane w stosowaniu dyscypliny /poznawczej/ słowo, niewątpliwie przypomniało się suender, gdy wspomniawszy dom rodzinny, rozmazał się lezka w oku.
      • keekees psu, kotu, koniowi 19.04.18, 16:58
        stefan4 napisał:

        > al.1:
        > > przez użycie formy miejscownika/wołacza zamiast celownika.
        > Klasyka, r. 1980:
        > Oczko mu sie odlepiło! Temu mi
        > siu!


        Niestety, formy celownika l.poj. r. męskiego sa nieregularne, choc tendencja w polszczyźnie jest taka, by -u zastępować przez -owi. Niemniej to może być regionalne, zdarzało mi się słyszeć w dzieciństwie "daj to Piotrku" zamiast "Piotrkowi", i nie było to błędem, tam po prostu wszyscy tak mówili.
        • stefan4 Re: psu, kotu, koniowi 19.04.18, 18:23
          keekees:
          > Niestety, formy celownika l.poj. r. męskiego sa nieregularne, choc tendencja w
          > polszczyźnie jest taka, by -u zastępować przez -owi.

          Kiedyś jeden Słowak zaskoczył mnie wyjaśnieniem, co robi:

             
          • keekees Re: psu, kotu, koniowi 20.04.18, 18:58
            stefan4 napisał:

            > Kiedyś jeden Słowak zaskoczył mnie wyjaśnieniem, co robi:
            >    
            • keekees Re: psu, kotu, koniowi 20.04.18, 19:16
              keekees napisał:

              >
              > Calkiem możliwe, ze po słowacku jest psovi. Możliwe zresztą, ze celownikowe -u
              > tam zanikło całkiem, choc nie jestem pewien, nie znam słowackiego.

              Choc jak wpisałem w google translatora "Daję wodę psu, kotu i koniowi", to mi przetłumaczył "Dávam vodu psovi, mačke a koni" smile Ale to nie jest prawidłowe, w wikitionary sprawdzam, ze powinno byc:
              "Dávam vodu psovi (psu), mački a koňovi". Dziwi mnie to "mački", bo wygląda na dopełniacz, a wiki podaje jako celownik.

              en.wiktionary.org/wiki/pes#Slovak
              en.wiktionary.org/wiki/ma%C4%8Dka#Declension_5
              en.wiktionary.org/wiki/k%C3%B4%C5%88
    • keekees Re: Komu, czemu? mężu 19.04.18, 16:37
      al.1 napisał:

      > Jajcysia na scenie przez użycie formy miejscownika/wołacza zamiast celownika. W sumie mogłoby byc, bo zrozumiale i krócej smile Czyli Mucha nad Kurdejką.
      >
      > --
      > Ży

      A konkretnie o co chodzi? Jaki rzeczownik? Jakie formy?
      • al.1 Re: Komu, czemu? mężu 20.04.18, 14:54
        keekees napisał:

        > A konkretnie o co chodzi? Jaki rzeczownik? Jakie formy?

        A co tu jest nie kum-kum? Bo przecież nie będę powtarzał tego com napisał.

        --
        Język wspaniałym łącznikiem ludzi jest, pod warunkiem, że nie odcięty
        Tongue is a wonderful connector of people, provided it is not cut off

        • keekees to nie jest (tylko) końcówka miejscownika/wołacza 20.04.18, 18:56
          al.1 napisał:

          > keekees napisał:
          >
          > > A konkretnie o co chodzi? Jaki rzeczownik? Jakie formy?
          >
          > A co tu jest nie kum-kum? Bo przecież nie będę powtarzał tego com napisał.
          >
          > --
          > Język wspaniałym łącznikiem ludzi jest, pod warunkiem, że nie odcięty
          > Tongue is a wonderful connector of people, provided it is not cut off
          >

          Przede wszystkim to nie jest końcówka miejscownika/wołacza. To jest po prostu końcówka -u, która ma rożne funkcje: w rodz. męskim: dopełniacza (lasu), celownika (psu), miejscownika (domu) i wołacza (głupku!), w rodz. żeńskim wołacza (ciociu!), a w nijakim celownika (oknu, słońcu itd.). Nazywanie -u końcówką miejscownika/wołacza jest błędem, dlatego nie od razu załapałem, o co ci chodzi. To -u w celowniku jest bardzo częste, a w niektórych regionach częstsze, nie wiem wiec, co cie dziwi.
Pełna wersja