randybvain
19.07.18, 23:28
... w porównaniu z takim Swahili.
Chociaż może nie?
W polskim oraz innych językach z rodzajami takich jak francuski czy łacina dużym problemem jest silne związanie wzorca odmiany rzeczownika z płcią. Dopóki wyraz kończył się na -a i odmieniał jak inne wyrazy na -a, wszystko było dość proste. Ale jak okazało się, że ta odmiana jest w rodzaju żeńskim, to już wszystkie wyrazy musiały związać się z tą płcią.
Ale miałem napisać o Swahili.
Otóż rzeczownik w Swahili może należeć do jednego z dwunastu rodzajów. Oni to nazywają klasy, ale zasada jest podobna. Podstawowa różnica jest taka, że w Swahili ten znacznik klasy jest na początku, a znaczniki rodzajowe w polskim czy w łacinie są na końcu. Rzeczownik zatem ma specjalny przedrostek i ten przedrostek wskazuje na jego klasę oraz na to, jakie przedrostki pojawią się w związanych z nim wyrazach: przymiotnikiem, zaimkiem czy też czasownikiem.
Na przykład kitabu, czyli książka, ma przedrostek ki- i to oznacza, że dobra książka to kitabu kizuri. Tymczasem [/i]książki[/i] to vitabu, z przedrostkiem vi-, a więc dobre książki to vitabu vizuri.
Sytuacja się komplikuje, bo przed samogłoskami są inne wersje tych przedrostków, na przykład moja książka to kitabu changu, a moje książki to vitabu vyangu.
Są wyrazy, które należą do więcej niż jednej klasy i przez to mają trochę różne znaczenia. Kitoto to małe dziecko, a mtoto to dziecko. I teraz jeśli małe dziecko śpi, to jest to kitoto kinalala, a jeśli dziecko śpi, to jest to mtoto analala. Małe dzieci śpią - vitoto vinalala, dzieci śpią - watoto wanalala.
Niestety, ten sam przedrostek może wyznaczać więcej niż jedną klasę, wiele wyrazów nie ma przedrostków i wtedy nie widać, do jakiej klasy należą, a więc nie wiadomo, jak odmienić następujące po nich przymiotniki i czasowniki.