bimota 26.07.18, 21:05 jest niepoprawnie, a "Bogiem a prawda" poprawnie ?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
efedra Re: "Między Bogiem a prawda" 28.07.18, 22:10 Tak. To "między" dopisali sobie językonieznawcy. Odpowiedz Link
arana między słowami 29.07.18, 07:38 efedra napisała: > Tak. To "między" dopisali sobie językonieznawcy. Ponieważ jednak jesteśmy na forum dyskusyjnym, to porozważajmy sprawę. Wśród wyjaśnień frazeologizmu Bogiem a prawdą, znalazłam dwa zdania, które mnie uderzyły. Najpierw pierwsze. Maciej Malinowski rozpoczyna swoją poradę językową od wyboldowanego zdania: Broń Boże! nie wolno do tego frazeologizmu wstawiać na początek słowa między i mówić Między Bogiem a prawdą… Od razu ciśnie mi się na usta pytanie dlaczego? Czy postać między Bogiem a prawdą nie jest jakimś pokłosiem faktu, że znamy wyrażenie między słowami, którego nie znali nasi przodkowie tworzący powiedzenie Bogiem a prawdą? że chcemy, aby język stawał się coraz bardziej giętki? Jedną z dróg do owej giętkości jest poezja. Tu przechodzę do drugiej opinii językoznawczej, która mnie zastanowiła. Stanisław Grochowiak napisał kiedyś wiersz Bogiem, a prawdą. Kocham Cię…, który zaczyna się tak: Bogiem, a prawdą. Kocham Cię Ziemio w roztopach rozklejona. Wy, wszystkie miasta, wszystkie wsie, Wy, wszystkie noce, wszystkie dnie, I Ty, co wąskie masz ramiona. Jak widać, poeta posłużył się wyrażeniem w nienagannej postaci, ale…błędnie postawił przecinek po Bogiem. [...] Nigdy jednak po Bogiem nie wolno stawiać przecinka… Nigdy jednak po Bogiem nie wolno stawiać przecinka… W poezji!? Mamy wciąż tkwić w kredowym kole, w zaklętym kręgu utartych znaczeń? Odpowiedz Link
stefan4 kredowe koło 29.07.18, 18:58 arana: > Nigdy jednak po Bogiem nie wolno stawiać przecinka… W poezji!? > Mamy wciąż tkwić w kredowym kole, w zaklętym kręgu utartych znaczeń? Przecinki niech same o siebie dbają, a mnie zainteresowało raczej to tkwienie w kredowym kole. Dlaczego w kredowym? Odpowiedz Link
suender Czy procedura poświęcenia była einwandfrei ? 29.07.18, 19:24 stefan4 29.07.18, 18:58 > , dał ją poświęcić w kościele, wrócił do domu, starannie zakreślił krąg na podłodze, > włożył w środek schwytanego pająka, zaobserwował jego ucieczkę z > kręgu i opisał cały eksperyment uczonym językiem łacińskim. A mogę mieć niedyskretne pytanie?: Czy aby ten empiryczny-eksperymentator dobrze sprawdził (naukowymi metodami), czy ta jego kreda była na PEWNO dobrze poświęcona, czy cała procedura w poświęcenia była zrealizowana w ogóle einwandfrei? Bo być może ta procedura była naruszona w ważnym miejscu i dlatego pająk uciekł z owego kręgu. Bo jeżeli tak było, to nawet jego (expertymentu) opisanie w uczonym języku łacińskim, było ani chybi bezradne ...... Pytam z ciekawości, bo: "Wir muessen wissen ............ !" [der Hilbert David.] Pozdr. Odpowiedz Link
apersona Re: kredowe koło 29.07.18, 20:47 stefan4 napisał: > Przecinki niech same o siebie dbają, a mnie zainteresowało raczej to tkwienie w > kredowym kole. Dlaczego w kredowym? Odpowiedz Link
arana Re: kredowe koło 30.07.18, 07:29 stefan4 napisał: > [...] a mnie zainteresowało raczej to tkwienie w kredowym kole. Dlaczego w kredowym? Odpowiedz Link
arana Re: kredowe koło - poprawka 30.07.18, 07:37 arana napisała: > Bo to związek wyrazowy, który wszedł do naszego języka gdzieś na przełomie XX w Poprawiam. Bo to związek wyrazowy, który wszedł do naszego języka gdzieś na przełomie XIX i XX w. Odpowiedz Link
stefan4 Re: kredowe koło 30.07.18, 11:11 arana: > A to ciekawe! Gdzie o tym czytałeś? Pytam, bo nie mogę znaleźć w sieci. Niestety, nie pamiętam gdzie. I niestety, też szukałem i nie mogłem znaleźć w sieci. Ale jest mało prawdopodobne, że ja to widziałem na ekranie, raczej kiedyś bardzo dawno w jakiejś książce. Jednak wygląda na to, że krąg narysowany kredą święconą jest świetnym izolatorem między rozmaitymi złymi mocami (nieznanymi nauce) a człowiekiem lub inną chronioną wartością. Wobec tego wydaje się logiczne, że dla ohydnego pająka z piekła rodem również powinien być nie do sforsowania. Oczywiście dopóki niedowiarek nie wykona eksperymentu... - Stefan Odpowiedz Link
suender Re: kredowe koło 30.07.18, 12:16 stefan4 30.07.18, 11:11 > , że krąg narysowany kredą święconą jest świetnym izolatorem między rozmaitymi złymi mocami No, - ale zalegasz jeszcze wyjaśnienie o jakiej KREDZIE ŚWIĘCONEJ myślisz. Czy o tej prawdziwie święconej czy tylko święconej na niby. U nas na hali targowej przed świętami sprzedawano opłatki wigilijne. Wtedy zapytałem ekspedientkę, czy one święcone, na to ona: "Tak, naprawdę!" A była Pani przy tym święceniu?: "Nie, ale tak zapewniła ta co je wypiekała", - ....... i uśmiechnęła się. "Ach tak!" odpowiedziałem. Jeszcze ktoś inny mi wytłumaczył co do WODY ŚWIĘCONEJ: Że nie czy coś jest święcone, czy nie, się liczy, tylko liczy się wewnętrzna wiara człowieka, że dana rzecz jest naprawdę święcona i że ona wtedy dopiero ma swoją moc. To ostatnie jest jeszcze innym argumentem dla Ciebie, że być może pająk uciekł z kółka, gdyż experymentator, za słabo wierzył w moc owej ŚWIĘCONEJ KREDY, a kreda mogła być nawet święcona prawidłowo. Z powyższego widać dobitnie: jak przy każdej falsyfikacji istotne są wszystkie warunki początkowe, - nawet te marginalne. A przecież sprawa ŚWIĘCEŃ nie jest marginalna a szczególnie dla takiego exaktnego badacza jak Stef4. Wprawdzie to forum nie jest takim forum jak NAUKA, ale dla racjonalistów (jak my obaj) WISSENSCHAFT się naprawdę liczy, bo: "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]. Pozdr. Odpowiedz Link
stefan4 Re: kredowe koło 30.07.18, 12:52 suender: > ale zalegasz jeszcze wyjaśnienie o jakiej KREDZIE ŚWIĘCONEJ myślisz. Czy > o tej prawdziwie święconej czy tylko święconej na niby. Ani przez chwilę nie zamierzałem dyskutować o prawidłowości święcenia kredy. W postawie tego prekursora empiryzmu nie to jest ważne, czy przeprowadził on eksperyment zgodnie z ostrymi rygorami dzisiejszymi, tylko to, że w ogóle zdecydował się na eksperymentalne sprawdzenie obowiązującego dogmatu i bardziej zawierzył wynikowi eksperymentu niż pobożnym księgom. Nie sądzę, żeby jego oponenci wytykali mu to co Ty, że być może kreda była źle poświęcona, albo może ksiądz w trakcie jej święcenia miał nieprzystojne myśli. Niezależnie od zręczności czy myśli księdza, udzielone przez niego rozgrzeszenie albo ślub są ważne, a opłatek przestaje być wytworem piekarza i staje się ciałem Chrystusa. Sądzę, że kontrargumenty były raczej postaci ,,Jak ty, grzeszny robaku, ośmielasz się kwestionować słowa świętego [...] (wypełnić jednym lub kilkoma imionami), który naucza nas ex cathedra, że pająk z kredowego kręgu - Odpowiedz Link
suender Re: kredowe koło 30.07.18, 14:44 stefan4 30.07.18, 12:52 > Ani przez chwilę nie zamierzałem dyskutować o prawidłowości święcenia kredy. I b. słusznie, że nie zamierzałeś, bo Twe kompetencje w tych rzeczach są nie za bardzo, zresztą nieco podobnie jak moje. > Niezależnie od zręczności czy myśli księdza, udzielone przez niego rozgrzeszenie albo ślub są ważne, Tu dają o sobie znać te nieco słabe kompetencje. Ksiądz nie udziela ślubu, ślub składają sobie przyszli małżonkowie i Szefa Niebiesiech mają za świadka. Filmik: www.youtube.com/watch?v=jwAyk5VokRY Podobnie nie kapłan daje rozgrzeszenie, tylko Ten wymieniony wyżej. Więc jeżeli spowiedź jest fałszywa to i "symboliczny znak rozgrzeszenia" (duchownego) ma moc ZEROWĄ. > i bardziej zawierzył wynikowi eksperymentu niż pobożnym księgom. A w których to świętych księgach jest mowa o eksperymentach? > Nie sądzę, żeby jego oponenci wytykali mu to co Ty, że być > może kreda była źle poświęcona, albo No właśnie: Że król jest goły żaden jego oponent mu nie wytknął, jeno ten mały chłopczyk ..... > Samo przyznanie pierwszeństwa eksperymentowi było rewolucyjne, Jakie tam rewolucyjne, co najwyżej pionierskie (ruskim rozumieniu.). U nich był przecież taki pionier techniki co wynalazł rower, ...... na strychu u Niemców. Za co dostał od Batjuszki hrabiowskie nazwisko Rowerow. To powyższe to oczywiście żart, bo de facto jednym z pierwszych eksperymentatorów był już chyba Homo erectus, co robił doświadczenie z mrówkami chodzącymi po kręgach (jeszcze nie święconych) namalowanych przez niego patykiem na piachu, ale że nie opisał tamtych praktyk w mądrym języku łacińskim, dlatego tak mało o nim się wie. > ,,Jak ty, grzeszny robaku, ośmielasz się kwestionować słowa świętego [...] (wypełnić jednym lub kilkoma imionami), który naucza nas ex cathedra, że pająk z kredowego kręgu - Odpowiedz Link
stefan4 Re: kredowe koło 30.07.18, 15:28 suender: > nie kapłan daje rozgrzeszenie, tylko Ten wymieniony wyżej Więc co oznacza ego w formule ,,ego te absolvo a peccatis tuis in nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti'' wypowiadanej przez spowiednika? Działa w imieniu, ale to on działa. - Stefan Odpowiedz Link
stefan4 kreda, gemma, srebro i policja 30.07.18, 12:29 stefan4: > niestety, też szukałem i nie mogłem znaleźć w sieci. Teraz znalazłem powieść niemiecką Jasona Darka (to jest pseudo niejakiego Helmuta Rellergerda) p.t. ,,John Sinclair - Folge 0083: Der Spinnen-Dämon'' czyli o pajęczym demonie. Moje tłumaczenie fragmentu o zastosowaniu kredowego kręgu: Odpowiedz Link
kotulina Re: "Między Bogiem a prawda" 04.08.18, 19:24 arana napisała: > efedra napisała: > > > Tak. To "między" dopisali sobie językonieznawcy. > > Ponieważ jednak jesteśmy na forum dyskusyjnym, to porozważajmy sprawę. > > Wśród wyjaśnień frazeologizmu Bogiem a prawdą, znalazłam dwa zdania, któ > re mnie uderzyły. Najpierw pierwsze. Maciej Malinowski rozpoczyna swoją poradę > językową od wyboldowanego zdania: > > Broń Boże! nie wolno do > tego frazeologizmu wstawiać na początek słowa między i mówić Między Bogiem a pr > awdą… Może to "Broń Boże!" tłumaczy zakaz. "Między Bogiem a prawdą" brzmi jak rozwaga między treścią Kościoła a szarym życiem. Odpowiedz Link
arana rozwaga czy rozłączność? 04.08.18, 20:06 kotulina napisała: > > "Między Bogiem a prawdą" brzmi jak rozwaga między treścią Kościoła a szarym życiem. Rozwaga? Hm, chyba lepiej rozłączność. Odpowiedz Link
bimota Re: "Między Bogiem a prawda" 30.07.18, 12:11 POKRECONE TO... ALE MOZE DZISIEJSZE ZNACZENIE JEST JUZ INNE OD PIERWOTNEGO ? MOZE PRAWDA DZISIEJSZA NIE JEST 100$ PRAWDA, MOZE BOG NIE JEST 100% PRAWDA... NIE JEST TO DZIS ABY TRAKTOWANE JAKO JEDNAK PEWIEN WYBOR MIEDZY 2 WARIANTAMI ? Odpowiedz Link
arana niepoprawność czy zmiana? 30.07.18, 14:00 bimota napisał: > POKRECONE TO... Spróbuję trochę naprostować. W czasach, kiedy Bóg=Prawda powstało powiedzenie Bogiem a prawdą. Z biegiem czasu coraz więcej osób przestawało w to wierzyć, ale mimo to samo powiedzenie stosowało w swojej mowie. Aż pewnego dnia nabrało ono wartości frazeologizmu. Ot, coś takiego jak dom na głowie. Potem zaczęto używać wyrażenia między słowami. Nie wiem dokładnie, kiedy to się stało, ale do mnie dotarło ono wraz z lekturą tekstów na temat poezji. Wyrażenie stało się znane, wręcz popularne, gdy znakomity film Lost in Translation dostał polski tytuł Między słowami. Dodać trzeba, że nazywa on przesłanie tego filmu o wiele lepiej niż angielski oryginał. A to za sprawą poezji, w kręgu której był wielokrotnie przywoływany, jej drążeniu słowa. Myślę, że popularność wyrażenia między słowami (oprócz postaw laickich oczywiście) przyczyniła się do osłabienia dotychczas mocnego związku między wyrazami bóg i prawda. Zaczęto więc mówić między Bogiem a prawdą, rozróżniając te dwa pojęcia. Jesteśmy zatem obecnie na etapie zmian znaczeniowych w dotychczas stałym związku frazeologicznym. Tak to widzę. Ma ktoś inny pomysł? Odpowiedz Link
stefan4 Re: niepoprawność czy zmiana? 30.07.18, 14:57 arana: > Myślę, że popularność wyrażenia między słowami (oprócz postaw laickich > oczywiście) przyczyniła się do osłabienia dotychczas mocnego związku między > wyrazami bóg i prawda. Zaczęto więc mówić między Bogiem a prawdą, > rozróżniając te dwa pojęcia. [...] > Tak to widzę. Ma ktoś inny pomysł? Nie wiem, czy inny. Ale myślę, że wymaga podkreślenia, że ,,a'' w tym wyrażansie oznaczał pierwotnie ,,i'' (tak jak dotychczas w języku czeskim). Nie był więc przeciwstawieniem tylko czystym połączeniem. Dopiero później lud wtórnie zinterpretował go jako przeciwstawienie. A pisanie czy niepisanie tam przecinka bierze się pewnie ze szkolnego zabobonu, że przecinek pisze się przed niektórymi wyrazami, takimi jak że, który, czy, więc, np. * dlaczego, żeś ją skrzywdził?!, * o, której godzinie?, * tak, czy tak, * bądź, więc moją dziewczyną. Wg tego zabobonu ,,a'' też należy do kategorii słów przed którymi ma stać przecinek, np. * dwa, a dwa to cztery, * Bogiem, a prawdą. - Stefan Odpowiedz Link
arana przecinek w poezji 30.07.18, 16:18 stefan4 napisał: > > A pisanie czy niepisanie tam przecinka bierze się pewnie ze szkolnego zabobonu, że przecinek pisze się przed niektórymi wyrazami, takimi jak że, który, czy, więc, np. > * dlaczego, żeś ją skrzywdził?!, > * o, której godzinie?, > * tak, czy tak, > * bądź, więc moją dziewczyną. > Wg tego zabobonu ,,a'' też należy do kategorii słów przed którymi ma stać przec > inek, np. > * dwa, a dwa to cztery, > * Bogiem, a prawdą. Generalnie masz rację. Ale myślę, że przecinek w poezji to nieco inna sprawa. Obecność lub nieobecność przecinka może wpływać na interpretację. Do tego trzeba znać miejsce Boga w poezji Grochowiaka. A to znam dosyć ogólnie. Więc żeby nie snuć hipotetycznych rozważań, dam przykład z wiersza Szymborskiej. Odpowiedz Link
dar61 przecinku w cytaty uwięzły, cyt! 30.07.18, 22:22 Zwykle przyklasnąłbym tu twierdzeniu: przecinek w poezji to nieco inna sprawa. Obecność lub nieobecność przecinka może wpływać na interpretację - szczególnie jako męczennik wielu swych konkursów recytatorskich, jakie mię skaziły a okadziły na wieki. Ale od kiedym poznał wersje tego samego dzieła zawleczone w czeluść internetu i Internetu, cytowane na tak różne kopyta, to aż tęsknię czasem do kopyta pierworodnego. Stąd awersja Szanownej Przedpiśczyni do słów m.o.M.Malinowskiego - dogmat o dowolności lokacji przecinka w dziełach ze słowem wiązanym - mogłyby u mnie dać odpór moją wiązanką, ale stawiam swe strofy w Sieci rzadko, bo z niej już nic potem odjąć pono nie sposób, przynajmniej bez decyzji prokuratury z pieczątką w kaburze... Jednak Stwórca/ stwórcy strof bogoprawdzianych jest nieznany, też i Stwórczyni się nie odnajdzie [choć matki uczyły nasze pradzieci gwary w gawrach], nie dam więc kontry {Aranie}, choć korci: Bogiem a prawdą szarp się z tym, a twardo bo Bogiem - a prawdą - zająć by się warto by rwać zęby murom w krat kę dy'ć swarno tu a gwarno no! Odpowiedz Link
arana przecinek i ... zaskoczenie! 31.07.18, 07:04 dar61 napisał: > > Ale od kiedym poznał wersje tego samego dzieła zawleczone w czeluść internetu i Internetu, cytowane na tak różne kopyta, to aż tęsknię czasem do kopyta pierworodnego > Masz całkowitą rację! Od razu pomyślałam o porównaniu z oryginałem wiersza poety, ale porzuciłam tę myśl, bo nawet jeśli ustaliłabym sprawę inkryminowanego przecinka, to i tak za mało wiem o twórczości Grochowiaka, o roli sacrum w jego poezji, żeby odpowiedzialnie wyciągać wnioski z obecności lub braku przecinka. To było o przecinku. A teraz o zaskoczeniu, bardzo miłym zaskoczeniu, o obrazie Dara recytatora i Dara poety. Jakże przyjemnie to sobie zwizualizować! Czy końcówka wiersza: a gwarno > no! ma coś wspólnego z manierą Białoszewskiego? Odpowiedz Link
bimota Re: niepoprawność czy zmiana? 30.07.18, 22:25 WATPLIWE TO "NAPROSTOWANIE"... JESLI BOG=PRAWDA I I=A, TO TO "BOGIAM A PRAWDA" JEST JUZ BEZ SENSU... COS NACIAGANE TE TLUMACZENIA ! Odpowiedz Link
dar61 Łopata czy rydel 30.07.18, 23:20 NA PEWNO ... [ałaaaa...] Na pewno zna Wątkozałożyciel wiele takich sformułowań związkofrazeologicznych, pewnie się nimi bezwiednie posługuje, zna a łapie je w lot - ale nie wyzywa ich od naciąganych a niezrozumiałych, - białych, a czarnych - mądrych a zrozumiałych - kocich a wężowatych - miękkich a mięsistych - prawych a spr...awdzonych. Tum skończył, a po słownikm rękę sięgajcą wstrzymał - a echo grało! -rało -ało -ło! Odpowiedz Link
arana Re: niepoprawność czy zmiana? 31.07.18, 07:05 bimota napisał: > WATPLIWE TO "NAPROSTOWANIE"... Nie upieram się. Przecież prosiłam o przedstawienie innych argumentów. Napisałam wręcz: Jesteśmy zatem obecnie na etapie zmian znaczeniowych w dotychczas stałym związku frazeologicznym. Tak to widzę. Ma ktoś inny pomysł? > > JESLI BOG=PRAWDA I I=A, TO TO "BOGIAM A PRAWDA" JEST JUZ BEZ SENSU... Dlaczego bez sensu? Przecież a ma w tym powiedzeniu znaczenie i. Pisał o tym Stefan: wymaga podkreślenia, że ,,a'' w tym wyrażansie oznaczał pierwotnie ,,i'' (tak jak dotychczas w języku czeskim). Nie był więc przeciwstawieniem tylko czystym połączeniem. Dopiero później lud wtórnie zinterpretował go jako przeciwstawienie. A tu masz opinię Bralczyka: Spójnik a w środku nie ma znaczenia przeciwstawienia, jest bardziej uroczystym synonimem spójnika i, jak np. piękny a mądry. Trochę jestem zdziwiona Twoim sprzeciwem, bo moja opinia zgadza się przecież ze słowami, które umieściłeś w jednym z wpisów: MOZE DZISIEJSZE ZNACZENIE JEST JUZ INNE OD PIERWOTNEGO ? MOZE PRAWDA DZISIEJSZA NIE JEST 100$ PRAWDA, MOZE BOG NIE JEST 100% PRAWDA... NIE JEST TO DZIS ABY TRAKTOWANE JAKO JEDNAK PEWIEN WYBOR MIEDZY 2 WARIANTAMI ? Odpowiedz Link
bimota Re: niepoprawność czy zmiana? 31.07.18, 15:09 Dlaczego bez sensu? BO BY OZANCZALO "PRAWDA A PRAWDA". JAKI TO MA SENS ? "Jak np. piękny a mądry. " CZY TU A DOSLOWNIE ZNACZY I ? A NIE BARDZIEJ "PIEKNY A (MIMO TO) MADRY" ? TO BY WRECZ OZNACZALO, ZE BOG RZADKO SYNONIMUJE PRAWDE. ROZNE WARIANTY ROZWAZAM, NIE MA CO SIE DZIWIC... O PRZECINKACH TEZ MI SIE NIE PODOBA... Odpowiedz Link
arana Re: niepoprawność czy zmiana? 31.07.18, 17:50 bimota napisał: > Dlaczego bez sensu? > > BO BY OZANCZALO "PRAWDA A PRAWDA". JAKI TO MA SENS ? Język nie kieruje się logiką formalną - wspominaliśmy o tym czasem. Maciej Malinowski przyznaje, że Mówiąc czy pisząc Bogiem a prawdą, podkreślamy – choć to trochę pleonazm – że rzecz dotyczy w istocie tego samego. Gramatycznie bowiem owa wyrażenie odpowiada wyrażeniu Bogiem i prawdą. A teraz spójrz na tekst z 1792 roku. Czy nie potwierdza powyższych ustaleń znaczeniowych > "Jak np. piękny a mądry. " > > CZY TU A DOSLOWNIE ZNACZY I ? A NIE BARDZIEJ "PIEKNY A (MIMO TO) MADRY" ? Ale to nie jest nasz dzisiejszy spójnik "i", to jest "i" przodków, "i" zachowane dziś - jak wspomniał Stefan - w języku czeskim. < TO BY WRECZ OZNACZALO, ZE BOG RZADKO SYNONIMUJE PRAWDE. Aaa, temu nie mam zamiaru przeczyć. Znalazłam Ci dwa przykłady zastosowane w różnych czasach. Pierwszy pochodzi z tekstu Wojciecha Bogusławskiego (1757 - 1829). Drugi jest autorstwa Bolesława Prusa (1847 - 1912) Pomyśl nad nimi i zwolnij mnie już z rozważań teologicznych. > O PRZECINKACH TEZ MI SIE NIE PODOBA... No to przedstaw swój punkt widzenia na nie. Odpowiedz Link
bimota Re: niepoprawność czy zmiana? 31.07.18, 22:54 A teraz spójrz na tekst z 1792 roku. Czy nie potwierdza powyższych ustaleń znaczeniowych WRECZ PRZECIWNIE. KONTEKST CALKIEM INNY... Ale to nie jest nasz dzisiejszy spójnik "i", to jest "i" przodków PRZYTACZACIE WSPOLCZESNE WYJASNIENIE ZWROTU I TWIERDZISZ, ZE SA ONE W JEZYKU PRZODKOW ? TO TAK JAK TLUMACZYC Z ANGIELSKIEGO NA ANGIELSKI... NO WIEC CO TO "I" KIEDYS OZNACZALO ? Znalazłam Ci dwa przykłady zastosowane w różnych czasach. Pierwszy pochodzi z tekstu Wojciecha Bogusławskiego (1757 - 1829) CO TO TA "KADENCYA" ? TE PRZYKLADY JESLI JUZ, TO JESZCZE BARDZIEJ MATACZA SPRAWE. ROWNIEZ PRZECINKOWĄ... DLA MNIE WSZYSTKIE POTWIERDZAJA, ZE A<>I. A PRZECINEK... CZEMU SLUZY ? CO OZNACZA ? Odpowiedz Link
arana kadencya 01.08.18, 07:39 bimota napisał: > > CO TO TA "KADENCYA" ? Kadencja - w literaturze: intonacja opadająca odcinka mowy, w polszczyźnie typowa dla zdania oznajmującego. W tekście Bogusławskiego wyraz użyty w znaczeniu zakończenia zdania. Odpowiedzi na inne pytania znajdują się w zalinkowanych tekstach - zajrzyj do nich. Odpowiedz Link
bimota Re: kadencya 01.08.18, 11:00 JAKIE MA BYC ZAKONCZENIE ZDANIA DO SLOWA MILOSC ?? Odpowiedz Link
arana Teraz moje pytanie 01.08.18, 11:27 bimota napisał: > JAKIE MA BYC ZAKONCZENIE ZDANIA DO SLOWA MILOSC ?? > Czy mieszkasz na ulicy Trybunalskiej? Odpowiedz Link
bimota Re: Teraz moje pytanie 03.08.18, 11:36 JESLI ODPOWIEDZI NIE TRZYMAJA SIE KUPY, TO DOPYTUJE... Odpowiedz Link
arana a za 50 ty. lat?... 31.07.18, 08:11 arana napisała: > > Jesteśmy zatem obecnie na etapie zmian znaczeniowych w dotychczas stałym związku frazeologicznym. za około 50 tys. lat ludzie będą zachodzili w głowę, dlaczego część Wielkiej Niedźwiedzicy nazywa się Wielkim Wozem, bo obecny dyszel – z powodu przesunięcia się najbardziej skrajnej gwiazdy – mocno się zakrzywi, a koła kompletnie się rozjadą. Vanitas vanitatum, jak mawiał ponurak Eklezjasta. Odpowiedz Link
keekees nie może być niepoprawne 31.07.18, 22:03 bimota napisał: > jest niepoprawnie, > a "Bogiem a prawda" poprawnie ?? > Ja znam tylko "między Bogiem a prawdą", nie wiedziałem, ze to niepoprawne. Zresztą - nie może być niepoprawne, jeśli ludzie tak nagminnie mówią. Odpowiedz Link
bimota Re: nie może być niepoprawne 31.07.18, 22:15 A co znaczy "poprawne" ? JEsli nie ma sensu, to wg mnie nie jest poprawne. Odpowiedz Link
keekees Re: nie może być niepoprawne 31.07.18, 22:26 bimota napisał: > A co znaczy "poprawne" ? JEsli nie ma sensu, to wg mnie nie jest poprawne. > Nie wiem własnie. Ty napisałeś, ze to niby jest niepoprawne. Odpowiedz Link
bimota Re: nie może być niepoprawne 31.07.18, 23:01 J A SKOPIOWALEM OD FILOZOFOW Z "MILIONEROW", A INNI TO POTWIERDZILI... CZYLI UZYWASZ SLOW, KTORYCH ZNACZENIA NIE ZNASZ... Odpowiedz Link
keekees Re: nie może być niepoprawne 01.08.18, 17:26 bimota napisał: > J A SKOPIOWALEM OD FILOZOFOW Z "MILIONEROW", A INNI TO POTWIERDZILI... > > CZYLI UZYWASZ SLOW, KTORYCH ZNACZENIA NIE ZNASZ... O które słowa ci chodzi? Odpowiedz Link
keekees Re: nie może być niepoprawne 02.08.18, 23:51 bimota napisał: > poprawnosc > Rozumiem znaczenie słowa poprawność. Odpowiedz Link