historyczno-sztuczny...

12.10.04, 23:59
Młodzi historycy sztuki w Warszawie z upodobaniem używają takiego
przymiotnika. Jak Wam się podoba? Bo mnie bardzo razi - ale czy słusznie?
Czasem bardzo wykształceni i niezwykle inteligentni ludzie tak mówią... Czy to
znaczy, że juz można?

pzdr
horatio

    • ala_sto Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 00:34
      h_hornblower napisał:

      > Młodzi historycy sztuki w Warszawie z upodobaniem używają takiego
      > przymiotnika. Jak Wam się podoba? Bo mnie bardzo razi - ale czy słusznie?
      > Czasem bardzo wykształceni i niezwykle inteligentni ludzie tak mówią... Czy to
      > znaczy, że juz można?

      Chcesz im zabronić? No i czy oni mówią z tym dywizem? Jestem ciekawa?

      Taki żargon. Zreszta trudno, żeby mówili historycznosztukowy. Zanadto sklepowo.
      A

      • emka_1 Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 00:45
        w krakowie się mawiało sztuczna historia, sztuczny historyk, a na studiujących
        na asp - sztuknięci.
        co prawda to prawda, trzeba być sztukniętym i to żdrowosad
        • millefiori Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 07:59
          Na UW ten termin funkcjonowal juz cwierc wieku temu i byl dobrze zasiedzialy.
          Podobno wymyslila go za swoich czasow studenckich obecna Pani Dyrektor IHS-u.
          • h_hornblower Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 08:34
            millefiori napisała:

            > Na UW ten termin funkcjonowal juz cwierc wieku temu i byl dobrze zasiedzialy.
            > Podobno wymyslila go za swoich czasow studenckich obecna Pani Dyrektor IHS-u.

            Prof M.P.?

            horny

            • millefiori Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 10:25
              Tak. Zapewne wyglosila pierwszorocznym wyklad inauguracyjny z uzyciem tegoz.
        • h_hornblower Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 08:37
          emka_1 napisała:

          > w krakowie się mawiało sztuczna historia, sztuczny historyk

          W Warszawie tez sie tak mówi

          > a na studiujących na asp - sztuknięci

          To mi sie podoba smile

          > co prawda to prawda, trzeba być sztukniętym i to żdrowosad

          Przesadzasz...

          pzdr
          horny
          • emka_1 Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 19:13
            ha, żadna przesadasad nie znam nikogo całkowicie normalnego smile

      • h_hornblower Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 08:31
        ala_sto napisała:

        > Chcesz im zabronić?

        Skąd to śmiałe przypuszczenie?

        Ja chcę tylko wiedzieć, czy u cioci na imieninach mogę tak pojechac nie
        narażając się na dokładkę klopsików? smile

        pzdr
        horny
        • ala_sto Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 08:36
          h_hornblower napisał:

          > ala_sto napisała:
          >
          > > Chcesz im zabronić?
          >
          > Skąd to śmiałe przypuszczenie?
          >
          > Ja chcę tylko wiedzieć, czy u cioci na imieninach mogę tak pojechac nie
          > narażając się na dokładkę klopsików? smile
          >

          Ato by oznaczało, że ciocia wykształcona i niezwykle inteligentna. A

          PS
          Coś z tymi klopsikami nie tak?

          • h_hornblower Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 08:40

            > Coś z tymi klopsikami nie tak?

            Wolę ciocię od klopsików smile I ona o tym wie...

            pzdr
            horny
            • ala_sto Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 09:03
              h_hornblower napisał:

              >
              > Wolę ciocię od klopsików smile I ona o tym wie...
              >

              Czyli macie takie samo poczucie estetyki języka. Klopsiki zabrać do domu i
              poczęstować ciocię na swoich imieninach. A
      • ardjuna Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 10:22
        ala_sto napisała:

        > No i czy oni mówią z tym dywizem? Jestem ciekawa?

        Wedle Zapisanego Prawa winni mówić bez dywizu, chyba że im chodzi o historię i
        sztukę. I to im należy uświadomić z całą surowością.
        • millefiori Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 10:27
          Gwoli scislosci: pisalo sie, wymawialo i wymawia sie z dewizem. Po ostatniej
          reformie pisowni zapisuje sie jako 1 wyraz. Glupio wyglada ta nowa wersja,
          przynajmniej dla mnie.
          • jacklosi Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 14:29
            millefiori napisała:

            > Gwoli scislosci: pisalo sie, wymawialo i wymawia sie z dewizem. Po ostatniej
            > reformie pisowni zapisuje sie jako 1 wyraz. Glupio wyglada ta nowa wersja,
            > przynajmniej dla mnie.

            To nie do końca jest prawda. Nie sądzę, aby ostatnia reforma miała cokolwiek
            wspólnego ze sztuczną historią. Od kiedy pamiętam, zawsze było tak, że były
            sklepy ogólnospożywcze i spożywczo-przemysłowe. O tym, czy dywiz jest czy go
            nie ma, decyduje relacja pomiędzy składnikami: jeżeli są równorzędne (artykuły
            spożywcze i przemysłowe), to dywiz, jeżeli jeden określa drugi (artykuły
            spożywcze ogólnie), to bez dywizu. Jeżeli coś dotyczy historii sztuki, to jest
            historycznosztuczne lub historycznosztukowe, bo nie dotyczy i historii i
            sztuki, tylko wycinka historii, dotyczącego sztuki.
            Ale problemem samym w sobie jest przymiotnik od sztuki. Dlaczego go tak
            naprawdę nie ma? Bo go wyparł przymiotnik "artystyczny" a sztuczność
            przerodziła się w cechę zupełnie odrębną? Może wobec tego
            historycznoartystyczny?
            • ardjuna Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 17:18
              jacklosi napisał:

              > Ale problemem samym w sobie jest przymiotnik od sztuki. Dlaczego go tak
              > naprawdę nie ma? Bo go wyparł przymiotnik "artystyczny" a sztuczność
              > przerodziła się w cechę zupełnie odrębną? Może wobec tego
              > historycznoartystyczny?

              A dziedzinę matkę nazywać historią artyzmu i problem zełba.
              • stefan4 Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 17:33
                ardjuna:
                > A dziedzinę matkę nazywać historią artyzmu i problem zełba.

                Natomiast dziedzinę babkę nazwać historią artretyzmu.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • ardjuna Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 17:43
                  stefan4 napisał:

                  > Natomiast dziedzinę babkę nazwać historią artretyzmu.

                  Strzyka w kolanie? To pewnie na zmianę pogody. Nasmaruj se opodeldokiem smile
                  • stefan4 Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 17:58
                    ardjuna:
                    > Strzyka w kolanie? To pewnie na zmianę pogody. Nasmaruj se opodeldokiem smile

                    Opodal czego? Mów, chłopcze, głośniej, bo mi się baterie w aparaciku wyczerpały.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • ardjuna Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 20:38
                      stefan4 napisał:

                      > Opodal czego? Mów, chłopcze, głośniej, bo mi się baterie w aparaciku
                      wyczerpały.

                      Ja Mu tu klasykę słowiańską cytuję, a On... ech! Opodal doków, dziadku, tych
                      londyńskich!
            • h_hornblower Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 17:48
              jacklosi napisał:

              > Ale problemem samym w sobie jest przymiotnik od sztuki. Dlaczego go tak
              > naprawdę nie ma? Bo go wyparł przymiotnik "artystyczny" a sztuczność
              > przerodziła się w cechę zupełnie odrębną?

              No, to naturalne, że ze sztuką tak jest smile

              Np. we francuskim jest tak samo. Sztuka "art" (łac. ars, artis) a przymiotnik
              "artificiel" znaczy to samo co nasz "sztuczny"...

              Tylko u nich od "ars" pochodzi jeszcze artistique...

              pzdr
              horny
              • ardjuna Re: historyczno-sztuczny... 13.10.04, 20:53
                h_hornblower napisał:

                > Np. we francuskim jest tak samo. Sztuka "art" (łac. ars, artis) a przymiotnik
                > "artificiel" znaczy to samo co nasz "sztuczny"...
                >
                > Tylko u nich od "ars" pochodzi jeszcze artistique...

                W niemieckim 'künstlich' takoż oznacza dziś jedynie 'sztuczny' (ale nie zawsze
                tak było). 'Artystyczny' zaś to 'künstlerisch'. Oboje od 'Kunst' = 'sztuka' (to
                z kolei od 'können' o pierwotnym znaczeniu 'umieć, wiedzieć, rozumieć').
                • jacklosi Re: historyczno-sztuczny... 14.10.04, 13:40
                  Ale już dla Rosjan исскуственный to chyba i sztuczny, i artystyczny(?)
                  • stefan4 Re: historyczno-sztuczny... 14.10.04, 14:42
                    jacklosi:
                    > Ale już dla Rosjan исскуственный to chyba i sztuczny, i artystyczny(?)

                    Artystyczny to raczej ,,художественный''.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja