Stylistyczne kłopoty ze świętą pamięcią

07.06.18, 14:33
Właśnie przeczytałam, że:

Z głębokim bólem zawiadamiam, że w dniu dzisiejszym (7 czerwca 2018) o godz. 10.20 zmarła śp. Barbara Wachowicz-Napiórkowska. Pisarka polskiego losu. Honorowa Obywatelka Warszawy - napisała Hanna Gronkiewicz-Waltz. 

Czy można umrzeć będąc śp?

    • zbyfauch Re: Stylistyczne kłopoty ze świętą pamięcią 07.06.18, 15:38
      Może w tym przypadku pani zeszła we śnie?
    • stefan4 Re: Stylistyczne kłopoty ze świętą pamięcią 07.06.18, 22:07
      arana:
      > Czy można umrzeć będąc śp?

      ,,Ś.p.'' ma mało wspólnego ze świętością i z pamięcią. To tylko coś w rodzaju tytułu przed nazwiskiem, jak mgr, tow., JWP, czy gen.

      ,,Praca magisterska dr Pitulińskiego poświęcona była [...]''
      • greenpoints Re: Stylistyczne kłopoty ze świętą pamięcią 07.06.18, 22:45
        To nie są dobre przykłady, gdyż mowa w nich o wydarzeniach odległych w czasie: dziś doktor, kiedyś pisał pracę magisterską; dziś generał, jako dziecko marzył...
        Bliższe kulawemu zdaniu cytowanemu przez Aranę byłoby: Doktor Jan Przemykowski obronił dziś rano pracę doktorską...
        Wyjściowe zdanie ze „śp.” jest bardziej kulawe dlatego, że „śp.” używa się wtedy, gdy mowa o kimś zmarłym względnie niedawno. Jednak to „niedawno” to nie dziś, ale chyba dopiero od „wczoraj”.

        Pozdrawiam
      • dar61 Dr nauk niestosownych 09.06.18, 23:53
        ...czy można (albo: czy warto?) pisać pracę magisterską, będąc dr.?...

        Jednym z rozwiązań tak postawionej tezy byłoby to, że może można być różnych nauk specjalistą na różnym ich poziomie?
        Słowem, ktoś jest np. doktorem medycyny i ma chęć zdobyć - poświadczoną jakimś patentem na papierze okraszonym pieczęcią i podpisami - wiedzę np. z lingwistyki stosowanej, a nie chce być tej wiedzy amatorem bezpieczętnym. Zdobywa i jedno, i drugie, ale jakie mu/ innym dr.dr. będzie wartościowsze? I w jakim kraju, kręgu, czasie?

        Sam jestem ciekaw, czy można być nazywanym np. doktorem w rozmowie merytorycznej, naukowej - nie grzecznościowo - kiedy się jest owym doktorem w dziedzinie nie będącej akurat dziedziną rozważań?
        Albo odwrotnie, na przykład inżynier lubo bakałarz mechaniki protez dentystycznych, dyskutujący jako doktor filozofii z kolegą inżynierem od mostków protetycznych.
        Gdyby to był ideał elokwencji, zwalibyśmy go stopniem wyższym,ale kiedy merytoryka przeważałaby, trzeba by się trzymać tego inżyniera?

        Pamiętam swego czasu dysputę polityków, okraszoną przez jednego z nich zwrotem porozmawiajmy jak doktor z doktorem, nie do końca obaj byliby dzisiaj doktorami, albo tylko jeden, i to do końca nienaukowym
        • zbyfauch Re: Dr nauk niestosownych 10.06.18, 00:07
          dar61 napisał:

          > Jednym z rozwiązań tak postawionej tezy byłoby to, że może można być różnych nauk
          >specjalistą na różnym ich poziomie?

          Można.
          Można być Stefanem Wiedzy Wszelakiej.

          P.S.
          W powyższym zeznaniu nie ma ani krzty ironii, czy tam innego sarkazmu, może tylko nieznaczne powieki przymrużenie.
          • dar61 Mgr nauk nie stosowanych zbyt często 10.06.18, 00:21
            Nie sięgałbym po taką głębię znaczeń, ale pałęta nam się w polszczyźnie kilka pojęć, gdzie wkomponowano jakichś Cezarów w cesarza albo Cezariona - i wtedy podteksty łypią na nas, może i nawet puszczają do nas oczko.
            A my wtedy musimy uważać, by kogoś nie urazić, wchodząc w przedpokój nauk, jakich głębia nas hamuje, byśwa tam nie ugrzęźli.
            • zbyfauch Re: Mgr nauk nie stosowanych zbyt często 10.06.18, 00:30
              dar61 napisał:

              > (...) podteksty łypią na nas, może i nawet puszczają do nas oczko. (...)

              Tak, jak onegdaj łupiły niewiasty nasze Repasacje okrutne, łypiąc makijażem siermiężnym, nad machiną pochylonym.
            • arana cezarowe łypnięcie 10.06.18, 07:28
              dar61 napisał:

              >... pałęta nam się w polszczyźnie kilka pojęć, gdzie wkomponowano jakichś Cezarów w cesarza albo Cezariona - i wtedy podteksty łypią na nas, może i nawet puszczają do nas oczko.

              Tu łypnę sobie po balzakowsku, jako że Cezar oprócz trzyczęściowej Galii i mowy pogrzebowej Antoniusza (przyszedłem tutaj, aby Cezara pogrzebać, nie sławić ) kojarzy mi się jeszcze z bohaterem Balzaka Cezarem Birotteau.

              A także z... cezarzem. Nie znacie takiego słowa? Jest to ekwiwalent niemieckiego słowa Zeesener, czyli rybaka specjalizującego się w połowach za pomocą cezy. Zostało użyte przez tłumacza w Pomeranii Kantzowa. Słowo brzmi bardzo swojsko, jak gdyby zawsze było. Tyle że nie istniało, zanim nie zostało powołane do życia przez tłumacza.




        • dar61 logika stusowana 10.06.18, 00:11
          Auć, z tym odwrotnie to mi nie do końca wyszło, a stawiając tezę tut. mistrzowi logiki, należałoby się pilnować...

          Zadałbym też pytanie, czy mogłyby osoby niewierzące (religijnie) stosować w swym repertuarze konwencję ś.p./ śp., ale trzeba by dopowiadać konwencję, w co się wierzy.
          Pojawiają się wtedy stopnie konwencji, jakieś konwergencje, esencje i bez filozofii się nie obejdzie wchodzenie w zaświaty, ech...

          ***
          Niestosowne byłoby jeszcze spiętrzanie o stu- czy stosowaniu, kładzionym na stos wątku niedopowiadanego...
    • keekees To skrót myślowy. 07.06.18, 22:55
      arana napisała:

      > Właśnie przeczytałam, że:
      >
      > Z głębokim bólem
      > zawiadamiam, że w dniu dzisiejszym (7 czerwca 2018) o godz. 10.20 zmarła śp. B
      > arbara Wachowicz-Napiórkowska. Pisarka polskiego losu. Honorowa Obywatelka Wars
      > zawy - napisała Hanna Gronkiewicz-Waltz. 

      >
      > Czy można umrzeć będąc śp?
      >

      "Z głębokim bólem zawiadamiam, że w dniu dzisiejszym (7 czerwca 2018) o godz. 10.20 zmarła (będąca już teraz śp.) Barbara Wachowicz-Napiórkowska. Pisarka polskiego losu. Honorowa Obywatelka Warszawy - napisała Hanna Gronkiewicz-Waltz. "
    • arana język i ogląd rzeczywistości 08.06.18, 08:58
      arana napisała:

      > Właśnie przeczytałam, że:
      >
      > Z głębokim bólem zawiadamiam, że w dniu dzisiejszym (7 czerwca 2018) o godz. 10.20 zmarła śp. Barbara Wachowicz-Napiórkowska. Pisarka polskiego losu. Honorowa Obywatelka Warszawy - napisała Hanna Gronkiewicz-Waltz. 
      >
      > Czy można umrzeć będąc śp?
      >


      Wszyscy wiemy, o co chodzi w tym zdaniu. Mnie jednak nasunęło ono z problem lingwistyczny, który pojawia się w opowiadaniu Teda Chianga Historia twojego życia (film Nowy początek), a mianowicie związek języka z postrzeganiem rzeczywistości. Czyż stylistyczne potknięcie czasowe w zacytowanym zdaniu nie jest dowodem na tezę Chianga, że bardzo potrzebny jest nam nowy język? No, może nie Stefanowi czy Kanarkowi, bo potrafią rozmawiać ze wszechświatem w języku matematyki, ale mnie tak. Którą to refleksję zapijam kolejnym łykiem porannej kawy - i już daję nurka w dzisiejszą gorącą rzeczywistość.

      • kalllka Re: język i ogląd rzeczywistości 08.06.18, 12:25
        A to ciekawe, ranko, uważasz ze tobie i tobie podobnym potrzebny nowy język?
        A nie łatwiej byłoby nauczyć się matematyki, albo poprosić- obu, kanarka ze stefanem, aby nauczyli?
        Jesteś chyba jedyna osoba/ tutaj/ która mogłaby to zrobić...
        • arana Re: język i ogląd rzeczywistości 08.06.18, 17:53
          kalllka napisała:

          > A to ciekawe, ranko, uważasz ze tobie i tobie podobnym potrzebny nowy język? A nie łatwiej byłoby nauczyć się matematyki...

          Anienie, do tego brak mi wyobraźni matematycznej. Dlatego tak mi się spodobał pomysł Teda Chianga. Bo na razie jest tak, jak pisał Karpowicz, że połykamy jeszcze bez gardeł długie światło zorzy. smile
          • kalllka Re: język i ogląd rzeczywistości 08.06.18, 20:52
            No nie mów, ze brak ci wyobraźni do nauki, bo trudno to sobie wyobrazić- zwłaszcza w twoim przypadku ; jeśli jednak o wyobraźni twojej braku, albo sposobu- na to jak przekonać dwa wymienione niżej-światłe przewody, by nauczali matematycznego myślenia- to w to, nawet uwierzyć nie sposób.
Pełna wersja